Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Seria Fever
Autor Wiadomość
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2010-07-30, 19:01   Seria Fever

Kroniki Mac O’Connor #1 - Mroczne szaleństwo



„Nazywam się MacKayla, w skrócie Mac. Jestem widzącą sidhe, tą, która widzi elfy. Z tą świadomością pogodziłam się dopiero niedawno i bardzo niechętnie. Moja filozofia jest bardzo prosta – każdy dzień, kiedy nikt nie próbuje mnie zabić, to dla mnie dobry dzień. Ostatnio nie było ich wiele. Szczególnie od czasu, gdy zaczął pękać mur dzielący świat ludzi i elfów. Z drugiej strony, od tego czasu żaden widzący sidhe nie miał dobrego dnia”.

Kiedy siostra MacKayli została zamordowana, pozostała tylko jedna wskazówka dotycząca okoliczności jej śmierci – enigmatyczna wiadomość na poczcie głosowej Mac. Dziewczyna jedzie do Irlandii w poszukiwaniu odpowiedzi i wkrótce odkrywa, że stoi przed nią jeszcze większe wyzwanie – pozostanie przy życiu na tyle długo, by zapanować nad mocą, której istnienia nie była nawet świadoma - darem, który pozwala jej spojrzeć poza świat ludzi, w niebezpieczne dziedziny elfów...

Gdy Mac zagłębia się w tajemnicę śmierci siostry, każdy jej ruch śledzi mroczny, tajemniczy Jericho... a jednocześnie zbliża się do niej bezlitosny V’lane – elf, który sprawia, że seks staje się dla ludzkich kobiet uzależnieniem. Granica między światami zaczyna pękać, a prawdziwa misja Mac staje się oczywista – musi odnaleźć nieuchwytną Sinsar Dubh, zanim ktoś inny zdobędzie wszechpotężną Mroczną Księgę. Ponieważ ten, kto pierwszy do niej dotrze, zdobędzie całkowitą władzę nad oboma światami...

Seria składa się z 5 tomów: Darkfever, Bloodfever, Faefever, Dreamfever oraz Shadowfever. Ukazuje się nakładem wydawnictwa MAG.


Komentarz: O czym jest - opis książki znacie. Tym o czym nie jest to na pewno o zwykłej dziewczynie, poznającej super tajemniczego i przystojnego chłopca, wielkiej miłości między nimi z elfim światem w tle. Nie ma co liczyć na delikatne pocałunki i romantyczne wywody.

Otóż nie. Jest to świetnie skonstruowane urban fantasy, seria pełna tajemnic (nic nie jest tym, czym się na początku wydaje), pozbawiona zarówno schematycznej fabuły, jak i bohaterów. Wydawca będzie Wam wmawiał poprzez opis na okładce, że jest to mroczna powieść... i tym razem możecie mu spokojnie uwierzyć.

Bohaterowie. A może raczej antybohaterowie? Żadnej z postaci nie jestem w stanie określić jako definitywnie dobrej (nawet wydającej się w pierwszej części kryształowej Aliny - zamordowanej siostry głównej bohaterki) bądź złej. Szarości, cienkie granice i jeszcze raz szarości.

Ograniczę się do przybliżenia dwójki z nich. Główna bohaterka Mac to wdzięczne 22-letnie dziewczę nadużywające słów "piękny" i "śliczne" (wrrr) oraz chętnie opisujące aktualny stan swojego odzienia. Pierwsza część serii to narracja z punktu widzenia osoby, która wydaje się nazbyt często czytelnikowi ograniczona, uparta, irytująca, zarozumiała i zapatrzona we własny czubek nosa. Autorka wrzuca tę tryskającą bardziej i mniej ciętymi uwagami Barbie w sam środek "miasta wilków", w którym ona jest jagnięciem. I pokazuje z jakiego rodzaju gliny jest ona naprawdę ulepiona, pokazuje kobietę, której determinacja i chęć ukarania mordercy siostry nie pozwala na podwinięcia ogona i rezygnację. Tak, nie jest ideałem, ale szybko się uczy na własnych błędach, wiedząc, że jeśli chce przeżyć to czas zmienić nastawienie i przestawić nieco z własnego widzimisię.

