Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Kroniki Żelaznego Druida
Autor Wiadomość
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2011-10-11, 18:14   

Trochę nie to mi chodziło. Gdyby było zora nie czepiałabym się bo zora to po białorusku gwiazda ale po co to i w środku i kto je tak naprawdę wstawił autor czy tłumaczka? Żeby było zora od razu nazwa sabatu kojarzyłaby mi się prawidłowo a tak dopiero jak zoria została powiązana z Gwiazdą Polarną to mi się skojarzyło. Cóż pewnie się czepiam ale czegoś trzeba :-P
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2011-10-11, 18:43   

Nie czepiaj się, nie czepiaj, bo bardzo lubię tę książkę i będę musiała wstąpić w szranki w obronie jej honoru ;-) . Jak dla mnie, to trzy Zorie były po prostu słowiańskie.
 
     
Panthera 
Starszy Asystent Balsamisty
Kotołak


Wiek: 38
Dołączyła: 28 Lis 2009
Posty: 288
Skąd: Gliwice/Bangkok
Wysłany: 2011-10-24, 14:33   

Zaczęłam czytać i nie wiem sama czy dotrwam do końca. Język jest taki młodzieżowo- podwórkowy, że jakoś nie bardzo do mnie przemawia. Niby pomysł fajny i ma... pfu miał potencjał ale... Główny bohater niby stary udający młodego ale między bogiem a prawdą nic a nic z tej starości, doświadczenia itd nie uraczyłam jeszcze a w sumie świat widziany jest z jego punktu widzenia czyli dokładnie z punktu widzenia małolata. Może gdyby narracja była inaczej prowadzona, można by sobie pomyśleć iż pan wie więcej i w ogóle się nie wychyla czyli jest prawie tajemniczy ale tutaj nic kawa na ławę, bleh.
_________________
“There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.”
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2011-10-24, 14:45   

Coś w tym na pewno jest... no ale cóż, logika logiką, a ja się zwyczajnie dobrze przy niej bawiłam :-P Mam tak nie raz, że po jakimś czasie zachwyt nad książką albo po dyskusji o niej, zwyczajnie mi przechodzi, albo w ogóle nie chce nawet o niej słyszeć. A tu, mimo że znam wady tej książki, nawet nie mam zamiaru się o nie kłócić, to i tak jest to przykład dla mnie pozycji, którą traktuje na luzie - bardzo, ale to bardzo czysto rozrywkowo. I mam nadzieję, że autorowi też przyświecała ta idea, bo... O.O no po prostu ustalmy, że tak było :-P
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Anne 
Junior Admin
Cesarzowa zła :D


Dołączyła: 30 Paź 2009
Posty: 781
Skąd: Raccoon City
Wysłany: 2011-10-24, 15:54   

Książkę przeczytałam ponieważ zachęciła mnie w sumie Czarownica, . Zachwycała się nad nią więc postanowiłam sprawdzić sama z czym to się je. W zasadzie książka nie jest zła i nawet dałabym jej dosyć sporo punktów jednak było w niej coś co mnie irytowało. W tym momencie muszę się zgodzić z Pantherą, ponieważ ona opisała dokładnie to co ja mam na myśli. Niby bohater jest wiekowy ale zachowuje się jak małolat. Ok ja wiem, że on chce robić za tego małolata jednak wydaje mi się, że stara się za bardzo i całość wychodzi bardzo komicznie.
Dla mnie wielkim plusem książki jest Oberon. Ten pies jest po prostu boski i tylko wyczekiwałam kolejnych scen z jego udziałem. :-D
_________________
Nothing is true. Everything is permitted.
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2011-10-24, 19:45   

I ten komizm mi się podoba - przynajmniej jest książka, przy której mogę się pośmiać, a nie zestresować albo usnąć :-)
Oberon oczywiście jest najlepszy.
 
