Ostanio obejrzane - Polecamy /odradzamy filmy

Dyskusje o filmach i programach telewizyjnych.
Ulubieni aktorzy i prezenterzy, nowości kinowe oraz
znane i lubiane klasyki małego i dużego ekranu.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Panthera
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 288
Rejestracja: 28 lis 2009, 08:56

Post autor: Panthera »

Gobur, ty weÂ? mnie nie strasz, grzeczna b??d?? bo jak widz??, nie doÂ??? Â?e mnie moÂ?esz jakiÂ? plazmagunem Â?ciÂ?gnÂ??? to jeszcze b??dziesz miaÂ? na to papiery a co gorsza dostaniesz nagrod?? ;) A tej nagrody to nie znios?? ;)

Ja ostatnio troch?? siedziaÂ?am z filmowcami/okoÂ?o filmowcami i w sumie racja, czasem nie trzeba wydawa?? kupy kasy by osiÂ?gnÂ??? dobry efekt, ale wtedy to scenariusz i dialogi muszÂ? trzyma?? klas?? filmu. Generalnie dobry scenariusz to podstawa i w tym przypadku scenariusz byÂ? klasa :)
“There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.”

Awatar użytkownika
Majster
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 257
Rejestracja: 10 lut 2010, 09:06

Post autor: Majster »

Panthera pisze:Ja ostatnio troch?? siedziaÂ?am z filmowcami/okoÂ?o filmowcami i w sumie racja, czasem nie trzeba wydawa?? kupy kasy by osiÂ?gnÂ??? dobry efekt, ale wtedy to scenariusz i dialogi muszÂ? trzyma?? klas?? filmu.
MyÂ?l??, Â?e masz 100% racji. PrzypominajÂ? mi si?? pewne 2 filmy o tej samej tematyce, nakr??cone w tym samym czasie. Chodzi mi o Armagedon i Dzie?? ZagÂ?ady. W pierwszym wyst??powaÂ?a caÂ?a plejada gwiazd z Brucem Willisem i Benem Affleckiem na czele, w drugim graÂ? mi??dzy innymi Morgan Freeman. Czyli klasowi aktorzy w obu filmach. Pomimo kilkukrotnej r??Â?nicy w budÂ?etach, to Dzie?? ZagÂ?ady byÂ? dla mnie duÂ?o lepszym filmem, na pewno nie wybitnym, ale kt??ry coÂ? zostawiÂ? w mojej pami??ci. MiaÂ? wÂ?aÂ?nie lepszy scenariusz i dialogi, czasami ironiczne wstawki. jak na przykÂ?ad konferencja prasowa prezydenta USA (Morgan Freeman) oznajmiajÂ?cego (3 raz z rz??du) Â?e pomimo zaangaÂ?owania olbrzymich Â?rodk??w itd itp ....akcja ratunkowa (kolejny raz) nie powiodÂ?a si?? :-) Efekty specjalne byÂ?y stosowane wtedy kiedy byÂ?y konieczne a nie zasÂ?aniaÂ?y braku pomysÂ???w i luki w fabule.
Co ciekawe, widzowie myÂ?leli chyba podobnie, bo pomimo ogromnej promocji Armagedonu oba filmy przyniosÂ?y podobne wpÂ?ywy z bilet??w :mrgreen:

red_head

Post autor: red_head »

Panthera pisze:red_head moÂ?e obcy i uchodÂ?cy tobie si?? nie kojarzÂ? ale pomyÂ?l troszk?? inaczej obcy - obcokrajowiec pochodzenie sÂ?owa juÂ? takie samo podobnie w angielskim "alien", kt??ry wi??kszoÂ?ci wielbicieli fantastyki b??dzie kojarzyÂ? si?? z Gigerowskim potworem moÂ?e znaczy?? nic innego jak na ten przykÂ?ad ??w obcokrajowiec... wiem, jako Â?e grzecznie wypeÂ?niam papiery "aliena" co 3 miesiÂ?ce siedzÂ?c w Tajlandii ;)

JeÂ?li tylko pomyÂ?lisz, co stoi tak na prawd?? za sÂ?owem obcy - nie nasz, nie "sw??j", inny, dziwny, niebezpieczny, nie zrozumiany... itd.

