Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Aborcja
Autor Wiadomość
Kometa 
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Doppel X


Wiek: 32
Dołączyła: 10 Wrz 2009
Posty: 2620
Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2009-09-13, 01:37   Aborcja

Przypominam tylko, że zgodnie z regulaminem szanujemy zdanie innych. Konstruktywna krytyka - tak. Rzucanie się sobie do gardeł - nie.

Powiem wam tak - to jest ciężki temat. Naprawdę i w dodatku temat-rzeka, co byście nie napisali, zawsze znajdzie się ktoś, kto da wam kontrargumenty.

Ja nie jestem wierząca, nie chodzę do kościoła, nie modlę się i generalnie niewiele mnie to obchodzi, ale jestem przeciwna aborcji. Rozumiem, różnie jest w życiu dziewczyny młodo zachodzą w ciążę i nie chcą tych dzieci. Ale czy to wina tych dzieci, że tatuś z mamusią w wyniku zaćmienia umysłowego się nie zabezpieczyli?

Aborcja moim zdaniem jest uzasadniona w dwóch wypadkach:
1. Gdy ciąża zagraża życiu matki.
2. Gdy dziewczyna została zgwałcona.

W każdym innym przypadku zdecydowanie się na aborcję jest moim zdaniem ucieczką od odpowiedzialności i zwykłym morderstwem. Jak się dziecka nie chciało, to trzeba było się nie pieprzyć za przeproszeniem, albo przynajmniej się zabezpieczyć. Żyjemy w 21 wieku, mamy do dyspozycji całe mnóstwo środków antykoncepcyjnych, do wyboru do koloru, szał ciał i uprzęży i co? Zero jakiegoś myślenia. A potem jak przychodzi co do czego to na skrobankę się leci. A nie łaska pomyśleć? Co to dziecko winne, że ma rodziców-idiotów? Trzeba brać odpowiedzialność za swoje czyny. Zrobiliście sobie dziecko, mieliście na tyle odwagi żeby pójść do łóżka bez gumki, to teraz miejcie chociaż na tyle odwagi żeby je wychować. Sami sobie winni jesteście, mózg jest po to żeby go używać.

Poza tym nie rozumiem tego, jak można zabić własne dziecko. A jeszcze niektórzy potrafią powiedzieć, że to wcale nie było dziecko, że to tylko płód i nie można o tym mówić w kategoriach człowiek. Ale wiecie co wam powiem? Że zdrowy człowiek, mający w głowie wszystko po kolei, kocha swoje dziecko niezależnie od tego jakie jest i czym jest. Gdybym ja była w ciąży, choćby w pierwszym tygodniu nawet, to już bym uważała to, co jest we mnie, za człowieka. Za moje dziecko. I już w tym momencie bym je kochała. Bo to by było do cholery jasnej moje dziecko i tylko to by się liczyło.

Nie myślcie sobie, że jestem jakaś szurnięta i fanatyczna. Nie planuje żadnej świętej inkwizycji, ani nic w tym stylu. Tak Bogiem a prawdą, to nie lubię dzieci i nie planuję ich mieć. I wiem, że byłabym bardzo złą matką. Ale gdyby się już zdarzyło, to wierzcie mi nie pozwoliłabym skrzywdzić mojego dziecka, ani sama bym mu świadomej krzywdy nie wyrządziła. Nie pytajcie dlaczego, skoro nie cierpię dzieci i o co mi w ogóle chodzi, ja wiem, że tak by właśnie było. Że to prawo wyższe które określa nas jako ludzi.

Jeśli chodzi o dwa wyjątki które podałam.
Co do zagrożenia życia matki, to słusznym i szlachetnym posunięciem wydaje się poświęcenie dla dziecka. Ale gdybym to ja była w takiej sytuacji to nie wiem jaką decyzję bym podjęła. Skłaniam się do próby donoszenia takiej ciąży, ale moje życie w tym momencie nie jest zagrożone, nie mam pojęcia po jakie środki bym sięgnęła gdyby było. Uważam, że w takim wypadku trzeba dać takiej matce możliwość wyboru. Tu chodzi o jej życie do którego i ona ma prawo, na równi ze swoim dzieckiem, nie można jej kazać po prostu umrzeć. Z drugiej strony, sytuacja jest nie fair, bo to ona ma moc decyzyjną - dziecko jest zależne od jej łaski bądź niełaski. Nie może nic powiedzieć. To dla mnie trudne. Może napiszę tak: nie potępiam matek które dopuściły się aborcji w takiej sytuacji, ale uważam że właściwym rozwiązaniem powinna być próba donoszenia tej ciąży. Bo może im obojgu się uda? W tej sytuacji decyduje los i to najsprawiedliwsze z wyjść. Ale tak jak pisałam, trudno to analizować "na sucho" - nasze życie nie jest w niebezpieczeństwie.

