Norweski dziennik

Dział założony z myślą o seriach i cyklach książkowych. Tu wszystko o naszych ulubionych bohaterach i ich przygodach ukazujących się w częściach.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

radek3012

Norweski dziennik

Post autor: radek3012 »

Autor: Andrzej Pilipiuk
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Wydanie polskie: 8/2005
Liczba stron: 352
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka


Bardzo dobra seria, była pisana przez Andrzeja Pilipiuka i zajęło mu to 16 lat(widać efekty)Opowiada o chłopcu pochodzącym z gatunku innego niż ludzie jednam z nim spokrewnionego, ale ma najwięcej białek końskich, ma kocie oczy, pochodzi z Polski, wspomniałem o zgraji "Pastuszków" chcących go pojmać? Nie? To jego kuzyni.

A tu macie recenzje:
Tym razem autor podjął się napisania cyklu powieściowego dla młodszego czytelnika. Książka była pisana przez 19 lat i widać efekty.

W nasze ręce trafia pierwszy tom przygód szesnastoletniego Pawła Koćko, którego poznajemy jako przeciętnego ucznia liceum i jego przyjaciela Maćka, wnuka Jakuba Wędrowycza. Przed nim rozciąga się perspektywa nudnych wakacji, kiedy nagle zostaje zabrany przez dwóch agentów KGB. W drodze na lotnisko porywają go agenci tajnej organizacji NTS i wysyłają do Norwegii. Akcja rozgrywa się w 1984 roku.

Książka ma przeciętną ilość stron i dzięki temu nie odstrasza. Fabryka Słów poprawiła jakość papieru, a tusz już nie rozmazuje się pod palcami. Inna jest również okładka, bardziej kolorowa niż dotychczas, ale ma nijakie odniesienie do treści. Na tejże okładce widzimy młodego chłopca nad brzegiem morza patrzącego smutnym wzrokiem, a w tle bliżej nieokreślony statek.

Kluczową rolę w tej historii odgrywa tożsamość głównego bohatera. Paweł mógłby uchodzić za zwykłego szesnastolatka, co prawda trochę skrytego i sprawiającego wrażenie nieobecnego, gdyby nie kocie oczy, psi węch i podskubywanie trawy.

Oprócz zdarzeń bezpośrednio z nim związanych mamy jeszcze wątek mikrobiologa Semena Miszczuka i jego córki Łucji. Dzięki temu powoli odsłaniana jest przeszłość Pawła i dowiadujemy się, kim tak naprawdę jest. Drugi wątek związany jest z rosyjską arystokracją dążącą do przywrócenia caratu w Rosji. Poboczne odnogi fabuły umiejętnie wplatane są między główne wydarzenia. Nie od razu wszystkiego można się domyślić. Czytelnik czuje, że to wszystko jest ze sobą powiązane, co sprawia, iż książka jest niezwykle wciągająca.

Tytuł książki zdradza formę powieści. Przed każdym podrozdziałem umieszczone są data i miejsce, została zachowana narracja pierwszoosobowa. To główny element wprowadzający tajemniczość, ponieważ wiemy tylko tyle, ile główny bohater. O nim samym dowiadujemy się z jego rozmów z innymi postaciami. Przyjęcie takiego typu opisu to zapewne przyczyna zdawkowych opisów, co według mnie stanowi wadę.

Zaletą "Norweskiego dziennika" jest natomiast humor przejawiający się przede wszystkim w dialogach między Maćkiem i Pawłem. Widać, że są one starannie dopracowane, choć miejscami mamy za dużo kolokwializmów. Dzięki dynamice akcji książkę czyta się bardzo szybko.

Powieść nie ma charakteru moralizatorskiego, ale wydaje mi się, że zawiera nutę refleksji nad życiem w takim socjalistycznym kraju, jakim była kiedyś Polska.

Cieszę się, iż Andrzej Pilipiuk odchodzi od wyeksploatowanego nad miarę tematu Jakuba Wędrowycza, gdyż "Norweski dziennik" tak samo jak antologia "2586 kroków" pokazują, że pisarz ten ma mnóstwo ciekawych i oryginalnych projektów. Autor powinien pisać przede wszystkim powieści, jako że wtedy może rozwinąć swoje pomysły, a bohaterowie nie są jednobarwni, nabierają więcej charakterystycznych cech. Dowodzi tego właśnie ta książka.
Ostatnio zmieniony 25 sie 2011, 10:51 przez radek3012, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Pilipiuk powinien jeszcze z pięć lat ją pisać żeby była tak jak trzeba. Widocznie mu się już nie chciało i skończył byle jak. Urwał najfajniejszy wątek klona. A już wśród rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej zaczęło się robić ciekawe. A tu nic, jakby kto zamknął okno do pięknego świata. Przez całą książkę czekałam na ten wątek. Coś jak wirus w Achai Ziemiańskiego. Całkowicie niedokończona bardzo fajna fabuła. O wiele lepsza od wirusa.
Ostatnio zmieniony 30 sie 2011, 13:06 przez hlukaszuk, łącznie zmieniany 1 raz.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

