[txt] - Lamia - Wampirologia stosowana

Jeśli ładnie rysujesz, twoją pasją jest pisanie opowiadań czy wierszy, lub realizujesz swoje artystyczne wizje w inny sposób, to miejsce dla ciebie! Wszelka praca twórcza dozwolona, podziel się z nami swoim talentem, a my chętnie zobaczymy i ocenimy wszystko, co zechcesz nam pokazać.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Lamia

[txt] - Lamia - Wampirologia stosowana

Post autor: Lamia »

PoniÂ?ej moÂ?ecie przeczyta?? pierwszy rozdziaÂ? powieÂ?ci, nad kt??rÂ? pracuj?? od ponad roku. Jej tytuÂ? to Wampirologia stosowana i jest to Urban fantasy z duÂ?Â? dawkÂ? wampir??w, medycyny i szalonych, absolutnie niezr??wnowaÂ?onych psychicznie bohater??w. KsiÂ?Â?ka wÂ?aÂ?ciwie jest juÂ? sko??czona, pracuj?? nad niÂ? jeszcze sprawdzajÂ?c bÂ???dy, zmieniajÂ?c co nie co (ostatnie szlify). Wkr??tce zamierzam spr??bowa?? szcz??Â?cia i wysÂ?a?? jÂ? do kilku wydawnictw i mam nadzieje, Â?e skutek tego wysyÂ?ania b??dzie pozytywny. Zach??cam do przeczytania i komentowania (to doskonaÂ?y spos??b, Â?eby sprawi?? mi najwi??kszÂ? frajd??).