Uwielbiam postać, którą stworzyła Moning za jej "namacalność" i wrażenie realności. Seria ta ukazuje jej ewolucję, która nie następuje ani szybko ani gwałtownie, jest uzasadniona i dobrze wyważona. Patrząc na nią z punktu widzenia całej serii napiszę jedynie, że nigdy nie będzie się Wam wydawała idealna ani nie będziecie przyklaskiwać każdej jej decyzji. Pewnie znajdziecie mnóstwo lepszych kreacji (ja znam). Tylko czy ktoś lubi ideały? Ja nie. Nie jestem lepsza czy mądrzejsza. Mac to kawał bohaterki razem ze swoimi wzlotami i upadkami.

"W tamtym czasie byłam ślepo na wszystko, co się wokół mnie działo. W tamtym czasie miałam dwadzieścia dwa lata, byłam śliczna i do niedawna moim największym zmartwieniem było to, czy Revlon przestanie produkować mój ukochany odcień różowego lakieru do paznokci (...)".

Barrons. Mój absolutny numer 1 wśród postaci męskich (mimo, że są pewne kwestie, które mnie w nim przerażają i odpychają). W mojej opinii ta postać nie zmienia się zbyt mocno, jedynie z każdą częścią poznajemy go po prostu coraz lepiej. Jest seksowny, arogancki, inteligentny, pewny siebie, brutalny i czasem zachowuje się jak palant. Nie nazwałabym go do końca bohaterem. Jest też lojalny i szczery wobec siebie, jeśli uzna jakąś prawdę – nawet taką, która mu cholernie nie pasuje – będzie starał się ukształtować maksymalnie otaczającą go rzeczywistość na jego upodobanie akceptując stan rzeczy. Jest konsekwentny i zadowolony z życia jakim by nie było, nie oczekujcie po nim biadolenia na Tragiczną Przeszłość czy co tam jeszcze.

"Znam ludzi, panno Lane. Myślą, że chcą umrzeć, czasem nawet tak mówią. Ale nigdy nie mówią poważnie. W ostatniej chwili kwiczą jak świnie i bronią się jak diabli".

Kwestia techniczna - myślę, że nie byłoby złym pomysłem zaczekać z samym czytaniem aż wyjdą następne części, ponieważ każda z nich kończy się cliffhangerem (grr zabić za to!). Po pierwszej części pewnie tego w ogóle nie odczujecie, ale w kolejnych już cholernie.

Części z Was ta książka się nie spodoba, inni uznają, że jest całkiem niezła i przejdą przez całą serię, ale gwarantuję że znajdą się i Ci, którzy będą mieli ochotę zamknąć się z nią w pokoju warcząc na każdego biedaka, chcącemu przerwać im w lekturze ;-)

Mały cytacik ;-)

"This is becoming a habit Ms. Lane," Barrons said dryly, glancing briefly up from the book he was examining when I burst into the store.

I slammed the door behind me and began locking it.

He raised his head again at the sound of dead bolts ratcheting home and dropped the book on a table. "What's wrong?"

"I think I'm going to be sick." I needed to wash. With scalding water and bleach. Maybe a hundred showers would be enough.

"No, you won't. Concentrate. The urge will pass."

I wondered if he was really so sure about that, or if he was just trying to condition me with constant denials, to keep me from puking on his precious sofa or one of his priceless rugs.

"What happened? You're white as a sheet."

I glanced at Fiona behind the cashier's counter.

"You may speak freely in front of her," he said.

I moved to the counter and sank back against it for support. My legs were shaking, my knees weak. "I saw another one," I told him.

He'd turned with me as I'd moved. Now he stopped with his back to the end of a heavy, ornate bookcase. "So? I told you you would. Was it so hideous? Is that what this is about? It frightened you?"

I took a deep breath, fighting tears. "It knows I saw it."

Barrons' mouth fell open. He gaped at me a long moment. Then he turned and punched the end of the bookcase so hard books went crashing to the floor, shelf after shelf. When he whirled back around, his face was drawn with fury. "Bloody hell!" he exploded. "Un-fucking-believable! You, Ms. Lane, are a menace to others! A walking, talking catastrophe in pink!" If gazes could scorch, his would have incinerated me where I stood. "Didn't you hear a thing I told you last night? Weren't you even listening?"

