Baśnie i opowieści fantastyczne

Dyskusje o zainteresowaniach, hobby, rozmaite gry i zabawy. Wszystko to, co nas kręci ;)

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Baśnie i opowieści fantastyczne

Post autor: Czarownica »

Pytanie Sasanki o "Ruchomy zamek Hauru" nasunęło mi następujące pytanie:
co sądzicie o baśniach i powieściach fantastycznych.
Przyznam, że ja bardzo je lubię. Podobnie jak inne książki z serii "Wrota wyobraźni"
Czytałam dostępne u nas książki autorki "Ruchomego zamku Hauru" czyli Dianne Wynne Jones.
I nie narzekam. To miła i odprężająca lektura.
Lubię opowieści Edith Nesbit - "Pięcioro dzieci i Coś" itp.
Lubię też od czasu do czasu poczytać o Muminkach.
Sporo jest tych książek "dla dzieci" które lubię.
A Wy?
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Czarownica, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Nie jestem pewna czy moje pozycje podbiegają pod temat, ale raczej tak (chociaż można je też uznać bardziej dla młodzieży) :-)

Gdy miałam jakieś naście (chyba 14-15 lat) przeczytałam trzy po kolei pozycje Doroty Terakowskiej "W krainie kota", "Córka Czarownic" (moja ulubiona) i "Władca Lewawu". Bardzo mnie zachwyciły i nawet teraz ciągle mi wypada z głowy, żeby je zakupić, bo 1. Chętnie przeczytałabym je jeszcze raz, doszła do tego, co jako nastolatka mogłam nie do końca zrozumieć 2. Chciałabym zaszczepić moim przyszłym pociechom smykałkę do czytania i myślę, że to dobre pozycje :-)

Książek, o których napisałaś akurat nie czytałam, ale na pewno się skuszę, bo coś w tym jest, w tym świecie, z którego można wynieść jakiś morał i nauczkę, gdzie jest miejsce na przygodę i opis świata z punktu widzenia tych najmłodszych. I tak jak pisałaś jest to po prostu odprężające ;-)
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Oksa, łącznie zmieniany 1 raz.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Dalhiaa

Post autor: Dalhiaa »

Terakowska jest niezła. Te książki,( oprócz ,, W krainie kota'') co wymieniła Oksa, przeczytałam. Krótkie według mnie, ale ciekawe i treściwe. Lubie przenosić się w takie czasy jak w ,,Córce czarownic''

Muminki.. hmmm nie czytałam ale to była moja ulubiona bajka w dzieciństwie- jak miałam z 5-6 lat.( Buka rządzi! :mrgreen: )
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Dalhiaa, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sasanka
Wystrzyżona Strzyga
Posty: 850
Rejestracja: 14 wrz 2009, 14:40

Post autor: Sasanka »

Terakowskiej zdecydowanie : Tam gdzie spadają anioły !!
hm.. a Córki Czarownic nie czytałam.. chyba się za to zabiorę.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Sasanka, łącznie zmieniany 1 raz.

red_head

Post autor: red_head »

A ja jak byłam mała (nawet 10 lat nie miałam) dostałam w łapy takie strasznie stare tomiszcze z oryginalnymi bajkami skandynawskimi opierającymi się na nordyckiej mitologii. Gdzieś się mi rozpłynęła w niewyjaśnionych okolicznościach, ale część bajek (chociaż niektórych bym dzieciom nie czytała) pamiętam do dzisiaj i zauważyłam, że bardzo dużo wątków we współczesnej literaturze nawiązuje do tych moich strasznych bajeczek. Gdzieś miałam też jako dziecko bajki celtyckie, ale tego to już moja myśl i pamięć nie odnajdzie ;-) . Ogólnie polecam jakby komuś wpadło w ręce coś takiego, bardzo ciekawa i pouczająca rzecz :-)

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Być może piszesz o zbiorze opowieści skandynawskich "Zardzewiały miecz" autorstwa Roberta Stillera. To nie są bajki, tylko opowieści

http://jezynski.pl/html/miecz.html?ie=U ... height=500
Baśni celtyckich nie czytałam, ale znalazłam pozycję wydaną nie tak dawno przez Media-Rodzinę "Czerwonobrody czarodziej" Baśnie celtyckie.
Może to być całkiem ciekawe
http://shop.mediarodzina.com.pl/catalog ... czarodziej

red_head

Post autor: red_head »

nieee, to były bajki, trochę straszne, ale jednak z nazwy bajki, a tomiszcze sporo starsze ode mnie samej ;-)
żałuję, że zaginęły przy którejś przeprowadzce, bo już nigdy nie natknęłam się na nic podobnego w księgarni lub antykwariacie :-/

Awatar użytkownika
Sasanka
Wystrzyżona Strzyga
Posty: 850
Rejestracja: 14 wrz 2009, 14:40

Post autor: Sasanka »

Ja mam jedna taką ksiazke dużo starsza od siebie.
"Konik garbusek" - P.P Jerszow ilustracje J.M. Szancer
rosyjska bajka wierszowana ale jaki klimat :D Przygoda, magia, strach, dramat i szczesliwe zakończenie a do tego te przepiekne ilustracje - każda jak mały obraz.
Jeżeli ktos miałby sposobność polecam przeczytać :)