- 1 -

NieÂ?atwo jest rozpozna?? wampira wÂ?r??d setek tysi??cy ludzi zamieszkujÂ?cych wielkie miasto. Mimo to, moÂ?e juÂ? nieraz go spotkaÂ?eÂ?. MogÂ?eÂ? minÂ??? go na ulicy podczas wieczornego spaceru. MogÂ?eÂ? go zaczepi??, pytajÂ?c o godzin??. MoÂ?e nawet zrobiÂ? sobie z ciebie maÂ?Â? przekÂ?sk??. Niczego takiego nie pami??tasz? OczywiÂ?cie, Â?e nie. Ze spotka?? z wampirem pozostaje tylko mgliste wspomnienie. MoÂ?esz, co najwyÂ?ej, pami??ta?? przystojnego nieznajomego, kt??ry zagadnÂ?Â? ci?? w barze i to, Â?e wracajÂ?c nad ranem czuÂ?eÂ? si?? troch?? sÂ?abo. Nigdy jednak w pami??ci nie pozostajÂ? groÂ?ne kÂ?y, czy metaliczny zapach twojej wÂ?asnej krwi. Nic, co mogÂ?oby wzbudzi?? podejrzenia. Od wiek??w wampiry przemykajÂ? przez nasz Â?wiat bezszelestnie, pozostawiajÂ?c niewiele Â?lad??w.
Mira przez wiele lat uczyÂ?a si?? odnajdowa?? trop tych stworze??, jednak tej zimy zupeÂ?nie straciÂ?a je z oczu. I wÂ?aÂ?nie wtedy, gdy rozpaczliwie staraÂ?a si?? odszuka?? cho?? najmniejszy Â?lad ich egzystencji w tym obcym, ponurym mieÂ?cie, staÂ?o si?? coÂ? zupeÂ?nie nieoczekiwanego. To wampir odnalazÂ? jÂ?.
ZauwaÂ?yÂ?a go w kawiarni. SiedziaÂ? przy stoliku obok i wpatrywaÂ? si?? w niÂ? z lekkim uÂ?miechem. MiaÂ? w sobie wszystkie charakterystyczne dla wampir??w cechy: sk??r?? bladÂ? i gÂ?adkÂ?, lÂ?niÂ?ce, g??ste wÂ?osy, regularne rysy twarzy. ByÂ? nieludzki. DoskonaÂ?y jak rzeÂ?by MichaÂ?a AnioÂ?, kt??re podziwiaÂ?a w Rzymie. Od pierwszego momentu wiedziaÂ?a, kim jest. Jego zachowanie tylko to potwierdzaÂ?o. SiedziaÂ? bez ruchu w nonszalanckiej pozie. Nie odwr??ciÂ? wzroku, gdy spojrzaÂ?a mu prosto w oczy. Wr??cz przeciwnie. KiwnÂ?Â? gÂ?owÂ? w geÂ?cie powitania, nie zrywajÂ?c kontaktu wzrokowego.
Mira wiedziaÂ?a, Â?e przyciÂ?gn??Â?a uwag?? drapieÂ?nika.
Odwr??ciÂ?a wzrok, unoszÂ?c filiÂ?ank?? do ust. Z trudem przeÂ?kn??Â?a Â?yk kawy. GardÂ?o miaÂ?a zaciÂ?ni??te z nerw??w. Jednak ciekawoÂ??? szybko wygraÂ?a ze strachem. Dyskretnie zerkn??Â?a w jego stron??, starajÂ?c si?? odnotowa?? w pami??ci kaÂ?dy szczeg??Â?.
Najpierw przejechaÂ?a wzrokiem po jego dÂ?oniach zÂ?oÂ?onych na blacie. MiaÂ? dÂ?ugie, zadbane palce. Na przegubie drogi zegarek. Na stoliku staÂ? kieliszek czerwonego wina. Nie upito z niego nawet Â?yka. Przez oparcie przerzucono elegancki, szary pÂ?aszcz.
Nagle blada dÂ?o?? uniosÂ?a si??, wymownie pokazujÂ?c, by spojrzaÂ?a w g??r??. PrzeÂ?kn??Â?a Â?lin??. Takiego wyzwania nie mogÂ?a zignorowa??. Powoli uniosÂ?a wzrok.
