Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Długa Ziemia
Autor Wiadomość
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2013-03-28, 07:08   Długa Ziemia

Długa ziemia



Autor: Pratchett Terry I Baxter Stephen
Wydawnictwo: Prószyński Media
Rok wydania: 2013
Ilość stron: 360

Opis z okładki

Rok 1916, front zachodni. Szeregowy Percy Blakeney budzi się, leżąc w świeżej, bujnej trawie. Słyszy głosy ptaków i szum wiatru wśród drzew. Co się stało z błotem, krwią i pooranym pociskami krajobrazem ziemi niczyjej? A skoro już o tym mowa, co się stało z Percym?

Rok 2015, Madison, stan Wisconsin, USA. Policjantka Jessica Jansson bada spalony dom unikającego ludzi naukowca, który zniknął bez śladu. Przeszukując pogorzelisko, znajduje niezwykły przedmiot: pudełko mieszczące w sobie kilka prostych obwodów, trójpozycyjny przełącznik oraz... ziemniak. To prototyp wynalazku, który na zawsze zmieni sposób, w jaki ludzkość widzi świat.

„Długa Ziemia” to pierwsza powieść powstała w wyniku współpracy twórcy Świata Dysku Terry'ego Pratchetta ze znanym autorem science fiction Stephenem Baxterem. Opowieść przenosi czytelników na krańce Ziemi i o wiele dalej. Wystarczy jeden krok...

Moja opinia

Trudno opisać mi wrażenia jakich doświadczyłam w trakcie i po przeczytaniu tej książki. Zacznę chyba od początku. Spodziewałam się raczej czegoś inspirowanego serialem z lat 90-tych pt.: „Slaiders – Piąty wymiar” (link do opisu serialu: http://www.filmweb.pl/ser...5-97949/descs). Nic bardziej mylnego. Długa ziemia jest tym samym co równoległe ziemie w Slaidersach. Jest tylko inny sposób przemieszczania się i zasadnicza różnica. Równoległe ziemie są zamieszkane przez ludzi, można spotkać swojego sobowtóra, a na Długiej ziemi nie ma ludzi. I to jest dziwne. Nikt nie odkrył przyczyny, dla której człowiek na innych światach nie ewoluował. Są szczątki człowieka pierwotnego, ale potem na każdym ze światów coś się stało i człowiek przestał istnieć. Za to przez całą Długą ziemię przenikają istoty zwane elfami i trollami. To bardzo ciekawe istoty ze względu na ich sposób polowania, wydawania na świat potomstwa, porozumiewania się, współistnienia z człowiekiem. Sam pomysł na przenikanie do innych światów jest świetny, jak również sposób na jego odkrywanie i kolonizację w stylu pionierów Dzikiego Zachodu. Tak samo jak podejmowane przez ludzi próby na wzbogacenie się czy też morderstwa. Uzasadnienie budzi też sprzeciw ludzi którzy mają wrodzona wadę i nie mogą przenikać światów. Taka konstrukcja świata, gdzie można zaleźć wszystko, czyli naturalnie kroczących, kroczących za pomocą krokomierza i tych, którzy w ogóle nie mogą tego robić jest bardzo namacalna, prawdziwa. To bardzo urealnia pomysł na zdolności człowieka. Są skrajności i cała reszta. Muszą więc być i animozje pomiędzy skrajnościami oraz otwarta wrogość tych co nie mogą, do tych co mają dar. Naturalna kolej rzeczy, prawdziwa natura człowieka. A teraz o tym co mi się nie spodobało. Podróż przez miliony światów zaczynała już w pewnej chwili nudzić, a to co znalazło się prawie na końcu drogi trochę mnie rozczarowało, a jednocześnie spowodowało, że zaczęłam się zastanawiać, jak Sally, co będzie dalej. Co może powstać z połączenia komputerowej ala ludzkiej świadomości z tym co znajdowało się za milionem światów. Długa ziemia to nie pojedyncza pozycja, to dopiero początek, a główni bohaterowie okazali się nie przeciętni: Joshua, Sally i Lobsang. Każde na swój sposób wyjątkowe. Nie da się mówić o ich wyjątkowości bez zdrady fabuły. Ich zdolności i to kim są, są kluczowe dla fabuły.

