Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Krucze pierścienie
Autor Wiadomość
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2827
Skąd: skc
Wysłany: 2016-06-17, 14:56   Krucze pierścienie


Tytuł: Dziecko Odyna
Autor: Siri Pettersen

Cykl: Krucze pierścienie
Tom: 1
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 17 maja 2016
Liczba stron: 648

Opis:
Pierwszy tom cyklu „Krucze pierścienie”. Oryginalnej sagi fantasy osadzonej na staronordyckim gruncie. Cykl ten ma szansę stać się dla literatury fantasy tym, czym dla kryminału stały się książki Larssona, Nesbo i Läckberg. Wyobraź sobie, że brakuje ci czegoś, co mają wszyscy inni. Czegoś, co stanowi dowód na to, że należysz do tego świata. Czegoś tak ważnego, że bez tego jesteś nikim. Jesteś zarazą. Mitem. Człekiem. Dzikus z Północy kaleczy nożem niemowlę, by ukryć, że dziewczynka urodziła się bez ogona. Gnijący członek Rady desperacko walczy o to, by wywołać wojnę. Ubóstwiany syn z arystokratycznego rodu wyrzeka się własnego dziedzictwa i godzi mieczem w swoich. Mieszkańcy opuszczają swoje domy i gospodarstwa ze strachu przed istotami, których nikt nie widział od tysiąca lat. A rudowłosa, bezogoniasta dziewczyna ucieka, by ratować życie, i nie wie, że to wszystko dzieje się z jej powodu.

Komentarz:

Powiem szczerze, że „Dziecko Odyna” mnie zawiodło – spodziewałam się więcej, bardziej, lepiej. A się okazało, że kilka elementów zepsuło cały efekt.

Najbardziej przeszkadzała mi narracja – autorka albo rozpisywała się o szczegółach, albo wręcz skąpiła informacji, nie opisując sytuacji wystarczająco szeroko, czasem była chaotyczna, innymi razy jakby zagubiona.

W pewien sposób narracja wpływała też na bohaterów, np. poprzez dodawanie im zbędnych zdań, narzekań, spostrzeżeń, które ostatecznie sprawiły, że główna bohaterka, Hirka, została wykreowana na dziecko. Irytujące dziecko. Niby miała jedynie 15 lat, ale w świecie raczej niezbyt miłym, co powinno się przełożyć na szybsze dorastanie. Dziewczyna ta to jednak naiwny dzieciak, który nawet nie umie przemyśleć sytuacji i nie jest w stanie skupić się na istotnych kwestiach – miota się trochę tu, trochę tam, zajmując kolejne karty książki (może płacą autorce od słowa i stąd naprodukowała tyle zbędnych zdań?). Autorka - za sprawą narracji - wykreowała Hirkę jako osóbkę, która nie potrafi myśleć o kilku rzeczach na raz i jest w tym myśleniu dość powolna i niepojętna. Na pewno nie jest to typ postaci, którą mogłabym polubić, a już tym bardziej zdolnej do tego, by mnie zaskoczyć lub zafascynować. Hirka jest po prostu nudna. Co prawda w miarę upływu rozdziałów było z nią coraz lepiej, jednak to nadal nie to, co najchętniej bym widziała.

Fabularnie książka ta ma się już lepiej – widać, że był tu jakiś pomysł, który można ciekawie rozwinąć, co mam nadzieję, nastąpi w kolejnym tomie. Niemniej bywały momenty, gdy czyny bohaterów były sztywne, wymuszone, bez życia. Przy czym jestem skłonna obwinić za to – po raz kolejny – kiepską narrację, która nie była w stenie przekazać tego w interesujący sposób.

Tym bardziej śmieszne jest stwierdzenie z okładki o tym, że książka jest pięknie napisana. Jedyne wyjaśnienie, jakie przychodzi mi na myśl, to fakt, że wspomniany cytat pochodzi z jakiejś norweskiej gazety, co jedynie oznacza, że w oryginale być może jest to prawda. W polskim przekładzie próżno jednak szukać tego piękna, bowiem tłumaczenie najwyraźniej odarło te książkę z wszelkich ewentualnych ozdobników i językowych zalet.