Po raz kolejny spotkaÂ?a jego spojrzenie. PoczÂ?tkowo poczuÂ?a panik?? i chciaÂ?a odwr??ci?? gÂ?ow??, ale zmusiÂ?a si?? do patrzenia mu w oczy. ZdawaÂ? si?? by?? zadowolony. Z rozbawieniem obserwowaÂ? Mir??, kt??ra nerwowo uniosÂ?a filiÂ?ank??, prawie krztuszÂ?c si??, gdy gorÂ?cy pÂ?yn spÂ?ynÂ? jej gardÂ?em. UÂ?miechnÂ?Â? si??, ale nawet na chwil?? nie odsÂ?oniÂ?y z??b??w.
Serce Miry waliÂ?o jak oszalaÂ?e, gdy patrzyÂ?a w jego jasne oczy. Jak dÂ?ugo jej si?? przyglÂ?daÂ? zanim go zauwaÂ?yÂ?a? Kim byÂ?? Czego chciaÂ?? Czy naprawd?? nie jest czÂ?owiekiem? RozsÂ?dek podpowiadaÂ?, Â?e blada sk??ra i niezwykÂ?a uroda to za maÂ?o, by rozpozna?? wampira, ale wewn??trzne przeczucie wr??cz wrzeszczaÂ?o, ostrzegajÂ?c o niebezpiecze??stwie. Ten m??Â?czyzna miaÂ? w sobie coÂ? niesamowitego. JeÂ?eli to wampir...
Odruchowo skuliÂ?a si??, odwracajÂ?c wzrok. ZorientowaÂ?a si??, Â?e od kilku chwil przyciska filiÂ?ank?? do ust, cho?? nie zostaÂ?a w niej juÂ? nawet pojedyncza kropla.
Nagle w przypÂ?ywie paniki poderwaÂ?a si?? z fotela, zarzucajÂ?c torebk?? na rami??. M??Â?czyzna odprowadziÂ? jÂ? wzrokiem, gdy nerwowo przecisn??Â?a si?? mi??dzy stolikami w stron?? wyjÂ?cia. W biegu Â?ciÂ?gn??Â?a swojÂ? kurtk?? z wieszaka i wypadÂ?a z kawiarni. Od razu otoczyÂ? jÂ? gwar centrum handlowego. Szybko ruszyÂ?a zatÂ?oczonÂ? alejkÂ? w stron?? wyjÂ?cia, patrzÂ?c nerwowo za siebie. Za przeszklonÂ? Â?cianÂ?, w gÂ???bi sali zauwaÂ?yÂ?a sylwetk?? wampira. WyglÂ?daÂ?, jakby wcale nie miaÂ? zamiaru jej goni??. Nawet odrobin?? nie zmieniÂ? pozycji. Dalej siedziaÂ? rozparty w fotelu, obserwujÂ?c jÂ? spod zmruÂ?onych powiek. PomachaÂ? jej, z rozbawieniem odmalowanym na twarzy.
Powoli wypuÂ?ciÂ?a powietrze, odwracajÂ?c si?? na pi??cie. RuszyÂ?a przed siebie, zarzucajÂ?c na plecy kurtk??. Wr??cz zmuszaÂ?a si?? do tego, by nie zaczÂ??? biec. Po chwili zn??w obejrzaÂ?a si?? za siebie, ale tÂ?um juÂ? odgrodziÂ? jÂ? od kawiarni i nie byÂ?a w stanie dojrze?? jego sylwetki.
PrzeciskajÂ?c si?? mi??dzy ludÂ?mi, dotarÂ?a do wyjÂ?cia. Za obrotowymi drzwiami od razu uderzyÂ? jÂ? zimny wiatr, mimo to z ulgÂ? wyszÂ?a w mroÂ?nÂ? noc. PoÂ?piesznie wtopiÂ?a si?? w tÂ?um przechodni??w.
-WydawaÂ?o mi si??... – szepn??Â?a sama do siebie. – To byÂ? zwyczajny m??Â?czyzna. WydawaÂ?o mi si??.
Przez chwil?? nawet w to uwierzyÂ?a. PrzecieÂ? przed wampirem by nie uciekÂ?a. I rzeczywiÂ?cie nie uciekÂ?a...
Kilka minut p??Â?niej, zobaczyÂ?a go znowu. ZatrzymaÂ? si?? obok niej przed przejÂ?ciem dla pieszych. OtaczaÂ?o ich mn??stwo ludzi, a on staÂ? obok i patrzyÂ? na niÂ? spod zmruÂ?onych powiek. Ze zgrozÂ? spojrzaÂ?a w jego bÂ???kitne oczy okalane g??stymi rz??sami. Â?wiatÂ?o zmieniÂ?o si?? i tÂ?um ruszyÂ?. Niewiele myÂ?lÂ?c, Â?cisn??Â?a torebk?? pod pachÂ? i pobiegÂ?a przed siebie. P??dziÂ?a, rozpychajÂ?c ludzi na boki. CzuÂ?a, jak obcasy Â?lizgajÂ? jej si?? na oblodzonym chodniku.
