Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Pięć rzeczy, które waszym zdaniem musi mieć urban fantasy
Autor Wiadomość
Kometa 
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Doppel X


Wiek: 31
Dołączyła: 10 Wrz 2009
Posty: 2620
Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2012-09-29, 20:51   Pięć rzeczy, które waszym zdaniem musi mieć urban fantasy

Dziewczęta i chłopcy, szybka ankieta (w ramach przygotowań do prelekcji Anety):
5 rzeczy, które waszym zdaniem MUSI mieć dobre urban fantasy – nie muszą to być (choć mogą) cechy gatunku, ale też to, co was do tego właśnie gatunku przyciąga.


Jeśli chodzi o mnie:

1. Uniwersum. Lubię spójne, przemyślane uniwersum, gdzie magia zwinnie przeplata się z rzeczywistością. Gdzie w szarej codzienności w ukryciu czai się inność i niezwykłości.

2. Ten punkt wiąże się z powyższym - czyli bestie, potwory, magiczne rasy. Wampiry, wilkołaki, oraz pochodne w wielkim mieście. Oczywiście musi to być podane w strawnej formie i czerpać z folkloru. Tak czerpanie z folkloru, z legend i odniesień do dawnych wierzeń lubię najbardziej.

3. Równowaga. Zdrowy balans między mocną akcją a literatura kobiecą. Jako Dziewczyna mam gdzieś w głowie zakodowany pociąg to wątków mniej lub bardziej romansowych, ale nie lubię gdy mnie od nich mdli. Typowe paranormale zwykle są tylko o pieprzeniu, a ja lubię żeby jeszcze coś się działo, żeby lała się krew, żeby zawiązywały się intrygi, jakieś epickie pojedynki może... I jeśli już przy epickich pojedynkach jesteśmy. Lubię je ale klasyczne fantasy, które zwykle w takie obfituje, częściej mnie nudzi niż wciąga. Urban Fantasy jest klamra spinającą wszystkie fajne rzeczy z innych gatunków. Osadzone we współczesności, w świecie mi znanym, wprowadza do niego magię i przygodę.

4. Bohaterowie. Często mają równocześnie problemy nadnaturalne ale i całkiem prozaiczne jak: niepopłacone rachunki, popsuty samochód, czy upierdliwy sąsiad. Przez to, pomimo niezwykłości jakie im towarzyszą stają mi się bliżsi. Przy bohaterach nie można ominąć także protagonisty. Tu królują kobiety, zwykle silne, zaradne, przytomne. To nie miałka pannica z paranormala, która tylko czeka na swego wybawcę, ale tez nie wyzywająca i rozpustnie usposobiona cizia z męskiej prozy. To zwykle normalne i naprawdę fajne dziewczyny.

5. Urban fantasy często posiada wątki kryminalne, a ja lubię kryminały. Lubię rozwiązywać zagadki i odgadywać kto jest złoczyńcą.
_________________
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego
 
 
     
Ilir 
Admin Techniczny
Niedźwiedź


Wiek: 29
Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 525
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-09-29, 21:07   

Kometa, tutaj wspomina, że częstym głównym bohaterem jest kobieta.

1. Dla mnie w urban fantasy za dużo kobiet w głównych rolach! (Pewnie zaraz wyjdę na szowinistę albo innego wariata...). Oczywiście, monotonia jednej płci byłaby bez sensu ale nie przesadzajmy. Facet w roli głównej też może wiele pokazać, może jednocześnie zbliżyć się do postaci kobiety- ying yang, równowaga pomiędzy energią żeńską a męską. Facet-główny bohater może mieć właśnie takie problemy.

2. Kolejną rzeczą jest magia! Uwielbiam wątki magiczne, jest to coś co pozwala mi wyobraźnią przenieść się do powieści i poczuć wszystko na własnej skórze. Jeśli magia to najlepiej osadzona w naszym realnym świecie.. trochę nudzą mnie miejsca, w których dowiadujemy się tylko tego co zechce powiedzieć nam autor. Za mało... Miejsca realne powinny być katalizatorami dla wyobraźni i pomóc przenieść się na wyższy poziom.

