Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Seria Fever
Autor Wiadomość
Anne 
Junior Admin
Cesarzowa zła :D


Dołączyła: 30 Paź 2009
Posty: 781
Skąd: Raccoon City
Wysłany: 2012-07-20, 14:43   

hlukaszuk, również mnie to zainteresowało i bardzo zmartwiło jednocześnie. MAG marudził, że mają słabą sprzedaż książek, że ludzie nie kupują ich tytułów i muszą ograniczać premiery. Seria Fever nie jest w końcu jakąś tam byle jaką o której nikt nie słyszał. Ma masę fanów wyczekujących kolejnych tomów również u nas w kraju. Teraz wychodzi nowy tom a tutaj taka lipa, że nigdzie nie ma książki w zapowiedziach.

Ja mam tylko cichą nadzieję, że wreszcie wydawnictwo weźmie się za siebie i kolejne tomy ukażą się trochę szybciej. Chociaż sama w to nie wierzę.

Co do polskich okładek to są one jedną wielką porażką. Moja mama stwierdziła, że ujdą w tłumie ale nie widziała oryginalnych. Moim skromnym zdaniem grafiki na nich wyglądają strasznie sztucznie. Jakby robił je totalny amator który pierwszy raz się za coś takiego zabrał. Posklejał kilka zdjęć w jedną całość bez dopracowania reszty. Szkoda, że wydawnictwo nie kupiło oryginalnych.
_________________
Nothing is true. Everything is permitted.
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-07-20, 14:55   

W ogóle jeśli o chodzi o samą promocję, to Fever zdecydowanie przegrywa z młodzieżówkami typu Clare czy Lauren, nie zauważyłam przy tej serii jakichś specjalnych zabiegów promocyjnych. Zresztą jeśli chodzi o MAGA, to uważam, że mają świetne książki, ale jeśli chodzi o kontakt z czytelnikiem to nie potrafią wyjść poza taką z lekka sztywną postawę, jak np. Fabryczni.
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Anne 
Junior Admin
Cesarzowa zła :D


Dołączyła: 30 Paź 2009
Posty: 781
Skąd: Raccoon City
Wysłany: 2012-07-20, 16:04   

Tak to też jest przykra prawda, że MAG nie starał się ani trochę aby rozreklamować te książki. Z tego co zaobserwowałam reklama u nich skupiona jest na serii o Sookie oraz na młodzieżówkach o których wspomniała Oksa, . Trochę, źle robią ponieważ mają tyle tytułów które są poczytne i lubiane a przez wydawnictwo najzwyczajniej w świecie pomijane jeśli chodzi o promocję książki.
_________________
Nothing is true. Everything is permitted.
 
     
Ronni 
Nawiedzony Praktykant Grabarza


Wiek: 32
Dołączyła: 15 Mar 2010
Posty: 189
Skąd: Z krainy marzeń
Wysłany: 2012-07-24, 21:12   

Hej wiem, że polskie okładki nie są za ciekawe, mi też o wiele bardziej podobają się zagraniczne. Chodziło mi o to, że gdybym miała wybierać z dotychczas wydanych w Polsce to tą uważam za najlepszą:)
_________________
W niebie jest dobry klimat, ale w piekle lepsze towarzystwo...
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-08-12, 20:17   

Dobra, wczoraj ledwie otworzyłam paczkę z Fever Moon, a już w ciągu godziny zdążyłam przeczytać. Tak to jest z tymi powieściami graficznymi, wiadomo że tekstu pisanego nie uświadczysz tyle, co w powieści :)
Fabularnie było ciekawie, absolutnie nie tak zagmatwanie czy pasjonująco jak w książkach, niemniej jednak czytało się szybko.
Spoiler:

Pamiętacie gościa bez twarzy, którego Mac w SF spotkała przy barze w Chester's? No to mamy już Tego Złego w tej historii oraz jego opowieść. Nie odpowiada na wszystkie pytania, ale że byłam go bardzo ciekawa, to przynajmniej uzyskałam informacje na niektóre z nich.



Mac muszę przyznać dawała tu czadu, a rola Barronsa była ograniczona do zaledwie podążania za nią XD Co prawda brakowało mi większej ilości dialogów, przemyśleń i docinek Mac czy też zwykłego tekstu w tle, ale myślę że wynika to z mojego nieprzyzwyczajenia do przejść z książki na powieść graficzną. Co innego manga, tam od początku wczuwam się w styl. Tutaj musiałam się nieco przestawić.

No to przejdźmy w końcu do aspektu graficznego :) Naprawdę nie wyszło źle. Może to przez to, że Moning dawała próbki i przyzwyczaiłam się do stylu, nie wiem, ale kolorki są takie żywe i całkiem ładnie to wszystko wygląda. Przyzwyczaiłam się już, że Barrons wygląda jak kloc i nic niestety mojego zdania nie zmieni, chociaż w garniturze było jeszcze całkiem nieźle.

