Cykl Lily Bard

Dział założony z myślą o seriach i cyklach książkowych. Tu wszystko o naszych ulubionych bohaterach i ich przygodach ukazujących się w częściach.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Blair
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1468
Rejestracja: 26 mar 2011, 23:24

Cykl Lily Bard

Post autor: Blair »

Pierwszy tom cyklu Lily Bird - "Czysta jak łza"

Co łączy Lily Bard i Lisbeth Salander?
Obie są zabójczo inteligentne, obie skrywają tajemnicę z przeszłości i obie potrafią skopać tyłek.
Lily Bard unika towarzystwa i nie chce się z nikim zaprzyjaźniać. Trenuje karate, ćwiczy na siłowni i potrafi rozprawić się z każdym, kto jej podskoczy.
Kiedy znalazła zwłoki Pardona Albee, znalazła się w samym centrum śledztwa w sprawie morderstwa. Śledztwa, które będzie chciała rozwiązać sama...
Lily ma dostęp do informacji, których nie pozna nigdy policja. Ale czy zdoła zachować je dla siebie, jeśli komendant policji jest przystojny i wzbudza coś więcej niż tylko zaufanie?
Książki Charlaine Harris sprzedały się na świecie w kilkunastu milionach egzemplarzy. To pierwsza autorka, której siedem książek równocześnie znalazło się na liście bestsellerów „New York Timesa” i jedna z czterech pisarzy, których ebooki sprzedały się w nakładzie miliona egzemplarzy.


Potrzebowałam przerwy. Wkraczając do świata fantasy w księgarni, potrafiłam odnajdywać tylko pierwsze pozycje jakiś nieznanych autorek z powtarzającymi się motywami. Zakochany wampir, pragnący zmian demon, miłość nie mająca prawa istnieć lub co najlepsze – kochać czy nienawidzić? Nie chcę, aby ktokolwiek źle to odebrał – to mój ulubiony gatunek, nawet w różnych przejawach. Chciałam po prostu zmiany, tak na momencik.


Sięgnęłam po kryminał. Znałam autorkę i właściwie miałam do tego mieszane uczucia. Z jednej strony zaczęłam czytać przygody Sookie, gdzie zamknęłam książkę w połowie, ponieważ wyznaje zasadę, że czytanie zabiera mi czas wolny i powinien on być spożytkowany jak najlepiej. Z drugiej strony mam też za sobą cykl o Harper Connelly – dziewczynie, która po porażeniu piorunem zaczyna odnajdywać ludzie zwłoki. O dziwo druga seria autorki bardzo przypadła mi do gustu. Nawet po przeczytaniu ostatnich stronic czwartego tomu doszłam do wniosku, że żałuję, iż w najbliższym czasie nikt nie zapowiada kontynuacji. Tak więc dlaczego, nie dać szansy trzeciej serii ?


Na okładce brak szokujących obrazków. Jak w przysłowiu nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać – w końcu obie poprzednie prezentowały się z deko masakrycznie. Początek zapowiada się nieźle. Dowiadujemy się, że bohaterka jest po przejściach, ale jeszcze nie wiemy jakich. Autorka nie daje nam na samym początku trzykartkowego życiorysu, który może wprawić w osłupienie, albo uśpić. Punkt dla niej. Później Lily Bird – bo tak nazywa się dziewczyna, idzie o pierwszej w nocy na spacer, ponieważ stwierdza, że z przyczyn swojej przeszłości nie będzie w stanie zasnąć. Jak widać akcja zaczyna się już na samym początku. Bohaterka na swojej przechadzce przypadkowo zauważa jak ktoś zostawia w krzakach zwłoki. Nie wie co robić. Jeśli powiadomi policję, jej osobiste sprawy się upublicznią, jednak jeżeli tego nie zrobi, ciało będzie tam leżało, aż nie znajdzie go ktoś inny. W przeciągu czasu oczywiście postanawia rozwiązać sprawę i wspomóc bardzo przystojnego komendanta, który budzi w niej mordercze odczucia.


Bohaterka jest osobą wojowniczą, odważną, ale przede wszystkim zmienioną. Z każdą stroną dowiadujemy się o niej więcej. Wiemy, że sprzed prywatnej katastrofy prowadziła inne życie – dobre życie, ale nie potrafiła do niego wrócić. Przeżyła tragedię, której nie potrafiła zrozumieć nawet jej rodzina, więc odcięła się od niej i zaczęła robić wszystko automatem.


