Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kometa
2011-08-10, 23:54
Trylogia Kusziela
Autor Wiadomość
Loleczka 
Weteran
dziecko losu


Wiek: 26
Dołączyła: 19 Sty 2010
Posty: 1180
Skąd: z bajki
Wysłany: 2010-06-08, 21:48   Trylogia Kusziela

Składa się z trzech tomów:
1. Strzała Kusziela
2. Wybranka Kusziela
3. Wcielenie Kusziela


Wydarzenia przedstawione w Trylogii Kusziela rozgrywają się przeważnie w państwie Terre d'Ange (przypominającym Francję), "Krainie Aniołów". D'Angelinowie, gdyż tak nazywają się jej mieszkańcy wierzą, że są potomkami Błogosławionego Elui i towarzyszących mu upadłych aniołów. Elua zrodził się kiedy krew ukrzyżowanego Jeszui ben Josefa, syna Boga Jedynego, zmieszała się ze łzami Magdaleny i wsiąkły w Ziemię. Wzgardzony przez swojego dziadka, Boga Jedynego, Elua przemierzał Ziemię z ośmioma towarzyszącymi mu aniołami, które odrzuciły Boga, aby podążać za Eluą. Byli to Naama, Anael, Aza, Szamchazaj, Kamael, Kasjel, Ejszet i Kusziel. Towarzysze ostatecznie osiedli w krainach, które później stały się Terre D'Ange. Elua popierał przykazanie Kochaj jak Twoja wola i on i jego Towarzysze zmieszali się z tubylcami, dając początek D'Angelinom.

Wydarzenia przedstawione w Trylogii Kusziela mają miejsce około tysiąca lat po czasach Elui, D'Angelinowie uważają jego i jego ośmiu Towarzyszy za bogów. Żyją według jego przykazania, odkąd Naama sprzedała swe ciało aby wspomóc Eluę podczas jego wędrówek, postrzegając prostytucję jako świętą służbę. Służba ta jest regulowana przez odpowiednią gildię. Ponadto, aby służyć w Dworze Kwiatów Kwitnących Nocą, składającym się z kilkunastu Domów, każdy ze swoją własną interpretacją powodów, które skłoniły Naamę do prostytucji, jest szanowany jako najważniejszy w Służbie Naamy.

Terre d'Ange jest podzielona na siedem prowincji, każda z nich ma jednego towarzysza jako boskiego patrona. Kasjel, który wyrzekł się śmiertelnej miłości i nigdy w pełni nie odrzucił Boga Jedynego, jest jedynym, który nie ma swojej prowincji. Naama (bogini Dworu Nocy) jest patronką Namarry, Anael - L'Agance, Aza - Azalii, Szamchazaj - Siovale, Kamael - Kamlachu, Ejszet - Eisande, i Kushiel - Kuszetu.

Królewski Dom Courcel rządzi Terre d'Ange z Miasta Elui w L'Agnace. Stosunki z sąsiednimi państwami takimi jak Aragonia (Hiszpania), Caerdicca Unitas (Włochy), Alba i Eire (Wielka Brytania) są przeważnie dobre. Ale Skaldia (Niemcy) długo próbowała podbić kraj D'Angelinów.

Bohaterką serii jest anguissette Fèdra nó Delaunay, której unikalne talenty pozwalają uratować swój naród przed kilkoma okropnymi zdarzeniami.



Bardzo wyraźnie zarysowana zarówno Europa jak i chrześcijaństwo. Z niektórych nazw bardzo się śmiałam, ponieważ autorka po prostu przekształciła niektóre nazwy i wydarzenia i dodała parę nieistniejących zdarzeń. Powiem szczerze, że trudno było mi się oderwać. Poza tym samo przykazanie Elui (Kochaj jak wola Twoja) wprawiło mnie w zachwyt. Cóż, zakochałam się w tej trylogii, mimo że miejscami trudno się czyta. Najnudniejszy jak dla mnie jest początek pierwszej części.
_________________
Jestem sobą. A kim innym powinnam być? Przecież nie zmienię się w ciebie.
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2010-08-30, 17:28   

