Magic Stars

Opowiadania powiązane z seriami.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2883
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Magic Stars

Post autor: Sophie »

Obrazek

Akcja opowiadania dzieje się po wydarzeniach z „Magic Shifts”, czyli po ósmym tomie. Lepiej wcześniej tego nie czytać, bo się można mocno zdziwić.

Opis:
From award-winning author, Ilona Andrews, an original novella, set in the New York Times #1 bestselling Kate Daniels World and featuring fan-favorites, Derek, and Curran and Kate’s very independent ward, Julie.

Scarred, solitary Derek Gaunt has separated from his Pack, and is truly a lone wolf. With no family he answers to no one; but is fiercely loyal to a chosen few. So, when several of those close to him are murdered, he’ll stop at nothing to hunt their killer through the magic-drenched streets of Atlanta.

Never one to be left on the sidelines, equally determined—some might say stubborn—Julie Lennart-Olsen soon joins in his pursuit; and what began as revenge turns into a race to save the city. Their search pits them against powers they never imagined and magic so old, it predates history. It may cost Derek his life, but there are things for which even he would risk everything.

Komentarz:
Co do fabuły, to nie ma co się czepiać, wiadomo, że jest świetnie. Szczególnie interesujące jest inne spojrzenie na bohaterów, czyli Julie i Dereka – po tym opowiadaniu widzę ich nieco inaczej. Nie mam na myśli żadnej rewolucyjnej zmiany, ale pewna jest. W kontekście serii wiele nowych, pomocnych rzeczy raczej się nie dowiadujemy. Poza jednym faktem. [spoiler] Ostatnia scena, ostatnie akapity wywołały u mnie pewien dyskomfort psychiczny. I uczucie, że muszę się dowiedzieć więcej już teraz zaraz (szkoda że Magic Binds dopiero za pół roku). Julie rozmawiająca najwyraźniej z Rolandem i pokazująca dość swoją niepokojącą stronę. Czyżby w tym kierunku postanowili pójść autorzy – Rolanda wykorzystującego Julie? Kładącego jej do głowy, że ważna jest moc, że dominacja i władza jest tym, czego powinna pożądać? A może ta scena była tylko sprytną sztuczką dziewczyny, by go do siebie przekonać i zakraść się bliżej niego?
Jejkuuuu, chcę to wiedzieć już, teraz![/spoiler]
Opowiadanie daje do myślenia. Polecam.
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Opowieści ze świata po Przesunięciu”