I znowu Mac wypadła najlepiej. Miała gorsze momenty, wyglądała jak herod baba i w ogóle, ale w końcu przemówił do mnie jej wizerunek. Szczególnie twarz ma ładną i najbardziej wyrazistą ze wszystkich.

A co do Barronsa...
Spoiler:

To proszę państwa zmienia się! I super, bo mimo dokładnych opisów nigdy nie mogłam go sobie wyobrazić. A tu mamy scenę niemal na plakat i ujęcie front, back and everything XD Świetnie została narysowana jego potworzasta forma i możecie się śmiać, ale było w tym kurde jakieś piękno.

Tylko rozmowa przez telefon w tej formie? Hmm. Hmm. Dziwne. Skąd go wziął u diabła?



Wczoraj przeleciałam przez historię jak burza, a dzisiaj ponapawam się graficzną stroną :-D

EDIT ta dam, kolejna porcja teaseru ;-)
Oryginał zapraszam tutaj -> http://www.facebook.com/p...elevant_count=1

Tłumaczenie popełnione przeze mnie 8-)
Spoiler:

- Kiedy ty się nauczysz, dzieciaku.

- Byłbyś zdumiony wiedząc, ile wiem.

- Może i jesteś w stanie wykaraskać się z pajęczej sieci, ale rzucanie się w ruchomych piaskach nie zdaje egzaminu. Im silniej walczysz, tym więcej tracisz gruntu. Szarpanina jedynie przyspiesza moment twojej nieuchronnej porażki.

- Nikt mnie nigdy nie pokonał. I nigdy tego nie zrobi.

- Rowena była pajęczą siecią. – Dotyka mojego policzka dłonią, w której trzyma sztylet. Srebro błyszczy milimetry od mojego oka. – Czy wiesz, czym ja jestem?

- Wielkim, ogromniastym wrzodem na moim tyłku.

- Ruchomymi piaskami. A ty odstawiasz na nich taniec.

- Koleś, o co chodzi z tym całym nożem?

- Straciłem zainteresowanie atramentem. Podpiszesz mój kontrakt swoją krwią.

- Mówiłeś chyba, że to jedynie aplikacja – zauważyłam wkurzona.

- Tak jest, Dani. Do bardzo ekskluzywnego klubu. Który należy do mnie.

- Nie należę do nikogo.

- Podpisuj.

- Nie możesz-

- Albo Jo zginie. Wolno i boleśnie.

- Koleś, czemu wciąż gadasz? Zrzucaj ze mnie kuźwa łańcuch i dawaj mi już ten kontrakt.

_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2012-08-13, 06:34   

Cała Dani. Szkoda, że tego nie wydadzą po polsku. Można pomarzyć, ale ile lat przyjdzie się na to czekać... Za nami dopiero Szaleństwo elfów. W 2013 i 2014 po jednym tomie, czyli dopiero, jeśli by marzenia się spełniały, można by liczyć na ICED w 2015.

Dzięki Oksa za kolejną dawkę.

Sophie: W 2013 mają być dwa tomy.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Ronni 
Nawiedzony Praktykant Grabarza


Wiek: 32
Dołączyła: 15 Mar 2010
Posty: 189
Skąd: Z krainy marzeń
Wysłany: 2012-08-16, 20:05   

Oksa dzięki za fragment. Pozostawia on nas w okropnym oczekiwaniu na to co będzie dalej:). Nawet w tak krótkim fragmencie czuje się napięcie jakie panuje między nimi:D. Mam nadzieję że ktoś to przetłumaczy na chomikuj, a jeśli nie to przeczytam to po angielsku bo nie wytrzymam inaczej:)
_________________
W niebie jest dobry klimat, ale w piekle lepsze towarzystwo...
 
     
anita_cz
[Usunięty]

Wysłany: 2012-09-15, 20:39   

Dzieki Oksa za ciekawa recenzje tej serii - udalo Ci sie zachecic mnie do zapoznania sie z nia blizej ;-)
Juz daaawno nie mialam okazji do trzymania w rekach tak interesujacych a zarazem wciagajacych ksiazek. Wszystkie czesci polknelam w dwa dni. Z ciekawszymi bohaterami niz Mac i Barrons sie jeszcze nie spotkalam - jak dla mnie, para numer 1. Zdecydowanie kiedys do nich wroce. Polecam!

