Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Seria o Stephanie Plum
Autor Wiadomość
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2012-03-18, 08:38   

Za to Komandosa dobrali bardzo dobrze.
Spoiler:

A mnie się wydaje, że Stephanie dzwoniła ciągle do swojej przyjaciółki z dzieciństwa, w książce jest o tym, że nadal się przyjaźniły i często rozmawiały, tylko nie przez komórki, bo jak zauważyłaś, komórki wprowadzona dopiero w filmie


A film wolałabym oglądać w domu, przed telewizorem, to akurat taka komedia na miły domowy wieczór, i najlepiej na damski wieczór :-)
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-03-23, 10:00   

Wydawnictwo zapowiadało szybkie tempo i jak narazie ewidentnie ma zamiar spełnić tę obietnicę :)
"Szanowne Fanki, Szanowni Fani! Sprawa jest prosta - oficjalne daty premier:

Po drugie dla kasy - 14 kwietnia
Po trzecie dla zasady - 15 maja

Obiecaliśmy wysokie tempo premierowe i dotrzymujemy słowa. Z najlepszymi Życzeniami z okazji nadejścia wiosny! Niech nam Śliwki pięknie kwitną!"

A oto i okładka do drugiej części:
http://fabrykaslow.com.pl...ok=679#searchkk

Ja zaczęłam oglądać film, ale był w tak kiepskiej wersji, że w ogóle się nie wciągnęłam, także zaczekam aż wyjdzie na DVD.
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Blair 
Junior Admin


Wiek: 23
Dołączyła: 26 Mar 2011
Posty: 1459
Skąd: I tak nie trafisz
Wysłany: 2012-04-08, 14:15   

Okso, a ja mam pytanie. Nigdzie nie mogłam znaleźć takowej informacji, a że książkę wydaje Fabryka Słów, to czy ona posiada jakiś wątek fantastyczny?

Pytam po prostu z ciekawości, w niedalekiej przyszłości mam w zamiarze zakup tej powieści ;-)
_________________
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton
 
 
     
Kometa 
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Doppel X


Wiek: 32
Dołączyła: 10 Wrz 2009
Posty: 2620
Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2012-04-08, 14:25   

Nie posiada. Seria o Stephanie Plum to sensacyjno-komediowe-romansowe czytadło. Fabryka powoli acz skutecznie zaczyna się też czepiać innych gatunków literackich.
_________________
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego
 
 
     
Blair 
Junior Admin


Wiek: 23
Dołączyła: 26 Mar 2011
Posty: 1459
Skąd: I tak nie trafisz
Wysłany: 2012-04-12, 16:13   

Okładka tomu trzeciego

Przeczytałam pierwszą część z lekkim wahaniem, bo zwykle Fabryka Słów kojarzyła mi się z fantastyką. "Jak upolować faceta: Po pierwsze dla pieniędzy" to lekka lektura dla każdego. Autorka nie poskąpiła akcji i stworzyła świetnych bohaterów. Chociaż Stephanie była energiczną i sympatyczną postacią, którą z miejsca polubiłam, największe wrażenie zrobiła na mnie babcia Mazurowa :mrgreen: To się dopiero nazywa kobieta. Wątki z jej udziałem najbardziej zapadły mi w pamięć, co z kolei nie jest dziwne, bo ubóstwiam takie zabawne sytuacje :-P

Troszkę mnie denerwuje, że jeden i ten sam cykl jest wydawany przez dwa wydawnictwa, jednakże osobiście bardziej wierzę Fabryce, bo Amber jest znana z tego, że zaczyna cykle, ale ich nie kończy :roll:

Ostatnio słyszałam, że po angielsku jest już 22 części przygód Stephanie i szczerze powiedziawszy, ta liczba do mnie nie przemawia. :shock: Boję się, że po kilku tomach poziom lektury drastycznie spadnie, a autorka zacznie powtarzać powielające się w wielu powieściach schematy.

Mam plany film obejrzeć niedługo, jednak wiadomo, że to nie jest to samo co książka i chociaż przy powieści nie miałam takiego wrażenia, to jestem absolutnie pewna, że przy filmie cały czas będę porównywać ekranizację książki do "Dorwać byłą". :roll:
_________________
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton
 
 
     
Jada 
Autor
Wiedźma


Wiek: 38
Dołączyła: 15 Kwi 2012
Posty: 124
Wysłany: 2012-04-15, 01:34   

Zajrzałam sobie najpierw pod dyskusję o S.Plum, bo jakoś próbuje się do niej zabrać i miałam już 2 podejścia, nie przekraczając 40 strony wynajdywałam coś innego do czytania, ale chyba jednak się przemogę, bo opinie pozytywne przeważają. Coś mi w niej nie gra i nie do końca wiem co. Niby wszystko jest, fajna bohaterka, humor i kryminał, ale... Właśnie, dam jej 3 szansę, ale więcej nie dałam nawet Ullissesowi, więc spasuję jak nie pójdzie :roll:
_________________
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2012-04-15, 11:34   

Wszystko zależy od tego co kto lubi. Ja akurat lubię tzw kobiecy kryminał, lubienie zaczęło się od książek Chmielewskiej. A w takim kryminale podoba mi się, właśnie humor i to, że nie muszę się nad wszystkim głęboko zastanawiać, tylko po prostu czytam lekko i przyjemnie. Ale nie każdy tak lubi i nic na to poradzić nie można, a zwłaszcza namawiać na siłę.
 