Co do gwałtu. Tu sytuacja jest prostsza - dziewczyna tego nie chciała, zmuszono ją. Nie jest winna - jest ofiarą. Nie można jej pociągać do odpowiedzialności za coś, czego nie chciała i właściwie na co nie miała zbytniego wpływu. Poza tym nie można jej też karać. A dla niej byłoby właśnie karą kazać jej donosić tę ciążę. Kazać jej żyć ze świadomością, że w środku niej rośnie dziecko człowieka, który ją skrzywdził. Kazać jej potem wychowywać to dziecko, patrzeć mu w twarz i widzieć odbicie twarzy swojego oprawcy. Na pewno nie byłaby dobrą matką. W tej jednej sytuacji jestem w stanie zrozumieć to, że matka odrzuca własne dziecko. Pewnie, że byłoby lepiej gdyby je donosiła i oddała, ale musimy pamiętać o tym, że sama ciąża jest elementem stresującym i ciężkim dla kobiety. A co dopiero mówić o ciąży po gwałcie. Psychiatryk niemal pewny.
_________________
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego
 
 
     
Tula 
Weteran
Noaida


Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2009
Posty: 539
Skąd: od siebie
Wysłany: 2009-09-13, 02:35   

NIE,NIE I JESZCZE RAZ NIE ABORCJI :!:

Jeszcze parę lat temu powiedziała bym że jestem za ,ale teraz mogę z czystym sumieniem powiedzieć że byłam wtedy skończoną idiotką.

1 Aborcja spowodowana gwałtem.
Gwałt to straszne doświadczenie,trauma na całe życie,tu nie ma się co oszukiwać. Jeśli jeszcze do tego dołożyć, że konsekwencją tego jest ciąża, to sytuacja robi się jeszcze gorsza.Zrozumiałą jest niechęć do dziecka oprawcy,ale czy to maleństwo ma za to zapłacić. Gwałciciel co najwyżej skończy w więzieniu, a to nie jest koniecżycia.Więc lepiej za karę uśmiercić dziecko :?: Jasne w końcu trzeba kogoś ukarać.
Jakiś czas temu czytałam artykuł właśnie takim przypadku,kobieta za późno zorientowała się że jest w ciąży,według prawa płód był już za duży i nie wyrażono zgody na zabicie dziecka.Kobieta odwoływała się od tej decyzji,bezskutecznie.Urodziła chłopczyka, chorego na przewlekłą chorobę.Ta kobieta mogła by przeklinać los i prawo za to że musiała urodzić dziecko które było owocem gwałtu ,mało tego ciężko i przewlekle chore.Mogła oddać synka do domu dziecka,kto by ją potępił.Ona jednak tego nie zrobiła.Pokochała to dziecko i nikomu nie oddała ,bo to jej synek.

2 Aborcja spowodowana zagrożeniem życia matki.
To ciężka decyzja,ratować własne życie? Czy próbować donosić ciążę?
W dzisiejszych czasach medycyna jest tak rozwinięta że już dziecko urodzone w szóstym miesiącu życia jest w stanie przeżyć.Można więc spróbować dotrzymać taką ciążę bez zbytniego ryzyka ze strony matki.
Tu podam za przykład moją znajomą,ma trzy śliczne córeczki.Każda z ciąża groziła jej trwałym uszkodzeniem wzroku,łącznie z ślepotą.Wszystkie trzy ciąże skończyły się cesarskim cięciem, ze względu na jej wzrok.Nigdy nawet nie myślała o zabiciu dziecka tylko po to żeby widzieć.Tylu ludzi jest niewidomych, a na pewno nikt z nich nie zabił by dla oczu.
Troszkę inaczej wygląda sprawa z matkami chorymi na raka.W ich przypadku zaleca się usunięcie dziecka,po to żeby można było zastosować leczenie i chemioterapie.Wiele z tych matek nie decyduje się na aborcje,rodzą dzieci i dopiero wtedy poddają się leczeniu.Czasem jest dla nich za późno,mimo to podejmują to ryzyko, w końcu leczenie u kobiet nie będących w ciąży też nie zawsze kończy się pomyślnie więc dlaczego nie dać szansy na życie dziecku.