Byle nie myśleć, byle znów nie czuć.


Nie sądźcie jednak, że została słabą ofiarą – co to, to nie ! Lily wyciągnęła błędy ze swego postępowania i postanowiła coś z tym zrobić. Zapisała się na kurs samoobrony, który przyniósł jej nie tylko więcej korzyści niż by oczekiwała, ale także zaczął wzbudzać w niej radość i dawno skrywane uczucia … Stop! Może nie był to kurs? Może to ten przystojny sensei, który niedługo się rozwodzi?


Hmm … wspominałam już, że Lily pracuje jako sprzątaczka? Na przykład ja, po przeczytaniu streszczenia, wyobraziłam sobie starszą, zgarbioną kobietę w wytartym swetrze, zarzuconym na fartuch z siatką na głowie. W sumie byłoby to połączenie babci, kucharki i kloszardki, ale czy to moja wina, że w głowie mam najczęściej tak dziwne wizje? Od teraz wiem, że sprzątaczki mogą być o wiele, wiele młodsze i przede wszystkim sexy.


Powieść jest fascynująca, w odpowiednich miejscach zabawna. Wątek romantyczny jest tak umiejętnie wpleciony w fabułę, że nie przysłania głównej sprawy rozwiązania zagadki, co jest ogromnym plusem – przecież w końcu ludzie decydują się na czytanie kryminału. Do ostatniego momentu nie dowiesz się, kto jest mordercą, dzięki czemu napięcie cały czas rośnie. Trzeba zaczekać, aż główna bohaterka sama to wydedukuje – sam do tego nie dojdziesz, choć po głowie plączą ci się pytania w stylu :


Co robił tam o tej porze?
Czy skoro na tym zyskał najwięcej, byłby zdolny do czegoś takiego?
Jest to jedna z tych książek, przy których nie będziesz w stanie funkcjonować normalnie, jeżeli nie dokończysz. Nawet za cenę nie dospanej nocy …


Tak więc uważajcie na sprzątaczki !
Nigdy nie wiadomo ile tajemnic z waszego życia dzielą wraz z wami …


Moja ocena : 7/10
Ostatnio zmieniony 28 sie 2011, 17:24 przez Blair, łącznie zmieniany 1 raz.
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1296
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

A ja byłam za leniwa żeby sprawdzić jak lecą części po kolei, więc w efekcie okazało się, że przeczytałam od końca :-P czyli mam za sobą 3 i 2 część, a pierwszej jeszcze nie - ale to było niechcący ;-)
Nie polecam takiego galimatiasu, choć czytając część trzecią nie czułam, że czegoś (w sensie ważnych faktów, informacji itp.) mi brakuje. Natomiast, jeśli chodzi o ewolucję emocjonalną i afektywną bohaterki coś się traci (np. element zaskoczenia, możliwość pogłówkowania).
Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona poziomem tych kryminałów, w porównaniu do serii o Sookie to istna rewelacja. Co prawda trzecia część, w mojej ocenie, zdecydowanie lepsza niż druga, ale to raczej chwalebne. Zazwyczaj bywa tak, że z tomu na tom jest coraz słabiej - weny brakuje, schematy się powtarzają. A tu, jednak nie. Oczywiście Lily nie zmienia zawodu i nie zostaje nagle bizneswomen, nadal czerpie inspiracje z porządkowania cudzych domów, ale nie powala to nudą powielanego schematu.
Muszę przyznać, że książki mi się podobały - idealne na leniwe popołudnie ;-) w dodatku dość odświeżające po ostatnim zalewie zwierzołaczo-wampirzastych tragikomedii romantycznych. Nikt nie wzdycha z miełości, nie wgapia się namolnie nocami w obiekt swych uczuć, nie cierpi nachalnie i ekshibicjonistycznie na oczach milionów i nie zakochuje się na śmierć w pierwszym napotkanym facecie. Za to intryga jest solidnie zawiązana, nie ma oczywistych oczywistości i czytelnik chcąc nie chcąc zaczyna myśleć nad jej rozwiązaniem. Akcja toczy się sprawnie, bez zbytnich dłużyzn, ale też bez nadmiernego pośpiechu - nie jesteśmy bombardowani coraz to nowymi informacjami. Bohaterka nie nuży i nie męczy potokiem nadmiernie i nieadekwatnie wylewanych emocji. O jej przeżyciach i uczuciach dowiadujemy się raczej obserwując, jak próbuje się uporać ze swoimi problemami. Nie jesteśmy zalewani jej emocjami przez nadgorliwą autorkę, która nie docenia inteligencji i wrażliwości odbiorcy (co się ostatnio jakoś często mi przytrafiało).

