Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Książki - chcemy o nich podyskutować
Autor Wiadomość
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2011-01-15, 21:35   Książki - chcemy o nich podyskutować

Ponieważ nieraz dzielimy się przemyśleniami o książkach, jak słusznie zauważyłyście, przydałby się nowy temat. I to nie taki, w którym tylko napiszemy, co nam się ostatnio podobało, ale taki w którym będziemy mogły podyskutować o wszystkim - żeby nie było offtopów, jak komuś się coś na myśl nasunie.
Ja np. bardzo lubię różne książki, o których tu nie mówimy. Elizabeth Moon - to jedna z moich ulubionych autorek. w Polsce wyszło parę jej książek - z cyklu Wojny Vattów, Czyny Paksenarion. Polecam je każdemu. Są ciekawe, akcja toczy się dość szybko i naprawdę wcąga.
_________________

Słowianie nie gęsi, swoją mitologię mają!
Przekonaj się sam jak najpotężniejsi potomkowie słowiańskich bóstw
radzą sobie we współczesnym Gdańsku i Warszawie.
Zajrzyj na http://elemental.fan-dom.pl lub odwiedź świat Szmaragdowej Tablicy na Facebook'u.
Jeżeli fascynuje Cię mitologia wszelakiej maści, alchemia i przygodowa, niezobowiązująca fantastyka
to Szmaragdowa Tablica jest opowieścią właśnie dla Ciebie!
 
     
Kometa 
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Doppel X


Wiek: 32
Dołączyła: 10 Wrz 2009
Posty: 2620
Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2011-01-15, 22:31   

Obawiam się, że niekoniecznie podoba mi się ten temat, ale dam mu szanse, zobaczę jak si? rozwinie, tak że dbajcie o niego, bo mam go na celowniku.
_________________
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego
 
 
     
Gobur
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-16, 17:05   

Ja bardzo dużo czytam i ostatnio naszło mnie takie dziwne uczucie, że fantastyka się strasznie skomercjalizowała. Kiedyś SF była sposobem na pokazanie różnych problemów lub przekazanie przesłania. Tacy autorzy jak Asimov, Clark, Henlein, Dick, Zelazny, Brandbury, Voght czy Harry Harisson, a z polskich Lem czy Zajdel ubierali dzisiejsze problemy w fantastyczną otoczkę, by je bardziej uwypuklić. Dziś większość autorów pisze bez większego przesłania. Oczywiście są wyjątki, jak Orson Scott Card czy Gibson (choć oni też są raczej starszym pokoleniem). I dlatego czegoś w tej nowej fantastyce mi brakuje.
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2011-01-16, 21:52   

Ja sporo czytałam fantastyki, ale potem przerzuciłam się głównie na fantasy. Zastanawiałam się nad twoją opinią. To chyba jest związane z potrzebą kasy. Książki z przesłaniem pewnie trudno by się dzisiaj sprzedawały. A autor też musi żyć. I pisze książki żeby jak najwięcej zarobić i tak jak mu każe wydawca. Na pewno są też inne powody, no i nie tylko Card jest chlubnym wyjątkiem.
A z autorów których wymieniłeś bardzo lubię Lema - przede wszystkim jego opowiadania. Na kolana powaliła mnie Inwazja z Aldebarrana. I jeszcze takie opowiadanie o Pirxie, nie pamiętam tytułu, jak był na wykopaliskach w starożytnym mieście. Opis mieszkań by? fantastyczny.
_________________

Słowianie nie gęsi, swoją mitologię mają!
Przekonaj się sam jak najpotężniejsi potomkowie słowiańskich bóstw
radzą sobie we współczesnym Gdańsku i Warszawie.
Zajrzyj na http://elemental.fan-dom.pl lub odwiedź świat Szmaragdowej Tablicy na Facebook'u.
Jeżeli fascynuje Cię mitologia wszelakiej maści, alchemia i przygodowa, niezobowiązująca fantastyka
to Szmaragdowa Tablica jest opowieścią właśnie dla Ciebie!
 
     
Gobur
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-16, 22:08   

Właściwie uświadomiłem sobie, że w kinie jest podobny trend, coraz więcej efektów, coraz mniej przesłania. Gdzieś w głowie kołacze mi myśl, że może ludzie też mniej tego oczekują. W końcu lata zimnej wojny, szczególnie na zachodzie, były latami lęków - przed wojną, przed bombą, przed techniką, a jednocześnie następował wielki skok kulturowy. A teraz żyjemy w okresie dosłowności i umysłowej papki. Trochę to smutne i cieszę się, że nie wszyscy twórcy sie temu poddają. Bo jeśli nie stawia się wyzwań to się podupada. Organ nieużywany zanika i człowiek głupieje, a nasze społeczeństwa są już wystarczająco głupie.
 