Panthera
Oficjalny alien, i mam na to papiery ;)
Troch?? Â?le mnie zrozumiaÂ?aÂ?- taka gra sÂ???w z tym obcym-alienem :-P :)

ChodziÂ?o mi raczej o to, Â?e w wi??kszoÂ?ci film??w z rodzaju 'inwazja kosmit??w' przybysze z kosmosu czy jak ich zwaÂ? sÂ? podstawÂ? do rozp??tania rzezi, ewentualnie do zamkni??cia ich w sÂ?oiku z formalinÂ? i pokrojeniu na plasterki. Podoba mi si?? wÂ?aÂ?nie to, Â?e w 9 District zostali potraktowani wÂ?aÂ?nie jako obcy-uchodÂ?cy-nieswoi i rasa potrzebujÂ?ca jakiejÂ? formy pomocy a nie przeraÂ?ajÂ?ce porzÂ?dnych obywateli potwory chcÂ?ce im wyssa?? m??zgi i rozp??ta?? armagedon :-)

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2622
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Post autor: Kometa »

TytuÂ?: Jak Zosta?? Kr??lem (The King's Speech)
ReÂ?yseria: Tom Hooper
Scenariusz: David Seidler
Produkcja: Australia, Wielka Brytania

Opis: Kr??l Jerzy V wraz z post??pujÂ?cym wiekiem zaczyna coraz powaÂ?niej myÂ?le?? o swoim nast??pcy tronu. Jednak jego starszy syn, David, kt??ry jest pretendentem, jawi mu si?? jako osoba nie zdolna do podÂ?wigni??cia tak powaÂ?nego zadania. Cho?? ksiÂ?Â??? jest uwielbiany przez lud, to jednak ma dosy?? luÂ?ne i lekkomyÂ?lne podejÂ?cie do piastowanych przez niego urz??d??w i zdaje si?? Â?e za nic ma sobie etykiet??. Bardziej zaangaÂ?owany w godne reprezentowanie rodziny jest mÂ?odszy syn kr??la - Albert - cho?? ten jak na ironi?? nie ma do tego predyspozycji. Od dziecka boryka si?? z powaÂ?nÂ? wadÂ? wymowy, brak mu teÂ? wiary we wÂ?asne zdolnoÂ?ci przyw??dcze. Jednak kr??l Jerzy V doÂ??? irracjonalnie pokÂ?ada wÂ?aÂ?nie w nim nadzieje, modlÂ?c si?? kaÂ?dego dnia, aby jego starszy syn zszedÂ? z tego padoÂ?u bezdzietnie, zostawiajÂ?c tym samym wolnÂ? drog?? do koronacji Alberta. Niestety teÂ?, kr??l nigdy nie powiedziaÂ? tego wprost Â?adnemu ze swoich syn??w, zatem ani David ani Albert nie mieli okazji do skorygowania swojego spojrzenia na wÂ?adz?? (David tego Â?e jako przyszÂ?emu kr??lowi wcale nie wolno mu wszystkiego, ani Albert, Â?e jest w stanie osiÂ?gnÂ??? wszystko).

Tymczasem ambitna i dobrze zorganizowana Â?ona Alberta, ElÂ?bieta, postanawia pom??c m??Â?owi z uporaniem si?? z przynajmniej jednÂ? rzeczÂ?, kt??ra pozbawia go pewnoÂ?ci siebie i uniemoÂ?liwia mu publiczne wystÂ?pienia oraz przemawianie w imieniu ojca. JÂ?kaniem si??. PrzebierajÂ?c w rozmaitych lekarzach i logopedach, wreszcie trafia na Lionela Logue, specjalist?? o doÂ??? kontrowersyjnej opinii skutecznego, ale bardzo niekonwencjonalnego. Nie jest to nikt z otoczenia kr??la, nie posiada Â?adnych tytuÂ???w szlacheckich i m??wiÂ?c trywialnie, pochodzi z prostego ludu. Jednak ksiÂ?Â??? i jego Â?ona obdarzajÂ? go pewnym zaufaniem, po tym jak udaje mu si?? jednym prostym ??wiczeniem doprowadzi?? to tego Â?e Albert niemal jednym tchem wyrecytowaÂ? fragment sztuki Szekspira. Lionel faktycznie okazuje si?? tak niekonwencjonalny jak o nim m??wiono, ale nie ze wzgl??du na swoje metody a na spos??b bycia. Czeka go z ksi??ciem wiele ci??Â?kich przepraw zawÂ?aszcza, Â?e oto nadszedÂ? dzie?? w kt??rym kr??l Jerzy V dokonaÂ? Â?ywota, a David pod imieniem Edward VIII zasiadÂ? na tronie. Tymczasem rzÂ?d nie jest zadowolony z poczyna?? nowego kr??la i coraz gÂ?oÂ?niej m??wi si?? o abdykacji Davida na rzecz Alberta. Lionel pr??buje tym wydarzeniem podbudowa?? pewnoÂ??? siebie swojego pacjenta, ale Albert jest przeraÂ?ony. Nie czuje si?? gotowy zosta?? kr??lem.