"I heard every word you said," I said stiffly. "And for the record, I don't always wear pink. I often wear peach or lavender. You braced me for another Gray Man or Hunter or Shade. You didn't brace me for this."
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
  
 
     
bizonicatoja
[Usunięty]

Wysłany: 2010-07-31, 10:42   

Zacz??Â?am czyta??, jestem na ok. 150 stronie 1 cz??Â?ci i juÂ? mog?? powiedzie??, Â?e mi si?? podoba.
Og??lnie ksiÂ?Â?ki z nurtu tzw. urban fantasy ostatnio bardzo mi odpowiadajÂ?, a to jest caÂ?kiem niezÂ?e urban fantasy, z odrobinÂ? czarnego humoru.
Dodam tylko, Â?e naprawd?? warto si??gnÂ??? po wersj?? angielskÂ?, j??zyk jest w miar?? prosty (wydaje mi si??, Â?e prostszy niÂ? np. w Anicie Blake). Ja znam j??zyk biernie (tzn. czytam i rozumiem duÂ?o duÂ?o wi??cej niÂ? m??wi??), ale dla mojego dobra by nie wypaÂ??? z obiegu czytam po angielsku. ZaletÂ? serii jest rzeczywiÂ?cie to, Â?e jest nieoficjalnie, ale doÂ??? dobrze przetÂ?umaczona, wi??c po przer??bkach mam w pdf wersj?? angielsko polskÂ? w kolumnach, jak czegoÂ? nie zrozumiem, to rzucam okiem na polski odpowiednik.
 
     
Onyks 
Weteran


Wiek: 37
Dołączyła: 21 Sty 2010
Posty: 75
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-07-31, 11:06   

PrzeczytaÂ?am 4 pierwsze cz??Â?ci i mog?? powiedzie??, Â?e mi si?? podobaÂ?o. GÂ???wna bohaterka mnie rozbrajaÂ?a, zwÂ?aszcza na poczÂ?tku swoim zachowaniem i upodobaniami, ale p??Â?niej si?? zmienia troch??, wi??c mogÂ?am z niÂ? wytrzyma??. Plusem tej serii sÂ? niespodziewane zwroty akcji. Nigdy nie wiadomo, jak si?? kt??raÂ? sytuacja rozwinie i sko??czy. ByÂ?o teÂ? troch?? moment??w, gdy p??kaÂ?am ze Â?miechu, w tym zwÂ?aszcza potyczki Mac-Kayli i Baronssa. Minusem, Â?e ksiÂ?Â?ki ko??czÂ? si?? w momentach tak ciekawych, Â?e na nast??pny tom czeka si?? gryzÂ?c palce ze stresu. Nie powiem, Â?ebym byÂ?a szczeg??lnie zachwycona, ale przeczytaÂ?am Â?wietnie si?? przy tym bawiÂ?c.
 
     
magosia
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-03, 08:23   

Ja nie przeczytaÂ?am ale pochÂ?on??Â?am te ksiÂ?Â?ki i teraz czekam na nast??pnÂ? cz??Â??? kt??ra jest zapowiadana na stycze??
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2010-08-03, 10:41   

Cytat:
Ja nie przeczytaÂ?am ale pochÂ?on??Â?am te ksiÂ?Â?ki i teraz czekam na nast??pnÂ? cz??Â??? kt??ra jest zapowiadana na stycze??


Ano wÂ?aÂ?nie ja tak samo, ludzie w pracy si?? ze mnie Â?miali, Â?e si?? odludek robi??, bo od kilku dni w og??le mnie nie byÂ?o sÂ?ycha?? (kiedy czytaÂ?am). O tym caÂ?ym pochÂ?anianiu to nie powiem co juÂ? myÂ?li m??j mÂ?Â? :roll:
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
magosia
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-04, 08:13   

Ale Â?eby sko??czy?? 4 cz??Â??? w takim momencie to juÂ? sadyzm ze strony autorki!
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2010-08-04, 10:28   

Tym bardziej, Â?e trzeba czeka?? do stycznia (o losie!) na nast??pnÂ? cz??Â??? :evil: No c??Â?, pozostaje czeka??... Masz jakieÂ? teorie na temat tego, kim jest Barrons? Bo mi si?? juÂ? ko??czÂ? pomysÂ?y, Â?aden do ko??ca nie pasuje.
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Anne 
Junior Admin
Cesarzowa zła :D