     
Majster 
Starszy Asystent Balsamisty


Wiek: 49
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 248
Skąd: Piastów
Wysłany: 2011-10-24, 20:04   

Panthera napisał/a:
Główny bohater niby stary udający młodego ale między bogiem a prawdą nic a nic z tej starości, doświadczenia itd nie uraczyłam jeszcze a w sumie świat widziany jest z jego punktu widzenia czyli dokładnie z punktu widzenia małolata.

To dla mnie również największa wada tej książki, no ale takie chyba teraz trendy na świecie, wystarczy popatrzeć u nas na Kubusia Wojewódzkiego :mrgreen: Zresztą w każdej bajce jak jest coś oczywiście niedorobionego, to odciąga uwagę od reszty braków . Poza tym historia chwytliwa i szybka, nie ma czasu na szczegóły, przygoda goni przygodę. Szybkie tempo przysłania trochę liniowość fabuły, no ale nie ma się co czepiać detali. Miłą i bezrefleksyjny tomik, w sam raz do odciągnięcia od kłopotów i trosk codzienności. Powoli płowieją mi wspomnienia z lektury, zdarzenia z 1-szej części mieszają się ze zdarzeniami z 2-giej, za parę miesięcy będę pewnie ledwie je pamiętał ;-)
 
     
Blair 
Junior Admin


Wiek: 23
Dołączyła: 26 Mar 2011
Posty: 1459
Skąd: I tak nie trafisz
Wysłany: 2011-10-27, 19:05   

Przeczytałam "Na psa urok" i jestem zadowolona. Książka jest bardzo przyjemna w odbiorze, nie doszukałam się błędów gramatycznych, albo ortograficznych, które drażniłyby moje piękne oczka ;-)
Pomału biorę się za drugą część, która idzie mi jeszcze szybciej. Gdzieś doczytałam się, że autor napisał ją w pięć miesięcy - to trzeba mieć samozaparcie...

Właściwie to sięgnęłam po książeczkę dzięki waszym komentarzom XD
Jak widać - warto na nich polegać.
_________________
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton
 
 
     
Anne 
Junior Admin
Cesarzowa zła :D


Dołączyła: 30 Paź 2009
Posty: 781
Skąd: Raccoon City
Wysłany: 2011-10-27, 20:07   

Również za książkę zabrałam się dzięki opinii naszych forumowiczów. :mrgreen: Nie żałuję na pewno czasu jaki na nią poświęciłam i chociaż nie porwała mnie jak oczekiwałam to zasługuje na uwagę.
Podobnie jak Blair, powoli zabieram się za drugi tom. Mam nadzieję, że nie zabraknie w nim Oberona :mrgreen: :mrgreen:
_________________
Nothing is true. Everything is permitted.
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2011-12-19, 21:06   

Oczywiście - jest już drugi tom i trzeci też.
Tom drugi to "Raz wiedźmie śmierć".
Tom trzeci - "Między młotem a piorunem" (trochę za mało w nim Oberona.I z niecierpliwością czekam na czwarty, bo zakończenie wprowadza nowe zagadki - muszę poznać ich rozwiązanie.
Na stronie autora można też znaleźć dwa darmowe, ogólniedostępne (po angielsku) opowiadania, powiązane z cyklem.
 
     
Blair 
Junior Admin


Wiek: 23
Dołączyła: 26 Mar 2011
Posty: 1459
Skąd: I tak nie trafisz
Wysłany: 2011-12-22, 13:43   

Czarownico, ja też jestem już po trzeciej części i sądzę, że jest świetna! (chociaż Oberona było za mało!)
Szczerze powiedziawszy, to troszeczkę się zdziwiłam - myślałam, że będzie to trylogia... tak więc ktoś może wie ile dokładnie będzie części?