Co myÂ?l??: To nie jest film peÂ?en zwrot??w akcji, gdzie dzieje si?? szybko i duÂ?o. OsobÂ? lubiÂ?cym dynamiczne kino najpewniej si?? nie spodoba. Ja jednak jestem oczarowana. To pi??kna opowieÂ??? o tym jak maÂ?e zdarzenia potrafiÂ? nas uksztaÂ?towa?? niekiedy i na caÂ?e Â?ycie. O tym jak pozornie niezwykÂ?y i wielki czÂ?owiek ma caÂ?kiem zwykÂ?e i caÂ?kiem nie-wielkie problemy, kt??re dla niego sÂ? przeszkodÂ? w czynieniu swoich powinnoÂ?ci. Film pokazuje ludzkÂ? twarz monarchy, zar??wno Alberta jak i Davida, pokazuje jak ich bliscy muszÂ? radzi?? sobie z tysiÂ?cami wymyÂ?lnych tytuÂ???w na nich naÂ?oÂ?onych, kt??re obligujÂ? ich to pewnych zachowa??. Wreszcie jest to opowieÂ??? o przyjaÂ?ni, mi??dzy monarchÂ? a zwykÂ?ym czÂ?owiekiem, kt??ry pomaga mu przezwyci??Â?y?? wÂ?asne l??ki. Uczucia i wi??zi w tym filie to elementy kluczowe poparte Â?wietnÂ? grÂ? aktorskÂ?. GÂ???wna tr??jka czyli Colin Firth (KsiÂ?Â??? Albert), Geoffrey Rush (Lionel Logue) oraz Helena Bonham Carter (ElÂ?bieta) tworzÂ? niezapomniany klimat, nadajÂ?c zdarzeniÂ? autentycznoÂ?ci. W og??le Rush to wspaniaÂ?y aktor co byÂ? juÂ? wida?? cho??by przy jego roli Barbossy w Piratach z Karaib??w, ale tutaj wykreowaÂ? niezwykÂ?Â? i krwistÂ? posta??. CaÂ?oÂ??? daje do myÂ?lenia, ale teÂ? bawi, gdyÂ? spi??cia ksi??cia i jego logopedy wyciskajÂ? Â?zy z oczy - po r??wni radoÂ?ci jak i wzruszenia. Serdecznie polecam i powiem Wam Â?e ludzie w kinie po zako??czonym seansie klaskali.

Moja Ocena: 10/10. Z czystym sumieniem. Moim zdaniem pewniak przy Oscarach.
Ostatnio zmieniony 26 sty 2011, 16:27 przez Kometa, łącznie zmieniany 1 raz.
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

red_head

Post autor: red_head »

Nie jestem pewna czy to odpowiednie miejsce na ten post, ale nie znalazÂ?am Â?adnego lepszego, wi??c pardon jeÂ?eli nie post??puj?? zgodnie z zasadami tegoÂ? wÂ?tku, poniewaÂ? chciaÂ?abym poleci?? serial.

White Collar sezon I, 2009
Uroczy, seksowny i wyrafinowany, Neal Caffrey (Matthew Bomer) jest jednym z najzdolniejszych faÂ?szerzy na Â?wiecie. Z jego talentem, moÂ?e mie?? wszystko, co tylko zechce, ale jedynÂ? rzeczÂ?, kt??rej pragnie jest wyÂ?ledzi?? dziewczyn?? b??dÂ?cÂ? miÂ?oÂ?ciÂ? jego Â?ycia Kate (Alexandra Daddario), kt??ra niedawno znikn??Â?a. Po ucieczce z maksymalnie strzeÂ?onego wi??zienia, kieruje si?? do ich wsp??lnego mieszkania, ale jedyne, co znajduje na miejscu, to pusta butelka po winie Bordeux, b??dÂ?cym ich symbolem szcz??Â?cia. Tam wÂ?aÂ?nie odnajduje go agent FBI, Peter Burke (Tim DeKay), kt??ry jako jedyny potrafiÂ? go zÂ?apa?? poprzednim razem. Neal otrzymuje propozycj?? nie do odrzucenia - w zamian za wolnoÂ???, pomoÂ?e FBI Â?apa?? najbardziej nieuchwytnych przest??pc??w w kraju. Teraz Neal wykorzystuje swoje wyjÂ?tkowe umiej??tnoÂ?ci, aby pom??c rzÂ?dowi, a sam pr??buje utrzyma?? si?? po tej dobrej stronie...przynajmniej na razie

Moja opinia:
BÂ?yskotliwy, peÂ?en humoru i Â?wietnie przeplatanych wÂ?tk??w serial. Â?wietnie si?? to oglÂ?da, kaÂ?dy odcinek jest zaskakujÂ?cy i wnosi coÂ? nowego do historii Neal-Kate, lecz do samego ko??ca nie wiadomo co i jak. Serial ujÂ?Â? mnie najbardziej tym, Â?e od pierwszego odcinka za kaÂ?dym razem bolaÂ? mnie brzuch ze Â?miechu, co nie sprawiÂ?o, Â?e serial jest "mniej kryminalny". SwojÂ? drogÂ?, pierwszy raz chyba oglÂ?dam serial opisujÂ?cy prac?? ludzi wykrywajÂ?cych faÂ?szerstwa, a nie jak to zwykle w serialach kryminalnych bywa- szukajÂ?cych morderc??w.