Czy polecam. Zachwytu nie ma, ale przeciętna też nie jest. Coś w sobie ma, coś z czym warto się zapoznać i inaczej spojrzeć na ludzkość, i naszą planetę. Długa ziemia to trochę inny rodzaj apokalipsy, na której steampunk będzie grał pierwsze skrzypce. Dlaczego postapo, bo ludzie masowo opuszczają ziemię, fabryki stoją, gospodarka pada. Dlaczego steampunk, bo kroczyć przez Długą ziemię można ze wszystkim, ale nie z żelazem. A jak ściąć drzewo lub wykopać dół bez narzędzi? Można sobie tylko wyobrazić jakie maszyny parowe i nie tylko powstają na Długiej ziemi.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2013-04-04, 20:46   

Mnie się Długa Ziemia podobała. Zwłaszcza pomysł z ziemniakiem :-)
Uważam, że to dobra książka, choć po współpracy autorów spodziewałam się czegoś innego, a co innego otrzymałam. Ale nic gorszego, tylko co innego sobie wyobrażałam.
Mam nadzieję, że będą następne tomy, bo widzę w tej książce wiele wątków, które można jeszcze rozwinąć.
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2819
Skąd: skc
Wysłany: 2013-10-13, 18:54   


Tytuł: Długa Ziemia
Autor: Terry Pratchett, Stephen Baxter

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Tytuł oryginału: The Long Earth
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 10 stycznia 2013
ISBN: 978-83-7839-409-9
Liczba stron: 368

Opis:
Rok 1916, front zachodni. Szeregowy Percy Blakeney budzi się, leżąc w świeżej, bujnej trawie. Słyszy głosy ptaków i szum wiatru wśród drzew. Co się stało z błotem, krwią i pooranym pociskami krajobrazem ziemi niczyjej? A skoro już o tym mowa, co się stało z Percym?

Rok 2015, Madison, stan Wisconsin, USA. Policjantka Jessica Jansson bada spalony dom unikającego ludzi naukowca, który zniknął bez śladu. Przeszukując pogorzelisko, znajduje niezwykły przedmiot: pudełko mieszczące w sobie kilka prostych obwodów, trójpozycyjny przełącznik oraz... ziemniak. To prototyp wynalazku, który na zawsze zmieni sposób, w jaki ludzkość widzi świat.

„Długa Ziemia” to pierwsza powieść powstała w wyniku współpracy twórcy Świata Dysku Terry'ego Pratchetta ze znanym autorem science fiction Stephenem Baxterem. Opowieść przenosi czytelników na krańce Ziemi i o wiele dalej. Wystarczy jeden krok...

Komentarz:
Chociaż książka ta ma ledwo 350 stron, męczyłam ją prawie miesiąc. Wielokrotnie miałam już jej dość i chciałam wreszcie ją mieć za sobą, ale ostatnia strona jakoś podejrzanie się nie zbliżała. W międzyczasie zdążyłam przeczytać z przynajmniej kilka innych pozycji, żeby nie tracić czasu, bo zwyczajnie ślęczenie nad „Długą Ziemią” nic nie dawało – zdarzało się, że robiłam coś innego, żeby tylko tego nie czytać. Czułam się niemal jakbym miała przed sobą lekturę, chociaż nie było aż tak źle, bo ostatecznie doczytałam.

Sam pomysł jest naprawdę ciekawy, niespotykany, oryginalny, jednakże wykonanie zawiodło. Ta książka jest naprawdę, naprawdę nudna, nic mnie nie wciągnęło, nie czekałam na nic z niecierpliwością, nie byłam szczególnie ciekawa dalszych wydarzeń. Akcji nie ma tu niemal wcale – jest tylko Dzień Przekroczenia, losy ludzkie po przekroczeniu, krótkie opisy historii kilku osób, a potem podróż po Długiej Ziemi. Od czas do czasu coś tam wyskoczy, bohaterowie porozmawiają, coś spotkają, ale nie można tego nazwać wciągającą akcją. Ciekawie jest dopiero może w ostatnich pięćdziesięciu stronach. Rzecz jasna wielu może się delektować rozmowami bohaterów (i pewnie to miało tak czytelników przyciągnąć), bo w sumie jest czym, ale mnie akurat ten brak akcji kompletnie rozstroił i nie byłam w stanie cieszyć się tym, co się działo. Bohaterowie też nie zostali szczególnie ciekawie zarysowali – owszem, pomysł był, ale potem zaczęło się coś psuć.

Niestety ogólnie jestem na nie. Plusik za pomysł, ale to wszystko. Cieszę się, że mam już za sobą tę książkę.
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org