3 Aborcja ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu.

Jestem jak najbardziej za badaniami prenatalnymi,jest to badanie stwierdzające czy dziecko nie ma np. wodogłowia. Rodzice u których dziecka wykryto taka wadę mogą się przygotować na to co ich czeka w przyszłości i jak mają się zajmować takim dzieckiem.
W tym wypadku nie rozumiem ani prawa które zezwala na zabicie takiego dziecka,ani rodziców którzy decydują się na to.
Nie pozwalamy na eutanazje starych ludzi którzy robią pod siebie są bezwładni itp.itd. ,ale pozwalamy zabijać dzieci.

Co do reszty przypadków, to dla takich typów to mam rade, zamiast płacić za nielegalną"skrobankę" zainwestujcie w podwiązywanie jajowodów,nasieniowodów lub wyskrobanie mózgu łyżeczką.Jak nie umiecie go używać ,to nie jest wam potrzebny.

Na koniec słowo do ludzi którzy uważają że płód to nie dziecko.
To z mojego doświadczenia :Gdy lekarz robił mi pierwsze USG moja córeczka miała może cztery tygodnie,była wielkości groszku,na zdjęciu nie wiadomo było gdzie jest głowa a gdzie nogi,ale słychać było jej bijące serduszko.Mojemu "groszkowi" biło serduszko a dzisiaj siedzi często zemną przed komputerem i "pomaga" mi pisać posty :-D
 
 
     
@lma
[Usunięty]

Wysłany: 2009-09-13, 10:14   

Aborcja, ciężki temat. Podobnie jak eutanazja. Ile ludzi, tyle opinii na te dwa tematy.

Według prawa polskiego aborcja jest legalna w trzech przypadkach:
1. GDY CIĄŻA JEST WYNIKIEM PRZESTĘPSTWA
2. GDY CIĄŻA ZAGRAŻA ŻYCIU LUB ZDROWIU KOBIETY
3. GDY U PŁODU STWIERDZA SIĘ CIĘŻKIE I NIEODWRACALNE WADY

Ja osobiście zgadzam się z powyższymi przypadkami.
ad.1. O ciąży w wyniku gwałtu nie muszę zbytnio się rozpisywać. Oczywista sprawa.
ad.2. Jeśli kobieta cierpi na jakąś ciężką chorobę np. serca lub wątroby i stwierdzi się, że ciąża mogłaby pogorszyć stan zdrowia (np. utrata wzroku) lub doprowadzić nawet do zgonu to również jest zrozumiałe.
ad.3. Jeżeli badanie prenatalne wykryje, że u nienarodzonego dziecka są poważne wady w rozwoju, których nie da się wyleczyć np. wodogłowie lub zespół Downa wówczas można przeprowadzić aborcję, ale to już zależy od kobiety.
Pamiętam był kiedyś nawet ten temat poruszany w show Ewki Drzyzgi. Dyskusja była ciekawa. Każdy miał inne zdanie. Ja osobiście zgadzam się z tym punktem o aborcji jeśli płód jest zagrożony, ale to już zależy od kobiety, i od jej siły i odwagi by wychować to dziecko. Nie ma co się rozpisywać, bo ten temat to już zupełnie inna dyskusja.

Przejdę do meritum...
Zakładam, że jak dwoje ludzi decyduje się na seks to są wystarczająco dorośli żeby przyjąć też wszelkie konsekwencje z nim związane.
Ale z drugiej strony, ile jest takich kobiet (matek), które wyrzucaja swoje niechciane dzieci (noworodki) do śmieci. Serce się kraja. Jeśli kobieta nie chce dziecka, to niech odda je do adopcji. Jest tyle małżeństw, które nie mogą mieć własnych dzieci...

Ewka Drzyzga prowadziła właśnie swój program o aborcji. Na niektóre sprawy zmieniłam zdanie.
Poza tymi wyjątkami legalnymi według prawa polskiego jestem przeciwna aborcji.
 
     
dozi
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-21, 21:02   

Ja myślę, że nie ale w niektórych przypadkach powinna być zezwolona np. zagrożenie życia matki itp. Ale ogólnie myślę, że nie.
 