Moja ocena: 9/10

pyczunia

Post autor: pyczunia »

Tytuł: Fighter

Opis: Dwóch braci, na przekór własnemu losowi, postanowiło odbić się od dna i zawalczyć o jeden z najważniejszych tytułów bokserskich. Prawdziwa historia Micky Warda (Wahlberg) oraz niełatwej drogi, którą musiał pokonać, by stać się mistrzem tej walki. Christian Bale wciela się w postać jego przyrodniego brata, który po zawodowej porażce stoczył się na samo dno i wylądował w więzieniu. Teraz, by odkupić grzechy przeszłości, odzyskać utraconą dumę i uratować rodzinę zostaje trenerem młodszego brata i pomaga mu walce o zdobycie najważniejszego tytułu.

Co myślę: Film bardzo mi się podobał, oczywiście nie mogąc się doczekać polskiej premiery, o zgrozo będzie dopiero 4 marca (nie wiem kto ustalił taką datę i jak oni chcą przyciągnąć widzów do kin), obejrzałam oczywiście na necie. Film pokazuje jak rodzina może pociągnąć człowieka "w dół" i ile kosztuje oderwanie się od tego i dojście do czegoś wielkiego; i tu właśnie mimo tego że ten film jest o Mickim Wardzie którego gra Mark Wahlberg to swoimi umiejętnościami aktorskimi wybiega poza szereg, grający brata Christian Bale, któremu podejrzewam, że za tą kreację wpadnie Oscar.
Mimo że historii o bokserach było już mnóstwo, to polecam ten film.

Moja ocena to 8.5/10
Ostatnio zmieniony 23 sie 2011, 09:52 przez pyczunia, łącznie zmieniany 2 razy.

Let_Me_In

Post autor: Let_Me_In »

TytuÂ?: Gabriel
Opis: Gabriel to mroczny film akcji, kt??rego akcja rozgrywa si?? w czyÂ???cu. Opowiada o zmaganiach mi??dzy ArchanioÂ?ami a UpadÂ?ymi AnioÂ?ami o kontrol?? nad miastem, jego ludnoÂ?ciÂ? skÂ?adajÂ?cÂ? si?? z odrodzonych dusz. Obecnie w czyÂ???cu kr??luje CiemnoÂ???. Gabriel jako ostatni z siedmiu ArchanioÂ???w zostaje zesÂ?any by przywr??ci?? temu miejscu Â?wiatÂ?o. Niestety aby tego dokona?? musi przybra?? ludzkÂ? form??. W tym mrocznym miejscu ludzkich dusz samotny ArchanioÂ? b??dzie musiaÂ? stawi?? czoÂ?o swoim ludzkim uczuciom, co okaÂ?e si?? r??wnie trudne jak walka z upadÂ?ymi.
Co myÂ?l??:Dla mnie wizja archanioÂ???w z pistoletami przed obejrzeniem tego filmu byÂ?a doÂ??? surrealistyczna, ale jak wida?? ze zÂ?em moÂ?na walczy?? kaÂ?dym rodzajem broni.Film bardzo wzruszajÂ?cy, Â?Â? si?? na ko??cy popÂ?akaÂ?am...POLECAM ;-)
Ocena: 9/10

Awatar użytkownika
Panthera
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 288
Rejestracja: 28 lis 2009, 08:56

Post autor: Panthera »

A ja odradzam. Nie sko??czyÂ?am tego filmu nawet taki byÂ? porywajÂ?cy. Tani, kiepsko zagrany kawaÂ?ek kina z nieciekawym scenariuszem O_o.
“There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.”

