Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kometa
2011-08-11, 00:53
Zmierzch
Autor Wiadomość
WereWolf 
Moderator
...rodem z piekła...


Wiek: 33
Dołączyła: 25 Paź 2009
Posty: 1715
Skąd: sprzed monitora
Wysłany: 2010-10-07, 20:02   

Loleczka napisał/a:
Urok, to na pewno musia? by? urok. Jak mo?na na niego lecie??!

Chyba voo doo. Przek?u? jej cz??? mózgu odpowiedzialn? za gust szpileczk?.

Sophie napisał/a:
S? rozwody i zawsze mo?na si? rozsta?.

Edzio pozwoli?by jej odej??. Pewnie rzuci?by si? Volturi na po?arcie :-P

AISA napisał/a:
Wydaje mi si?, ?e Bell? poci?ga?a te? ta nie?miertelno?? a nie sama ch?? bycia z Edwardem.

J? poci?ga?a nie?miertelno?? tylko w celu bycia z Eduardem. No i wieczna m?odo?? co by nie by?a starsza od swego oblubie?ca. Ju? w drugiej cz??ci, z tego co pami?tam, mia?a na tym punkcie osesj?.
_________________
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2814
Skąd: skc
Wysłany: 2010-10-07, 20:04   

AISA napisał/a:
A oprócz nie?miertelno?ci to ?e byli oni doskonali - przynajmniej w oczach Belli.
Chyba wielu: inteligentni, pi?kni, bla bla bla...

Bella w ogóle jest jaka? dziwna. Takie niedorozwini?te dziecko, nie ura?aj?c nikogo. No po prostu, z jednej strony przeci?tno?? nad przeci?tno?ciami a z drugiej jaki? freak.

WereWolf napisał/a:
Ju? w drugiej cz??ci, z tego co pami?tam, mia?a na tym punkcie osesj?.
Dobrze pamietasz. Jaka to afera by?a, ?e ona ju? sko?czy?a 18 lat, a on na wieki zostanie 17-latkiem. No dziewczyna ma problemy -.- , rok w t? czy w t?...
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
Maddie
[Usunięty]

Wysłany: 2010-10-07, 22:14   

Sophie napisał/a:
Bella w ogóle jest jaka? dziwna. Takie niedorozwini?te dziecko, nie ura?aj?c nikogo. No po prostu, z jednej strony przeci?tno?? nad przeci?tno?ciami a z drugiej jaki? freak


Przyznam si? ?e mam wszystkie cztery cz??ci kurz?ce si? na pu?ce.
Gdy porówna?am sobie Kate i Belle :shock:
Tak czasami s? takie momenty gdzie zachowanie Belli sprawia ?e mam ochot? wali? g?ow? w stó? a Edwad d?entelmen, ,,idea?" jeszcze bardziej mnie denerwuje.
 
     
Crystal
[Usunięty]

Wysłany: 2010-10-14, 21:20   

Ja "Zmierzch" czyta?am dawno temu i wtedy wydawa? mi si? fajny . Ale film zbrzydzi? mi ca?? ksi??k? . Po prostu jak teraz widz? te wszystkie mi?o?niczki Edwarda to zbiera mi si? na md?o?ci ... Poza tym te ca?e wampiry by?y tak wyidealizowane , ?e a? nudne . A i historia ju? przereklamowana : W nie?mia?ej i ma?o popularnej dziewczynie zakocha? si? najprzystojniejszy ch?opak ... A do tego to zako?czenie : Wzi?li ?lub , wybudowali dom i ?yli d?ugo i szcz??liwie . Nie , nie nie ! Nie chc? wi?cej wraca? do tej ksi??ki ...
 
     
Ale_sandra
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-05, 00:58   

Zaczn? mo?e od tego ?e do Zmierzchu mam mega sentyment....

.... ale nie dlatego ?e jest tak wybitn? lektur?, natomiast dlatego, ?e to pierwsza ksi??ka z tego typu literatury jak? w ?yciu przeczyta?am. Do tamtej pory czyta?am krymina?y, literatur? pi?kn? i takie tam.... Jak mo?na przewidzie?, wtedy "zmierzch" mnie ol?ni?, tak bardzo, ?e wszystkie cz??ci przeczyta?am po 3 razy, kupi?am ca?y komplet ksi??ek i pozara?a?am tym kole?anki, wreszcie szukaj?c t?umacze? natkne?am si? na stron? CHOMIKUJ no i wtedy zosta?am zgubiona... okaza?o si?, ?e istnieje ogrom podobnej literatury.

Dlatego mimo, ?e dzisiaj uwa?am ?e "Zmierzch " to lekki "gniot" , zawdzi?czam mu to ?e zwróci?am uwag? na inny kierunek literacki
Dziekuje:)
 
     
Ika
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-05, 22:20   

A pami?tasz emocje przy czytaniu tej ksi??ki ? Euforia totalna...chodzi?am spa? o 4 a wstawa?am o 5.40..
od 3 mówi?am sobie tylko jeszcze jedna strona i ju? ide spa? ..przez 3 dni pami?tam to jak dzi?... Taaa ?za sie w oku kr?ci.. I to w?a?nie jest w ksi??ce wa?ne ?eby wci?ga?a a rzadko sie to zdarza i trzeba to doceni?... Niewa?ne ?e za 2 lata ta ksi??ka wyda sie g?upia trzeba pami?ta? jak by?o za pierwszym razem...jak ka?d? strone przewraca??o si? dr??cymi palcami i zapartym tchem,jak noce sie zarywa?o..
 