     
Ilir 
Admin Techniczny
Niedźwiedź


Wiek: 30
Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 527
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-21, 22:56   

Dozi wysil się trochę :-P Napisałaś to co inni już stwierdzili w poprzednich postach.

Aborcja i podejmowanie decyzji jest sprawą kobiety. Kobieta decyduje czy chce, czy nie. Nawet gdy dała ponieść się chwili. To ona ma prawo decydować czy płód, który został poczęty podczas upojnej nocy z kochankiem lub -ankami, to ma prawo zdecydować. Jeśli nie jest gotowa na macierzyństwo albo po prostu się do tego nie nadaje, bo np. jest za nerwowa, mało odpowiedzialna co do podejmowanych jakichś tam decyzji albo lubi samotne życie. Po co ma się męczyć? Owszem, to nie jest wina dziecka. Tylko po co ma potem cierpieć z powodu braku albo jednego rodzica albo dwóch albo brak wcale i ma ich nienawidzić? Za co? No właśnie.

Jeżeli już kobieta chce ciążę 'donosić' to są 'okienka', gdzie można dziecko zostawić. Wtedy automatycznie rodzic zrzeka się praw rodzicielskich do małego dzieciaczka.

Czy zatem aborcja jest dobra? Czy może można ją stosować z konieczności? A może zła i powinni ją zakazać, by rodziło się więcej samotnych dzieci?

Przypomnijcie sobie co się działo z dziećmi, które znaleziono na śmietnikach, zakonserwowane w beczkach albo zamurowane w ścianach.
_________________
Jesteśmy tylko maleńkimi pyłkami, tańczącymi do rytmu natury...
 
     
Gobur
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-21, 23:13   

Nie zgadzam się z tym. Tak jak to ujmujesz to wychodzi że to jest sprawa wyłącznie kobiety, jej problem, jej decyzja i ewentualnie tylko jej wina. Ale do tanga trzeba dwojga. Jakoś zaszła w tę ciążę. Więc jest jeszcze ojciec. No i jest jeszcze dziecko. Nie twierdze że niechciana ciąża jest nie jest tragedią dla dziewczyny. Zgodzę się że są szczególne przypadki kiedy ciężko od niej wymagać by urodziła. Ale w sytuacji gdy ta ciąża jest wynikiem "wpadki" to nie zgodzę się że powinna mieć prawo decyzji. I nigdy nie zgodzę się (a tak niestety jest w kilku stanach gdzie aborcja jest legalna) że jest to wyłączna decyzja kobiety. Na pewno ma decydujący głos, ale facet który pozostawia ją samą z taką decyzją dla mnie jest najgorszym śmieciem. Bo przecież wiedział że może się to tak skończyć kiedy pakował się z nią do łóżka. Więc jest odpowiedzialny za to co się stało. A facet który nie przyjmuje odpowiedzialności za swoje czyny jest niczym. Ma za.... obowiązek pomagać jej w tej trudnej sytuacji. Niezależnie czy kończy się to adopcją, czy decydują sią na wychowanie dziecka.
 
     
Anthien
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-22, 00:40   

Zgodzę się z Goburem, że aborcja to sprawa dotycząca zarówno kobiety jak i mężczyzny. Jest tragedą, ale nie mniejszą, niż dla niektórych sam fakt zajścia w ciąże.

Jednak jeśli chodzi o kwestię czy powinna być legalna w Polsce, to ja opowiedziałabym się za tym żeby była. Co roku tysiące kobiet przeprowadza taki zabieg nielegalnie tworząc tzw. Podziemne Państwo Kobiet, które się wspiera. Więc gdy taki zabieg nie zostanie zalegalizowany to nadal znajdą się lekarze, którzy podejmą się takiego zadania jakim jest przerwanie ciąży, a niektóre kobiety nadal będą się na to decydowały.

Moim zdaniem kobieta ma prawo decydować o swoim ciele. Gdy dowie się, że nosi niechcianą ciąże i (jak już zostało powiedziane) nie jest w stanie z różnych przyczyn mieć dziecka, to należy jej pozwolić na aborcję. Gdy występuje zagrożenie życia matki lub dziecka - również należy zezwolić na taki zabieg. Gdy zostanie zgwałcona - także należy zezwolić, bo nie każda kobieta, w takim przypadku, jest w stanie patrzeć na dziecko swojego prześladowcy, które będzie w mniejszej lub w większej części do niego podobne.
Gdy komuś się "przytrafi" ciąża moim zdaniem powinien mieć prawo do decyzji o jej rozwoju: urodzić i wychować, urodzić i oddać lub zaprzestać jej w pierwszych tygodniach.