Nie biegÂ? za niÂ?, ale mimo to odwaÂ?yÂ?a si?? zatrzyma?? si?? dopiero po kilkunastu minutach, gdy b??l w piersiach byÂ? juÂ? nie do wytrzymania. OpadÂ?a na oÂ?nieÂ?onÂ? Â?awk??, oddychajÂ?c ci??Â?ko. Jej myÂ?li caÂ?y czas krÂ?Â?yÂ?y wok??Â? wampira. JeÂ?li nieznajomy rzeczywiÂ?cie nim byÂ?...
Czy zwykÂ?y czÂ?owiek m??gÂ? tak szybko jÂ? dogoni??? Kiedy wychodziÂ?a lub raczej wybiegaÂ?a z kawiarni, on wcale nie wyglÂ?daÂ? na kogoÂ? kto miaÂ? zamiar za niÂ? biec, a jednak jakimÂ? cudem udaÂ?o mu si?? jÂ? dopaÂ???.
RozejrzaÂ?a si?? wok??Â?, szukajÂ?c jego sylwetki.
Co miaÂ?a zrobi??? Czy w og??le mogÂ?a coÂ? zrobi???
Z trudem, podniosÂ?a si?? z Â?awki. Spodnie miaÂ?a przemoczone od Â?niegu, zalegajÂ?cego na siedzisku. RuszyÂ?a duÂ?o spokojniej w d??Â? ulicy, caÂ?y czas rozglÂ?dajÂ?c si?? na boki. ByÂ?a przekonana, Â?e za chwil?? dojrzy go opartego o latarni?? lub stojÂ?cego w cieniu bocznej uliczki. Nic takie jednak si?? nie staÂ?o. ZgubiÂ?a go?
ByÂ?o zimno. Wsun??Â?a zdr??twiaÂ?e r??ce do kieszeni. Â?nieg skrzypiaÂ? przyjemnie pod nogami. OddalaÂ?a si?? od gÂ???wnej ulicy. Ludzi byÂ?o coraz mniej. SzÂ?a przez kilka minut, powtarzajÂ?c sobie: „Tylko spokojnie”.
Wreszcie stan??Â?a u wylotu wÂ?skiej uliczki. Samotna latarnia dawaÂ?a sÂ?abe Â?wiatÂ?o, pokrywajÂ?c zauÂ?ek pasmem cieni. WÂ?r??d rz??du zaparkowanych samochod??w staÂ?a jej srebrna Toyota. RuszyÂ?a w jej stron??, powÂ???czÂ?c nogami. Szale??cza ucieczka przyprawiÂ?a jÂ? o b??l mi??Â?ni.
ZatrzymaÂ?a si??, szukajÂ?c w torebce kluczyk??w.
RozlegÂ?o si?? gÂ?oÂ?ne brzd??kni??cie. OdskoczyÂ?a nerwowo, czujÂ?c, jak traci r??wnowag??. ZrobiÂ?a kilka drobnych krok??w, ratujÂ?c si?? przed upadkiem, po czym obr??ciÂ?a si?? szybko, szykujÂ?c na atak.
Ulica byÂ?a pusta. Tak jej si?? przynajmniej wydawaÂ?o. Dopiero po chwili zauwaÂ?yÂ?a kota, patrzÂ?cego na niÂ? znad przewr??conej pokrywy Â?mietnika. RozeÂ?miaÂ?a si?? nerwowo, czujÂ?c, jak caÂ?e napi??cie z niej opada.
Spokojniej si??gn??Â?a do torby. Tym razem bez problemu wymacaÂ?a kluczki. OdprowadziÂ?a wzrokiem kota, kt??ry pobiegÂ? wzdÂ?uÂ? jezdni. Gdy zniknÂ?Â? w zauÂ?ku, obr??ciÂ?a si??, otwierajÂ?c pilotem samoch??d.
Krzykn??Â?a.
ByÂ? tam! SiedziaÂ? na masce jej samochodu, wbijajÂ?c w niÂ? spojrzenie swoich zimnych oczu.
W popÂ?ochu pobiegÂ?a przed siebie. Uderzenie przyszÂ?o niespodziewanie. UpadÂ?a, uderzajÂ?c barkiem o Â?cian??. Od razu pochwyciÂ?y jÂ? silne r??ce, stawiajÂ?c jÂ? na nogi. Pchn??Â?y jÂ?, wprowadzajÂ?c w cie?? bramy. OparÂ?a si?? plecami o zimny mur.