Nie czytałam tego ale przeglądając pozycje wielokrotnie wpadała mi w oko. Odkładam takie książki "wpadające w oko" na czas kiedy nie ma nic do czytania z cykli, które czytam. Jeśli zbyt wolno będąd tłumaczone:
1) Cykl Anita Blacke
2) Cykl Kate i Curama
3) Cykl Meredith Gentry
4) Akademia wampirów (ujdzie)
to może zdążę w międzyczasie przeczytać Trylogie Kusziela (jak ją dorwę w bibliotece)
  
 
     
AISA 
Moderator


Dołączyła: 10 Sie 2010
Posty: 761
Wysłany: 2010-08-30, 19:56   

Nigdy nie s?ysza?am o tej ksi??ce... No musz? przyzna?, ?e brzmi ciekawie... I mam ochot? po ni? si?gn?? ... Co w moim przypadku w obecnej sytuacji ( musia?abym kiedy? zacz?? pisa? prace in?yniersk? :-( ) jest zjawiskiem niekorzystnym a nawet wielce niewskazanym... ach ci??kie jest czasem ?ycie studenta ;-)
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2011-08-23, 14:13   

Jedne z najlepszych książek, które przeczytałam. Piękny sposób opisania świata, zawiła i ciekawa fabuła, mnogość bohaterów z krwi i kości - każdy obdarzony swoją historią i osobowością. Silna i inteligentna bohaterka. Jasne sporo w niej opisów seksu - Fredra jest, kim jest, ale nie rozumiem spoglądania na nią tylko przez ten pryzmat. To przede wszystkim kobieta, która bardzo wiele przeszła, niezwykle inteligentna, oddana sprawie i ucząca się na własnych błędach.

Joscelin to dopiero postać... nie chciałabym się nigdy znaleźć na jego miejscu i być zmuszona do podejmowania decyzji, przed którymi stanął. Podziwiam autorkę za jego kreację ze wszystkimi wadami i zaletami.

Każda część jest niesamowita, ale przyznaję, że do pierwszej mam największy sentyment.

Posłużę się recenzją z literatura.gildia.pl, bo opisuje moje odczucie doskonale:

"W zalewie książek z gatunku fantasy ciężko jest wybrać pozycje wartościowe, których treść będzie czymś więcej niż tylko powielaniem wyświechtanych standardów. Lekturą, która z pewnością odbiega od stereotypu fantasy jest Strzała Kusziela autorstwa Jacqueline Carey. Zbudowana na podstawie ciekawych założeń, przemyślana, pełna barwnych postaci i zaskakujących wydarzeń zapewnia rozrywkę na kilka zimowych wieczorów. Byłaby dziełem prawie doskonałym, gdyby nie jedno, ale za to dość poważne, niedopatrzenie."

Ostatnio (styczeń 2011) ukazała się kolejna książka osadzona w tym świecie: "Potomek Kusziela" o losach Imriela. Czytałam o niej średnio pochlebną opinię, ale cóż, kupię, przeczytam - ocenię sama.

_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Sagi 
Wielbiciel Ciemności


Dołączyła: 08 Sie 2010
Posty: 71
Skąd: mam wiedzie?
Wysłany: 2011-08-23, 14:49   

Jakiś czas temu przeczytałam pierwszą część i faktycznie jest warta polecenia. Czyta się ją dość długo ale to dla tego że dużo się w niej dzieje. Książka dobrze przemyślana pełna intryg i bohaterów (czasami aż zaczynałam się gubić).
 
     
Onyks 
Weteran


Wiek: 37
Dołączyła: 21 Sty 2010
Posty: 75
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2011-08-23, 17:44   

Trylogia Kusziela jest rewelacyjna, a Potomek Kusziela częściowo trzyma jej poziom. Świat wykreowany bardzo ciekawie, poruszające postacie, zaskakujące intrygi. Najbardziej niezwykła w świecie Fedry jest akceptacja różnorakich zachowań seksualnych w ramach religii. Główna bohaterka Fredra to jedna z moich ulubionych; przede wszystkich za niepoddawanie się w żadnej sytuacji. Równie fascynująca jest Melisandra z jej zdolnością do knucia. Czytałam trylogię już kilka razy i bardzo lubię do niej wracać.
 