(Bylabym wdzieczna za polecenie mi podobnych serii na priv ;-) )
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-09-18, 09:34   

Bardzo mi miło, że Cię zachęciłam ;-)
Podobne serie, pytasz? W listopadzie wychodzi "Iced" Moning o Dani, podejrzewam, że będzie w bardzo podobnym tonie :-P Żartuję oczywiście, ale z kobiecego urban fantasy mogę jeszcze bardzo polecić - choć podejrzewam, że czytałaś - serię o Kate Daniels.
Nad resztą musiałabym się bardziej zastanowić, niewiele było podobnych książek w gatunku, które bym aż tak polubiła. Trudny wybór.
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
anita_cz
[Usunięty]

Wysłany: 2012-09-18, 11:25   

Masz racje, ta seria jest po prostu wyjatkowa ;-) Do ksiazki o Dani na pewno siegne, jak tylko wyjdzie. Tak, serie o Kate juz mam dawno za soba - tak jak ta o Anicie Blake, Mercedes, Dante Valentine, Meredith Gentry itp. Szkoda, ze tak malo ksiazek o podobnej tematyce do Fever ukazuje sie na rynku. Jest za to baaardzo duzo (az za duzo) serii o wampirach, wilkolakach i aniolach dla nastolatek, ktore niesamowicie przynudzaja :-/ . Przydalaby sie jakas zmiana.

Oksa: Nie mogę się nie zgodzić ;-)
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-09-20, 13:04   

Na facebooku Karen pojawiło się parę kwestii merytorycznych, wyjaśniających co? gdzie? kiedy? jeśli chodzi o ICED:
Spoiler:

“I make a new discovery that totally blows… dying is the easy part. It’s coming back to life that sucks.” ICED

The other day one of my friends was asking about the new book coming out. He’s a huge fan of the FEVER series, and hangs out at my FB page regularly so I was surprised to discover he had no idea what ICED was about, or where it fit into the overall FEVER story arc. I realized you could probably use some clarification, too.

ICED is the sixth book in the Fever series. The only difference is ICED is narrated by Dani, interspersed with various other first-person points of view. (One of those first person points of view is Christian MacKeltar.)

ICED opens up one week before Shadowfever ends, at the sidhe-seer’s abbey, the morning after the Cruce got imprisoned beneath it. You don’t miss a beat in the action I developed in the prior books.

Some of the characters you will see: Dani, Dancer, Ryodan, Christian, Lor, Jo, Kat, Cruce, Velvet, a glimpse or two of Mac & Barrons, and many others.

BURNED and FLAYED are books 7 & 8 in the Fever series. Again, told from Dani’s viewpoint, plus others. Books 9 & 10 will return to Mac’s point of view. Mostly. If you don’t read 6, 7 & 8, books 9 and 10 won’t make any sense.

Here are a few of the main questions I keep getting asked.

Q: How old is Dani in this series?
A: 14 when it starts. 17 when it ends.

Q: Ew. Teens can’t have sex!
A: Right. What world are you living in?

Q: Does she have sex at 14?
A: No.

Q: Is there sex in this trilogy?
A: Have you forgotten whose writing it?

Q: Is Dani’s voice the same as it was in the Fever books?
A: No. In the Fever books Dani was 5% of the story, so I made her voice colorful enough to stand out in an epic world. In ICED, her story is epic, so her voice is more natural, more her own.

Q: When Dani does lose her virginity will it be with one of the males in ICED?
A: Yes.

Q: Do these books end on cliffhangers?
A: No. ICED gives a solid feel-good wrap.

Q: Do you love Dani’s story as much as Mac’s?
A: Absolutely, and I was astonished by that. I thought it was going to be much harder to leave Mac and Barrons than it was. I realized I hadn’t left them at all. I’d merely detoured down a different dark street in Dublin. Still looking up at the Old World façade of BB&B at night, with all the lights on, still seeing Barrons ‘(Bugatti in ICED) glide down the street, still watching Mac’s toss her hair across Chester’s dance floor. Just watching it through different eyes.



A także parę słów wyjaśnienia dla oburzonych orędowniczek zasady "nie piszmy o tym, jak jest naprawdę pomiędzy nastolatkami", że w książce o kilkunastoletniej Dani najpewniej będą poruszane kwestie seksualne:

"One final clarification: ICED, BURNED and FLAYED are NOT teen fiction, by any stretch of the imagination. To those of you who keep emailing me about the sex issue, trust me to walk the fine line I set for myself well. I relished the challenge of showing you the FEVER world from a different - and yes, controversial but if you want safe and PC don't read me - vantage point while maintaining everything that is quintessentially FEVER. Keep the faith."
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Ronni 
Nawiedzony Praktykant Grabarza


Wiek: 32
Dołączyła: 15 Mar 2010
Posty: 189
Skąd: Z krainy marzeń
Wysłany: 2012-09-22, 23:05   

Bardzo ciekawe, bardzo..... :mrgreen: To czekanie mnie po prostu wykończy:) Jak obstawiacie: z kim Dani TO zrobi? ja jak nic obstawiam Ryodana :mrgreen: . To musi być on:)
_________________
W niebie jest dobry klimat, ale w piekle lepsze towarzystwo...
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-09-26, 11:52   

Cytat, cytat, cytat :-D

Oryginał proszę tu:
Spoiler:

ICED EXCERPT....speaking of quotes. I hear I'm overdue :)

“You’re not patient. You zero in on something and lock on like a missile. You’re the most pushy, manipulative person I know. And I knew Rowena.”