To prawda - czytaj?c Norweski dziennik czuje si? pewien niedosyt. Niektórym ksi??kom dobrze robi takie niesko?czenie, ale stanowczo nie tej. Powinna mie? poko?czone i wyja?nione wszystkie w?tki. Ale sam pomys? do?? ciekawy, a z tego co pami?tam - rodzina bohatera wyst?puje w opowiadaniach o Jakubie W?drowyczu.

[center]Słowianie nie gęsi, swoją mitologię mają!
Przekonaj się sam jak najpotężniejsi potomkowie słowiańskich bóstw
radzą sobie we współczesnym Gdańsku i Warszawie.
Zajrzyj na http://elemental.fan-dom.pl lub odwiedź świat Szmaragdowej Tablicy na Facebook'u.
Jeżeli fascynuje Cię mitologia wszelakiej maści, alchemia i przygodowa, niezobowiązująca fantastyka
to Szmaragdowa Tablica jest opowieścią właśnie dla Ciebie![/center]

Awatar użytkownika
Majster
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 250
Rejestracja: 10 lut 2010, 09:06

Post autor: Majster »

hlukaszuk pisze:Ca?kowicie niedoko?czona bardzo fajna fabu?a. O wiele lepsza od wirusa.
No to w ko?cu polecacie t? ksi??k?, czy nie? Bo rzeczywi?cie niedoko?czone w?tki bywaj? irytuj?ce.

radek3012

Post autor: radek3012 »

Czarownica pisze:To prawda - czytaj?c Norweski dziennik czuje si? pewien niedosyt. Niektórym ksi??kom dobrze robi takie niesko?czenie, ale stanowczo nie tej. Powinna mie? poko?czone i wyja?nione wszystkie w?tki. Ale sam pomys? do?? ciekawy, a z tego co pami?tam - rodzina bohatera wyst?puje w opowiadaniach o Jakubie W?drowyczu.
Tak masz racj?, ja kiedy sko?czy?em to my?la?em tak "ale co by?o dalej, co by?o dalej?"

Sophie: Prosz? o pisanie d?u?szych postów
Ostatnio zmieniony 09 mar 2011, 19:23 przez radek3012, łącznie zmieniany 2 razy.

klara

Post autor: klara »

W takim razie nie pal? si? do przeczytania tej ksi??ki. Nie lubi? gdy w?tek si? urywa i najwa?niejsze sytuacje nie zostan? wyja?nione. To mnie dr?czy i pozostawia niedosyt.

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Mo?e autor zostawi? sobie furtk?, ?eby kiedy? napisa? ci?g dalszy. Majster, ksi??ka mimo pewnych braków jest niez?a, ale to ksi??ka dla m?odzie?y - pisana z punktu widzenia szesnastolatka - inteligentnego, ale szesnastolatka. Ja takie lubi? poczyta?, ale nie ka?dy musi mie? taki gust jak ja ;-)

[center]Słowianie nie gęsi, swoją mitologię mają!
Przekonaj się sam jak najpotężniejsi potomkowie słowiańskich bóstw
radzą sobie we współczesnym Gdańsku i Warszawie.
Zajrzyj na http://elemental.fan-dom.pl lub odwiedź świat Szmaragdowej Tablicy na Facebook'u.
Jeżeli fascynuje Cię mitologia wszelakiej maści, alchemia i przygodowa, niezobowiązująca fantastyka
to Szmaragdowa Tablica jest opowieścią właśnie dla Ciebie![/center]

Awatar użytkownika
Majster
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 250
Rejestracja: 10 lut 2010, 09:06

Post autor: Majster »

W takim razie przeczytam w wolnym czasie, bo te? lubi? si?gn?? po co? m?odzie?owego od czasu do czasu. Ostatnio przeczyta?em seri? Zwiadowcy Johnna Flanagana, te? skierowan? dla m?odszego czytelnika, przypomnia? mi si? Karol May i Winetou :-) Ale odrzucaj? mnie teoretycznie powa?ne powie?ci które traktuj? czytelnika nie jak nastolatka, tylko infantylnego g?upka. Bo napisa? dobr? powie?? dla m?odzie?y te? trzeba umie?. Mam nadziej?, Norweski Dziennik mnie nie zawiedzie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Serie, sagi i cykle”