Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: WereWolf
2011-08-15, 19:41
[txt] destrakszyn - Międzyczas
Autor Wiadomość
destrakszyn 
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Ostra jak komar


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Sie 2010
Posty: 974
Skąd: skc
Wysłany: 2010-10-17, 20:54   [txt] destrakszyn - Międzyczas

Króciutki tekst, pocz?tkowo maj?cy by? cz??ci czego? wi?kszego, ale co? wi?kszego nie zosta?o sprecyzowane i zaplanowane, tote? pomys? poszed? do szuflady (a raczej do pliku "Opowiadania i inne takie").


Drobinki kurzu, które zabra? wraz z sob?, wirowa?y wokó?. Nie opada?y. Nie by?o grawitacji, nie istnia?a wi?c ?adna si?a, która ?ci?ga?aby je w dó?.
On nie wirowa?. To miejsce nale?a?o do niego. Lgn??o jak kociak. By?o gotowe. Gotowe na spe?nienie ka?dego ?yczenia. Nie mia? ?adnych. Wystarczy?a mu sama ?wiadomo?? mo?liwo?ci bycia twórc?, bycia bogiem.
Na razie.
Zanim zacznie tworzy?, najpierw b?dzie niszczy?. Usuwa? chorob?, by nie skazi?a nowego, zdrowego plonu. U?miechn?? si?. U?miech wampira. U?miech boga. U?miech Lokiego.
Ju? male?k? cz??? choroby mia? za sob?. Na razie odci?? dwie chore ga??zki, niemal nic nie znacz?ce. Na powalenie pnia by?o jeszcze za wcze?nie. Du?o za wcze?nie. By bóg mia? si??, musi mie? wyznawców. Jego wyznawcami by? strach. Coraz wi?cej strachu. Na razie niewiele. By?o jeszcze za wcze?nie. Du?o za wcze?nie. Za ma?o ?mierci. Za ma?o strachu. Musz? si? ba?. By? bogiem zniszczenia. Loki.
Najpierw zabij swoich wrogów. Potem ich rodziny. Przyjació?. Wszystkich, którzy mog? by? ska?eni wrogiem. Wszystkich, którzy mog? obróci? si? przeciwko tobie. Nie pozwól na to. Musz? si? ba?. Musz? wiedzie?, dlaczego umieraj?. D?ugo umieraj?.
Przyoblek? twarz w mi?y, ludzki u?miech. Bóg pojawi si? na jego obliczu ju? nied?ugo. Bardzo nied?ugo. Uniós? d?onie, przesun?? palcami w nico?ci. Krwistoczerwona ró?a zmaterializowa?a si? przed nim. Prawie s?ysza? jej szepty. Uj?? kwiat delikatnie.
Zrobi? krok, wynurzaj?c si? z Mi?dzyczasu.

Ka?da kobieta zna to uczucie.
Podniecenie, zmieszane z oczekiwaniem. Obawa, ?e zrobisz z siebie kretynk?. Pragnienie ujrzenia w jego oku b?ysku podziwu, b?ysku po??dania. Nawet je?li to zwyk?e wyj?cie do kina. Chcesz tego. Nawet je?li dalej si? nie posuniesz.
Oczekiwanie jest zdwojone, gdy posuniesz si? dalej. Daleko. Daleko za dalej. Tak daleko, ?e nikt by ci? o to nie pos?dzi?. ?e zosta?oby tylko zdumienie. I przera?enie.
Ju? nied?ugo. Cieszysz si?? Oczywi?cie, ?e si? cieszysz. Jeste? nienasycona. Zawsze gotowa na odpowiednie przyj?cie. Daj mi si??, l'athen. L'athen. Podoba ci si?? To dobrze. Jeste? moj? l'athen.
L'athen. Enyo.
Patrz, za oknem. Idzie. Zobacz! Czerwona ró?a! Dla nas! Lubi? ró?e. A ty? Nie wiesz, co to? Poka?? ci, ale pó?niej. Mi?dzyczas spe?ni ka?de moje ?yczenie.
Mi?dzyczas jest nasz, l'athen. Twój i mój. Nie jego. Mi?dzyczas nie nale?y do Lokiego. Enyo zabije Lokiego. On jest podróbk? boga. Ja mam boga w sobie, prawda, l'athien, Enyo?
_________________


Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.
 
 
     
M_and_M
[Usunięty]

Wysłany: 2011-02-25, 17:56   

A jest szansa na to, ze co? wi?kszego zostanie sprecyzowane i zaplanowane? Ch?tnie poczytam o kolesiu ow?adni?tym ob??ka?cz? mani? wielko?ci i niezrównowa?onej kobiecie, bo tak to odbieram.
"Jego wyznawcami by? strach."- to mi jako? nie pasuje, nie wiem, czy jest napisane b??dnie, nie znam si? na tym, ale jako? mi sie nie widzi ??czenie liczby mnogiej wyznawców ze strachem.
"Daleko. Daleko za dalej. " - tego nie rozumiem, tak to mia?o byc? Mo?e po prostu nie odczytuje tego w odpowiednim kontek?cie.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org