Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Seria o Stephanie Plum
Autor Wiadomość
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2819
Skąd: skc
Wysłany: 2016-09-16, 14:45   

[Wysłany: 2014-10-26, 13:27]
Przeczytałam "Złośliwą trzynastkę". Jak zwykle wiele się dzieje - morderstwa, porwania, oskarżenia o morderstwo, wybuchające bobry, groźby i kolejni NS-i, którzy nie pozwalają się tak po prostu zgarnąć do sądu. Wiele nowego nie da się powiedzieć, ponieważ od kilku tomów mamy tu identyczną wręcz sytuację, jedyne co to delikatnie zmienia się podejście Steph do obu gachów - Komandosa zaczyna traktować z mniejszym ślinotokiem (nie rozpisuje się, jakby to mu uległa), natomiast w stosunku do Morellego otwarcie przyznaje się do tego, co czuje i jest świadoma swojego strachu przed związkiem, ale też nie stara się go na siłę wystawiać na próbę. Jeszcze osiem tomów do końca, więc jesteśmy bliżej niż dalej od rozwiązania.
W tej części najciekawsze były wybuchające wiewiórki i bobry - pomysł tak absurdalny i niespotykany, że aż śmieszny. Zresztą i kilka innych niezłych się pojawiło. Poza tym ciekawe jest to, jak niekiedy Steph okazuje się przyzwyczajona do gróźb i innych takich – te dwanaście poprzednich tomów ją czegoś wreszcie nauczyło. :-P Choć broni i tak nie nosi…
Krótko mówiąc, jest jak zwykle - przyjemnie, zabawnie, ciekawie.

EDIT:
Skończyłam dopiero co już szesnasty tom - "Obłędną szesnastkę". Ta część różni się odrobinę od wszystkich poprzednich. Przede wszystkim dlatego, że to nie NS-i sprowadzają kłopoty (a przynajmniej nie tylko oni). Tym razem główny wątek jest związany z Vinniem, a dokładniej jego ogromnym długiem u ludzi, u których lepiej nie mieć żadnych zobowiązań. No i tak jakby Vinniego wcięło. Tak więc Stephanie uzbrojona w lakier do włosów, Lulę i Connie rozpoczynają starania o to, by nie stracić pracy.
Ogółem jest jak zwykle, czyli zabawnie, ciekawie, rozrywkowo - mamy tu trochę pościgów, kradzieży, wybuchów, wpadek, porwań, oszustw i zabójstw. Ot, normalka.
Mimo że od tylu tomów bohaterka w zasadzie stoi w miejscu, to nadal mi się ta seria bardzo podoba (nie liczę tego, jak się schodzi i rozchodzi z Morrellim, a także jak krąży wokół Komandosa - tu na razie cały czas to samo i pewnie będzie tak jeszcze przez cztery tomy). W zasadzie poniekąd nie oceniam jej w kryteriach książki. Bardziej jakiegoś szalonego serialu, w którym dopiero finał wszystko wyjaśni. Tak czy siak bawię się koncertowo. Z niecierpliwością czekam na tom numer siedemnaście. :-D

EDIT:
Przeczytałam "Płomienną siedemnastkę". Powiem Wam, że Stephanie mnie w tym tomie wkurzyła – niech no się to babsko wreszcie zdecyduje na jednego faceta i przestanie robić za niezdecydowaną idiotkę. W sumie coraz chętniej bym zobaczyła, jak w ostatnim tomie Morelli i Komandos dają sobie ze Stephanie spokój, a ona sama zostaje na lodzie...
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org