PatrzyÂ?a na napastnika z przeraÂ?eniem. ChciaÂ?a krzycze??, ale nie byÂ?a w stanie. GardÂ?o zaciÂ?ni??te miaÂ?a ze strachu. Teraz dokÂ?adnie widziaÂ?a jego sk??r??. ByÂ?a kredowobiaÂ?a, zupeÂ?nie nieludzka.
Nieznajomy odgarnÂ?Â? koÂ?nierz jej kurtki. Zdr??twiaÂ?a, wiedzÂ?c, co zamierza zrobi??.
-To dlatego nie upiÂ?eÂ? nawet Â?yka tego wina... – rzuciÂ?a w roztargnieniu.
CofnÂ?Â? si?? wyraÂ?nie zdziwiony, ale nie puÂ?ciÂ? jej. PatrzyÂ? na niÂ?, jak na wariatk??.
-Co?
-To nie wino ci w gÂ?owie, a krew. Niestety zn??w miaÂ?am racj??. JesteÂ? wampirem.
WÂ?aÂ?ciwie nie miaÂ?a poj??cia po, co to powiedziaÂ?a, ale chyba zadziaÂ?aÂ?o. Nie rzuciÂ? si?? na niÂ?.
-Jestem wampirem? – zapytaÂ?.
-OczywiÂ?cie. BladoÂ??? powÂ?ok sk??rnych, obniÂ?ona temperatura ciaÂ?a, bradykardia. Nie jestem Â?lepa, poza tym dotykasz mnie. Czuj??, Â?e jesteÂ? zimny. Czuj?? tw??j puls. No i w kawiarni zam??wiÂ?eÂ? drogie wino, kt??rego nie wypiÂ?eÂ?. To moÂ?e oznacza??, Â?e jesteÂ? snobem, albo, Â?e tw??j organizm nie przyjmuje Â?adnych pokarm??w.
Stalowy uÂ?cisk jego dÂ?oni zelÂ?aÂ?. PuÂ?ciÂ? jÂ?, cofajÂ?c si?? o kilka krok??w, po czym omi??tÂ? jÂ? wzrokiem. Bez sÂ?owa patrzyÂ? na niÂ?, marszczÂ?c lekko brwi.
-Czy to znaczy, Â?e mog?? sobie p??jÂ???? – zapytaÂ?a nieÂ?miaÂ?o.
UjÂ?Â? w dÂ?onie jej podbr??dek, zmuszajÂ?c jÂ?, by spojrzaÂ?a mu w twarz.
-Lepiej Â?ebyÂ? zapomniaÂ?a o tym spotkaniu...
GÂ?os miaÂ? mocny, wr??cz hipnotyzujÂ?cy. Od razu, poczuÂ?a lekkie zawroty gÂ?owy i nagle zalaÂ?a jÂ? fala myÂ?li. W panice uÂ?wiadomiÂ?a sobie, Â?e obraz nieznajomego zaczÂ?Â? znika?? z jej pami??ci. To byÂ?o jak ta chwila tuÂ? po przebudzeniu, gdy rozpaczliwie starasz si?? wydoby?? resztki snu z tysi??cy innych myÂ?li napÂ?ywajÂ?cych do gÂ?owy. Na poczÂ?tku poddaÂ?a si?? temu uczuciu, ale szybko otrzÂ?sn??Â?a si??, wyrywajÂ?c wampirowi. M??Â?czyzna wygiÂ?Â? usta w grymasie niezadowolenia, ale puÂ?ciÂ? jej podbr??dek, odsuwajÂ?c si??. Szybko odwr??ciÂ?a wzrok.
-Pr??bujesz mi wykasowa?? pami????? Przykro mi, ale z jakiegoÂ? powodu na mnie to nie dziaÂ?a, wiec moÂ?e jednak sobie p??jd??... - powiedziaÂ?a, Â?ciszajÂ?c gÂ?os.
PrzechyliÂ? gÂ?ow??, patrzÂ?c na niÂ? z ukosa. ByÂ? wyraÂ?nie zdziwiony. Przez chwil?? si?? wahaÂ?, ale w ko??cu zszedÂ? jej z drogi. Gestem dÂ?oni pokazaÂ?, Â?e moÂ?e iÂ???. Z sercem w przeÂ?yku min??Â?a go, wsiadajÂ?c do swojej Toyoty. Wampir staÂ? na chodniku, obserwujÂ?c, jak uruchamia silnik. WycofaÂ?a samoch??d szybko i tylko cudem nie rozbiÂ?a go o inne zaparkowane w pobliÂ?u auta. Z piskiem opon ruszyÂ?a przed siebie. Zanim wyjechaÂ?a z uliczki, spojrzaÂ?a w lusterko. SÂ?abo oÂ?wietlony chodnik byÂ? pusty. W uliczce nie byÂ?o nikogo.
Ostatnio zmieniony 06 cze 2010, 12:51 przez Lamia, łącznie zmieniany 1 raz.