Być może będzie lepiej. Na pewno pomysł ma potencjał, więc książka nie jest jeszcze może stracona.
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
attra 
Wielbiciel Ciemności


Dołączyła: 27 Mar 2013
Posty: 99
Wysłany: 2016-07-24, 17:44   



Dziecko Odyna
Tom 1 Trylogii Krucze Pierścienie
Siri Pettersen

tłumaczenie Anna Krochmal, Robert Kędzierski
tytuł oryginału Odinsbarn
data wydania 17 maja 2016
liczba stron 648

Opis wydawcy:
Pierwszy tom cyklu „Krucze pierścienie”. Oryginalnej sagi fantasy osadzonej na staronordyckim gruncie. Cykl ten ma szansę stać się dla literatury fantasy tym, czym dla kryminału stały się książki Larssona, Nesbo i Läckberg. Wyobraź sobie, że brakuje ci czegoś, co mają wszyscy inni. Czegoś, co stanowi dowód na to, że należysz do tego świata. Czegoś tak ważnego, że bez tego jesteś nikim. Jesteś zarazą. Mitem. Człekiem. Dzikus z Północy kaleczy nożem niemowlę, by ukryć, że dziewczynka urodziła się bez ogona. Gnijący członek Rady desperacko walczy o to, by wywołać wojnę. Ubóstwiany syn z arystokratycznego rodu wyrzeka się własnego dziedzictwa i godzi mieczem w swoich. Mieszkańcy opuszczają swoje domy i gospodarstwa ze strachu przed istotami, których nikt nie widział od tysiąca lat. A rudowłosa, bezogoniasta dziewczyna ucieka, by ratować życie, i nie wie, że to wszystko dzieje się z jej powodu.

Moja Opinia:
Hirka ma piętnaście lat i nie ma ogona, który posiada reszta mieszkańców krainy Ym.
Straciła go w dzieciństwie, odgryzł go wilk.
Dziewczyna mieszka i podróżuje wraz z ojcem, który jest zielarzem i lekarzem. Uczy ją od najmłodszych lat sztuki leczenia ludzi.
Ale pewnego dnia, wszystko w co wierzy Hirka okazuje się być kłamstwem.
Ojciec wyjawia jej, że nie straciła ogona w ataku wilka, ale urodziła się bez niego. Że jest dzieckiem Odyna, zgnilizną, postacią z legend i mitów, która budzi strach i obrzydzenie. A on sam znalazł ją gdy była noworodkiem, wśród kamiennego kręgu. Kręgu przez który do Ym przedostają się stworzenia o wiele gorsze niż niewinne dziecko bez ogona.
Tak rozpoczyna się wciągająca przygoda Hirki oraz jej przyjaciela Rima – który jest potomkiem rodu, który jako jeden z dwunastu sprawuje władzę Ym.

Dziecko Odyna, to debiut Siri Pettersen. Wiele dobrych opinii czytałam o tej książce, trochę się wahałam przed zakupem, gdyż główna bohaterka to nastolatka i obawiałam się książki typowej dla młodego czytelnika.
Muszę jednak przyznać, że moje obawy były nieuzasadnione.

Autorka stworzyła bardzo ciekawy świat, czytając opisy wykreowanej przez nią krainy, nie sposób było nie dopatrzeć się podobieństwa do Norwegii. Klify, fiordy, górskie szczyty. Surowe zimy i łagodne lato.
Fabuła jest prowadzona w taki sposób, że nie zdradziła czytelnikowi wszystkiego na samym początku, tajemnice odkrywamy stopniowo wraz z Hirką. Również w większości z jej perspektywy śledzimy rozwój akcji.
Autorka korzysta w swojej książce ze znanych już schematów, na szczęście wykorzystuje je w sposób pomysłowy i oryginalny. Sięgnęła po niektóre elementy nordyckich mitów, jak choćby kamienne kręgi czy kruki będące świętymi ptakami, łącznikami z zaświatami. Daje to powieści spory powiem świeżości. Dodatkowo bardzo dobre zakończenie sprawia, że z niecierpliwością czeka się na kolejny tom.
W Dziecku Odyna mamy również wątek miłosny, ale nie jest on głównym motywem w książce. Jest niejako dodatkiem, który ukazuje przeobrażenie się Hirki z dziewczynki w kobietę oraz jak jej przyjaźń z Rimem zmienia swój charakter.
Rozwój akcji sugeruje jednak, że uczucie, które połączyło młodych ludzi, odegra ważną rolę w kolejnych tomach.
.
Akcja powieści jest bardzo dynamiczna. Podczas lektury nie sposób się nudzić. Autorka w odpowiedni sposób dawkuje czytelnikowi odpowiedzi na powstałe podczas czytania pytania.
Tym samym sprawia, że czytelnik coraz bardziej daje się pochłonąć lekturze.
Co mogę zapiać powieści na duży plus, to nie przytłaczająca ilość polityki. Jest jej tyle ile trzeba.. W sam raz, aby wytłumaczyć czytelnikowi pewne wydarzenia, ale nie na tle dużo, aby zacząć go zanudzać.

Powieść nie jest wolna od wad –mam tu na myśli wspomnianą wcześniej schematyczność – ale pomysł na fabułę wynagradza ten minus całkowicie.
Autorka bardzo plastycznie pokazuje stworzony przez siebie świat, zwyczaje jego mieszkańców, ich wierzenia, sposób na życie.

