Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: WereWolf
2011-08-16, 19:43
True Blood
Autor Wiadomość
red_head
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-07, 13:44   

hlukaszuk napisał/a:
Serial moÂ?e by??. Nie powala. MyÂ?laÂ?am, Â?e b??dzie lepszy. Drugi sezon byÂ? najdziwniejszy. Straszynie odbiegaÂ? od ksiÂ?Â?ki i czasami byÂ? aÂ? wynaturzony. O wiele lepiej podoba mi si sezon III chociaÂ? te nie do ko??ca. WÂ?tek rodziny szefa Sooki nic nie wni??sÂ? do serialu a jedynie zapeÂ?niÂ? kadr. Dob??r aktor??w bardzo mi si?? podoba to jedyne co nie budzi moich zastrzeÂ?e??. Serial przyÂ?piesza (pr??buje dogoni?? ksiÂ?Â?k?? przeskakujÂ?c o kilka tom??w). Na razie nie mam nic przeciwko. Co z tym zrobiÂ? zobaczymy w czwartym sezonie.


Dla mnie trzecie sezon byÂ? rozczarowaniem ( z jednym wyjÂ?tkiem- cuuudowny Alcide :mrgreen: ), jeÂ?li chodzi o fabuÂ??? to bardziej ciekawiÂ? mnie drugi sezon z tÂ? caÂ?Â? checÂ? z Maryann. KsiÂ?Â?ek nie czytaÂ?am, a do serialu przyssaÂ?am si?? ze wzgl??du na produkcj?? HBO. OglÂ?daÂ?am na bierzÂ?co, ale wedÂ?ug mnie po oglÂ?dni??ciu trzech sezon??w po prostu d*py nie urywa, Â?e si?? tak wyraÂ???, jakoÂ? nie czekam z ut??sknieniem na czwarty sezon :-/
 
     
Let_Me_In
[Usunięty]

Wysłany: 2011-02-05, 16:20   

A ja czekam, przyznam Â?e przeczytaÂ?am caÂ?Â? serie Sookie Stackhause i bardzo jÂ? polubiÂ?am. Co do serialu podoba mi sie to Â?e staraja si?? odzwierciedli?? fabuÂ?e ksiÂ?Â?ki, bardzo podoba mi si?? odtw??rca Erica, a poza wyglÂ?dem uwaÂ?am Â?e to Â?wietny aktor :-)
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2011-09-08, 07:19   

W końcu dysponuje wolnym czasem i zaczęłam sobie oglądać Sezon 4 i wiecie jaki było moje pierwsze skojarzenie Erica (szczególnie jak na początku robił takie dziwne miny) jakbym widziała odtwórcę Kewina (Macculin czy ja mu tam) w wieku dorosłym. Wydłużona twarz ale oczy i te spojrzenie w niektórych scenach. Po prostu wypisz wymaluj. Prawdziwy Kewin jako dorosły wygląda całkiem inaczej a "zagubiony" Erick całkiem mi go przypomina. Za to fryzura Bila go postarza.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Tula 
Weteran
Noaida


Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2009
Posty: 539
Skąd: od siebie
Wysłany: 2011-09-16, 18:02   

Szczerze zaskoczył mnie ostatni odcinek (który to z kolei, nie pamiętam). Trup ściele się gęsto i to po niespodziewanej stronie.
Zakończenie lekko mnie rozśmieszyło.
Spoiler:

Przywódca tego nawiedzonego kościoła, zmieniony w wampira i te jego wyskakujące kły. Ta scena była komiczna. O ile dobrze pamiętam to Edgington był zabetonowany i wygląda na to, że właśnie się uwolnił.


Eric najbardziej jako postać podobał mi się na początku, mam nadzieje, że jeszcze go takim zobaczę.
_________________

 
 
     
oleczka
[Usunięty]

Wysłany: 2011-09-17, 00:45   

Ja na razie nadganiam. Wreszcie mam czas i wzięłam się za 3 serie...
Ale narobiliście mi "smaka" tymi wszystkimi komentarzami :mrgreen: muszę przyspieszyć z tym oglądaniem...
 