pyczunia

Post autor: pyczunia »

Nie jestem zadnym tam krytykiem, ale mi si?? to podoba i na bank jak zostanie tylko wydane to KUPIE t?? ksiÂ?Â?k?? by dowiedzie?? si?? dalszych los??w Miry i mam nadzieje Â?e dalej jest to w tematyce dreszczowca :-) . TakÂ?e Â?ycz?? powodzenia i wielkich sukces??w :-D

EDIT: sorry za ten nawias, juÂ? go kasuje ;-)

Anthien

Post autor: Anthien »

RozdziaÂ? jest ciekawy i dynamiczny. TytuÂ? przyciÂ?ga do przeczytania. Jestem ciekawa dalszych przyg??d Miry oraz tego kim/czym ona jest, skoro wampir nie potrafiÂ? wykasowa?? jej pami??ci, czym si?? zajmuje i zasadnicze pytanie, kim jest przystojniak i dlaczego pozwoliÂ? jej odejÂ???? Wnioskuje, Â?e zaintrygowaÂ?a go profesjonalnym opisem jego wyglÂ?du ;-)

Mam nadziej??, Â?e twoja ksiÂ?Â?ka zostanie wydana, bo ch??tnie dowiem si?? czegoÂ? wi??cej o wykreowanym przez Ciebie Â?wiecie i bohaterach.
Oj, zaciekawiÂ?aÂ? mnie...

PS W jakim kraju rozgrywa si?? akcja?

Sylwia
Posty: 12
Rejestracja: 28 gru 2009, 23:30

Post autor: Sylwia »

Zapowiada si?? interesujÂ?co ;-) Masz lekki styl pisania, zach??cajÂ?cy do dalszej lektury. Mam jednak nadziej??, Â?e dalej b??dzie nieco mniej konwencjonalnie. ChociaÂ? zapewne ci??Â?ko jest stworzy?? coÂ? co b??dzie oryginalne w temacie istot nadnaturalnych- rynek obecnie jest przesycony tego typu ksiÂ?Â?kami. Powodzenia w dalszym pisaniu.

Lamia

Post autor: Lamia »

PS W jakim kraju rozgrywa si?? akcja?
Polska, a dokÂ?adnie Warszawa (m??j lokalny patriotyzm przegraÂ? z rozsÂ?dkiem).
Mam jednak nadziej??, Â?e dalej b??dzie nieco mniej konwencjonalnie. ChociaÂ? zapewne ci??Â?ko jest stworzy?? coÂ? co b??dzie oryginalne w temacie istot nadnaturalnych- rynek obecnie jest przesycony tego typu ksiÂ?Â?kami.
Tak na prawd??, moim zaÂ?oÂ?eniem nie byÂ?o bycie niekonwencjonalnom i nie staraÂ?am si?? ani troch?? wyjÂ??? poza kanony. Jak zauwaÂ?yÂ?aÂ? ci??Â?ko jest stworzy?? coÂ? nowego w temacie, chyba, Â?e stosuje si?? (cz??sto) bezsensowne udziwnienia w stylu: sÂ?o??ce nie zabija wampir??w tylko sprawia, Â?e si?? bÂ?yszczÂ?. Denerwuje mnie to jako czytelnika, denerwowaÂ?oby by mnie to jako pisarza.

