Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Cykl o Lustrzanym Smoku
Autor Wiadomość
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2011-08-25, 09:19   Cykl o Lustrzanym Smoku

Eon #1 - Powrót Lustrzanego Smoka

Autor: Alison Goodman
Tłumaczenie: Dariusz Kopociński



"Kobietom nie przysługuje miejsce w świecie smoczej magii. W powszechnym mniemaniu wprowadzają pierwiastek zepsucia do rzemiosła lorda Smocze Oko, nie posiadają też fizycznej siły i żelaznej woli, niezbędnej do zjednoczenia się ze smokiem. Uważa się, że niewieście oko, zbyt często zapatrzone w siebie, nie potrafi ogarnąć natury świata energii".

Choć prawo panujące w Imperium Niebiańskich Smoków jest surowe, jeden z dwunastu kandydatów na ucznia lorda Smocze Oko zdołał ukryć przed światem swoją prawdziwą tożsamość. Stając do walki o przychylność Szczurzego Smoka, który na rok obejmie przywództwo nad duchowymi bestiami, chroniącymi kraj i cesarza, Eon podejmuje śmiertelne ryzyko.

To, czy zdoła ocalić siebie i wpłynąć na losy państwa, zależy od siły głęboko skrywanej natury...

Eon #2 - Eona. Ostatni lord Smocze Oko
Tłumaczenie: Dariusz Kopociński



Długo wyczekiwana kontynuacja najlepszej powieści fantasy 2008 roku. Powrót do orientalnej krainy pod panowaniem Niebiańskich Smoków. Czy uda się Eonie pokonać wszelkie przeciwności losu i stawić czoła wszystkim niebezpieczeństwom? Czy w smoczym Imperium zapanuje wreszcie pokój? Czy to koniec jej niesamowitych przygód?

Imperium Niebiańskich Smoków - od prawieków chronione przymierzem z dwunastoma duchowymi bestiami - chwieje się w posadach, gdy krwawy zamach stanu wynosi na tron fałszywego cesarza Sethona. Po śmierci dziesięciu lordów Smocze Oko tylko Eona, pierwsza od pięciuset lat kobieta w statusie lorda Smocze Oko, może ocalić kraj przed zagładą dzięki więzi z Lustrzanym Smokiem. Jednakże moc płynąca ze zjednoczenia z niebiańskim zwierzęciem nieoczekiwanie stanowi śmiertelne zagrożenie, gdy do głosu dochodzi siła ludzkiej natury: żądza władzy, zdrada, miłość i pożądanie...

Ode mnie: Ta dwuczęściowa pozycja okrzyknięta została powiewem świeżości w fantastyce... i owszem podobała mi się, ale nie przesadzałabym z tą bryzą :-P

W konstrukcji świata widać pomysły zaczerpnięte z chińskiej astrologii oraz pewne ceremonie, podejście do życia z Dalekiego Wschodu. I to mnie bardzo zainteresowało, poza tym sam pomysł związania smoków z człowiekiem - lordem oraz cel, jaki temu połączeniu przyświeca też był ciekawy.

Strasznie mnie w pierwszej części irytowała główna bohaterka, przez co powieść trochę mi się dłużyła. Otóż
Spoiler:

zażywała ona słoneczną używkę, aby zniszczyć w sobie kobiecość. Jej połączenie ze smokiem słabło, ona sama traciła swoje zdolności, ale nie! uparcie wciskała w siebie to cholerstwo nie zauważając w ogóle związku i nie poświęcając naprawdę dłuższej chwili na zastanowienie się czemu to Lustrzany Smok wybrał akurat ją. Z podkreśleniem na JĄ.



Pochodziła skąd pochodziła i to ją nauczyło nieufności do otoczenia, skrywania sekretów oraz kłamania ile wlezie, żeby ochronić własną skórę. Jak widać, nie jest to zbyt pociągająca bohaterka.

Drugą część oceniam o wiele lepiej. Jest ciekawsza i akcja jest szybsza, zaczęłam też doceniać cechy Eony. Mimo całej tej swojej listy wad nie można jej jednak odmówić odwagi, a nawet poświęcenia. Działała często w dobrej wierze, chociaż niestety nie zawsze kończyło się to dobrze dla innych. Uważam jednak, że autorka przynajmniej była konsekwentna w tworzeniu swoich postaci - dała im pewne cechy i historię, a oni podążali i działali zgodnie z tą charakterystyką. Z grubsza chodzi mi o to, że nie ma w tym sztuczności.