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2622
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Post autor: Kometa »

TytuÂ?: Od Zmierzchu do Â?witu (From Dusk Till Dawn)
ReÂ?yseria: Robert Rodriguez
Scenariusz: Quentin Tarantino
Produkcja: USA
Gatunek: Horror, Akcja
Wyst??pujÂ?: George Clooney, Quentin Tarantino, Harvey Keitel, Juliette Lewis, Salma Hayek, Danny Trejo


Opis: Dwaj bracia-kryminaliÂ?ci Seth i Richie Gecko, uciekajÂ? przed policjÂ? do Meksyku. Gdy tylko uda im si?? przekroczy?? granic?? majÂ? si?? spotka?? o Â?wicie ze swoim wsp??lnikiem w przydroÂ?nym barze o wdzi??cznej nazwie "Zakr??cony Cycek". Po drodze mordujÂ? policjant??w, wysadzajÂ? w powietrze sklepy i biorÂ? zakÂ?adnik??w - pastora Jacob Fullera i dw??jk?? jego dzieci, Kate i Scott'a. Ta barwna gromadka wozem campingowym pastora cudem przekracza granice i dociera do um??wionego miejsca. Jednak oryginalny dom uciech nie jest wcale tym czym si?? wydaje, a muszÂ? w nim wysiedzie?? od zmierzchu do Â?witu...


Co myÂ?l??: Kolejny pojebany film spod znaku niezawodnego duetu - Rodriguez & Tarantino. To, Â?e ta dw??jka kr??ci bardzo specyficzne filmy chyba wszyscy wiedzÂ?, a ci co nie wiedzÂ? niechaj czytajÂ? uwaÂ?nie i dobrze to zapami??tajÂ?: To nie jest normalne kino akcji. To nie sÂ? typowe horrory. Cho?? obaj panowie czerpiÂ? garÂ?ciami z tego co juÂ? kiedyÂ? byÂ?o, Â?Â?czÂ? to w spos??b oryginalny i dla niekt??rych wr??cz nie do zaakceptowania. Ale o dziwo to si?? sprawdza.
Od Zmierzchu do Â?witu oglÂ?daÂ?am juÂ? kiedyÂ? na jakiejÂ? imprezie i niezbyt wiele wyniosÂ?am czy zapami??taÂ?am z tego filmu. Ostatnio si?? zdarzyÂ?o Â?e leciaÂ? w telewizji zatem zasiadÂ?am do oglÂ?dania, bo lubi?? filmy Tarantino. Cho?? jest to horror zaczyna si?? jak nie-horror. Zapowiada si?? jak typowy film gangsterski gdzie zbiegowie jak na zbieg??w przystaÂ?o uciekajÂ?, a FBI jak na federalnych przystaÂ?o ich goniÂ?. Tyle Â?e juÂ? na samym poczÂ?tku kreacja braci Gecko nie pasuje do tego schematu. W tych rolach Â?wietnie sprawdzili si?? Clooney (jako Seth) i sam Tarantino (jako Richie). I przyzna?? musz?? Â?e to jedyny film w kt??rym Clooney mnie nie wkurwia, bo nie cierpi?? tego aktora jak psa (albo i duÂ?o bardziej, bo do ps??w wÂ?aÂ?ciwie nic nie mam). Seth to ten starszy, rozsÂ?dniejszy i caÂ?kiem nieÂ?le zorganizowany. Jest konkretny i przedsi??biorczy i pewnie wiele z jego plan??w by wypaliÂ?o gdyby nie mÂ?odszy Richie, kt??ry ewidentnie jest troch?? psychiczny. Nadpobudliwy i sadystyczny, lubi mordowa?? i gwaÂ?ci??, co i rusz wp??dza brata w niezÂ?e kÂ?opoty swoim brakiem opanowania. Jednak Seth ma dla niego mn??stwo cierpliwoÂ?ci, okazuje temu szajbusowi trosk?? i zrozumienie, a kiedy braknie mu czasem wyrozumiaÂ?oÂ?ci lunie go w pysk, aÂ? ten straci przytomnoÂ???. Obaj bracia cho?? pozornie pozbawieni sumienia wskoczyli by za sobÂ? w ogie??, pomimo Â?e uczucia okazujÂ? sobie w doÂ??? niecodzienny spos??b.
Dalej mamy Harvey'a Keitel'a jako pastora Jacoba, kt??ry akurat przechodzi zaÂ?amanie wiary po Â?mierci Â?ony. Cho?? jak sam twierdzi nie tyle przestaÂ? wierzy?? w Boga co przestaÂ? go kocha??. Z jednej strony duchowny jest uprzejmÂ? i cichÂ? osobÂ?, takÂ? bardzo poprawnÂ? z drugiej potrafi si?? postawi??, by?? stanowczym i nieugi??tym tak jak przystaÂ?o na osob?? z zasadami. Kiedy bracia robiÂ? z niego i jego dzieci zakÂ?adnik??w, zachowuje zimnÂ? krew, a potrafi teÂ? dogryza?? porywaczom. Robi to jednak inteligentnie, bo w efekcie nie stara si?? nikogo rozzÂ?oÂ?ci?? czy upokorzy??, a zwyczajnie zmusi?? do logicznego myÂ?lenia.
MoÂ?e zarys postaci nie jest przesadnie gÂ???boki, ale daje do myÂ?lenia, tworzy pewnÂ? aur??, czuje si?? jakieÂ? wi??zi, i jakoÂ? tak czÂ?owiek si?? nie spodziewa Â?e reÂ?yser zrobi z tego typowÂ? horrorowÂ? eliminacj??. Ot??Â? zrobi. Zar??wno Rodriguez jak i Tarantino kochajÂ? si?? w tandetnych horrorach klasy B i grindhouse'ach i konstrukcjÂ? swoich film??w z luboÂ?ciÂ? nawiÂ?zujÂ? do klasyk??w tego gatunk??w. [spoiler]W og??le trzeba wam wiedzie?? Â?e Od Zmierzchu do Â?witu to film jak najbardziej o wampirach. CaÂ?a obsÂ?uga "Zakr??conego Cycka" to wampiry, kt??re Â?erujÂ? na kierowcach ci??Â?ar??wek, kt??ry w przydroÂ?nym barze postanawiajÂ? napi?? si?? piwa i sp??dzi?? upojnÂ? noc z prostytutkami. WÂ?aÂ?nie w tym lokalu rozgrywa si?? caÂ?a akcja, horda wampir??w naciera na naszych bohater??w, mordujÂ?c ich jedno po drugim, flaki fruwajÂ? krew si?? leje, gÂ?owy odpadajÂ?. Wampiry sÂ? tu wyjÂ?tkowo paskudne, a ich charakteryzacja przywodzi na myÂ?l wÂ?aÂ?nie kino klasy B. [/spoiler]
Generalnie caÂ?oÂ??? trÂ?ci tandetÂ?, prymitywnoÂ?ciÂ?, brutalnoÂ?ciÂ? i og??lnÂ? popierdolonoÂ?ciÂ?. A jednak powiem wam - to jest dobry film. Dobrze zagrany, wbrew pozorom przemyÂ?lany, zrobiony z pasji a nie potrzeby zysku, a Â?e nie jest zbyt ambitny... kogo to obchodzi? To wÂ?aÂ?nie taki dobry film na imprezy, coÂ? odm??Â?dÂ?ajÂ?cego a jednak ma si?? poczucie Â?e oglÂ?da si?? coÂ? innego. Widzicie Rodrigueza i Tarantino albo si?? kocha albo si?? nienawidzi. Trzeba mie?? w sobie na te filmy pewnÂ? tolerancje, patrze?? na nie z dystansem, bo sam reÂ?yser ze scenarzystÂ? nie robili tego do ko??ca na serio. MiaÂ?a by?? rozpierducha i jest rozpierducha. Ale jakÂ?e z polotem i fantazjÂ?, a jednoczeÂ?nie oddajÂ?c hoÂ?d klasykom podrz??dnego kina. Wiele rzeczy jest tam przerysowanych i przejaskrawionych, ale i wiele oryginalnych i innych. Specyficznych - to sÂ?owo najlepiej oddaje to jakie sÂ? te filmy. Specyficzne.