3. Wydaje mi się, że nie może zabraknąć choć cienia humoru. Mdłe akcje, nudne i bez polotu... Każdy wie jak ludzie na to reagują, a ja uwielbiam śmiać się do rozpuku przed książką, to tak bardzo zachęca do dalszego czytania...
_________________
Jesteśmy tylko maleńkimi pyłkami, tańczącymi do rytmu natury...
 
     
Anne 
Junior Admin
Cesarzowa zła :D


Dołączyła: 30 Paź 2009
Posty: 781
Skąd: Raccoon City
Wysłany: 2012-09-29, 21:25   

1. Bohater - nie interesuje mnie czy bohaterem będzie kobieta czy też mężczyzna ponieważ jest mi to całkowicie obojętne. Postać grająca pierwsze skrzypce w powieści musi być przede wszystkim wyrazista. Nie lubię nudnych ślamazar które jedynie potrafią marudzić na swój trudny los. To samo tyczy się postaci drugoplanowych. Powinni być widoczni w tłumie i posiadać własne indywidualne cechy.

2. Uniwersum - ciekawie przedstawione, posiadające swoje tajemnice gdzie magia i "normalność" przeplatają się nawzajem i tworzą spójną całość.

3.Magia i wszystko co z nią związane - potwory, demony itd. wszelkie magiczne ustrojstwo które gdzieś się pałęta po świecie.

4.Dozwolony jest watek romantyczny jednak przedstawiony w taki sposób aby nie przytłaczały. Niech sobie będzie gdzieś w tle głównych wydarzeń i co więcej najlepiej gdyby nie był on aż tak łatwy do przewidzenia.

5. Ciekawy i wciągający główny wątek - wiele książek posiada potencjał ale sposób opisania i poprowadzenia akcji sprawia, że jest on niewykorzystany. Główny motyw książki musi przyciągać do siebie czytelnika. Co więcej nie może być wyjaśniony za szybko.
_________________
Nothing is true. Everything is permitted.
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2012-09-29, 21:32   

Anne mogę się podpisać pod twoją wypowiedzią. :-) Uważam tak samo. Oprócz tego dla mnie dużym plusem są:
1) kiedy świat rzeczywisty przenika się z magicznym, że bohater egzystuje i w jednym, i w drugim,
2) kocham jak bohater ma ulubionego zwierzaka, a najbardziej oczywiście rozumnego konia i śmieszne gagi z tym związane,
3) lubię nawiązanie do mitów, legend, baśni,
4) nie przepadam za haapy endem, lubię jak autor ma "jaja" i potrafi uśmiercić kogoś do kogo przywiązał czytelnika, kogoś kto jest bohaterem pozytywnym.
Jak mi coś jeszcze przyjdzie do głowy to dopiszę.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Blair 
Junior Admin


Wiek: 23
Dołączyła: 26 Mar 2011
Posty: 1447
Skąd: I tak nie trafisz
Wysłany: 2012-09-29, 22:55   

Połączenia świata magicznego z normalnym. Bardzo często sięgam po fantastykę i nie przeszkadza mi, że autor tworzy świat przedstawiony od podstaw, ale dzięki tej cząstce urban fantasy można poczuć "obok". Bohaterowie posiadają nie tylko magiczne problemy, ale i normalne. Egzystują sobie obok normalnych ludzi, od czasu do czasu nawet nie posiadają żadnych super-mocy. ^^

Super-moce też nie są złe, ale bardziej preferują wtłaczanie mitów, legend, baśni nawet...
Wilkołaki, wróżki, wampiry - to się troszkę przejadło, ale autorzy urban fantasy cały czas potrafią podać to w jadalnej i całkiem smacznej formie, co jest dla mnie zawsze miłym zaskoczeniem, a takie niespodzianki w uf też lubię. ^^

Dalej, co my mamy dalej...