Niezłą postacią według mnie był lord Ido. Niezły też z niego skurczysyn, ale nie można się z nim w paru kwestiach nie zgodzić. Spoiler zakończenia 2 części
Spoiler:

Szczególnie w drugiej części. Trochę mi szkoda mimo wszystko, że zginął



Ogólnie obydwie części mogę ocenić na 8/10.

Polecam ;-)
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2011-08-25, 18:32   

Twój opis przypomniał mi o tej książce i pobiegłam do biblioteki wypożyczyć 1 część - muszę sobie przypomnieć dokładniej treść zanim wezmę się do tomu 2. Z tego co pamiętam uznałam kiedyś, że książka jest niezła, ale nie zbyt porywająca. Natomiast twój opis i opinia o 2 tomie sprawiła, że wrócę do tego cyklu.
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2011-09-07, 14:26   

Warto, warto, chociażby dla tego drugiego tomu. Autorka uniknęła w nim moim zdaniem wszystkich błędów z jedynki. Akcja jest szybsza, fabuła ciekawsza, a relacje między bohaterami bardziej emocjonujące. Niektórym nadal moga nie przypaść do gustu decyzje albo myśli bohaterki, ale hej, widać, że jej towarzysze też nie są tacy kryształowi. Czasem wymagają od niej wszystkiego, czego nie dane było jej się nauczyć, a gdy jej się nie uda jeszcze ją obwiniają, że się tego podjęła! No ale to już kwestia sporna czy mają rację. Czytaj Dorota :-P
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Majster 
Starszy Asystent Balsamisty


Wiek: 49
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 248
Skąd: Piastów
Wysłany: 2011-09-08, 09:55   

Mnie 2 tom troszeczkę rozczarował. Po prawdzie jest może dynamiczniejszy i jakby lepiej napisany, ale stracił sporo ze swojej wschodniej stylistyki. Jest jakby bardziej przetworzony i dostosowany dla "ludzi zachodu". Kwestie kobieco-feministyczne? także zostały potraktowane bardziej po europejsku. Przez to książka straciła sporo na świeżości i oryginalności, upodabniając się bardziej do typowej fantasy jakich przeczytałem już setki. Fabuła, może nie to że jest bardziej przewidywalna, ale staje się bardziej typowa dla zachodniej fantasy. Tyle że, jak zwykle co dla jednych jest zaletą, dla innych może być wadą ;-) . Tom 2 nie jest zły, ale niczym mnie nie zaskoczył, bardziej podobał mi się 1, ale to tylko moja subiektywna opinia :-)
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2011-09-08, 10:09   

Masz rację Majster odnośnie utraty klimatu wschodniej kultury. Chociaż nadal uważam 2 tom za lepszy, przyznaję, że gdzieś ta oryginalność, opisy ciekawych obyczajów zagubiły się w akcji w drugiej części. Co nie znaczy, że nie ma ich w ogóle. W dwójce jednak sprawy przybierają taki obrót, że czytelnik przestaje być zapoznawany z kulturą tego państwa, a raczej z codziennością życia jego mieszkańców i ich zwyczajów, jak to było w jedynce, bo na tę normalną codzienność zwyczajnie nie ma już miejsca...
Cytat:
Fabuła, może nie to że jest bardziej przewidywalna, ale staje się bardziej typowa dla zachodniej fantasy.

Zastanawia mnie, w którym momencie tak odczułeś? Bo mam pewne podejrzenia i może się zgrywają z Twoimi 8-)
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2813
Skąd: skc
Wysłany: 2012-01-25, 20:20   

Przeczytałam "Eona" i właściwie nie wiem jak go ocenić, mam mieszane uczucia. Książka mi się podobała, czytało się ją szybko i przyjemnie, lecz gdy głębiej się nad tym zastanowię widzę jej wady. Z pewnością zaletą jest ciekawy świat, inspirowany Dalekim Wschodem. Niestety miałam wrażenie, że był niedopracowany, zbyt skromnie opisany. Bohaterowie nie do końca byli realni, tak jakby trochę odcięci od Czytelnika, nie pozwalali mu do końca wniknąć w akcję i świat. Dodatkowo mnie osobiście irytowały niektóre postępowania co poniektórych postaci (patrz: miejscami główna bohaterka oraz
Spoiler:

Lady Dala gdy dowiedziała się, że Eon jest Eoną),

takie subtelne rzeczy w gruncie rzeczy. Jednakże z całą pewnością mogę stwierdzić, że autorka świetnie uchwyciła osobowość i postawę syna cesarza.
Ogólnie rzecz biorąc, książka ta jest dość nierówna. Do połowy było zwyczajnie średnio, niewiele rzeczy mnie wciągnęło czy poruszyło. Za to w drugiej połowie było na odwrót - akcja wciągnęła mnie bez reszty i zaintrygowała (zwłaszcza można to powiedzieć o zakończeniu, które zachęca do przeczytania kolejnego tomu). Można by się jednak przyczepić do zbytniej przewidywalności, przewidziałam większość ze zdarzeń. Niestety. No ale zaczynam tom drugi i mam nadzieję że będzie tak ciekawy jak to wskazuje zakończenie Eona.
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-01-26, 08:54   

Tak ogólnie to mogłabym się zgodzić z Twoją opinią, bo rzeczywiście było tak, że gnałam przez kolejne strony jak szalona, żeby się przekonać czy w końcu bohaterowie zorientują się, że rozwiązanie jest tuż przed ich oczami. Akcja była nieco przewidywalna, tak samo jak i osoba "Tego Złego" oraz jego zamierzenia.

A Dela to mnie wręcz wkurzała już do samego końca. Pocieszę Cię :-P
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2813
Skąd: skc
Wysłany: 2012-01-28, 19:19   

Ha! Skończyłam Eonę i jestem baardzo usatysfakcjonowana. Tom zdecydowanie lepszy od poprzedniego, a czytał się szybko i bardzo przyjemnie. Wydarzenia dużo mniej przewidywalne niż w pierwszej części. Akcja wartka, wciągająca i interesująca z dużą ilością często zaskakujących zwrotów. Podobało mi się też jej rozwiązanie, to jak autorka obmyśliła całą tę machinę wieloznacznych wydarzeń. Zakończenie również mi się podobało choć było w jakimś stopniu do przewidzenia.
Spoiler:

Spodziewałam się też, że wątek Kygo-Eona tak właśnie się potoczy, już w pierwszym tomie tak przeczuwałam. To było po prostu nieuniknione. :roll:

Deczko irytowali mnie niektórzy bohaterowie,na przykład Eona - tym swoim brnięciem w kłamstwa, tym niezdecydowaniem, łatwością z jaką dawała sobą manipulować. Ale było to też wartościowe dla książki, bo kto by chciał czytać o idealnej heroinie, której wszystko się udaje? To że tak brnęła w kłamstwa też da się uzasadnić, bo im więcej człowiek kłamie (a ona w końcu udawała przez tyle lat chłopca) tym przychodzi mi to z większą łatwością i z mniejszą kontrolą. Myślę więc, że było to zamierzeniem autorki. Tak właściwie gdy teraz sobie o tym pomyślę to już mnie nie irytuje, bo mam wgląd w całość akcji i patrzę z dystansu (tak jak już nie irytuje mnie Ryko, choć w czasie czytania miejscami zatrzaskiwałam książkę w pół zdania, gdyż już nie mogłam o nim czytać. Mimo że rozumiałam dlaczego taki jest i dlaczego tak postępuje.)
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-01-29, 11:42   

Nie tylko Eona brnęła w kłamstwa, ale i Kygo. Trochę się przy tym pogubili i wszystko pogmatwali, a jednak rozumiem ich wzajemną nieufność po paru ciekawych rewelacjach, które o sobie usłyszeli.
Ryko mnie irytował, chociaż też go rozumiałam. Za to jeszcze bardziej wkurzała mnie Dela. Była jak jakieś upierdliwe i łażące za Tobą wyrzuty sumienia, zapominała tylko przy tym, że sama prosiła Eonę o "pewne" rzeczy. Najlepiej jest zrzucić wszystko na kogoś innego.
Żaden z bohaterów nie mógł się pochwalić kryształową osobowością i to jest niewątpliwy plus tych książek.
A co do zakończenia to nie masz jednak wrażenia, że nie jest ono wcale tak do końca super, szczęśliwe i ach jak wszystko pięknie się ułożyło?
Spoiler:

Według mnie Eonę i Kygo czeka jeszcze wiele starć i wzajemnych oskarżeń. Ona nauczyła się radzić sobie sama, a on najchętniej mimo wszystko widziałby ją w roli uległej kobiety - tak jak został wychowany. Nie potrafili sobie nawzajem zaufać, no i właściwie to też łamali złożone przez siebie obietnice, tak więc zaczynają razem życie z pewnym nieprzyjemnym bagażem. Jak to rozwiążą - nie wiadomo, a jednak podobała mi się ta niejednoznaczność dobrego zakończenia. Pod wieloma względami Ido charakterem i sposobem bycia pasował do Eony bardziej. Szkoda tylko, że okazał się zdradzieckim i żądnym mocy skurczybykiem :-P

_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
  
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2813
Skąd: skc
Wysłany: 2012-01-29, 12:08   

Oksa napisał/a:
A co do zakończenia to nie masz jednak wrażenia, że nie jest ono wcale tak do końca super, szczęśliwe i ach jak wszystko pięknie się ułożyło?
Spoiler:

Szczęśliwe to ono jest tylko z pozoru. Z wierzchu: zwycięstwo, pokonaliśmy wroga, smoki wolne, Kygo żyje, ach, zapowiada się sielanka. A prawda jest taka, że kraj po tych wszystkich przeżyciach (kataklizmy, zmiany cesarzy, poniekąd rewolucja kulturalna, czyli kobieta lordem, smok smoczycą i strata perły - oznaki władzy, czyli tak właściwie podkopanie autorytetu cesarza) będzie się podnosił raczej wolniej niż szybciej. Eonę i Kygo czeka sprawdzian zaufania, współpracy i wzajemnego porozumienia... A wiemy, że z tym mają mały kłopot. Nie wyzbędą się tego tak łatwo, mimo że na końcu książki wydawało się, że już im się udało dopasować. To dopiero początek, taki pierwszy kroczek to ułożenia się w tym związku. Teraz wszystko to zależy od nich, jeśli teraz zaczną na nowo wikłać się w kłamstwa - marna ich przyszłość.
Oksa napisał/a:
Ona nauczyła się radzić sobie sama, a on najchętniej mimo wszystko widziałby ją w roli uległej kobiety - tak jak został wychowany.
To może być problem, ale niekoniecznie taki wielki. To że mu się umie postawić wydaje się mu podobać. Inaczej nie było by tego całego big love. Choć oczywiście może mu się to przejeść, gdy spędzi z nią więcej czasu.
Oksa napisał/a:
a jednak podobała mi się ta niejednoznaczność dobrego zakończenia. Pod wieloma względami Ido charakterem i sposobem bycia pasował do Eony bardziej. Szkoda tylko, że okazał się zdradzieckim i żądnym mocy skurczybykiem :-P
Z pierwszym się zgadzam, z drugiem już nie do końca. Ido by nią manipulował, cały czas przez całe życie. Nie umiała mu się przeciwstawić. Za to z Kygiem jakoś jej wychodziło. No i Kygo dałaby radę jeszcze zmienić, był reformowalny.

Zastanawia mnie, czy smoki całkowicie odeszły. W końcu Eona je widziała. Teraz są tylko opiekunami Ziemi bez swojego naziemnego personelu czy jednak jest szansa na powtórne zjednoczenia?

_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-01-29, 12:24   

Spoiler:

O ile dobrze pamiętam, to co jakiś czas miały się odradzać, czego przez przywiązanie do ludzi nie robiły. Teraz się odrodziły, myślę więc, że jest szansa w którymś pokoleniu na ponowne połączenie, tylko bez jaja. A wiadomo - może uda im się to w inny sposób? Albo tak jak piszesz zostaną w jakiś sposób opiekunami "z przestworzy" :)

Właśnie jak zobaczyłam, że odpisałaś o tym zakończeniu to pomyślałam też o tej innej kwestii - co się będzie działo z krajem po tych wszystkich wydarzeniach. Już nie wspominając o możliwości utraty autorytetu przez cesarza, ale smoki razem z lordami pomagali w utrzymaniu kraju w harmonii, zapobiegali wszelkim kataklizmom i takim tam. To dzięki Eonie, a będzie ona żoną obecnego cesarza, zniknęły one z ich świata. Ludność raczej nie zareaguje nieskończonym współczuciem na wieść, że były przetrzymywane na ludzkim planie i opadały z sił, większość będzie raczej zła na niemożność otrzymania magicznej pomocy.

Co do Ido, to owszem zgadzam się, pod tym względem bardziej pasuje do niej Kygo, ale chodziło mi akurat o takie rzeczy jak zrozumienie potrzeby połączenia ze swoim smokiem i wynikającej z tego siły, posiadania mocy i korzystania z niej, poczucia niezależności względem władców i oderwania się od ich polityki, wykorzystującej ich moce i połączenie ze smokami.