Dołączyła: 30 Paź 2009
Posty: 781
Skąd: Raccoon City
Wysłany: 2010-08-04, 15:14   

Nie potrafi?? si?? przekona?? do tej serii. PrzeczytaÂ?am trzy tomy i musz?? stwierdzi??, Â?e mi si?? nie podoba.
M??czyÂ?am si?? podczas czytania poniewaÂ? nie mogÂ?am si?? wczu?? w losy bohater??w. Nie wiem czy si??gn?? po kolejne cz??Â?ci. Chyba starczy mi trauma po tym co juÂ? przeczytaÂ?am.
_________________
Nothing is true. Everything is permitted.
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2010-08-04, 18:07   

I musz?? przyzna??, Â?e ksiÂ?Â?ka mnie rozczarowaÂ?a. No moÂ?e nie ksiÂ?Â?ka, ale gÂ???wna bohaterka. Przynajmniej w pierwszym tomie. Ja rozumiem jej ciÂ?Â?kie przeÂ?ycia, ale momentami mnie potwornie denerwowaÂ?a. PrzyjechaÂ?a do obcego miasta, zetkn??Â?a si?? z czymÂ? jej nieznanym i strasznym, a zachowywaÂ?a si?? jak rozkapryszona ... primadonna. I wÂ?aÂ?nie jej wymagania w stosunku do Barronsa mnie dobijaÂ?y. Czy ona naprawd?? uwaÂ?aa, Â?e kaÂ?dy musi ta??czy?? tak jak ona zagra. W ko??cu facet jej nieraz pom??gÂ? (nie m??wi?? Â?e nie bez korzyÂ?ci wÂ?asnych), ale te jej Â?Â?dania. MusiaÂ?a mu si?? naprawd?? podoba?? jeÂ?li to wytrzymywaÂ?. Ja bym nie wytrzymaÂ?a i bez wzgl??du na konsekwencje wykopaÂ?abym gdzie pieprz roÂ?nie. Ale moÂ?e z drugiej strony to dodaje ksiÂ?Â?ce uroku - sama nie wiem. W kaÂ?dym razie wciÂ?ga, ale mi pozostawiÂ?a wraÂ?enie lekkiego niesmaku.
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2010-08-05, 01:01   

WÂ?aÂ?nie w pierwszym tomie dziewczyna jest tak jak pisaÂ?am - zaczyna od rozkapryszonej 22-latki, kt??ra lubi si?? Â?adnie ubra??. Ale trzeba przyzna??, Â?e juÂ? wtedy staraÂ?a si?? mimo wszystko nie do ko??ca podda?? jedynie opiece Barronsa (co my sobie myÂ?limy to nasza sprawa, ale hipotetycznie - to jest Â?wiat bohaterki, gdzie nagle jej rzeczywistoÂ??? jest uÂ?udÂ? i trafia do Â?wiata, gdzie wszystko toczy si?? wg innych zasad, a Barrons, cho?? kocham faceta, nie ukrywa kim dla niego jest). Kolejne tomy pokazujÂ? jak lekkomyÂ?lna jednak dziewczyna zmienia sw??j charakter i nastawienie do Â?ycia, jak to Â?ycie zmusza jÂ?, Â?eby je zmieniÂ?a, ale mimo wszystko stara si?? zachowa?? w nim jakieÂ? pozytywy, szuka jasnych odcieni w tym, co si?? jej przytrafia. Ja tam dziewuch?? podziwiam ;-) Staram si?? wyobrazi??, co by si?? staÂ?o i jakbym si?? zachowaÂ?a, gdyby ktoÂ? mnie wyrwaÂ? z mojego bezpiecznego zakÂ?tka... Nie byÂ?oby Â?atwo...
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
magosia
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-05, 12:57   

Barrons jest jest tym potworem kt??rego zabiÂ?a...no niby zabiÂ?a bo we wczeÂ?niejszych rozdziaÂ?ach byÂ?o napisane Â?e on jest nieÂ?miertelny i Â?e ona wtedy o tym nie wiedziaÂ?a.
Jak dla mnie to jakaÂ? grupa wr??Â?ek moÂ?e kt??ra zostaÂ?a przekl??ta? Po to chciaÂ? zdoby?? ksi??g?? Â?eby to odwr??ci???
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2010-08-06, 08:25   