Zbyt wiele jest niechcianych dzieci na tym świecie, które nie wiedzą czym jest rodzina. Domy dziecka są przepełnione, coraz więcej można usłyszeć w mediach o przemocy nad dziećmi (często niechcianymi), które prowadzą nawet do morderstwa na maluchu.
Dlatego człowiek jako istota myśląca powinna móc decydować co zrobi z własnym życiem i życiem, które może wydać na świat, aby nie doprowadzić do podobnych sytuacji.

Wierzę,że (jak napisała Kometa) "zdrowy człowiek, mający w głowie wszystko po kolei, kocha swoje dziecko". Dlatego dzieci powinny rodzić się w rodzinach, gdzie są chciane, oczekiwane, kochane i mają zapewnione bezpieczeństwo.
 
     
Saga 
Wielbiciel Ciemności

Dołączyła: 25 Paź 2009
Posty: 31
Wysłany: 2009-12-22, 01:17   

Tydzień czy dwa temu mama opowiadała mi jak przez moje rodzinne miasto przetoczyła się burza po tym jak na głównym placu ustawiono wystawę przeciw aborcji. Poszłam nawet dzisiaj zobaczy zdjęcia, które wywołały takie zgorszenie w okolicy, a potem weszłam tu. Ten sam temat.

Jestem przeciw aborcji, bo dla mnie to morderstwo, w dodatku kogoś kto się sam nie może obronić.

Co do tych trzech wyjątków w naszym polskim prawie.
1. Ciąża w wyniku przestępstwa. Kurcze ja mam świadomość tego, ze jest mi teraz łatwo napisać że jestem przeciw, ale... Ja nie cierpię pojęcia odpowiedzialności zbiorowej, a dla mnie ukaranie dziecka, zabicie go, dlatego, że jego ojciec jest... że należało by go poważnie uszkodzić, jest bardzo nie fair.

2. Gdy zagraża zdrowiu lub życiu kobiety. Tak jak już dziewczyny pisały wyżej medycyna idzie do przodu, trzeba próbować, szukać sposobu. Wszytko opiera się na w gruncie rzeczy na jednym pytaniu, ratować siebie czy dać szanse dziecku. Trzeba mieć wiele odwagi by wybrać dziecko, nie siebie.

3. Gdy u płodu stwierdza się ciężkie nieodwracalne wady. Dla mnie tu jest właśnie najtrudniej. Bo nie tylko rodzicom przy takim malcu jest trudniej, ale i dziecko ma pod górkę.
Czytałam kiedyś książkę Terakowskiej Doroty "Poczwarka" Dla mnie piękna opowieść o tym, że dziecko, chore dziecko tez ma prawo żyć.


Co się tyczy tego czy ciąża jest sprawą tylko kobiety. Nie, zdecydowanie nie jest. Jak pisał Gobur do tanga trzeba dwojga, wiec i dziecko ma dwoje rodziców. Oboje mają prawo decydować, ale i oboje muszą brać odpowiedzialność za nie.
A jeśli facet się zmył, to mogę mu tylko współczuć, upadku na same dno i mieć nadzieje że go to zaboli, jeśli nie dziś i nie jutro to kiedyś na pewno, w przyrodzie nic nie ginie.
 
     
Gobur
[Usunięty]