Bardzo dobrze kreśli również swoich bohaterów. Łatwo ich zrozumieć, poznać, polubić.
I mam tu na myśli głównych bohaterów, jak i tych drugoplanowych.
Zachwycił mnie również wątek kruków. Te inteligentne ptaki fascynują mnie od dawna, a sposób ich ukazania w powieści wyjątkowo mi się spodobał.
Warto również wspomnieć o magii, którą posługują się wszyscy Aetlingowie. Jest to siła natury – ziemi – którą potrafią czerpać wszyscy. Evna, bo tak nazywa się ta moc, wypełnia ciało każdego mieszkańca Ym, jest w nich stale obecna.
Takie ukazanie magii przypadło mi do gustu i zapisuje się jako kolejny plus tej powieści.

Książkę czytałam z prawdziwą przyjemnością. Początkowo byłam lekko rozczarowana tym, że autorka sięgnęła po wielokrotnie spotykane już w innych książkach schematy, tj. młoda, wyjątkowa dziewczyna pochodząca z nizin społecznych, Rada, która sprawuje władzę w krainie, zakazane uczucie, które łączy bohaterkę z chłopakiem z rodu dzierżącego władzę.
Ale czym dalej zagłębiałam się w fabułę, tym szybciej znikało moje niezadowolenia, a pojawiała się fascynacja lekturą.

Podsumowując:
Dziecko Odyna to pasjonująca przygoda, utrzymywana w klimacie Nordyckim. Wciągająca fabuła, nieprzewidziane zwroty akcji, tajemnica i walka o władzę.
To ciekawi bohaterowie i zakończenie, które sprawia, że niecierpliwością czeka się na kolejny tom.
Autorka ma bardzo dobry styl, sprawnie prowadzi akcję i nie jeden raz potrafi zaskoczyć.
A to wszystko sprawia, że Dziecko Odyna to bardzo dobra lektura, pasjonująca i wciągająca.
Zdecydowanie sięgnę po kolejne tomy Trylogii kruczych Pierścieni.
_________________
książki to mój jedyny nałóg

Moje czytanie
http://miszmasz79.blogspot.com/
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2827
Skąd: skc
Wysłany: 2016-09-11, 19:00   

Przeczytałam drugi tom serii noszący tytuł "Zgnilizna" i, powiem szczerze, naprawdę mi się podobało. Na pewno bardziej niż "Dziecko Odyna". „Zgnilizna” jest lepsza od poprzedniczki pod każdym względem - zarówno jeśli chodzi o pomysł, jak i wykonanie. Mamy tu zupełnie nowe otoczenie, nowych bohaterów i nowe cele – autorka odkrywa, że w tej historii chodzi o więcej, niż do tej pory pokazała. Zmienia się tak wiele, że można mieć wrażenie, że to nowa opowieść, choć oczywiście autorka zachowuje konsekwencję i łączy wcześniejsze wątki z przedstawioną opowieścią. W zasadzie obie książki zaczynają od niemal czystej kartki - dla autorki to wyjątkowo wygodne, może sobie wybrać tylko kilka wątków, z którymi będzie się zmagać, a resztę porzucić bez konieczności zawracania sobie nimi głowy.

Bohaterowie są ciekawi. Mamy wiele nowych postaci i mam wrażenie, że autorka poradziła sobie z nimi o wiele lepiej niż wcześniej, a i z główną bohaterką dała sobie radę i sprawiła, że dziewczyna przestała być irytująca. Ponadto dodała elementy, które nadają, powiedzmy to, głębi niektórym postaciom, dodają im szarości i nieco komplikują całą historię.

W kwestii fabuły również widać poprawę - tym razem w poczynaniach bohaterki widziałam więcej logiki i spokoju, zamiast nieco bezwładnego latania to tu, to tam. Było też bardziej wciągająco i zaskakująco. Nie bez znaczenia było też umiejscowienie fabuły.

Ogółem wrażenia po przeczytaniu mam pozytywne i bardzo chętnie sięgnę po tom trzeci o tytule "Evna".
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
attra 
Wielbiciel Ciemności


Dołączyła: 27 Mar 2013
Posty: 99
Wysłany: 2017-01-06, 11:41   

31 stycznia ma się ukazać trzeci tom serii EVNA.
Już się nie mogę doczekać, bo Krucze Pierścienie bardzo przypadły mi do gustu. W sumie to nie spodziewałam się po bądź co bądź literaturze młodzieżowej, tak ciekawej i wciągającej historii i tak niedenerwujących bohaterów :lol:
_________________
książki to mój jedyny nałóg

Moje czytanie
http://miszmasz79.blogspot.com/
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org