     
Anne 
Junior Admin
Cesarzowa zła :D


Dołączyła: 30 Paź 2009
Posty: 781
Skąd: Raccoon City
Wysłany: 2011-09-18, 18:19   

Miły, Erick mnie denerwował. Był taki nijaki z tym swoim szczenięcym spojrzeniem i gadką jak on bardzo kocha Sookie. Aż się niedobrze robiło od tego słodzenia. Zapewne cukrzykom przez to cukier skakał :-D
Co dziwniejsze Bill mnie nie denerwował. Wcześniej był taki płaski bez wyrazu. W tym sezonie miałam wrażenie, że coś się ruszyło.
Zakończenie mnie wkurzyło i to bardzo. Nie żeby było złe ponieważ jest ok. ale będę musiała teraz czekać tyle miesięcy zastanawiając się jak to wszystko się potoczy. Producenci uwielbiają takimi zagrywkami wkurzać widza. :mrgreen:
_________________
Nothing is true. Everything is permitted.
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2011-09-19, 06:55   

Cóż... na pewno nie będziemy musieli czekać aż tak długo jak na niektóre książki. Serial powstaje dość szybko. O Eryku nie będę się powtarzać, ale rozczarowało mnie to, że brat Sookie nie zmienił się w panterołaka. Za to powraca wywrócony wątek z wielebnym z drugiej części. Cieszę się, że pożegnaliśmy się z wątkiem rodziny Sama w zamian za "nową" rodzinę Sama. Ponadto zaciekawiła mnie nowa wróżka w serii. Łzawe pożegnanie Sooki ze swoimi chłopakami to wstęp do związku z wilkołakiem lub trygrysołakiem (to będzie fajne, nie wiadomo tylko czy w piątym sezonie) Wątek Deebi juz się zaczął tylko główne skrzypce odegrała Tara. Ciekawe czy zostanie wampirem czy też zdejmą ją z planu. W końcu Lafajet powinien zakończyć życie w sezonie drugim ale reżyser miał dla niego inna rolę. A teraz ma jeszcze moc Brui.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
  
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2011-10-21, 15:27   

Dobra, jestem w końcu po 4 sezonie i tak ogólnie rzecz ujmując - podobał mi się, ale jednocześnie wciągnął mnie trochę mniej niż poprzednie sezony.
Spoiler:

Główna oś Sookie, Bill i Eric - Sookie była jak zwykle sobą, czyli pchała się w sytuacje i robiła rzeczy, które były dla niej szkodliwe, przed którymi wszyscy ją ostrzegali, a ona i tak robiła po swojemu. Wielkiego zdziwienia tu nie ma. Popieram jednak jej decyzję odejścia od obydwu wampirów, chociaż uważam, że była nieco niesprawiedliwa. Nie dała tak naprawdę Erikowi szansy na prawdziwy związek, kiedy powrócił do siebie. Byli ze sobą w momencie, kiedy 70% jego osobowości zniknęło i zostało to, co jej osobiście na daną chwilę odpowiadało.

Bill - tu zgodzę się z Anne, nadal go nie cierpię, ale widzę pewną szansę dla tej postaci. Wyrabia się facet, wyrabia, a już szczególnie w końcowych scenach razem z Erikiem. Podejrzewam, że sojusz między nimi dwojga po zabiciu Nan jest nieunikniony.

Eric - na początku bardzo podobała mi się zmiana jego osobowości, był zabawny, beztroski i skłonny do żartów. A później zrobiły się straszne ciepłe kluchy. Poza tym coś jest nie tak z jego postacią w tym sezonie. Zapomniał kompletnie kim jest, jasne, ale scenarzyści pozbawili go też jego instynktu i podstawowych cech osobowości nie związanych z jego przeszłością. To całe poddaństwo wobec króla, z pokorą znoszenie wyroku śmierci, brak terytorializmu charakterystycznego dla wampirów i ogólne poczucie własnej dumy i wartości... Pozbawili go za dużej ilości świetnych cech. Naprawdę bardzo mi ulżyło, kiedy wrócił do swoich zmysłów. Całkiem inny Eric! Jakiego znamy i kochamy, oczywiście 8-)

Pam - najbardziej mi jej szkoda w całym tym syfie. Ze wszystkich sił próbowała znaleźć ratunek dla Erica i zaczęła gnić przez zaklęcie wiedźmy, a w zamian została potraktowana przez niego jak natrętna mucha, kiedy był już sobą. Nie powiem, też bym się wkurwiła na jej miejscu. I w ogóle bardzo wiele jej kwestii mi się podobało, bo były takie prawdziwe, np. o Billu, że jest nienawidzącym siebie dwulicowym kretynem hehe, no i jak mogą mieć wszyscy taką obsesję na punkcie kobiety o tak durnym imieniu jak Sookie :lol: Niezmiennie jedna z lepszych postaci, jak dla mnie.