     
Kometa 
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Doppel X


Wiek: 32
Dołączyła: 10 Wrz 2009
Posty: 2620
Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2012-04-15, 14:12   

Stephanie jest śmieszna i sympatyczna. To nic górnolotnego, ale naprawdę ją polubiłam, ma talent do pakowania się w kłopoty. A chwilami jest nawet strasznie ;)
_________________
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego
 
 
     
Jada 
Autor
Wiedźma


Wiek: 38
Dołączyła: 15 Kwi 2012
Posty: 124
Wysłany: 2012-04-16, 04:11   

ok, dam jej szansę, czytałam wcześniej nie plumowe książki Evanovich i zwykle były lekkie i zabawne, tu jakoś wolno się rozbiegało, ale może to moje wrażenie. Filmu jeszcze nie widziałam, choć pewnie obejrzę, bo szczerze lubię K. Heigl, jej wyczucie komedii jest świetne.
_________________
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2012-04-16, 07:32   

Owszem to kobiecy kryminał i mi się podobał, ale żadna rewelacja w porównaniu do wczesnej Chmielewskiej, Polakowej czy Doncowej. Evanovich się do nich nie umywa, a przecież to ten sam gatunek. Może nie chodzi o gatunek a humor, dialogi, komedię sytuacji. Mimo to mam zamiar przeczytać wszystko co wydadzą.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-06-07, 15:21   

A ja obejrzałam sobie film "Jak upolować faceta" i w sumie moja opinia to w głównej mierze potwierdzenie Waszych wpisów. Było zabawnie, było sensacyjnie, było lekko i podobało mi się, ale książka jest oczywiście o wiele lepsza. Poważniejsza, kiedy trzeba i bardziej spójna.
Za to aktorów dobrali tak świetnie, że już nie wyobrażam sobie innej Stephanie, Morelliego, sekretarki Vinniego, rodzinki Steph oraz prostytutek. A, i Komandos był fajny. Nawet bardzo fajny :mrgreen:
Czyli polecam na odprężenie, ale szału nie ma :)
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2012-06-07, 20:53   

Przeczytałam drugą część i muszę przyznać, że jest lepsza od pierwszej. Miałam wrażenie, że Evanovich dopiero się rozkręca. Komandosa było mniej, ale babcia Mazurowa grała pierwsze skrzypce i była w tym rewelacyjna. Jeśli komuś nie podobała się pierwsza część to drugą część warto przeczytać dla samej babci.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-06-09, 12:51   

Ja dostałam wczoraj od Komety drugą część, a dzisiaj już jest przeczytana :) Naprawdę trudno było mi się od niej oderwać i zgadzam się, że była lepsza od jedynki. W ogóle uważam, że fabryczni wybrali świetnego tłumacza, bardzo lubię gdy zajmuje się tym Dominika Repeczko. Potrafi przełożyć coś tak, że nie brzmi sztywno, ale jednocześnie nie przesadza z luzactwem i slangiem.
Relacja Steph-Morelli jest genialna i bardzo mi się podoba, że ma charakter przyciągania, ale również wzajemnego wykorzystywania się w interesach na zasadzie "kto dziś będzie górą" :-D Nie mogę się doczekać kolejnej części, ale jednak zaczekam na tę w przekładzie pani Repeczko, bo bardzo mi pasuje.
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2012-06-09, 18:53   

Zgadzam się z Tobą. Tłumaczenie jest dobre, a jak wcześniej pisałam, wole wydanie Fabryczne od Amberowego. I to prawda, druga część jest lepsza od pierwszej, może głównie dzięki Babci. Oby było jej jak najwięcej.
 
     
Kometa 
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Doppel X


Wiek: 32
Dołączyła: 10 Wrz 2009
Posty: 2620
Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2012-06-09, 20:26   

Stephanie Plum tym razem dostaje obiecujące zlecenie na Kenny'ego Mancusa. Pech chce, że pozory lubią mylić, z początku łatwa sprawa zmienia się w ciężki orzech do zgryzienia. I żeby tego wszystkiego było mało na zbiega Stephanie (za którego ma dostać okrągłą sumkę) poluje także zmora w postaci Joe Morellego. Śliweczka szybko zaczyna rywalizować z policjantem o koronę pierwszeństwa przy ujęciu Kenny'ego, choć Morelli usilnie próbuje nawiązać współprace. Ale Stephanie nie ma już szesnastu lat i wie, że mężczyznom z rodziny Morellich ufać nie wolno.