Ogólnie płeć bohatera głównego jest mi obojętna. Ja tam prawie wszędzie potrafię znaleźć swój obiekt westchnień. Tak właśnie przeszliśmy do miłości. W urban fantasy lubię to, że nie jest paranormal romance. Wiem, że to brzmi głupio, ale warto zauważyć, że jedynym, co różni te dwa gatunki, to wątek romantyczny. Nie ukrywam, że uczucia w lekturze, jak i w życiu potrzebne, ale niektóre rzeczy warto dawkować. ;-)

Urban fantasy bardzo często jest też miksem innych gatunków - horroru/kryminału - jakiś wątek zawsze występuje. Z horrorami zapoznaję się na odległość, ale kryminał, to rzecz pożyteczna, a gdy jeszcze jest zmiksowany z fantastyką... 8-)
_________________
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton
 
 
     
AISA 
Moderator


Dołączyła: 10 Sie 2010
Posty: 761
Wysłany: 2012-09-30, 11:06   

1. Tajemnice i nieprzewidywalność - są elementem, który sprawia, że akcja ciekawa i niebanalna, lubię zastanawiać się nad tym co bohater ukrywa, przewidywać jak potoczy się akcja, a najbardziej lubię, kiedy moje domysły się nie potwierdzają.
2. Humor, humor i jeszcze raz humor. Uwielbiam cięte riposty, odpowiednią dozę ironii i zabawne sytuacje.
3. Lubię kiedy magia, legendy, mity i folklor przenikają do życia codziennego bohaterów, mieszkańców wielkich (bądź mniejszych) miast. Kiedy przestają być "zwykłymi" ludźmi, ale dalej mają zwykłe problemy.
4. Wszelkiego rodzaju istoty niezwykłe - bohaterowie legend i mitów, wilkołaki, wampiry, wiedźmy, czarodzieje, magowie, duchy - wszyscy naraz lub dozowani w odpowiednich ilościach.
5. Równowaga między wątkami.

Czemu jak o tym piszę przychodzi mi na myśl cykl Kate Daniels :mrgreen: ??
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2787
Skąd: skc
Wysłany: 2012-10-01, 14:29   

1. Zdecydowanie uniwersum musi być niezwykłe, odmienne od naszej rzeczywistości, najlepiej z niestandardowymi stworzeniami (wampiry, wiedźmy już mi się przejadły). Jeśli powiązania z mitologiami to przeżyję każdą, byle nie śródziemnomorską (Zeus, Atena, Charon i banda odpadają).
2. Nienawidzę rasowych paranormali. Mdli mnie, gdy bohaterowie zaczynają szeptać sobie słodkie słówka. Jeśli związek to koniecznie z dowcipnymi, nie non-stop-napalonymi bohaterami. Wątek romantyczny może grać jakąś drugoplanową rolę, jednak nie może być centrum akcji.
3. Bohaterowie - najlepiej zabawni, pewni siebie, dążący do celu, silni psychicznie i fizycznie, ale nie niezwyciężeni - chyba nie ma nic gorszego od herosa nad herosy, któremu udaje się każda sprawa, jakiej się dotknie. Chociaż może jednak nie, gorsze są jeszcze pustogłowe, próżne laleczki. Mile widziane są tajemnice, ale też trzeba uważać, żeby nie przesadzić.
4. Temat, historia, akcja. Wystartować z ciekawym, niebanalnym tematem, poprowadzić historię tak, by nie nudziła i nie była przewidywalna, uważając jednocześnie na jej tempo - szybkie, ale nie ekspresowe.
5. Uwielbiam, gdy autor potrafi wykreować świat i bohaterów w taki sposób, by przyciągali. Konieczna jest więc umiejętność operowania słowem.
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
Majster 
Starszy Asystent Balsamisty


Wiek: 49
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 248
Skąd: Piastów
Wysłany: 2012-10-01, 17:46   