Jason, Hoyt i Jessica - a to dopiero ciekawy trójkąt i całkowicie się go nie spodziewałam. Jessica to kolejna damska postać, która bardzo mi się podoba i jej wątek jeszcze mnie nie znudził. Cieszę się, że zerwali z Hoytem, bo kompletnie do siebie nie pasowali. On tylko myślał, że nie ma nic przeciwko niebezpieczeństwu, podczas gdy marzył o zwykłym domu, dzieciach i normalnym życiu. W ogóle sposób w jaki zerwał z Jess... rozumiem go trochę, ale w bardzo niewielkim stopniu. Jess natomiast nie oszukujmy się, od początku musiała radzić sobie sama jako wampir, Bill nie okazał się tatusiem roku. Jason jest też ciekawą postacią, podoba mi się kierunek i efekty jego przemiany. Wcześniej mnie irytował, a od końca drugiego sezonu z przyjemnością go oglądam. I cieszę się, że nie jest panterołakiem. Łakiem można się urodzić, a nie stać i koniec, i to mi pasuje. W ogóle cała ta sprawa z Hotshots... Jezu jakie dzikusy, razem z tą nawiedzoną wariatką Crystal na czele. Bardzo dobrze, że się od nich uwolnił i nie łączą go z nimi żadne panterołacze więzy. Myślę, że on i Jess w pewien dziwny sposób pasują do siebie i jestem ciekawa, jak ułoży się ich wątek. Oby żadne z nich nie zginęło, kiedy tak ich polubiłam :evil:

Wątki Lafayetta, Jesusa (chociaż jego mi szkoda), Arlene i całej jej rodzinki średnio mnie ciekawiły, więc ich pomijam.

A z Tarą... to byłby niezły twist, gdyby się stała wampirem - czymś, czego nienawidzi najbardziej na świecie. Mam taką małą nadzieję, że jednak to nie był dla niej koniec.


Dobra więcej grzechów nie pamiętam, może coś w trakcie jeszcze sobie przypomnę :-P

I tak mnie tknął oglądając znowu ten serial jego realizm, to znaczy na tyle na ile wyobrażam sobie wampiry. Istoty nocy, różnorodne tak jak ludzie, tak jak oni dbający o własny gatunek, a jednak szalenie niebezpieczne - nawet te "nawrócone".
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
  
 
     
Anne 
Junior Admin
Cesarzowa zła :D


Dołączyła: 30 Paź 2009
Posty: 781
Skąd: Raccoon City
Wysłany: 2011-10-21, 16:15   

Widzę, że co do Erica masz identyczne zdane jak moje. :mrgreen: Wiem, że w zasadzie jest to rzadkość ponieważ większość żeńskiej publiczności zachwycała się nim od początku do końca sezonu.
Co do Pam to ja ją uwielbiam. Nie cacka się z Sookie jak reszta i nie boi się tego przyznać. Faktycznie i mi również jej się szkoda robiło w niektórych momentach.
_________________
Nothing is true. Everything is permitted.
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2012-06-13, 21:55   

No to ruszył pierwszy odcinek piątego sezonu. Dobrze, że przypomnieli co było w IV bo zupełnie zapomniałam. :mrgreen: Muszę przyznać, że powala na kolana. Tyle się dzieje... Ktoś zostaje wampirem, ale czy nie będzie z niej Buba. To po co przyszedł kaznodzieja do Jasona to totalne zaskoczenie. Rozgrywki wśród polityki Zwierzchnictwa nadal trwają. Pojawia się ktoś z rodziny Erika. No i wilkołaki na dokładkę jakby jeszcze tego wszystkiego było mało.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
  
 
     
Tula 
Weteran
Noaida


Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2009
Posty: 539
Skąd: od siebie
Wysłany: 2012-06-15, 09:16   

Pierwszy odcinek toczy się a raczej pędzi w zawrotnym tempie, ani chwili oddechu. Pam w dresie za dolara, to chyba dla niej gorsze niż pogniewany Eric. O dziwo nawet Bil mnie nie drażnił.
_________________

 
 