“Patience and persistence aren’t mutually exclusive. You have no idea how patient I am. When I want something.”

“What does somebody like you want? More power? More toys? More sex?”

“All of the above. All the time.”

“Greedy bugger.”

“Let me tell you something. Most people spend their short time in this world less than half alive. They wander through their days in a haze of responsibility and resentment. Something happens to them not long after they’re born. They get conflicted about what they want and start worshipping the wrong gods. Should. Mercy. Equality. Altruism. There’s nothing you should do. Do what you want. Mercy isn’t Nature’s way. She’s an equal opportunity killer. We aren’t born the same. Some are stronger, smarter, faster. Never apologize for it. Altruism is an impossible concept. There’s no action you can make that doesn’t spring from how you want to feel about yourself. Not greedy. Alive. And happy about it every single fucking day.”



A tłumaczenie - wybaczcie, jeśli gdzieś kuleje, chyba mi nie poszło - tu:
Spoiler:

- W ogóle nie jesteś cierpliwy. Skupiasz na czymś swoją uwagę i namierzasz cel jak jakiś pocisk rakietowy. I jesteś najbardziej upierdliwą i manipulancką osobą, jaką znam. A miałam już do czynienia z Roweną.

- Cierpliwość oraz uporczywość nie są pojęciami wzajemnie się wykluczającymi. Nawet nie masz pojęcia, jak wielką cierpliwość potrafię okazać. Kiedy na czymś mi zależy.

- Czego taki ktoś, jak ty, może jeszcze chcieć? Więcej władzy? Zabawek? Seksu?

- Wszystkiego powyżej. Nieustannie. (Ryodan to człowiek niewielu słów XD)

- Chciwy gnojek.

- Pozwól, że coś ci powiem. Większość ludzi poświęca mniej niż pół swojego krótkiego żywota na tym świecie na prawdziwe jego przeżycie. Błąkają się każdego dnia pośród mgieł obowiązku i frustracji. A potem coś im się przydarza, wcale nie tak długo po narodzinach. Popadają w konflikt własnych pragnień i zaczynają czcić niewłaściwych bogów. Powinność. Litość. Równość. Altruizm. Nie ma takiej rzeczy, którą musisz zrobić. Robisz to, na co masz ochotę. Natura nie jest litościwa. To zabójca zasady równouprawnienia. Nie rodzimy się tacy sami. Niektórzy z nas są silniejsi, mądrzejsi, szybsi. Nigdy za to nie przepraszaj. Altruizm zaś to koncepcja, która nie istnieje. Źródło każdego działania zawsze będzie się brało z poczucia, jakie chciałabyś o samej sobie mieć. Chciwy - nie. Żywy. I szczęśliwy z tego powodu każdego pierdolonego dnia.

_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
  
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2012-09-26, 13:30   

Mocne, krótkie i dosadnie wyłuszczenie tematu. Bardzo mi się podobało. Tak mało a zarazem tak wiele. Dzięki Oksa za przekład.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-09-26, 14:31   

A wiesz, mi też się to bardzo podobało. Głównie za to, że Ryodan w dość bezwględny sposób ujął to, o czym wiele z nas myśli i w taki właśnie sposób uważa. Czy zdaje sobie z tego sprawę, czy nie.
Może nie do końca się z nim zgadzam przy kwestii robienia tego, co się chce. Tzn. rozumiem zamysł i rozumiem, że taki człowiek jak on może sobie bez problemu pozwolić na wyznawanie takiej dewizy. Ale powiedzieć każdemu człowiekowi, że może robić co mu się żywnie podoba - cieszyć się życiem, iść własną drogą, wyruszyć w świat, posiadać dzieci bądź nie, a także zabić kogoś ot tak, kraść, bić, gwałcić - to dopiero wprowadziło prawdziwy ład należny Naturze. Tylko co z tymi słabszymi, wolniejszymi, głupszymi? Jesteśmy ludźmi i w ludzkiej naturze leży również litowanie się i ochrona tych słabszych od nas. Chyba wolę jednak żyć w takim świecie, gdzie ta zasada jeszcze przynajmniej w wielu umysłach istnieje.
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org