Moja ocena: 7/10 Bo mi si?? tak zwyczajnie podobaÂ?o, ale uprzedzam, ze wcale by mnie nie zdziwiÂ?o gdyby ktoÂ? daÂ? 1.
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

Awatar użytkownika
Majster
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 257
Rejestracja: 10 lut 2010, 09:06

Post autor: Majster »

Stare ale jare ;-) chciaÂ?o by si?? powiedzie??. Swojego czasu Tarantino z Rodrigezem chwalili si??, Â?e da si?? zrealizowa?? film poniÂ?ej 10 tys$ i udaÂ?o si?? im. WyszedÂ? rzeczywiÂ?cie pokr??cony film, w zamierzeniu tandetny i kiczowaty, parodiujÂ?cy gangsterskie kino drogi i horror. OglÂ?daÂ?em go parenaÂ?cie lat temu w kinie i to byÂ? bÂ?Â?d, Â?eby porzÂ?dnie wczu?? si?? w ten klimat, najlepiej wla?? w siebie troch?? procent??w, opary alkoholu pozwolÂ? lepiej si?? wkomponowa?? w pokr??cony nastr??j. Libacje(np) moÂ?na zaczÂ??? r??wno z filmem, bo z poczÂ?tku film dÂ?ugo pozwoli nam si?? niespiesznie rozkr??ci?? do odpowiedniego stanu. A potem zwrot od czaszki :lol:
Og??lnie ta produkcja to jeden wielki wygÂ?up, jeÂ?eli podejdzie si?? do niego wÂ?aÂ?ciwie :-) to moÂ?e si?? podoba??.