     
Majster 
Starszy Asystent Balsamisty


Wiek: 49
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 248
Skąd: Piastów
Wysłany: 2011-01-16, 22:30   

Wydawnictwami i produkcjami filmowymi kierują pewne trendy, jest trochę jak w biblii - po 7 latach tłustych przychodzi czas posuchy. Po gigantach takich jak Kurt Vonnegutt (Syreny z Tytana) czy Ridley Scott (Blade Runner) przychodzi czas komercji z ciągnięciem serii na siłę, coby zbijać kasę i unikać jakiegokolwiek "zbędnego" ryzyka przy inwestycji, gdyż sztukę traktuje się jak biznes. Ale wszystko ma swój koniec, kiedyś krzywa trendu osiągnie swój "punk przegięcia" i ambitniejsze "produkcje" wyjdą ze swoich nisz i dorwą się do większych budżetów. Póki co, trzeba się trochę naszukać, ale od czego jest sieć . Chyba jeszcze nigdy dotarcie do niszowych pisarzy czy reżyserów nie było takie łatwe
 
     
Gobur
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-16, 22:53   

Tyle że tych ambitnych niszowych jest też coraz mniej, może dlatego, że media przyzwyczaiły ludzi do dosłownych, szczegółowych przekazów. Chcesz zobaczyć śmierć? U nas na żywo, tylko na kanale 56. Nie ma tabu, więc nie ma potrzeby używania metafor. Przesłanie musi być podane prosto na stół i najlepiej w sosie słodkokwaśnym, co by było lekkostrawne. Bo kto by sie zastanawiał nad znaczeniami. Umysłowa inercja i lenistwo.
 
     
Majster 
Starszy Asystent Balsamisty


Wiek: 49
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 248
Skąd: Piastów
Wysłany: 2011-01-17, 10:20   

Kiedy dorastałem, komunizm dogorywał, ale zasady które narzucał ciągle obowiązywały.
Gobur napisał/a:
Lem czy Zajdel ubierali dzisiejsze problemy w fantastyczną otoczkę, by je bardziej uwypuklić. Dziś większość autorów pisze bez większego przesłania.


Zaangażowanie polityczne było reakcją na system który wydawał sie nie do ruszenia, a przesłanie i fantastyczna otoczka była często jedynym wyjściem, żeby nie pisać do szuflady. Ciekawe jak dzisiaj Zajdel napisałby Paradyzję czy Limes Inferior.
Po drugie, kiedy nachodzą mnie podobne myśli na temat wszechobecnej, postępującej komercjalizacji życia, i wpadam w mentorskie tony, to dochodzę do wniosku, że się starzeję i nieco idealizuję dawne czasy. ;-)
Podsumowując : witaj w klubie :-)
 
     
Gobur
[Usunięty]

Wysłany: 2011-01-17, 11:21   

Tu nawet nie chodzi o czasy które pamiętam, wspaniała SF powstawała w USA w latach 50, 60 czy 70, to nie moje czasy. Po prostu mam wrażenie, że dzisiejszy świat stawia na łopatologiczność, coś co może dobre jest w codziennym życiu, ale w literaturze czy filmie już niekoniecznie. A jak nie, to przesadza w drugą stronę, tworząc rzeczy które są zupełnie niezrozumiałe dla wszystkich (tylko krytycy udają, że coś w tym widzą, ale w większości zmyślają :-P ). Po części przyczyną jest szukanie "masowego odbiorcy", kogoś o inteligencji pantofelka, po części pogoń za kasą, a po części lenistwo.
 
     
Majster 
Starszy Asystent Balsamisty


Wiek: 49
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 248
Skąd: Piastów
Wysłany: 2011-01-18, 07:55   

Gobur napisał/a:
wspaniała SF powstawała w USA w latach 50, 60 czy 70,

Chyba nie bez powodu lata 30-60 nazwano złotymi latami amerykańskiej fantastyki, fascynacja tym rodzajem literatury masowo przyciągała najlepsze, wybitne umysły i stąd erupcja dobrych i bardzo dobrych utworów.
Gobur napisał/a:
A jak nie, to przesadza w drugą stronę, tworząc rzeczy które są zupełnie niezrozumiałe dla wszystkich (tylko krytycy udają, że coś w tym widzą, ale w większości zmyślają :-P )

Mam bardzo często podobne uczucie, wmawiam sobie , że trudno jest nadążyć za geniuszem i zrozumieć o co mu chodzi, że najczęściej twórczość najwybitniejszych jest rozumiana i doceniana długo po ich śmierci. Ale z drugiej strony, najczęściej mamy do czynienia z pseudointelektualnym bełkotem i trzeba mieć odwagę powiedzieć, że król jest nagi. ;-)
Gobur napisał/a:
Po części przyczyną jest szukanie "masowego odbiorcy", kogoś o inteligencji pantofelka, po części pogoń za kasą, a po części lenistwo.