Kolejne dwa tomy to:

Obrazek
Początkowo Lily sądzi, że zdarzył się wypadek. Jednak wkrótce okazuje się, że to trzecia „przypadkowa” śmierć...
Lily wolałaby się nie angażować, ale jako sprzątaczka ma dostęp do tajemnic, których nigdy nie pozna policja. Jest jeszcze jeden problem: długowłosy mężczyzna, który pojawia się wszędzie tam gdzie Lily i budzi w niej zdecydowanie nieczyste pragnienia.


Moja ocena: 6/10

Obrazek
Dill obiecał siostrze Lily wieczną miłość.
Ale czy wcześniej nie zapewnił innym wiecznego spoczynku?

Przed Lily długo odkładana wizyta w rodzinnym mieście. Co gorsze, okazja wymaga falbanek i koronek - jej siostra wyprawia wielkie prowincjonalne wesele. Ale przygotowań nie zdominują bezy, welony i kwiaty. Miejscowy lekarz i pielęgniarka zostali brutalnie zamordowani w swoim gabinecie, a dobrze znany Lily detektyw próbuje odnaleźć porwane dzieci. I wydaje się, że jest w to poważnie zamieszany jej przyszły szwagier. Lily ma tylko kilka dni, żeby dowiedzieć się, kim naprawdę jest Dill.


Moja ocena: 7/10
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2621
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Post autor: Kometa »

wiedźma z bagna pisze:A ja byłam za leniwa żeby sprawdzić jak lecą części po kolei, więc w efekcie okazało się, że przeczytałam od końca
Żeby nikt nie powielił tego błędu, oto prawidłowa kolejność:

1. Czysta jak Łza

2. Czyste Szaleństwo

3. Czyste Intencje

4. Czyste Sumienie
- jeszcze się nie ukazało
wiedźma z bagna pisze:Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona poziomem tych kryminałów, w porównaniu do serii o Sookie to istna rewelacja.
Ja myślę że wszystko w porównaniu z Sookie to rewelacja.

Ja sięgałam po tę serię z bardzo mieszanymi uczuciami. Z jednej strony bardzo podobał mi się Grobowy cykl Harris, z drugie zdruzgotał mnie Martwy aż do Zmroku, który sprawił że mam awersję na cykl Sookie i to awersję bardzo gwałtowną.

Zatem biorąc się za pierwszą książkę z cyklu byłam bardzo ostrożna i nie robiłam sobie żadnych nadziei. I zostałam mile zaskoczona. Te kryminały to świetne czytadła z dobrze zbudowaną intrygą, ciekawymi bohaterami (choć nie zachwycającymi) i dobrze poprowadzoną akcją. Jako że czytałam je jednym ciągiem to trudno mi powiedzieć która z książek była najlepsza... Chyba jednak faktycznie ostatnia, ale dwie pierwsze też nie pozwalały mi się od nich oderwać. Oceniam całość na 7 a nawet 7.5 na 10.

Naprawdę fajne, polecam!
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

A ja jestem właśnie w trakcie 3 części i też dołączę do grona wielbicieli serii ;-) Trudno jest mi określić, który jest lepszy - cykl o Harper czy Lily... może dlatego, że Harper czytałam już dawno, ale chyba jednak grobowy zmysł stoi u mnie wyżej.

Podoba mi się za to bardzo miejsce osadzenia historii. Uwielbiam czytać o tych małomiasteczkowych problemach, uprzedzeniach (choć czasem mam ochotę rwać włosy z głowy), opisy tego jak płynie tam życie. Tam każda afera, mniejsza czy większa, wzbudza szok i zainteresowanie, nie wspominając już o morderstwie, a większość sąsiadów ma poczucie, że obdarzenie kogoś dobra radą i przekonanie do ich "słusznej" drogi życiowej jest obowiązkiem porządnego człowieka.