     
Majster 
Starszy Asystent Balsamisty


Wiek: 48
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 248
Skąd: Piastów
Wysłany: 2011-08-23, 18:16   

Również mogę śmiało polecić te pozycje (3 + Potomek Kusziela) jako jeden z nielicznych romansów który mi się podoba. Sceny łóżkowe są opisane zgrabnie i z dużym wyczuciem, a z racji profesji Fedry nie było to łatwe dla autora ;-) . Po za tym seria trzyma poziom i nie jest ciągnięta na siłę. Odnoszę też wrażenie, że jest ciut ambitniejsza od konkurencji i troszkę różni się (na plus) od innych pozycji dostępnych na rynku. 3 tomy to akurat tyle ile potrzeba aby zmieścić całą fabułę, bez zbędnego wodolejstwa. Ojczyzna Fedry trochę przypomina mi średniowieczną Francję.
Gorąco polecam i życzę miłej lektury!
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2011-08-24, 10:48   

Recenzent z gildii zwrócił jednak uwagę na dość poważne niedopatrzenie, na które przyznam, że w natłoku postaci i wątków pobocznych nie zwróciłam uwagi. Otóż chodzi o kwestię zabezpieczania się przed ciążą i przed chorobami "zawodowymi". W Terre D'Ange można dostrzec Francję, ale autorka posunęła się dalej - sługi Naamy to często bardzo wpływowe osoby, szanowane i mające poważanie. Nie ma jednak żadnej wzmianki o tym jak radzą sobie z niechcianą ciążą. W 3 tomie bodajże
Spoiler:

Fedra na zadane pytanie o dzieci zapoznaje czytelnika ze swoją decyzją i dodaje, że nie pomodliła się aby jej łono zostało ujmijmy to "otwarte" na potomka. Skąd więc wpadki?



Słusznie recenzent zauważył, że przy tak przemyślanej i dokładnej konstrukcji świata dziwne jest, że została ta kwestia pominięta.
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Kitikejt
[Usunięty]

Wysłany: 2011-09-25, 17:53   

Trylogia Kusziela zafascynowała mnie już jakiś czas temu. Faktycznie czyta się ją fantastycznie i w natłoku różnych „paranolmal romance” wyróżnia się zarówno oryginalnością jak i złożonością przedstawionego świata, bohaterów i akcji. Bardzo podoba mi się język jakim napisane są te książki. Pomimo tego, że główną siłą napędową przedstawionego świata jest sex, same sceny opisane są w sposób dość delikatny i z zachowaniem umiaru. Podoba mi się również, że książki nie składają się w 90% z opisów scen łóżkowych, autorka zapewnia dość sensowną akcję i naprawdę wspaniały wybór bohaterów. :-D

Generalnie cykl składa się w obecnej chwili z 9 książek układających się w trzy trylogie. Oryginalna „Trylogia Kusziela”, „Trylogia Imriela”(„Potomek Kusziela”, Kushiel's Justice, Kushiel's Mercy) i „Naamah Trilogy” (Naamah's Kiss, Naamah's Curse, Naamah's Blessing). Ostatnia książka z cyklu została wydana w czerwcu tego roku.
O ile dwie pierwsze trylogie łączą się ze sobą bezpośrednio, zarówno poprzez bohaterów jak i przez czas akcji, to trzecia trylogia odstaje od poprzednich dwóch i czasem akcji i bohaterami. Sama autorka podzieliła ostatnio całą serię już nie na trylogie tylko na serię „Kushiel's Legacy” (zawierającą pierwsze 6 tomów) i towarzyszącą jej „Naamah Trilogy”. Wszystkie książki jednak łączą się dosyć spójnie w jedną serię, którą naprawdę warto przeczytać. :-D

Jeszcze mała ciekawostka: Jak to w naszym pięknym kraju bywa, nikt nie zwraca uwagi na detale, a jak wiadomo, „diabeł tkwi w szczegółach”. ;-) Jestem ciekawa czy ktoś z Was zauważył jaki tatuaż widnieje na plecach postaci z okładki „Miasta Szkła” Cassandry Clare - książki przeznaczonej dla czytelnika sporo młodszego niż docelowy czytelnik książek Jacqueline Carey.