Wolf
Nawiedzony Praktykant Grabarza
Posty: 149
Rejestracja: 26 paź 2009, 08:10

Post autor: Wolf »

"Od Zmierzchu do Â?witu" pokazuje jak dobrym zabawÂ? moÂ?e by?? film klasy b. Pierwszy widziaÂ?em go w warunkach zalecanych przez Majstra i faktycznie troch?? alkoholu pomaga w odbiorze filmu ;) Natomiast jak ktoÂ? chce wiedzie?? jak zÂ?e mogÂ? by?? filmy klasy b i c, to istnieje "Od Zmierzchu do Â?witu 2" i "Od Zmierzchu do Â?witu 3". Zdecydowanie nie polecam, mozna sobie zepsu?? dobre wraÂ?enie po pierwszej cz??Â?ci

Awatar użytkownika
Majster
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 257
Rejestracja: 10 lut 2010, 09:06

Post autor: Majster »

Ostatni post Komety o produkcji dueciku Ridriguez/Tarantino przypomniaÂ? mi inny niszowy film sprzed kilku lat kt??ry cho?? r??Â?ni bardzo teÂ? ma coÂ? z tego klimatu ;-)

tytuÂ? : Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj (tytuÂ? orginalny: In Bruges)
rezyseria: Martinowi McDonaghow
wyst??pujÂ? :Colin Farrell , Brendan Gleeson , Ralph Fiennes, Cl?Šmence Po?Šsy, Jordan Prentice

Zarys fabuÂ?y: Zamkni??tym Â?wiatkiem pÂ?atnych morderc??w rzÂ?dzÂ? okrutne reguÂ?y. Dlatego po nieudanym zleceniu nasi gÂ???wni bohaterzy pogrÂ?Â?ajÂ? si?? w wyrzutach sumienia po zabiciu dziecka (Ray - Colin Farrell) i pr??bujÂ? si?? jakoÂ? od nich oderwa??, lub sm??tnie myÂ?lÂ? o przyszÂ?oÂ?ci (Ken - Brendan Gleeson) i korzystajÂ? z okazji by sobie pozwiedza?? bajkowo pi??knÂ? Brugie.. MajÂ? ku temu dobrÂ? okazj??, bo ich budzÂ?cy groz?? szef o specyficznym kr??gosÂ?upie moralnym (Harry - Ralph Fiennes) zadekowaÂ? ich wÂ?aÂ?nie w tym przecudnym i spokojnym, nieco prowincjonalnym belgijskim? miasteczku. Jednak za spaprane zlecenie musi by?? kara. Z rozkazu bezwzgl??dnego bossa Ken ma zaÂ?atwi?? swojego kumpla Raya. Przypadek sprawia, Â?e trafia na niego akurat w momencie gdy ten chce popeÂ?ni?? samob??jstwo. Nie wiedzie?? czemu , zamiast poczeka?? chwilk??, odwodzi go od tego pomysÂ?u. A dalej jest tylko ciekawiej...
ReÂ?yser sprytnie operuje przeciwie??stwami: Â?ywioÂ?owemu Rayowi przeciwstawia flegmatycznego Kena, bezwzgl??dnÂ? i okrutnÂ? prac?? pÂ?atnych morderc??w kontrastuje ze sÂ?odkim wr??cz lukrowatym i spokojnym miasteczkiem itd. W szczeg??lnoÂ?ci zderza ze sobÂ? konwencje filmowe, kryminaÂ? z humorem, makabresk?? z absurdem. Dodaje do tego bÂ?yskotliwe dialogi i ciekawÂ? fabuÂ???, tworzÂ?c zajefajnÂ? mieszanin?? kryminaÂ?u, sensacji i czarnego humoru kt??ry do mnie bardzo przem??wiÂ?.
JeÂ?eli ktoÂ? lubi Pulp fiction Tarantino czy Przekr??t z Bradem Pittem ten wie co mam na myÂ?li, bowiem Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj jest w troszk?? podobnych klimatach.
Moim zdaniem warto obejrze?? ten film, kt??ry cho?? przeszedÂ? przez nasze kina jakoÂ? nie zauwaÂ?ony, jest dla mnie prawdziwym rarytasem. Ciekawe, czy jest wi??cej takich pereÂ?ek, kt??re ja dla odmiany przegapiÂ?em.