Wydaje mi się, że zawdzięczamy to postępowi w marketingu, w szczególności rozwiniętym badaniom focusowym. Dawniej o tym co idzie do produkcji decydowali pojedynczy ludzie z "nosem", którzy co najwyżej konsultowali się z resztą świata. Dzisiaj wysokobudżetowe produkcje przechodzą selekcję "przeciętności" bo muszą średnio podobać się całej grupie docelowej. To zabija indywidualności i niszczy wszystko co wystaje poza marginesy przeciętności, działa jak łoże Prokrustosa. Najbardziej to widać w kinie i TV. Dobrze to charakteryzuje wyznanie Spielberga, który powiedział otwarcie, że gdyby pierwszą robił Listę Szindlera, to nie dostałby już kasy na Park Jurajski :!: Widać co muszą prezentować uczestnicy programów typu Idol, Mam talent itp. żeby je wygrać. Na szczęście można sobie pooglądać eliminacje do takich programów, które są moim zdaniem znacznie ciekawsze, naturalniejsze, mniej wyreżyserowane.
No ale do wracam do tematu.
Co do ambitniejszej literatury amerykańskiej (lub o Ameryce) napisanej przystępniejszym językiem i mogącej być czytaną masowo, to z przyjemnością czytam Neila Gaimana (Amerykańscy bogowie, Chłopaki Anansiego) czy Neala Stephensona -(Diamentowy Wiek). Podoba mi się też Walter Jon Williams, jego Aristoi lub Stacja aniołów wydają się być ciekawe i napisane w przystępny sposób.
Tak że nie jest tak źle, można od czasu do czasu znaleźć coś ambitniejszego i oderwać się od masowych, papkowatych produkcji, które (przyznaję sie bez bicia) lubię sobie poczytać bez większego wysiłku , a bolesne myślenie odłożyć na rzeczy tego wymagające
:-)
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2011-01-19, 17:12   

Myślę, że nie tylko Ty lubisz poczytać coś lżejszego. Nie można cały czas zachwycać się dziełami wybitnymi, szczególnie, że szybko by się skończyły. Muszę przyznać, że ja ostatnio czytam głównie lekką literaturę, bo poważniejszej, przy której musiałabym się mocno skupiać - czytać mi się nie chce. Za to co jakiś czas sięgam po książki niekoniecznie z gatunku fantasy, czy science fiction.
Lubię sobie raz na rok-dwa odświeżyć książki Segala. "Doktorzy" i "Nagrody". Ale lubię też poczytać o zjawiskach paranormalnych, o paleoastronomii itp. I na przykład, jakiś czas temu, jeśli chodzi o paleoastronomię przeżyłam niemiłe chwile. Weszłam do księgarni spragniona jakiś nowości w tej dziedzinie i nawet kilka książek było. Niedawno wydanych w Polsce - niestety, ich data pierwszego, oryginalnego wydania pochodziła chyba sprzed 10 lat. I tak naprawdę nawet u nas były nieaktualne.
_________________

Słowianie nie gęsi, swoją mitologię mają!
Przekonaj się sam jak najpotężniejsi potomkowie słowiańskich bóstw
radzą sobie we współczesnym Gdańsku i Warszawie.
Zajrzyj na http://elemental.fan-dom.pl lub odwiedź świat Szmaragdowej Tablicy na Facebook'u.
Jeżeli fascynuje Cię mitologia wszelakiej maści, alchemia i przygodowa, niezobowiązująca fantastyka
to Szmaragdowa Tablica jest opowieścią właśnie dla Ciebie!
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2011-01-20, 07:56   

Nie wiem czy tytuł "Doktorzy" ma coś wspólnego z doktorami, ale jeśli tak to polecam Ci książki Gordon Noah. Najlepsze dla mnie to: Medicus, Szaman i Spadkobierczyni Medicusa. Tę ostatnią pożyczyłam komuś (nikt się nie przyznaje) i straciłam. Jest najsłabsza i jakby postcriptum dla dwóch poprzednich. Wszystkie stanowią całość ale można czytać oddzielnie. Najlepiej jednak zacząć w kolejności powyżej.
To wspaniałe powieści historyczno-obyczajowa. Fikcyjni bohaterowie, na tle wydarzeń historycznych,uwikłani w życiowe problemy. Wszystkie są o lekarzach a właściwie o pasji zostania nimi mimo okropnych przeciwności losu. Ten upór z jakim dążą do celu - piękne. Warto przeczytać.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
  