Bardzo mi się podoba w bohaterce jej małomówność. Wdaje się w rozmowę, kiedy jest to niezbędne i nie gada po próżnicy, potrafiąc zgasić rozmówcę jednym oschłym "tak" albo "nie".

Jedna rzecz wydała mi się nie na miejscu w 3 części [spoiler]kiedy Lily wsunęła karteczkę o jednej z dziewczynek pod drzwi w motelu, gdzie był Jack. Bohaterka przez więszkość czasu zachowuje się bardzo praktycznie i nieco paranoicznie, dlatego zostawienie tej kartki wydało mi się bez sensu akurat w jej przypadku. Okazało się, że ktoś przeszukał ten pokój i rzeczywiście ją znalazł, ale gdyby Jack wszedł do środka z gościem (np. Dillem), który by ją podniósł pierwszy lub przeczytał treść. Albo tak jak było w książca ktoś przeszukał pokój dowiadując się, że Jack ma wspólnika. Wg mnie nie była to wiadomość, która nie mogła zaczekać kilku godzin, a mam wrażenie, że było idealnym (prawie) rozwiązaniem prowadzącym do tego by zabójca dowiedział, że Jack nie działa sam. A pierwszą podejrzaną o to raczej będzie Lily.[/spoiler]

EDIT a ja już po lekturze trójki i dzisiaj zauważyłam zapowiedź "Czystego sumienia" na 10 października :)
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2621
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Post autor: Kometa »

Oksa pisze:EDIT a ja już po lekturze trójki i dzisiaj zauważyłam zapowiedź "Czystego sumienia" na 10 października :)
Oh! Ależ ja będę czytać w tym nadchodzącym miesiącu! Naprawdę jest tyle fajnych premier, że aż się ślinię, a do tego dochodzi fakt że w październiku mam urlop :>

Co do samej serii jest naprawdę fajna i aż sama się sobie dziwię że tak nie mogę się doczekać na Czyste Sumienie.
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Dla zainteresowanych - "Czyste Sumienie" już wyszło i na merlinie jest za 13,41 zł (naturalnie przeze mnie już zamówiona 8-) )

Kometa: Oksa, jako że przekazujesz dobre wieści, to wyjątkowo cię nie opieprzę za skandalicznie krótki post. xD

Oksa: aj tam zrzędzisz, zobacz wyżej jak się rozszalałam, aż nuda czytać :-P
Ostatnio zmieniony 12 paź 2011, 07:28 przez Oksa, łącznie zmieniany 2 razy.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2621
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Post autor: Kometa »

Zastanawia mnie jedna rzecz. Gdzieś oczko moje czytało, a uszko moje słyszało, że Czyste Sumienie ma być ostatnią książką z serii Lily Bard. Jestem ciekawa czy to prawda. Z jednej strony uważam serię za naprawdę dobrą i wydaje mi się, że jej przeciąganie tylko by popsuło cały efekt. Z drugiej na pewno będę tęsknić za Lily i jej kryminalnymi przygodami. Sama nie wiem czy powitałbym wieść o zakończeniu serii z radością czy niekoniecznie...
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

No to spieszę Cię poinformować, że nie musisz się martwić (bądź odwrotnie - wedle życzenia), bo będzie jeszcze jedna część - piąta już wyszła w USA. I jeśli wierzyć Harris będzie też ostatnią. Poniżej wypowiedź dostępna na jej stronie w dziale FAQ
I am certain I’ll never write any more Lily Bard books, because I have nothing left in my head about her.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Anne
Żarłoczny Ghul
Posty: 781
Rejestracja: 30 paź 2009, 00:07

Post autor: Anne »