Awatar użytkownika
Anne
Żarłoczny Ghul
Posty: 781
Rejestracja: 30 paź 2009, 00:07

Post autor: Anne »

Lamia, mam nadziej??, Â?e uraczysz nas jeszcze jakimÂ? innych ciekawym fragmentem poniewaÂ? zaintrygowaÂ?aÂ? mnie tym co juÂ? dodaÂ?aÂ?.
Piszesz bardzo przyjemnie i lekko si?? to czyta.
Co do kanonu to uwaÂ?am, Â?e moÂ?na napisa?? coÂ? dobrego trzymajÂ?c si?? tego co juÂ? jest. Standardowego, Â?e tak powiem wampira kt??ry jest nocnym stworzeniem budzÂ?cym strach.
Po tych wszystkich udziwnieniach jakie si?? pojawiÂ?y w literaturze dobrze jest przeczyta?? coÂ? o prawdziwych wampirach a nie imitacjach Â?wiecÂ?cych na sÂ?o??cu.
Nothing is true. Everything is permitted.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Kurcze to jest naprawd?? dobre :mrgreen: zaciekawilo mnie to teÂ? o tyle, Â?e wspomniaÂ?aÂ? na poczÂ?tku, Â?e Mira ich poszukuje, co mogÂ?oby troch?? sugerowa??, Â?e jest Â?owcÂ?, ale w miar?? czytania okazuje si??, Â?e mimo wiedzy o ich istnieniu, jest teÂ? nimi przeraÂ?ona. Wyczuwam jakÂ?Â? tragedi?? w przeszÂ?oÂ?ci... I czekam na ciÂ?g dalszy - jeÂ?li si?? zdecydujesz :mrgreen:
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

grosik'owa

Post autor: grosik'owa »

Nie jestem Â?adnym znawcÂ? ale bardzo mi si?? podoba. Masz intrygujÂ?ce pomysÂ?y. :-D Na pewno kupi?? te ksiÂ?Â?k?? kiedy kt??reÂ? wydawnictwo magicznie sprawi, Â?e ukarze si?? ona na p??Â?kach ksi??garni. :mrgreen: Jestem teÂ? ciekawa co b??dzie dalej. 8-)

Awatar użytkownika
WereWolf
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1723
Rejestracja: 25 paź 2009, 20:04

Post autor: WereWolf »

Ciekawie si?? zapowiada i lekko czyta. Wbrew pozorom fajnie, Â?e trzymasz si?? wampirzego kanonu nie wymyÂ?lajÂ?c bohaterowi jakichÂ? cudacznych umiej??tnoÂ?ci bÂ?dÂ? wÂ?aÂ?ciwoÂ?ci.

PrzyczepiÂ?abym si?? tylko do jednego. Z tego co si?? orientuj?? i pami??tam z wycieczki do WÂ?och to wi??kszoÂ??? rzeÂ?b MichaÂ?a AnioÂ?a znajduje si?? we Florencji (a na pewno Dawid). W Rzymie sÂ? tylko: MojÂ?esz w Bazylice Â?w. Piotra w okowach oraz Pieta Watyka??ska przedstawiajÂ?ca Maryj?? trzymajÂ?cÂ? w ramionach zdj??tego z krzyÂ?a Jezusa w Bazylice Â?w. Piotra na Watykanie. Wiem,Â?e si?? czepiam ale jak dla mnie to niekoniecznie dobre przykÂ?ady do por??wnywania z wampirem. Ale ja si?? zawsze czegoÂ? czepiam wi??c zbytnio si?? nie przejmuj moimi pomysÂ?ami ;-)
Obrazek

Lamia

Post autor: Lamia »