     
Anne 
Junior Admin
Cesarzowa zła :D


Dołączyła: 30 Paź 2009
Posty: 781
Skąd: Raccoon City
Wysłany: 2012-06-15, 16:53   

Wreszcie obejrzałam pierwszy odcinek 5 sezonu i muszę stwierdzić, że podobał mi się. Akcja nie zwalnia ani na chwilę przez co ogląda się go z zapartym tchem. Co więcej odcinek pełen jest dosyć niespodziewanych sytuacji. Mam tutaj na myśli np. scenę kiedy wielebny wyznaje Jasonowi po co się u niego zjawił. Przyznam się, że trochę się uśmiałam przy tej scenie i było to dla mnie absolutne zaskoczenie.
Interesują mnie do tego rozgrywki jakie toczą się u Zwierzchnictwa wampirów. Jak do tej pory nic nie wiadomo co się tam dzieje więc zapewne kolejne odcinki coś nam wyjawią.
Dodam na koniec, że Bill nie był takim waflowatym wampirem jak do tej pory. Fakt, że nie było go za wiele jednak nie denerwował kiedy się pojawiał na ekranie.

Zastanawiam się również jak został poprowadzony ten sezon. Jak do tej pory z każdą kolejną serią, odbiegał od książek coraz bardziej.
_________________
Nothing is true. Everything is permitted.
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2012-06-21, 22:22   

Dopiero dziś miałam czas obejrzeć drugi odcinek, który okazał się znacznie spokojniejszy. Akcja wyhamowała. Mimo to nadal wiele się dzieje. Patrząc na książkę to jedynie chyba wątek z Debi ma odzwierciedlenie w serialu. Reszta nie ma nic wspólnego z książką.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-06-27, 11:50   

A ja w końcu obejrzałam sobie dokładnie ostatnie odcinki 4 sezonu, bo wcześniej trochę przeleciałam tylko przez nie pobieżnie (tak mnie wkurzało jak spłycili charakter Erica, że się wkurzyłam i nie oglądałam :-P ). 4 sezon był całkiem całkiem, ale po trzech odcinkach 5-go stwierdzam, że oj będzie się działo. Tym razem wszystkie wątki mnie bardzo interesują, choć jedne bardziej, a inne mniej. Wcześniej np. trochę przynudzali z Arlene i Terrym, no i sceny z Lafayette i Jesusem też jakoś średnio mnie interesowały. Obecnie wciągnęły mnie losy każdego z bohaterów, oprócz tych najważniejszych jestem strasznie ciekawa, jak potoczą się losy Sama i Luny, bo przyznaję, że to jeden z moich ulubieńców. Chyba już na stałe dołączył do nich również Jason. Chłopak jest tak urzekający, że dosłownie nie da się inaczej :-D

Eric nareszcie wrócił do siebie, dzięki Bogu, i jest taki, jakiego go lubię - dumny, z wiecznie znudzonym wyrazem na twarzy oraz zachowaniem w każdej sytuacji stoickiego spokoju. Plus gdzieniegdzie wbijająca szpilę docinka :-) Bill też nie taki najgorszy, podoba mi się szczególnie wyglądający na calkiem solidny sojusz obu panów, który może i kiedyś runie, ktoś kiedyś zdradzi, ale na razie wygląda to obiecująco :)

Tara... Ach, Tara.
Spoiler:

Ta dziewczyna chyba nigdy nie zazna spokoju. Według mnie to osoba, która ma najbardziej spierdolone życie, bez najmniejszych szans, żeby sytuacja miała się poprawić. Zmieniona teraz w stworzenie, którego nienawidzi najbardziej na świecie, mając za stwórcę nie kogo innego jak Pam. Tu nie trzeba dodawać komentarza :)
Uważam jednak, że Sookie i Lafayette postąpili dobrze i zgadzam się całkowicie ze słowami Sama. Oni dali jej szansę na dalszą egzystencję, w jej dezycji już pozostaje, co z nią zrobi.



Jest emocjonująco, ciekawie i czuję, że to może być niezły sezon ;-)
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Raisa
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-28, 22:39   

jak dla mnie 5 seria jest dziwna :-/ ogladam bo ogladam , ale bez wiekszego entuzjazmu niestety :roll: wczesniejsze byly lepsze:)


Sophie: Ten post jest za krótki. Postaraj się pisać więcej. Może napisz, co Ci się podoba albo co nie? Jakiś ulubiony odcinek? Bohater?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org