Wysłany: 2009-12-22, 10:02   

Wczoraj coś mi wypadło więc nie mogłem skończyć wypowiedzi tak jak chciałem. O co mi jeszcze chodzi. O to że cały czas mówi się o aborcji na tak lub nie, a nie o tym jakie są powody podejmowania takiej decyzji. W dużej mierze powodami aborcji w "normalnych" wypadkach (czyli nie dotyczących przestępstw czy chorób) są naciski z zewnątrz. Dam taki przykład. Mam przyjaciółkę, młodszą ode mnie o kilka lat. W wieku 18 lat postanowiła wyjść za mąż, za chłopaka który właśnie skończył studia i prowadził nieźle prosperującą firmę. Nie był to ślub "z przymusu", nie była w ciąży, ale sporo ludzi tak pomyślało. I zaczęło się. Chodziła wtedy do dość elitarnej szkoły średniej, po kolei prawie wszyscy nauczyciele rozmawiali z nią o tym ze powinna zmienić szkołę, bo tu musi się dużo uczyć, a będzie miała dużo dodatkowych obowiązków, po co ma się przemęczać, i tak nie pójdzie przecież na studia zaraz... Wszędzie zaczęto ją traktować jakby była nie wiadomo czego winna... Prawie doprowadzili ją do załamania nerwowego, a nie była w ciąży... A co gdyby była? W końcu była pełnoletnia, jej chłopak był w stanie ich utrzymać, miała pomoc zarówno od strony rodziców jak i teściów. Czemu szkoła i środowisko postawiło na niej krzyżyk? Jeśli by chciała mieć dziecko i jednocześnie się uczyć to dlaczego nie dać jej tej szansy? Przy takim traktowaniu, wiele dziewczyn przerwie ciąże, nawet jeśli jest to nielegalne, a argument o tym że może oddać dziecko do adopcji do nich nie trafi. Bo są piętnowane dużo wcześniej, często zmuszane do porzucania szkoły, rezygnowania z planów życiowych, i to nie dlatego że nie są w stanie sobie poradzić, tylko dlatego że w ich otoczeniu jest pełno bigotów, ludzi dla których dziewczyna w ciąży jest niekorzystnym wpisem w statystyce szkoły, albo okazją do wyładowania własnych kompleksów. I to jest największy problem, a nie to czy aborcja ma być legalna czy nie. Póki nie będzie z jednej strony sensownej edukacji seksualnej, a z drugiej normalnego podejścia do tych spraw ze strony otoczenia to cała dyskusja o legalności czy nie aborcji jest trochę bezcelowa.
 
     
Tula 
Weteran
Noaida


Wiek: 36
Dołączyła: 12 Wrz 2009
Posty: 539
Skąd: od siebie
Wysłany: 2009-12-22, 13:26   

Gobur ,to jest właśnie jeden z największych problemów i moim zdaniem przyczyn aborcji ,otoczenie .Gdyby szkoła ,rodzina i nie oszukujmy się często i ojciec dziecka wsparli ciężarną ,często nastoletnią matkę ,to nie było by tylu aborcji i dzieci porzucanych.
Moja ciocia jest położną i czasem ogląda takie dramaty.Opowiadała mi jak w jej szpitalu rodziła dziecko siedemnastoletnia dziewczyna ,jedynaczka .Jej rodzice wstydzili się że córka zaszła w ciążę ,zmusili ja do zostawienia dziecka w szpitalu .Przychodziła potem do tego dziecka w tajemnicy przed rodzicami i płakała bo przecież kocha to dziecko.
Zastanawiałam się gdzie był ojciec tego dziecka i co to za rodzice którzy tak krzywdzą własne dziecko i wnuka.Szczególnie że ci ludzie są zamożni i z utrzymaniem nie było by najmniejszego problemu.Dla mnie to szok jak słucham takich historii.

Widzieliście kiedyś aborcje ,nie to zobaczcie :
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Zabili byście tę kobietę tak jak dostali na to szansę jej biologiczni rodzice ?

http://www.youtube.com/wa...feature=related
Tak wygladają dzieci po aborcji i jeśli myślicie że one nic nie czuja to jesteście w wielkim błędzie .

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Ilir bez urazy ,ale twoja wypowiedź sugeruje że w ciążę zachodzą tylko kobiety prowadzące niezwykle rozrywkowe życie .
_________________

 
 
     
Ilir 
Admin Techniczny
Niedźwiedź


Wiek: 30
Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 527
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-22, 23:35   

Tak, jestem męską szowinistyczną świnią.
Czemu to napisałem?
Bo brak ludziom wyobraźni. To wszystko leży u podstaw wychowania każdej osoby. To rodzic uczy dziecko życia, to rodzic uczy podejmować decyzje i być asertywnym w życiu.
Po co mają rodzić się dzieci, które i tak będą cierpiały? Każda ciąża w wyniku wpadki, gwałtu, czy nawet objaw depresji poporodowej doprowadza do tego iż dziecko cierpi i to nawet bardzo. Te filmy są tragiczne, owszem ale jakie to ma różnice w odniesieniu do życia codziennego takich ludzi i małych istotek np. w domu dziecka? Napiszcie te różnice.