"Otóż kiedyś raz Daniło(Jakieś święto wtedy było),
Mając dość wolnego czasu, Wszedł pijany do szałasu.
I cóż widzi? – Urodziwe Dwa rumaki złotogrzywe
I konika malutkiego, Do zabawki podobnego.
Konik garby miał na grzbiecie, Uszy zaś najdłuższe w świecie"


Naprawde ta ksiażka jest magiczna :D
p.s. tylko nie czytajcie wydania prozą. Traci połowe uroku.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Zwrotki nic mi nie mówią ale tytuł tak. Tę książeczkę miała moja ciocia. Czy ma ją jeszcze nie mam pojęcia. Kiedy podrzucano mnie do niej próbowałam ją czytać bo tytuł był o koniku i taka piękna. Ale dla małego dziecka trudna do zrozumienia. A jak byłam "duża" to tą książeczką pewnie cioci wnuki się zaopiekowały. Różnica pokoleń w rodzinie. Wujkowie w wieku siostrzeńców itd.

Wyrosłam na Baśniach Braci Grim (dwa ogromne tomiszcza). Najlepsze były te najdłuższe. Fabułę wielu pamiętam. Tytuł jednej z moich ulubionych to Złodziej nad złodzieje.
Ostatnio zmieniony 26 sie 2011, 20:09 przez hlukaszuk, łącznie zmieniany 2 razy.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
kara663
Trzy Ćwierci Do Śmierci
Posty: 457
Rejestracja: 30 maja 2010, 01:03

Post autor: kara663 »

Moi rodzice dużo pracowali gdy byłam mała więc z opowiadaniem i czytaniem bajek musiałam zawsze czekać na przyjazd babci bądź "łaskawość" mojego starszego rodzeństwa. Dopiero jak nauczyłam się czytać to dorwałam się do starej książki z bajkami, a później dostałam na Boże Narodzenie książkę z baśniami polskimi. Ewentualnie chadzałam do biblioteki. Tam dorwałam "Córkę Czarownic" i bardzo mi się podobała :-D
- Wyglądasz, jakby palił ci się dom – zaobserwowała Rene.
- Po prostu myślę o tym, że kiedy Wszechświat decyduje dać ci w zęby, to nigdy nie
poprzestaje na tym – kopie cię jeszcze kilka razy w żebra i zrzuca ci błoto na głowę.
- Jeżeli masz szczęście to jest to błoto.

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1298
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

A ja mam na swojej półce "Baśnie i legendy Wysp Brytyjskich" wydane przez Naszą Księgarnię w 1985 roku. Dzieło podzielone jest na 4 części i zawiera w sobie najpopularniejsze baśnie i legendy angielskie, szkockie, walijskie i irlandzkie. A wśród nich znaleźć można prawdziwą historię Tam Lina (coś dla miłośników Sagi o Ludziach Lodu), i bogaty wachlarz postaci, które użyczyły swych imion chociażby Sakowi przy sadze wiedźmińskiej. Ale jest też historia o wielkim kotle, Fomorianach i taaakie tam... :twisted:
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

red_head

Post autor: red_head »

Takie książki są bardzo przydatne, jeśli chce się lepiej zrozumieć książki związane lub oparte na mitologii, przecież autorzy sami z nich korzystają ;-) . Sama często do tej pory szukam i czytam mity i legendy związane z fabułą jeśli coś jest dla mnie niejasne, już mam taki nawyk, nawet jeden z projektów na studia oparłam researchu z mitologii słowiańskiej (notabene - projekt okładki ;-) ) bo akurat czytałam wtedy coś opartego na rodzimym folklorze :-P

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Bo legendy i opowieści fantastyczne po prostu przyjemnie się czyta, a przy okazji człowiek wiele się może nauczyć o innych kulturach. Też mnie gnębi przypadłość sprawdzania u źródeł postaci i sytuacji ( i w ogóle ogólnych źródeł historycznych i mitologicznych0 o których mowa w książkach które aktualnie czytam.

06.01.2012

Nie wiem czy Wy to wiecie, ale dużo książek z mitami i baśniami z innych krajów i części świata można dostać w bibliotekach. Z tym, że one stoją w odrębnym dziale. coś o folklorze lub tym podobne. Najlepiej spytać się bibliotekarki. Kiedy szukałam opowieści skandynawskich, to właśnie w takim dziale je znalazłam ;-)
Ostatnio zmieniony 07 sty 2012, 16:25 przez Czarownica, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

A ja sobie ostatnio - targana ciekawością odkrycia tożsamości Barronsa - wypożyczyłam książkę o wierzeniach Basków. Na razie przeleciałam ją tylko pobieżnie, ale przy okazji szukając też czegoś o mitologii celtyckiej (najciekawszej jak dla mnie tak swoją drogą) rzeczywiście zauważyłam, że sporo rzeczy można znaleźć o innych mitologiach, baśniach itp. Nic to dziwnego, ale rzeczywiście aż się prosi o to, żeby w końcu skorzystać z tych zbiorów :)
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

O Baskach to chętnie bym przeczytała, bo słyszałam, że to bardzo ciekawe legendy. A jaką książkę miałaś Oksa? - to może i ja wypożyczę.
Zbiory biblioteczne zazwyczaj mają zawsze kilka ciekawych pozycji, wiec naprawdę warto z nich korzystać.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”