1. Dobrze jak autor ma warsztat.
2. Fajnie jak ma zaplanowaną wcześniej ogólną historię i pomysł na książkę. Oczywiście dobrze, by to wszystko było ciekawe ;-)
3 Uniwersum musi być przemyślane - to wiąże się trochę z pkt 2 - jeszcze lepiej jak jest oryginalne i wprowadza powiew nowości. Jeżeli ktoś powiela i miksuje pomysły konkurencji, to niech to robi przynajmniej zgrabnie - rozumiem, że w końcu trudno wymyślić coś totalnie nowego.
Może mam zbyt wysokie oczekiwania, ale lubię, jak niezwykłe cechy uniwersum wprowadzane są w jakimś celu, są narzędziem dla pisarza pozwalającym przekazać zamierzone treści, sytuacje, emocje, czy ogólniejsze treści, a nie są tylko ciekawymi ozdóbkami.
4. Wątek miłosny jak najbardziej wskazany, byle zachować pewne proporcje (czyli trochę umiaru)
5. Przemyślana, wiarygodna konstrukcja bohatera/ów, pasująca do fabuły i uniwersum.

A czego książka/powieść/film (może być i urban fantasy) nie powinna mieć: nienawidzę jak w pewnym momencie pisarzowi kończą się pomysły i np zakończenie jest "od czachy", zupełnie nie pasuje do całej reszty historii i uniwersum, np wprowadzany jest jakaś potwora z niespotykanymi zdolnościami przewracającymi wszystkie "założenia" do góry nogami. Jeżeli autor ma jakiś plan, zamysł, to w powieści najczęściej nie ma takich kwiatków.

Niestety, jak byśmy się nie wytężali i nie wysilali, wprowadzali 5, 25 czy nie wiadomo ile punktów, to i tak nie ma żadnej gwarancji, czy powieść tworzona wg nich będzie dobra, ewentualnie cieszyła się jeszcze powodzeniem czytelników :-P
 
     
Jada 
Autor
Wiedźma


Wiek: 37
Dołączyła: 15 Kwi 2012
Posty: 124
Wysłany: 2012-10-01, 18:34   

Majster, to nie tak, że te 5 punktów ma dać przepis na perfekcyjną urban fantasy. Chodziło mi raczej o to, że w opracowaniach teoretycznych w przypadku urban jest galimatias i autorzy piszą raczej czego nie może być (typu średniowieczne realia) a nie co powinno być, by można było mówić o urban. Mętne to i nijakie, a sami teoretycy omijają temat szerokim łukiem, by nie wyszło na jaw, że mają z tym gatunkiem problem. Więc pytam u źródła, czyli u was, na co wy jako czytelnicy zwracacie szczególnie uwagę, bo chcę wychwycić ten MUST HAVE ;) W zdecydowanej większości wskazałabym te same punkty co wy, jako moje top 5, więc może jesteśmy bliżej sensu niż teoretycy literatury. Teoria znów przegrywa z praktyką 8-)
_________________
 
     
Majster 
Starszy Asystent Balsamisty


Wiek: 49
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 248
Skąd: Piastów
Wysłany: 2012-10-03, 14:49   

Jada napisał/a:
. Chodziło mi raczej o to, że w opracowaniach teoretycznych w przypadku urban jest galimatias i autorzy piszą raczej czego nie może być (typu średniowieczne realia) a nie co powinno być, by można było mówić o urban.

Moim zdaniem,(zgodnie z definicją) urban fantasy: akcja powinna rozgrywać się głównie w mieście (w końcu tam jest największa populacja, również czytelników), a świat(uniwersum) najczęściej jest mniej więcej "współczesny".
Dlaczego to jest coraz popularniejsze? Zawsze ( a przynajmniej od czasu Gwiezdnych Wojen) lubiłem połączenie magii i technologii - jak widać innym też się to podoba. Jeśli autor podejdzie twórczo do uniwersum i bohaterów to może naprawdę popuścić wodzę wyobraźni, ponadto jeżeli weźmie tą wyobraźnie nieco w karby i zastosuje się do logiki wykreowanego świata - patrz 5 punktów :-) - łatwo o niesamowitą powieść. W rezultacie gatunek rośnie w siłę
 