Tymczasem Kenny gra pościgowi na nosie, pojawiając się to tu, to tam i nieźle przy tym rozrabiając. Okazuje się, że ten dotychczas niekarany obywatel to niezły świr. Stephanie musi więc rozejrzeć się za jakimś mniejszym zleceniem nim uda jej się dorwać Mancusa. Ma w końcu samochód do spłacenia. Który notabene został skradziony, jakby mało było nieszczęść. Z odsieczą przybywa rodzina i nie pozwala Stephanie zostać na lodzie bez auta. Na ręce Śliweczki spadają kluczyki do stacyjki Wielkiego Błękitu – najbardziej spektakularnego buicka w całym Trenton.

Szczęśliwie się składa, że Spiro Stiva – dobry znajomy Kenny'ego u którego Stephanie szuka poszlak, ma dla niej robotę. I to za okrągłą sumkę. Jako przedsiębiorca pogrzebowy słynący z delikatności i wyczucia, ma równie delikatne zlecenia. Mianowicie prosi Stephanie aby odnalazła dla niego 24 trumny, które ktoś mu bezczelnie ukradł. Towar jest mu potrzebny na wczoraj, a jego poszukiwania mają być tajemnicą, co od razu wydaje się podejrzane, ale Stephanie naprawdę potrzebuje tych pieniędzy.

Tak więc Śliweczka krąży po domach pogrzebowych szukając trumien wraz z babcią Mazurową, która postanawia przeprowadzić rekonesans na wypadek nagłej śmierci. Dziwnym trafem Kenny również przejawia dziwne zamiłowanie do tych przybytków, więc jest szansa na upieczenie dwóch pieczeni na jednym ogniu. Z kolei Morelli podąża za Stephanie licząc na nowe ślady, choć sprawia wrażenie jakby wiedział znacznie więcej w sprawie Mancusa niż łowczyni nagród.

Druga część jest dużo, dużo, lepsza od jedynki. Bardziej dynamiczna, z większą dawką humoru, nie pozwala czytelnikowi ani na chwilę się oderwać. Dużo dało wprowadzenie w wir wydarzeń babci Mazurowej, ale i relacja-rywalizacja na linii Stephanie-Morelli nabiera kolorów. Co prawda można by się czepiać, że Śliweczka trafia na kolejnego świra, który ma do niej pokrętną słabość, ale z drugiej strony to już chyba taka specyfika pracy. W końcu porządni i zrównoważeni ludzie rzadko kiedy mają problemy z prawem. Bardzo też podobał mi się wątek zaginionych trumien – początkowo nieco groteskowy, okazał się być ciekawym rozwinięciem akcji. No i nowy samochód Stephanie – Wielki Błękit – buick 1953 roku. Absolutnie najlepszy! :D

Ta seria to nie żadne dzieło literackie, ale rewelacyjne czytadło na urlop, czy wolniejszy wieczór, kiedy wiecie, że nawet jak się bardzo późno położycie spać to nic się nie stanie ;) Szczerze polecam, bo Stephanie to bardzo sympatyczna bohaterka i tak normalna. Czasem może trochę przerysowana, ale ogólnie zarówno jej poczucie humoru, jak i umiejętność pakowania się w kłopoty są uroczo naturalne i mam wrażenie, że po prostu nie da się jej nie lubić. Do tego dochodzi jej wesoła asysta – babcia Mazurowa, Joe Morelli, Lula czy choćby mama Plum – i już wiesz że nie będziesz się nudzić :D



Zastanawiające mi się wydaje, że wiele osób z którymi Stephanie rozmawia ma polsko brzmiące nazwiska.

Spoiler:

trochę mnie tylko rozzłościła sprawa z ta przesyłką. Już kiedy Kenny, za przeproszeniem pozbawił nieboszczyka penisa, wiedziałam że wyśle go do Stephanie. Tymczasem ona jak gdyby nigdy nic odbiera przesyłkę której się nie spodziewała i jest zdziwiona tym co tam znajduje, zupełnie jakby Kenny już raz nie podrzucił jej fragmentu nieboszczyka. Tylko to jedno mi się nie podobało, a poza tym, chichrałam się jak głupia.

Chyba najbardziej kiedy Stephanie zostawiła roznegliżowanego Morelliego na lodzie xD Chociaż scena kiedy wjechała w niego Wielkim Błękitem kiedy oboje próbowali ścigać faceta z furgonetki też był niezła. No i babcia Mazurowa w domach pogrzebowych - bezcenna. Sama nie wiem, nie umiem wybrac najlepszej sceny ;)

_________________
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org