  
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2011-09-28, 19:50   

Oj ja protestuję, zdecydowanie cykl Kusziela to nie jest paranormal, tylko fantasy, nazywane czasem fantasy erotycznym. Ale na pewno nie PR :-P
Co do okładki, to rzeczywiście ani razu nie przyjrzałam jej się na tyle dokładnie, żeby zauważyć podobieństwo. Może dlatego, że jest brzydka 8-)
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Kometa 
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Doppel X


Wiek: 31
Dołączyła: 10 Wrz 2009
Posty: 2620
Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2011-10-02, 22:39   

Generalnie ze względu na okładkę omijałam tę książkę szerokim łukiem, ale ostatnio zdarzyło się coś, co sprawiło, że gdy tylko nadarzy się okazja to po nią sięgnę.

Rzecz miała miejsce kilka dni temu w warszawskim metrze. Mijałam się tam ze srogo wyglądającym młodzianem, o długich włosach i niemal równie długiej brodzie, odzianym w glany i skórzaną kurtkę, z rękami przyozdobionymi pieszczochami i naszywką Motörhead na plecaku. Młodzian ów (jakże srogi) pod pachą niósł książkę i aż się za nim obejrzałam widząc znajomą okładkę. Dosłownie zdębiałam widząc, że wzrok mnie nie myli i tym co dzierży pod sercem jest nic innego jak właśnie Potomek Kusziela.

Naprawdę do tej pory byłam przekonana ze to coś w stylu tych wszystkich moheroczno-wampirycznych, ociekających pożądaniem i głupotą bzdur z półki z paranormal romance. Tymczasem nie uwierzę, że taki samozwańczy potomek wikingów mógłby po coś takiego sięgnąć. Teraz ciekawość mnie zżera, żeby zobaczyć o co właściwie chodzi.
_________________
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego
 
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2011-10-03, 07:40   

Cytat:
Naprawdę do tej pory byłam przekonana ze to coś w stylu tych wszystkich moheroczno-wampirycznych, ociekających pożądaniem i głupotą bzdur z półki z paranormal romance.


A fe Kometo, żeby nie sprawdzić chociaż, tylko taką plakietkę tej serii dać :evil: Szczerze to nie jestem pewna czy trafi w Twój gust... ale zdecydowanie zachęcam, żebyś się choć przekonała o co w tym chodzi i z czym się je 8-)
I nie szerzyła więcej takich opinii :-P
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Anne 
Junior Admin
Cesarzowa zła :D


Dołączyła: 30 Paź 2009
Posty: 781
Skąd: Raccoon City
Wysłany: 2011-10-03, 13:15   

Dzisiaj byłam w empiku (pomimo, że miałam więcej tam nie zachodzić ponieważ jestem wkurzona na ten sklep) i przechodziłam obok półki obstawionej Kuszielem. Nie czytałam serii ale czytając liczne pozytywne opinie ciągnie mnie do niej. Oczywiście mam pewne obawy ponieważ nie wiem czy tematyka do mnie trafi.
Ehm... nie ma to jak książkowe dylematy.
_________________
Nothing is true. Everything is permitted.
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2013-07-19, 20:25   

Mija prawie 3 lata od kiedy postanowiłam przeczytać tę serię. Jakoś tak zeszło, a zmobilizowało mnie zakupienie całej serii za śmieszną cenę z darmową wysyłką.
Oksa napisał/a:
Jedne z najlepszych książek, które przeczytałam. Piękny sposób opisania świata, zawiła i ciekawa fabuła, mnogość bohaterów z krwi i kości - każdy obdarzony swoją historią i osobowością. Silna i inteligentna bohaterka. Jasne sporo w niej opisów seksu - Fredra jest, kim jest, ale nie rozumiem spoglądania na nią tylko przez ten pryzmat. To przede wszystkim kobieta, która bardzo wiele przeszła, niezwykle inteligentna, oddana sprawie i ucząca się na własnych błędach.