     
Wolf 
Nawiedzony Praktykant Grabarza

Dołączył: 26 Paź 2009
Posty: 149
Wysłany: 2012-10-03, 15:57   

Nie będę wymieniał podpunktów(za to podam kilka przykładów). ale napisze że zgadam się z koncepcją Majstara, może z zastrzeżeniem żeby było jak najmniej romansu. Dla mnie świetnym przykładem jak powinien wyglądać ten gatunek są Akta Dresdena (ksiązki nie serial - choć ten też miał swoje dobre odcinki). Tak samo pierwsze tomy serii o Anicie Blake, gdy siła napędowa książki był akcja, a nie to kto z kim i w jakiej konfiguracji sypia. Ostatnio przeczytałem książkę Meljeani Brook, Żelazny Książę i gdyby nanity zastąpić magią byłaby to ciekawa urban fantasy. Mówię tylko ciekawa, bo o ile pierwsze pół ksiązki praktycznie przeczytałem jednym ciągiem, to potem ilość romansu skutecznie obniżała przyjemność z czytania.
Jak wcześniej pisałem za wzór uważam Dresdena, może dlatego, że jest w nich trochę chandllerowskiego klimatu, a przygody Philipa Marlowe były jedne z pierwszych które przeczytałem i pozostał mi do nich duży sentyment.
Mam jeszcze na uwadze 1 serie które wg mnie podpada pod ten gatunek, ale to sprawa sporna, bo akcja o ile dzieje sie w miescie, to jest to miasto wymyślone, takie typowe z gatunku fantasy. Chodzi mi o cykl metalowy Glena Cooka. Prywatnie zakatalogowałem ją do tego gatunku, bo i język autora i sposób myślenia i postępowania bohaterów bardziej odpowiada dniu dzisiejszemu niż typowemu postępowaniu standardowych postaci fantasy.
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-10-04, 12:04   

Zgadzam się ze wszystkim powyższymi punktami, a jednak uważam też, że można by to napisać o każdej porządnie napisanej książce fantasy. To, co dla mnie tworzy gatunek UF, to pewien niewidzialny, acz bardzo ważny bohater, czyli miasto. Owszem, zetknięcie magii z technologią, to pewien wyznacznik UF, ja jednak chciałam się skupić na miejscu, w którym to zetknięcie się odbywa.

W każdej powieści tego typu odczułam w mniejszy lub większy sposób, że miejsce akcji, miasto, w którym nasz bohater mieszka, ma dla niego szczególne znaczenie. Może być tak, że nastąpi przemieszczenie, w którymś tomie wydarzenia mogą toczyć się w innym miejscu, a jednak wszystko w końcu wraca na jego/jej stare śmieci. I ja, jako czytelnik, tego właśnie również od UF wymagam. Chcę, żeby autor umiejętnie dał mi odczuć, że to miasto nie jest przypadkowe, że jest jakiś związek pomiędzy nim a moją postacią. Ulubiony bar, jego/jej stałe trasy przebycia do różnych osób, droga do pracy. To dla mnie również tworzy klimat UF, dlatego, że czuję, że zaczynam znać to miasto, mogę je sobie z łatwością wyobrazić.

Niesamowicie plastycznie potrafił to opisywać Mike Carey w swoim cyklu o Feliksie Castorze, podobne wrażenie odniosłam przy czytaniu Akt Dresdena Jima Butchera. Dora tak opowiadała o Toruniu, że miało się ochotę wskoczyć do pociągu i poszukać tego cholernego portalu do Thornu. Może i wybuchy oraz odpływy magii w Atlancie były często dla Kate uciążliwe, ale czy nie mieliście wrażenia, że dziewczyna nigdzie nie czuła się tak swojsko i dobrze, jak tam? Wieczna uciekinierka, ale przyrosła do tego miasta, a przede wszystkim ludzi (i nieludzi), których tam poznała. Nie pamiętam już, ile razy przeszłam razem z Mac drogę od Temple Bar, Trinity Museum do Księgarni Barronsa. W pewnym momencie Mac stwierdza ze zdziwieniem, że kocha ten wiecznie ponury i chłodny Dublin, a także, że odnalazła tu swój dom. W tym momencie chyba zaczęłam kochać go jeszcze mocniej razem z nią.