P.S. Musz?? takÂ?e przyzna??, Â?e po tym filmie nabraÂ?em ochoty Â?eby zwiedzi?? malowniczÂ? Brugi??, o czym mi si?? wÂ?aÂ?nie przypomniaÂ?o.
Ostatnio zmieniony 10 lut 2011, 14:55 przez Majster, łącznie zmieniany 3 razy.

red_head

Post autor: red_head »

Kometa pisze:

Moja ocena: 7/10 Bo mi si?? tak zwyczajnie podobaÂ?o, ale uprzedzam, ze wcale by mnie nie zdziwiÂ?o gdyby ktoÂ? daÂ? 1.
Tarantino albo si?? kocha albo nienawidzi (nadal jest to dla mnie niepoj??te, jak mog?? Â?y?? z czÂ?owiekiem naleÂ?Â?cym do tej drugiej grupy), tego filmu akurat wyjÂ?tkowo nie widziaÂ?am, ale w Tarantino jestem po prostu zakochana, mimo, Â?e wi??kszoÂ??? ludzi uwaÂ?a jego tw??rczoÂ??? za kicz do pot??gi entej - ja uwielbiam jego wizj?? postrzegania Â?wiata w stylu Piotrusia Pana ;-)

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Tytuł: Conan Barbarzyńca 2011
Reżyser: Marcus Nispel

Opis: Ekranizacja przygód jednego z najsłynniejszych herosów w historii kina i literatury tym razem zrealizowana w technologii 3D! Przesiąknięty klimatem magii i tajemnicy, obfitujący w spektakularne sceny walk i efekty specjalne, nowy „Conan Barbarzyńca 3D” nie jest kontynuacją cyklu sprzed lat lecz zupełnie nowym otwarciem opowieści o przygodach herosa z Cimmerii. Conan od najmłodszych lat przejawia talent wojownika. Jednak nim zdąży dorosnąć w jego rodzinnych stronach rozgorzeje krwawa wojna. Khalar Singh – potężny władca i czarnoksiężnik zgładzi całe plemię małego Conana. Prawie całe - na swoje nieszczęście nie zdoła schwytać walecznego chłopca. Mijają lata. Conan jest już dojrzałym wojownikiem, który nie ma sobie równych. Od lat realizuje krwawy plan zemsty - podąża tropem Khalara i likwiduje bez litości kolejnych jego popleczników. Pewnego dnia przyjdzie mu zmierzyć walkę, na którą czekał całe życie. Nim jednak do niej dojdzie, musi ocalić z jego rąk dziedziczkę odwiecznej mocy władców Acheronu. Jeśli Khalarowi uda się złożyć rytualną ofiarę z jej życia, posiądzie drzemiąca w niej moc i stanie się niepokonany.

Ode mnie: Fabuła prosta jak konstrukcja cepa. Przewidywalna. I ta wzniosła muzyka, spowolnienia, uniesienie miecza, moment chwały. Pierwsze sceny z Conanem jako dziecko - tak, tak narodziny wojownika i w skrócie rzecz ujmując - bleh. A jednak... no gdzież ta logika, że byłam zadowolona wychodząc po seansie? Już wiem. Miałam ochotę na coś widowiskowego - i taki był (pomijając fakt, że wyświetlany był w 3D, a o jakość mogli się postarać bardziej). Było na co popatrzeć - Jason Momoa jako Conan... no przecież oczu nie można oderwać :mrgreen: Zabawne dialogi pomiędzy parą bohaterów płci przeciwnej naturalnie, szkoda tylko, że nie było ich więcej. Trochę humoru, dużo akcji, krwi, kopów, pięści, no i owładnięty żądzą mocy zwyrodnialec.
Czyli jak na seans w piątkowy wieczór po ciężkim tygodniu w pracy zgrało się idealnie. I niech ktoś mi powie, że Arni był lepszym odtwórcą Conana, takim charyzmatycznym, no i po prostu cud miód. O zgrozo. Wybaczcie, ja tego nie widzę. Jeśli chodzi o samą postać barbarzyńcy, to jeśli Arnold ma więcej uroku i charyzmy niż Momoa, to ja dziękuję, postoję, wolę ten krytykowany przez wszystkich "gniot", bo się na nim zwyczajnie dobrze bawiłam ;-)
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

W końcu dorwałam Transmormerów 3. Kocham Transformerów dla ich samych. Ludzie to dla mnie drugoplanowe postacie. Cóż, dialogi pozostawiają wiele do życzenia, zabrakło śmiesznych scen (którymi ociekały poprzednie części) i wartkiej akcji. Dopiero ostatnie 20 minut jest spektakularne. Film był nastawiony na 3D i efekty specjalne. Kiedy zabrakło 3D (oglądałam w domu) okazało się, że same efekty specjalne nie zastąpią reszty, która decyduje o jakości filmu. Jedynkę i dwójkę mogę oglądać na okrągło. Trójka już nie wywołuje takiej euforii, żeby obejrzeć ją jeszcze raz. A, że Transformersi to jedni z moich ulubionych bohaterów nie mogę przekreślić tego filmu.

Laska z filmu jest jeszcze bardziej sztuczna niż poprzednia wiec nie ma co się na tym rozwodzić.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kino i TV ”