Majster napisał/a:
Sceny łóżkowe są opisane zgrabnie i z dużym wyczuciem, a z racji profesji Fedry nie było to łatwe dla autora ;-)

Nie wiem czemu, ale jakoś sobie ubzdurałam, że seksu będzie dużo i to wyszukanego. Po przeczytaniu Strzały Kusziela okazało się, że może jest go z 5%. Na początku wszystko kręci się wokół niego, ale potem… się rozmywa, a mimo to cała książka jest nim przesycona w bardzo wyszukany i wysublimowany sposób. Wszystko co robi Fedra jest podyktowane i związane z jej profesją, a najbardziej sposób myślenia.
Sagi napisał/a:
Jakiś czas temu przeczytałam pierwszą część i faktycznie jest warta polecenia. Czyta się ją dość długo ale to dla tego że dużo się w niej dzieje. Książka dobrze przemyślana pełna intryg i bohaterów (czasami aż zaczynałam się gubić).

Owszem. Strzała Kusziela liczy 688 stron a czytałam je bardzo długo. Dlaczego? Dialogów jest mało, a narracja jest pierwszoosobowa. Wiele zajmują opisy uczyć, a przede wszystkim tego w czym anguisette została wyszklona przez Delaunayego. Patrzeć i widzieć tj. w umiejętności wysuwania i rozplątywania nici zagadek. Wszystko co ma swój wzór, swoją strukturę jest dostrzegane przez Fedrę, a dzięki niej przez czytelnika. Ponadto imiona i nazwiska. Ich mnogość. Powiązania. Trzeba czytać bardzo uważnie, żeby nie przeoczyć niczego, niby błahego, ale potem bardzo istotnego dla fabuły.
Oksa napisał/a:
Nie ma jednak żadnej wzmianki o tym jak radzą sobie z niechcianą ciążą.

To pytanie nasuwa się ciągle i niestety nie ma na nie odpowiedzi. Myślę, że autorka zrobiła to celowo. Nie mogła wymyślić niczego istotnego więc pominęła to milczeniem.

Kształt świata bardzo przypomina kontynent europejski, ale jak Terre D’ange może przypominać Francję, tak Skaldia nie przypomina już Niemiec, a bardziej kraj Wikingów na koniach, Wielka Brytania (Alba) i Eire (Irlandia) bardziej mają coś z Amazonek. Matriarchat. Nie ważne kto jest ojcem. Dziedziczy się po matce. Kobiety potrafią walczyć jeśli tego chcą. Ponadto rydwany, a także wytatuowane na niebiesko twarze, to całkiem z innej krainy, choć czasem spotyka się i u Brytów. Cały czas mamy doczynienia z historią: Tyberyjczykami i pozostałościami Hellady. Fajne pomieszanie światów, kultur a przede wszystkim religii, o której wspomniała na początku Loleczka.
Jakoś tak dziwnie mi się zakodowało (przed czytaniem), że fabuła jest osadzona w naszym świecie, ale lekko przeinaczony świat okazał się o wile ciekawszy od naszego, mimo, że tak podobny. Ponadto w wykreowanym świecie nie ma magii. Są cyganie, wróżby, zabobony. Wszystko to samo co u nas… dopóki nie natrafiłam na Pana Cieśniny. Na początku myślałam, że to jakiś watażka, korsarz. Potem jednak byłam skłonna postawić na magię, ale okazało się, że wszystko dotyczy
Spoiler:

religii, a sprowadza się do bajki, w której ktoś rzuca klątwę, a zdjąć ją można tylko wtedy gdy narodzi się miłość dość śmiała, aby połączyć Albę z Terre D’Ange. Naprawdę fajne wyjaśnienie. Najpierw osłodzona miodem obietnica bezpiecznego przepłynięcia, potem rzucone mimochodem ostrzeżenie, łatwe do zignorowania. Pułapka nie bez powodu.