PrzyczepiÂ?abym si?? tylko do jednego. Z tego co si?? orientuj?? i pami??tam z wycieczki do WÂ?och to wi??kszoÂ??? rzeÂ?b MichaÂ?a AnioÂ?a znajduje si?? we Florencji (a na pewno Dawid). W Rzymie sÂ? tylko: MojÂ?esz w Bazylice Â?w. Piotra w okowach oraz Pieta Watyka??ska przedstawiajÂ?ca Maryj?? trzymajÂ?cÂ? w ramionach zdj??tego z krzyÂ?a Jezusa w Bazylice Â?w. Piotra na Watykanie. Wiem,Â?e si?? czepiam ale jak dla mnie to niekoniecznie dobre przykÂ?ady do por??wnywania z wampirem. Ale ja si?? zawsze czegoÂ? czepiam wi??c zbytnio si?? nie przejmuj moimi pomysÂ?ami ;-)
Hmm... Good point. Nie pomyÂ?laÂ?am o tym.
I czekam na ciÂ?g dalszy - jeÂ?li si?? zdecydujesz
Nie koniecznie chc?? publikowa?? caÂ?oÂ??? w internecie - to moÂ?e Â?rednio wpÂ?ynÂ??? na moÂ?liwoÂ??? wydania ksiÂ?Â?ki na papierze. Wydawcy niezbyt ch??tnie wkÂ?adajÂ? pieniÂ?dze w coÂ? do czego kaÂ?dy ma dost??p, a jak juÂ? coÂ? trafi do netu, to z niego nie wyjdzie. Ale jeÂ?li ktoÂ? jest ciekawy ciÂ?gu dalszego, to ch??tnie wyÂ?l?? mu kolejne rozdziaÂ?y na @. Tym bardziej, Â?e bardzo cierpi?? na brak beta-reader??w, kt??ry wytkn??li by mi bÂ???dy w stylu lokalizacji rzeÂ?b :)

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2621
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Post autor: Kometa »

Mnie si?? zamysÂ? podoba czyta si?? przyjemnie, ale mam jedno 'ale'. Mam wraÂ?enie Â?e to wszystko jest taki... zbyt poprawne. Troch?? sztywne. Niby wszystko ok, ale brak mi jakiegoÂ? takiego naturalnego luzu. ZwÂ?aszcza przy tym mini dialogu... Nie wiem moÂ?e to dlatego, Â?e zaraz myÂ?l?? o tym Â?e ja bym inaczej 'rozegraÂ?a'. Brakuje mi jakiejÂ? takiej iskry, ale kÂ?ad?? to na karb tego, Â?e to sam poczÂ?tek ;) Chc?? wi??cej!
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

Lamia

Post autor: Lamia »

Troch?? sztywne. Niby wszystko ok, ale brak mi jakiegoÂ? takiego naturalnego luzu.
GÂ???wna bohaterka, za kt??rÂ? podÂ?Â?a narrator jest spi??ta i si?? boi. Gdzie tu miejsce na luz? :mrgreen:
A tak na serio, to ja niestety mam chyba taki lekko sztywniacki, do b??lu poprawny styl. Taki m??j urok. Ale staram si?? z tym walczy??.
Chc?? wi??cej!
WysÂ?ac Ci? 8-)

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2621
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Post autor: Kometa »

WysÂ?ac Ci?
Prosz??! :mrgreen: ([email protected]) Co do tej sztywnoÂ?ci to licz?? ze si?? rozkr??cisz, zawsze najgorzej si?? zaczyna. JeÂ?li zaÂ? chodzi o luz, to chodziÂ?o mi o to Â?e nie widz?? w tym tekÂ?cie ciebie. On jest poprawny, ale szukaÂ?am czegoÂ? charakterystycznego do ciebie. Nie wiem jak to okreÂ?li??... a tak, nie czuje tam ciebie. Jest poprawnie tak jak si?? pisze wypracowanie na leckcje... nie umiem tego wÂ?asciwie okreÂ?li?? to teÂ? nie sÂ? dobre por??wnania.
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Czy ja teÂ? mog?? si?? doÂ?Â?czy?? do proÂ?by o wysyÂ?k???
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
WereWolf
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1723
Rejestracja: 25 paź 2009, 20:04

Post autor: WereWolf »

Ja teÂ? poprosz?? Â?adnie. :mrgreen: NiedÂ?ugo b??dzie dÂ?uga lista ch??tnych ;-)
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „Fanwork Zone”