Tula, ja nie myślę o kobiecie jako o osobie, która nie ma nic w głowie i jest blondynką. Myślę, że kobieta, która doskonale zdaje sobie sprawę z tego co robi będzie wiedzieć jaką decyzje podjąć. To jej sprawa co zrobi ze swoim życiem. Nie krzywdzi innych osób w otoczeniu. A jeżeli krzywdzi siebie to jej sprawa, i tak przyjdzie czas w którym pogodzi się z tym co zrobiła i zrozumie też dlaczego.
_________________
Jesteśmy tylko maleńkimi pyłkami, tańczącymi do rytmu natury...
 
     
Kometa 
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Doppel X


Wiek: 32
Dołączyła: 10 Wrz 2009
Posty: 2620
Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2009-12-22, 23:49   

Ilir napisał/a:
Po co mają rodzić się dzieci, które i tak będą cierpiały? Każda ciąża w wyniku wpadki, gwałtu, czy nawet objaw depresji poporodowej doprowadza do tego iż dziecko cierpi i to nawet bardzo. Te filmy są tragiczne, owszem ale jakie to ma różnice w odniesieniu do życia codziennego takich ludzi i małych istotek np. w domu dziecka? Napiszcie te różnice.


Misiek z twojej pisaniny wynika że trzeba pozbijać wszystkich cierpiących i nieszczęśliwych ludzi. Co się mają męczyć?

Takie niechciane dzieci można oddać do adopcji. Jest wiele rodzin które nie mogą a bardzo pragną mieć dzieci. I każdemu trzeba dać szanse, a nie skreślać go na starcie tylko dlatego że ma rodziców-debili. Ten dzieciak może być kiedyś kimś wartościowym. Dlaczego z góry zakładasz, że wszystko mu się spieprzy na łeb tylko dlatego że był niechciany? Na pewno będzie miał trudniej ale na litość boską, czy uważasz ze mam iść teraz do pierwszego lepszego domu dziecka i palnąć dzieciakowi w łeb ze sloganem na ustach: "Biedaku, ty to masz ciężko, ciocia ci ulży"? Bo co to za różnica czy nie zabiła go matka jeszcze w swym łonie czy ja tego nie zrobię kiedy będzie miał 5 lat?

Nie wiesz co wyrośnie z tych dzieci. Nie wiesz jak one same sobie z tym poradzą. Nie wiesz na co je będzie stać i dlatego właśnie że nie wiesz nie masz prawa mówić o tym że można je zabić. Poza tym ich rodzice mogą być teraz przerażeni, mogą uważać że sobie nie dadzą rady że to ich przerasta, ale w większości przypadków kiedy dziecko przychodzi na świat zmieniają zdanie. Stwierdzają że niepotrzebnie się bali, że kochają swoje dziecko. Ale nie, lepiej powiedzieć żeby pod wpływem presji, pod wpływem histerii, strachu, impulsu, poszli zabić to dziecko. Idąc tym tropem - jeśli sytuacja cię przerasta to zniszcz jej przyczynę. Nie ważne co to jest - zniszcz to. Na pewno poczujesz się lepiej.
_________________
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego
 
 
     
Ilir 
Admin Techniczny
Niedźwiedź


Wiek: 30
Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 527
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-23, 00:00   

Nie mówię iż mają ich zabijać. Aborcja tak, tym samym edukacja. To cały czas chce powiedzieć. EDUKACJA. Niestety żyjemy w państwie, gdzie ważne są przetargi na papier toaletowy.
_________________
Jesteśmy tylko maleńkimi pyłkami, tańczącymi do rytmu natury...
 
     
Kometa 
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Doppel X


Wiek: 32
Dołączyła: 10 Wrz 2009
Posty: 2620
Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2009-12-23, 00:04   

Ilir napisał/a:
Nie mówię iż mają ich zabijać.


Nie? A to:

Ilir napisał/a:
Aborcja tak,


Dla mnie aborcja = zabójstwo. Kobieta która dokonuje aborcji morduje swoje dziecko. Tak jak pisałam, co za różnica czy robi to teraz czy jak ma 5 lat?
_________________
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego
 
 
     
Ilir 
Admin Techniczny
Niedźwiedź


Wiek: 30
Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 527
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-23, 00:22   

I tak nasze zdania będą podzielone. Wybieram mniejsze zło.
_________________
Jesteśmy tylko maleńkimi pyłkami, tańczącymi do rytmu natury...
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org