Bohaterką nie jest żadna wojowniczka lecz drobna dziewczyna bez broni, która sama jest bronią (jak rzekł kapłan Odyna) i jak mawiał Boruch Trzy Kawki jej broń chodzi za nią. Ma strażnika – ksjelitę, kapłana, który złożył śluby czystości i śluby by służyć i chronić swą panią. Bohaterka inna niż wszystkie. Warta poznania. A oprócz niej cała gama postaci, które wydają się być stworzone z krwi i kości.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Irina
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-31, 13:09   

Achhh, jeden z najlepszych cykli... Uwielbiam! Chociaż jak czytałam pierwszy raz, to w ukryciu i z wypiekami... :) Ostatnio wróciłam po raz kolejny i na nowo się zachwyciłam. Bardzo cenne w każdym tomie jest to, że bohaterowie odwiedzają kilka nowych, różnych miejsc, poznają nowe języki, inne kultury. Wydawałoby się, że to za duże wyzwanie zarysować kilka różnych państw i kultur w jednej książce, ale przejścia są zawsze subtelne a opisy krótkie, ale wyczerpujące. Zawsze wiarygodnym jest powód, dla którego bohaterowie znajdują się akurat w tym miejscu, i to przecież oczywiste, że muszą się teraz udać do Dżebe-Barkal albo Vralii. Ale przede wszystkim wszystko jest napisane bardzo dobrym językiem, bardzo podoba mi się sposób prowadzenia narracji, nie denerwuje i nie jest nachalny. Nie mogąc się naczekać na kontynuację Imrielową, doczytałam w oryginale, a teraz jestem w połowie drugiego tomu serii o Moirin, "Naamah's Curse". Trzecia seria jest bardzo różna od dwóch pierwszych, przyznam, że myślałam, że będę szalenie tęsknić na Fedrą i znanymi postaciami, ale okazało się, że to co jest w zasadzie najmocniejsze, czyli intrygi i opisy krajów, kultur i samych przygód, nic a nic się nie zmieniły. Moirin jest potomkinią Alais, należącą do Maghuin Dhonn, ale będąc w połowie D'Angeliną. Powodem, dla którego wyrusza w świat, jest rzekome przeznaczenie, które nałożyła na nią sama Maghuin Dhonn. Niestety, nie jest to stuprocentowo wiarygodny powód, a przejścia pomiędzy przygodami są zwykle tłumaczone "bo moje przeznaczenie tam mnie prowadzi" w zasadzie bez żadnej wyraźnej przyczyny. I nigdy do końca nie wiemy, czy tego chce Moirin, czy tego chce jej przeznaczenie. Ja wolę jednak kiedy to ludzie podejmują decyzje i muszą się liczyć z ich konsekwencjami, jak Fedra, niż kiedy mogą wszystko wytłumaczyć swoim diadh-anam i przeznaczeniem. Trylogia o Moirin jest według mnie najsłabsza, ale nadal trzyma wysoki poziom i wciąga. Wraz z każdym kolejnym tomem zwiększa się procent magii zawarty w całym 9 częściowym cyklu, i Moirin, która sama jest "czarownicą", ma jej wokół siebie najwięcej. Nie uważam tego za wadę, chociaż na licznych forach wielu czytelników właśnie magię uważa za najsłabszy punkt. Bardzo żałuję, że nie zapowiada się na powiększenie cyklu Terre d'Ange o kolejne trylogie, ponieważ mogłabym przeżyć te historie aż do XXI wieku...
Muszę przyznać również, że wyczekiwałam jakiejś wzmianki o quasi-wschodniej Europie, ale obraz Vralii, zwłaszcza w drugim tomie przygód Moirin, nie satysfakcjonuje (jakoś brakuje mi opisu samego kraju, a nie głównie religii...), chociaż podejmuje trudny temat fanatyzmu religijnego- Moirin musi się poddać "torturom" spowiedzi i pokuty obcej wiary, narzuconym przemocą.

Chociaż również przyznam, że okładki nie oddają tego, jak dobra jest literatura w nich zamknięta...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org