Podsumowując, autor musi dostarczyć mi poczucia, że znam od podszewki nie tylko bohaterów, ale i miasto, w którym żyją. W innym przypadku książka z gatunku UF będzie dla mnie niepełna.
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
mikjam
[Usunięty]

Wysłany: 2013-05-30, 00:45   

No to dla mnie najważniejsze są:
1) Połączenie świata magicznego z rzeczywistym. Przenikanie się tego co znamy zza okna z magią, potworami, stworzeniami magicznymi, duchami czy czymkolwiek innym nadprzyrodzonym. Nieważne, czy ten świat "magiczny" ukrywa się przed światem prawdziwym (Jeaniene Frost, Darynda Jones, Aneta Jadowska), koegzystuje z nim (Patricia Briggs, Laurell Hamilton, Chloe Neil), czy też kompletnie go przejął (Ilona Andrews). Nieważne, czy mamy duchy, wampiry, wilkołaki, wiedźmy czy krasnale. Ważne, żeby było to spójne i wciągające.

2) Bohaterowie - zarówno Ci główni, jak postaci poboczne muszą być dobrze scharakteryzowane posiadać swoje zalety, ale i wady (nie lubię bohaterów kryształowo czystych, są zazwyczaj nudni) no i osobiście najbardziej lubię gdy mają duże poczucie humoru. Zawsze doceniam postaci drugoplanowe. Bez nich nawet najfajniejszy bohater robi się bardzo blady, jednowymiarowy i nieciekawy.

3) Wątek kryminalny i szybka akcja. Czym byłoby urban fantasy bez porządnego wątku kryminalnego, albo nawet kilku. Zawsze uwielbiałam czytać kryminały, thrillery i fantasy, a urban fantasy jest dla mnie idealną mieszanką tych trzech gatunków. Stąd zazwyczaj oczekuje po tych książkach dobrego, wciągającego wątku kryminalnego z zaskakującym zakończeniem. No i te sceny akcji, walka na magię i miecze, ach, żyć nie umierać :D

4) Zdecydowanie humor - uwielbiam bohaterów sarkastycznych, wiedzących czym jest ironia, lubię wybuchać śmiechem w trakcie czytania książki. Stąd zdecydowanie w przepisie na naprawdę dobre urban fantasy musi dla mnie być chociaż odrobina humoru.

5) No dobra, jestem dziewczyną. Wiem że niektórzy panowie na to narzekają (nie na to, ze jestem dziewczyną oczywiście), ale mimo to lubię jak w UF jest chociaż mały wątek romantyczny. Nie może on być na pierwszym miejscu, bo nie chcę czytać harlequina, tylko książkę naładowaną akcją i ciekawymi przygodami, nie mniej zawsze lubię, gdy gdzieś w tle pojawia się ciekawy, namiętny romans :mrgreen:
 
     
Dzięcioł Czarny
[Usunięty]

Wysłany: 2013-07-08, 15:55   

1. Sprawne połączenie świata realnego z elementem nadprzyrodzonym. Problem odpada jeśli piszemy o mieście nieistniejącym z jakiejś innej rzeczywistości, ale w klasycznym UF miasto istnieje.
Tu dochodzi podstawowa kwestia: czy lud prosty i ciemny wie o wampirach, wilkołakach, kosmitach czy co tam autor wrzuci czy nie wie. W obu przypadkach należy sytuację logicznie i sprawnie opisać i uzasadnić ciąg przyczynowo skutkowy.

2. Dobry opis samego miasta co już było wskazane.

3. Główny bohater. Byłoby wskazane gdyby nie był ani wyzwoloną niewiastą w skórzanych spodniach i z obrzynem w garści, ani znużonym życie chandlerowskim typem detektywa. Nie mówię, że nie da się tego dobrze opisać, ale jest tego zwyczajnie za dużo.

4. Nie przećkać. Rozumiem tą tendencję, sam ją wykazuję w swych próbach pisarskich ale w świecie przedstawionym naprawdę nie muszą pojawić się wszystkie możliwe potwory z wszystkich możliwych kultur, religii i mitów. Znajmy umiar.

5. Zdecydowana przewaga wątku sensacyjno-kryminalnego nad romantycznym. UF to dobro, supernatural romance to zło. I tego się trzymajmy.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org