_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2813
Skąd: skc
Wysłany: 2012-01-29, 12:53   

Spoiler:

Oksa napisał/a:
Właśnie jak zobaczyłam, że odpisałaś o tym zakończeniu to pomyślałam też o tej innej kwestii - co się będzie działo z krajem po tych wszystkich wydarzeniach. Już nie wspominając o możliwości utraty autorytetu przez cesarza, ale smoki razem z lordami pomagali w utrzymaniu kraju w harmonii, zapobiegali wszelkim kataklizmom i takim tam. To dzięki Eonie, a będzie ona żoną obecnego cesarza, zniknęły one z ich świata. Ludność raczej nie zareaguje nieskończonym współczuciem na wieść, że były przetrzymywane na ludzkim planie i opadały z sił, większość będzie raczej zła na niemożność otrzymania magicznej pomocy.
Też o tym pomyślałam, ale to miało być tak, że smoki się odrodzą i odnowią ziemię (chyba tak?), więc może to odnowienie ziemi wprowadzi tę harmonię o której piszesz? Choć z drugiej strony kto to wie? Może smoki skoro się odnowiły (czyli odzyskały całą moc) same z siebie potrafią ustabilizować Ziemię?
Przynajmniej wiemy jak długo smoki były obecne w świecie przez swój naziemny personel - przez nieco ponad tysiąc lat. Pięćset lat spokojnego władania pełnia mocy, a potem pięćset lat od zniknięcia Lustrzanego Smoka, do tego plus minus sto lat zanim się zorientowali, że moc słabnie. (to tak nawiasem)
Co do niechęci ludu do Eony... Już sam fakt, że była kobietą lordem nie wpłynie korzystnie na jej wizerunek. Właściwie zdana jest tylko na autorytet Kygo - on będzie gwarancją jej bezpieczeństwa. A to że perły nie ma, można zwalić na Sethona - bogowie się wkurzyli, że nie ta osoba zostaje cesarzem (lub że Sethon się nim obwołał bezprawnie) i spowodowali zabranie perły. A Kygo autorytet zachowa jeśli smoki utrzymają harmonię, bo dobry władca = nie ma kataklizmów. Tak więc sprowadza się to do tego, czym zajmują się smoki i czy potrzymają kataklizmy.
Oksa napisał/a:
Co do Ido, to owszem zgadzam się, pod tym względem bardziej pasuje do niej Kygo, ale chodziło mi akurat o takie rzeczy jak zrozumienie potrzeby połączenia ze swoim smokiem i wynikającej z tego siły, posiadania mocy i korzystania z niej, poczucia niezależności względem władców i oderwania się od ich polityki, wykorzystującej ich moce i połączenie ze smokami.
Nie jestem do tego przekonana. Ale nie ma sensu tego rozważać, bo gdyby Ido nie był skurczybykiem, to by i tak stracili moc, a skoro jest to by zmanipulował Eonę, a ona by nie była mu tak przychylna.

_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-01-29, 13:00   

W sumie wiele rzeczy jest do rozważenia, ale cieszę się, że ani nie ma kolejnej części ani nie zostały rozwiane wszystkie nasze wątpliwości. Chętnie przeczytałabym coś jeszcze autorki, nawet książkę osadzoną w tym samym świecie, tylko w o wiele późniejszym okresie czasu i innymi bohaterami. A może jakiś prequel o przodkini Eony?

A tak poza tym, to podobają mi się amerykańskie okładki, chociaż ta druga wygląda okładkę gry RPG. Dlatego bardziej pasuje angielska okładka

EON

EONA
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2012-01-29, 19:07   

Te amerykańskie okładki są świetne. Szkoda, że nasze takie nie są. Ten smok w tle. Każdy zobaczy w nim to co chce. Ja widzę potęgę i tajemnicę. W naszych nie widzę niczego. Już się napaliłam na te książki i nie mogę się już doczekać kiedy dostanę je w swoje łapki.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-01-29, 19:34   

Ta nasza od pierwszej części jest całkiem fajna, mi się od razu rzuciła w oczy. Druga już mocno średnia, więc to amerykańskie tym razem świetnie wyglądają.
Wydaje mi się, że może Ci się spodobać, ale też nie do końca, kojarząc tak mniej więcej Twój gust ;-)

Autorka pracuje nad jakąś nową serią.
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org