U mnie pierwsze miejsce i tak zajmuje fragment z drugiego tomu o sławnym "Chcę zostać ninja"... tego chyba nic nie pobije :-P
_________________
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton
 
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2011-12-22, 17:47   

Nie wiem, ile będzie tomów. ale w kwietniu 2012 roku ma wyjść czwarty. Pewnie ilość tomu będzie zależała od popularności i sprzedawalności. Mam nadzieję, że Rebis wyda tę książkę równie szybko co pozostałe.
Anne napisała:
Cytat:
Niby bohater jest wiekowy ale zachowuje się jak małolat. Ok ja wiem, że on chce robić za tego małolata jednak wydaje mi się, że stara się za bardzo i całość wychodzi bardzo komicznie

Jego zachowanie i pozowanie na małolata jest dość dokładnie wytłumaczone w następnych tomach. I to dość rozsądne wytłumaczenie.
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2011-12-30, 14:37   

W końcu przeczytałam Raz wiedźmie śmierć i Między młotem a piorunem. Moje wrażenia? Takie same jak po pierwszej. Peamów nie ma, ale przyjemnie się czyta. II część to konsekwencja wydarzeń z pierwszej coś jak w przysłowiu "kto sieje wiatr ten zbiera burzę". Druid musiał zmierzyć się z tym co było konsekwencją wydarzeń z pierwszej części. Poznajemy też kilka rzeczy z przeszłości Druida. Trzecia część to raczej wstęp do dalszej części, która zapowiada się ciekawie. Ciekawość budzi ostatnia z przepowiedni dot. świata, którą powiedziały syreny dla Orfeusza. Wszystkie poprzednie się sprawdziły czemu więc ta nie miała by się sprawdzić. Bo Druid coś wymyśli? Poczekamy zobaczymy. Pomysł z ochrona od piorunów był przedni. :-P
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2813
Skąd: skc
Wysłany: 2012-01-20, 18:28   

Dorotka tak zachwalała Druida, że się trochę rozczarowałam, ponieważ jak dla mnie było po prostu dobre, żadne cudo. Trzeba tę książkę odbierać jako swego rodzaju żart autora, a ja po prostu nie byłam na to przygotowana i zorientowałam się za późno - tak było w/po pierwszym tomie, lecz już następny przyszedł mi o wiele lżej, bo wiedziałam, co mnie czeka. W efekcie bawiłam się znakomicie. Drugi tom jest chyba najlepszy z dotychczasowo przez ze mnie przeczytanych.
Nie spodziewałam się takiego bohatera, kompletnie mnie zaskoczył. Wyobrażałam go sobie całkowicie inaczej. Ogólnie rzecz biorąc, Atticus jest świetną postacią, lecz jak na mój gust był zbyt, hmm, dzisiejszy i bezpośredni? W każdym razie zabrakło mi czegoś, co jednak by pokazywało jego wiek, był za bardzo nowoczesny. Ale to chyba tyle zarzutów co do niego. Za to trzeba wspomnieć o boskim humorze, przez który nie raz nie dwa śmiałam się na głos, a nie tylko cicho pod nosem.
Jeśli chodzi o akcję to podobała mi się jej szybkość i dynamiczność, a także fakt, że mocno wciąga. Oraz oczywiście tło zdarzeń, taka celtycka, druidzka oprawa - lubię te klimaty. Może trochę miałam kłopotów w zorientowaniu się, z której mitologii był który bóg, głównie w trzecim tomie, ale nawet to nie zepsuło mi przyjemności czytania. Zauważyłam niestety zbyt wiele nieścisłości i trochę mi to przeszkadzało. To chyba jedyna wada warta wspomnienia, lub jedyna wada w ogóle.
Nie mogę się doczekać kolejnego tomu, po prostu muszę go dostać w łapki.
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2012-01-21, 12:14   

Sophie napisał/a:
Ogólnie rzecz biorąc, Atticus jest świetną postacią, lecz jak na mój gust był zbyt, hmm, dzisiejszy i bezpośredni? W każdym razie zabrakło mi czegoś, co jednak by pokazywało jego wiek, był za bardzo nowoczesny.


Też tak uważałam Sophie, ale w trzecim tomie znajdziesz przynajmniej jako taki wytłumaczenie takiego zachowania Atticusa. Jest logiczne, ale nie przemawia do mnie w 100%. Ktoś kto jest znacznie młodszy nie potrafił tak się przeobrazić, a Atticusowi przyszło to bez problemu. I to bez problemu najbardziej razi.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org