A wiesz z tym potworem to nie jest taka prosta sprawa, byÂ?am sobie na forum Karen i byÂ?am w szoku, jakie ludzie majÂ? teorie i popierajÂ? je fragmentami z ksiÂ?Â?ki. Kilka z nich naprawd?? byÂ?o caÂ?kiem do rzeczy.
Spoiler A co do Barronsa to teÂ? mi si?? wydaje, Â?e jest jakimÂ? innym rodzajem Fae, ale dodatkowo myÂ?l??, Â?e on i reszta zostali stworzeni, aby by?? wojownikami w wojnie z Czarnym Kr??lem. MoÂ?e te r??Â?ne osobowoÂ?ci, kt??re posiada - raz Â?Â?dna krwi i gwaÂ?tu, a kiedy indziej normalny facet - wynika ze Â?mierci kr??lowej, kt??ra znaÂ?a PieÂ??? Stworzenia i coÂ? si?? pochrzaniÂ?o.
KtoÂ? napisaÂ? teÂ?, Â?e rozwiÂ?zanie zagadki kim jest Barrons jest w 90% w wydanych ksiÂ?Â?kach. Niech mnie, ale nie do ko??ca to widz?? :-P
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
bizonicatoja
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-08, 19:54   

Innych teorii nie czytaÂ?am, ale z ch??ciÂ? poczytam.
Jestem aktualnie w poÂ?owie 4 cz??Â?ci i o ile nic dalej si?? nie wydarzy, co zburzy mojÂ? teori??, to pierwszy pomysÂ? mam taki: Barrons jest kr??lem Unseelie. WyrzekÂ? si??/ograniczyÂ? swojÂ? moc po Â?mierci swej ukochanej. Nie wiem czy dobrze doczytaÂ?am, ale nigdzie nie ma mowy o tym, co po zapisaniu Sinsar staÂ?o si?? z kr??lem. MyÂ?l??, Â?e po ograniczeniu mocy i Â?mierci kr??lowej m??gÂ? utaci?? lub zmieni?? swojÂ? istot??, stÂ?d nie jest wyczuwalny jako wr??Â?ka. Ukochana popeÂ?niÂ?a samob??jstwo, gdy zobaczyÂ?a, Â?e staÂ? si?? potworem - to mi pasuje do Â?Â?dzy zabijania, ale i do tego, Â?e Â?mier?? ukochanej mogÂ?a spowodowa??, Â?e pojÂ?Â? ogrom zÂ?a jaki stworzyÂ? tworzÂ?c Unseelie. Cienie i Unseelie czujÂ? przed nim respekt, ale r??wnieÂ? Selee si?? go bojÂ?. Tylko kr??l Unseelie i kr??lowa Seelie mogÂ? dotyka?? swoich Â?wi??tych relikt??w, a Barrons na proÂ?b?? Mac dotknÂ?Â? wÂ???czni, kt??ra zabija wszystkie Unseelie. Barrons moÂ?e sam zabija?? wr??Â?ki, bez pomocy Â?adnych przedmiot??w magicznych.
Drugi pomysÂ?: Barrons jest rodzonym dzieckiem Kr??la Unseelie i Â?miertelniczki w kt??rej byÂ? zakochany. Przez krew odziedziczyÂ? moc ojca, ale i tak pierwsza teoria jest dla mnie nie do pobicia.
Wi??cej pomysÂ???w nie mam, lec?? dalej czyta??, bo wciÂ?gn??Â?am si??.
  
 
     
Loleczka 
Weteran
dziecko losu


Wiek: 26
Dołączyła: 19 Sty 2010
Posty: 1180
Skąd: z bajki
Wysłany: 2010-08-08, 20:07   

Ciekawe teorie, nie powiem. Nie wpadÂ?abym na to. Przyznam szczerze, Â?e o ile intryguj?? mnie kim jest Barrons, o tyle jednak nie zajmuj?? sobie tym gÂ?owy. Ale jeÂ?li jest to w wydanych ksiÂ?Â?kach, to przejrz?? je, jak b??d?? miaÂ?a chwil?? wolnego czasu.
_________________
Jestem sobą. A kim innym powinnam być? Przecież nie zmienię się w ciebie.
 
     
magosia
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-09, 08:22   

Oksa napisał/a:
bizonicatoja

Co do tej twojej pierwszej teorii to ja teÂ? o tym myÂ?laÂ?am i moÂ?e to jest to skoro juÂ? nas dwie pomyÂ?laÂ?o Â?e wÂ?aÂ?nie to jest jego tajemnica. PokrywaÂ?oby si?? to z tym Â?e tort wylÂ?dowaÂ? na suficie po tym jak si?? wkurzyÂ? za Â?wi??towanie tego Â?e w og??le si?? urodziÂ?.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org