Tak piąte część będzie ostatnią. W sumie cieszy mnie to, że Harris nie zrobi z tej serii takiego tasiemca jak z Sookie.
Seria jest naprawdę niezła i szkoda by było gdyby autorka zniszczyła jej dobry wizerunek pisaniem kolejnym moim zdaniem niepotrzebnych już tomów.
Nothing is true. Everything is permitted.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Przeczytałam Czyste Sumienie i stwierdzam, że nie była jakoś specjalnie porywająca. Książka nie jest długa, mimo wszystko nadal ciekawa, więc przeczytałam ją bardzo szybko, a jednak nie czułam wielkiego przyciągania, żeby jej nie odkładać, a tym samym napięcia. W tej części, chyba jak w żadnej innej, wątek kryminalny miałam wrażenie jakby był naprawdę dodatkiem do wydarzeń w życiu Lily. Właściwie nazwałabym tę książkę "Kilka tygodni z życia Lily Bard. Dodatek specjalny - umiera mieszkanka Shakespeare." Gdzieś do połowy Lily pracowała, szła do siłowni, ćwiczyła, szła na pogrzeb, znowu pracowała, tęskniła za Jackiem, a na obrzeżach jej umysłu krążyło wspomnienie o zmarłej. Mordercę można było podejrzewać już dosyć wcześnie
[spoiler]wszyscy byli takim ewidentnym wyborem, a tu taka Becca - to ona była wtedy w budynku Deedry, znała sztuki walki i co najśmieszniejsze, to zaczęłam ją podejrzewać po przyjeździe jej "brata" - ich wspólna wyprawa celem zwiedzania świata śmierdziała ucieczką i może to dziwne, ale podejrzany wydał mi się też fakt, że jadą oni na nią razem. Czy facet nie miał przypadkiem własnego stałego zajęcia i czy nie podobało mu się ono? Nie brzmiał za każdym razem jakby miał misję do spełnienia?[/spoiler]
Nie powiem, żeby było źle, ale nie jestem jakoś wielce usatysfakcjonowana tą częścią.

Przed nami już ostatni tom, a w zapowiedziach wydawnictwa cicho sza o nim.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Blair
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1468
Rejestracja: 26 mar 2011, 23:24

Post autor: Blair »

Nie wiem dlaczego, ale pomiędzy pierwszą a drugą częścią zrobiłam sobie rok przerwy, jednak poszło z górki 8-) Nie trudno mi było jeszcze raz przywyknąć do pragmatycznego stylu myślenia głównej bohaterki. Później od razu sięgnęłam po "Czyste Intencje" i "Czyste Sumienie" i powiem szczerze, że chyba na razie to pierwsza i trzecia część zrobiły na mnie największe wrażenie.

W "Czystym Szaleństwie" za szybko domyśliłam się sprawcy, a w przed ostatniej części bardzo wyraźnie widać, że autorka bardziej skupiała się na stanie emocjonalnym Lily i jej aktualnych perypetii miłosnych. Nie było tego nad wyraz dużo, ale porównując "Czyste Sumienie" do części poprzednich po prostu nie da się tego nie zauważyć.
Oksa pisze:Podoba mi się za to bardzo miejsce osadzenia historii. Uwielbiam czytać o tych małomiasteczkowych problemach, uprzedzeniach (choć czasem mam ochotę rwać włosy z głowy), opisy tego jak płynie tam życie. Tam każda afera, mniejsza czy większa, wzbudza szok i zainteresowanie, nie wspominając już o morderstwie, a większość sąsiadów ma poczucie, że obdarzenie kogoś dobra radą i przekonanie do ich "słusznej" drogi życiowej jest obowiązkiem porządnego człowieka.
Co najśmieszniejsze w "Czystych Intencjach" pani Harris także zabiera nas do małego miasteczka, więc można powiedzieć, że powiela pewien "swój" cyklowy schemat, zmieniając przy tym większość bohaterów :-)
Szczerze? Nie przeszkadzało mi to :mrgreen: Wydaje mi się, że akcja przygód Lily po prostu musi trwać sobie w takiej małej mieścince...
Oksa pisze:Przed nami już ostatni tom, a w zapowiedziach wydawnictwa cicho sza o nim.
Właśnie. Może mi się wydaje, ale poprzednie tomy wyszły nad wyraz szybko, dlaczego zwlekają z zapowiedzią ostatniego? Jestem bardzo ciekawa jakie zwieńczenie tej historii przygotowała dla nas pani Harris.

Jednocześnie też stwierdzam, że po przygodach z Lily i Harper już bez żadnego wahania sięgnę po następną powieść kryminalną tej autorki. A Sookie? Cóż... nikt nie jest doskonały. ;-)
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton

ODPOWIEDZ

Wróć do „Serie, sagi i cykle”