     
Ale_sandra
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-06, 15:11   

Zgadzam si? z Tob? Ika...
"Zmierzch" mimo ?e porównuj?c go teraz do innych ksi??ek to kompletne <cenzura>.
to pami?tam jak zarywa?am noce, w pracy czyta?am ksi??k? pod barem, ?eby szef nie widzia?. Nawet pami?tam jak na ko?cu ostatniej cz???, si? pop?aka?am.:)

Teraz widzia?am wydanie "Zmierzchu" w postaci komiksu i musz? powiedzie? , ?e bohaterowie s? tam prze?licznie narysowaniu... kupi?am bym ale mam normaln? ksi??k? i troszk? szkoda mi kasy.
 
     
anita_cz
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-09, 17:42   

Zmierzch polecila mi kolezanka ok 2.5 roku temu. Przez dwa dni nie pojawialam sie na wykladach poniewaz czytalam ta ksiazke i kolejne czesci. Kladlam sie spac kiedy moj chlopak wstawal do pracy czyli o 5 rano i wstawalam o 8, prawie nic nie jadlam i z nikim nie gadalam. Przez nastepny miesiac mialam obsesje na punkcie tej sagi. Tak to wlasnie bylo. Wlasnie te ksiazki byly pierwszymi jakie czatalam o tematyce ,paranormal'. Z czasem dobralam sie do innych ciekawych ksiazek ktore przycmily owa sage. Mam nadzieje ze nikt mnie tu nie wychlosta ale dalej uwazam je za fajne ksiazki chociaz watpie bym przeczytala je ponownie (za duzo nowosci). Co do filmow- 1 czesc ujdzie w tloku ale juz druga i trzecia sa do niczego. Denerwuje mnie to co robi Stewart z tymi swoimi lapskami. Albo je jakos dziwnie wykreca, albo naciaga rekawy (mam nadzieje ze wiecie o co mi chodzi). Tak jest w kazdym filmie jakim zagrala. No a Pattison kolo porazajaco przystojnego faceta (ktorego niby gra) nawet nie stal.
  
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2010-11-09, 17:49   

Wiesz , ja uwa?am, ?e film zepsu? ksi??k?. Bez filmu jako? si? j? inaczej czyta?o. A potem, jak pomy?la?am o Belli , to mi stawa?a przed oczami ci?gle poci?gaj?ca nosem dziewucha, niczym si? nie wyró?niaj?ca i potwornie mnie denerwuj?ca. Stanowczo - film na t? ksi??k? dobrze nie wp?yn??.
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2010-11-09, 18:08   

A szczególnie Edward nie potrafił się odnaleźć w postaci nastolatka z balastem ponad 100 lat. Żeby chociaż spróbować zagrać coś takiego nie można być przeciętnej klasy aktorem. To tak jakby w Wywiadzie z wampirem zagrał odtwórca Edzia. Masakra.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
  
 
     
Anthien
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-09, 20:12   

By?am dzi? w empiku i ledwo wesz?am, a w oczy rzuci?a mi si? ksi??ka "Zmierzch - powie?? ilustrowana", a? mi szcz?ka opad?a, ze zdziwienia :shock: Oto ok?adka: Zmierzch - powie?? ilustrowana
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2814
Skąd: skc
Wysłany: 2010-11-09, 20:15   

Anthien napisał/a:
By?am dzi? w empiku i ledwo wesz?am, a w oczy rzuci?a mi si? ksi??ka "Zmierzch - powie?? ilustrowana",
O.O To wszystko przez to ca?e zainteresowanie wampirami. Ksi??ka ilustrowana to dla mnie ostre przegi?cie. Co to ma by? ksi??ka dla przedszkolaka?
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
wiedźma z bagna 
Redaktor
...zakała rodu...


Dołączyła: 13 Sie 2010
Posty: 1291
Skąd: z błotnistych bagien
Wysłany: 2010-11-09, 20:37   

Sophie napisał/a:
Książka ilustrowana to dla mnie ostre przegięcie. Co to ma być książka dla przedszkolaka?

A nie Sophie, nie masz racji - to książka dla nimfedomanek (skrzyżowanie nimfomanki z edofilką) :-P
_________________
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2010-11-09, 20:40   

Po ostatnie rewelacji o ilustrowanej książce jeszcze mogłam tu wchodzić ale po tym co napisałaś wiedźmo z bagna po prostu mnie zemdliło. Nie wchodzę tu więcej.

wiedźma z bagna napisał/a:
A nie Sophie, nie masz racji - to książka dla nimfedomanek (skrzyżowanie nimfomanki z edofilką) :-P


Dla mnie nimfedomanka to nimfa mająca świra na punkcie Edzia. Nimfy to takie wspaniałe istoty można je porównać do wodnych wróżek. Nie życzę tak źle żadnej nimfie. Ponadto nie mogę wyobrazić sobie nimfy zakochanej w Edziu. Każda szanująca się nimfa powiedziała by toż to dno i wodorosty.

Książkę Zmierzch jeszcze toleruje ale film (odtwórca Edzia i Belli) i mania na ich punkcie ( z każdego miejsca w sklepach gdzie sprzedają książki wyglądają ich twarze na gadżetach) to jest okropne.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
  
 
     
wiedźma z bagna 
Redaktor
...zakała rodu...


Dołączyła: 13 Sie 2010
Posty: 1291
Skąd: z błotnistych bagien
Wysłany: 2010-11-10, 22:55   

hlukaszuk napisał/a:
Każda szanująca się nimfa powiedziałaby toż to dno i wodorosty.

Lepiej: Toż to muł i wodorosty :lol: Mnie nimfy nawet przez myśl nie przebiegły. Przed oczyma miałam te młodociane, rozentuzjazmowane fanki, rzucające bielizną w Pattisona i krzyczące "Ugryź mnie!" 8-)
_________________
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org