 
     
Majster 
Starszy Asystent Balsamisty


Wiek: 49
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 248
Skąd: Piastów
Wysłany: 2011-01-20, 12:08   

Czarownica napisał/a:
I na przykład, jakiś czas temu, jeśli chodzi o paleoastronomię przeżyłam niemiłe chwile.
Nie dziwię się, mi to pojęcie kojarzy się z paleoastronautyką i Erichem von Däniken, nie wiem czy idę dobrym tropem. Większość ludzi to nie interesuje, potrafią wytłumaczyć sobie każde nienaturalne wydarzenie, dowodzą, że baśnie i legendy są tylko odbiciem ludzkich pragnień, lęków i niepisanej mądrości ludowej. Cóż, przyznaję, że w ogromnej większości i ja tak myślę, ale zawsze pozostaje pewien drobny odsetek rzeczy których nie da się logiczni wyjaśnić. :roll:
hlukaszuk napisał/a:
Gordon Noah. Najlepsze dla mnie to: Medicus, Szaman i Spadkobierczyni Medicusa

Dzięki za przypomnienie, parę lat temu czyta?em dwie pierwsze książki z serii, po latach z przyjemnością sięgnę po 3 część :-)
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2011-01-22, 19:41   

Majster, szedłeś dobrym tropem. chodziło mi o pozycje związane właśnie z niezrozumiałymi i niewyjaśnionymi zjawiskami. Lubię o tym poczytać, bo wcale nie uważam, że już wszystko o wszystkim wiemy. Niektóre książki o tych tajemnicach są słabe, inne dobre. Ale lubię poznać różne hipotezy i przypuszczenia, bo jednak zagadki istnieją. Ale drażni mnie, kiedy autor robi z siebie jedyny niekwestionowany autorytet w jakiejś dziedzinie.
_________________

Słowianie nie gęsi, swoją mitologię mają!
Przekonaj się sam jak najpotężniejsi potomkowie słowiańskich bóstw
radzą sobie we współczesnym Gdańsku i Warszawie.
Zajrzyj na http://elemental.fan-dom.pl lub odwiedź świat Szmaragdowej Tablicy na Facebook'u.
Jeżeli fascynuje Cię mitologia wszelakiej maści, alchemia i przygodowa, niezobowiązująca fantastyka
to Szmaragdowa Tablica jest opowieścią właśnie dla Ciebie!
 
     
destrakszyn 
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Ostra jak komar


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Sie 2010
Posty: 974
Skąd: skc
Wysłany: 2011-01-22, 22:31   

Dorotko, bratnia duszo ty moja!
Uwielbiam czytać o zjawiskach paranormalnych, a jak na złość - nigdzie znaleźć nie mogę porządnych pozycji.

Co do komercji, macie rację. Ostatnio myślałam o tym, czym pisarzyna może się wybić, by stać się Pisarzem, i doszłam do wniosku, że nie bardzo ma czym. No, chyba że jego umysł to studnia pisarskiego geniuszu i ów człek podbije świat krótkim opowiadankiem.
Dzisiejsze twory trzymają się schematów, zauważyliście? Otoczka może i inna jest, bardziej skomplikowana lub prostsza, realistyczna czy bajkowa, ale podstawy są takie same. Znanego człowiek mniej się boi, może większość lubi czytać w kółko to samo. A ja, czytając jakąś młodą książkę, mogę powiedzieć "o, to i to, i to, i tamto, i jeszcze to było u Innego-Dużo-Starszego-Autora-Którego-Niestety-Ju?-Nikt-Nie-Czytuje-Prócz-Garstki-Osób". Niemiło, ogółem. Dlatego w moim przypadku większość młodych odmaszerowała na bok, a piedestał zajęło starsze pokolenie.
Uwielbiam "Bajki robotów" Lema, i, wyobraźcie sobie, "Quo vadis" Sienkiewicza, a wkrótce chyba zabiorę się za Trylogię. :>
Ale z drugiej strony, można rzec, iż co było do napisania, zostało napisane. Wpadam sobie na jakiś genialny pomysł, z entuzjazmem zaczynam go rozwijać, potem czytam jakąś książkę - i dupa. Napisane, opisane, rozłożone na części pierwsze i drugie, nic do dodania. Jak więc się rozwijać? Jedziemy dalej! Znów pomysł, znów porażka, i tak w kółko. Trudno napisać coś dobrego ze świadomością, że przede mną nikt jeszcze nie wydał czegoś takiego.
Z trzeciej strony – aż żal człowieka ściska, gdy widzi, ile papieru się marnuje, gdy wydawane są niemal identyczne pozycje.
_________________


Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org