Saga o Wiedźminie

Dział założony z myślą o seriach i cyklach książkowych. Tu wszystko o naszych ulubionych bohaterach i ich przygodach ukazujących się w częściach.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2621
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Wiedźmin

Post autor: Kometa »

Taaa... jest temat o grze, musi być i o książkach.

Tu --> klik <-- poniekąd opisałam jak zaczęła się moja przygoda z tym cyklem. Uważam, że jest świetny, choć niestety IMO każda kolejna książka jest coraz gorsza. Ale nawet te ostatnie z serii były o niebo lepsze niż większość tych, które czytałam. A dwa pierwsze tomy mnie zwyczajnie rzuciły na kolana. I pomyśleć, że tak się broniłam przed tymi książkami!

Nie wątpię, że większość z Was zna Wiedźmina i może o nim to i owo napisać. Zapraszam do dyskusji - chętnie powymieniam się poglądami ;-)
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Kometa, łącznie zmieniany 3 razy.
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

@lma

Post autor: @lma »

Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie czytałam. Mam wielką ochotę, ale w mojej bibliotece nie ma pierwszych części. Kupić też zamierzałam, ale zawsze mam jakieś inne wydatki i to mi się tak odwleka...
Słyszałam wiele bardzo pochlebnych opinii na temat tego cyklu. Nawet w Stanach zdaje się zaczęli wydawać, a to już coś ;)
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez @lma, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2621
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Post autor: Kometa »

@lma pisze:Nawet w Stanach zdaje się zaczęli wydawać, a to już coś ;)
Chyba nie ma się za bardzo co podniecać - to raczej przez grę xD Ale i dobrze, bo książka jest naprawdę fajna.

@lma, przysięgam ci na klęczkach, że warto. Unikałam tych książek jak diabeł święconej wody, aż w końcu przyszedł dzień kiedy jedną wzięłam do ręki. Przeczytałam dosłownie jedną - pierwszą - stronę z pierwszego tomu i już wiedziałam, że chcę mieć wszystkie. W tydzień przeczytałam całość, nie rozstawałam się z tymi książkami. Potem dosłownie zmusiłam naszego Miśka do przeczytania, bo też się bronił rękami i nogami. Musiałam mu wciskać na siłę. A potem on sam też wpadł.

Te książki mają klimat, jedyny i niepowtarzalny i są takie... takie... słowiańskie. A przy tym takie po prostu dobre, choć czasem napisane koszmarnym językiem. Świetna akcja, humor i ludzkie rozterki oraz dramaty. Czujesz to całą sobą jak czytasz. I chcesz więcej.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Kometa, łącznie zmieniany 1 raz.
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

@lma

Post autor: @lma »

Skoro tak polecasz to chyba kupię. Widziałam takie ładne kolekcjonerskie wydanie... Może poproszę Mikołaja, żeby mi dał prezent pod choinkę... W końcu grzeczna byłam :evil:

Bo serial był beznadziejny, oglądałam może dwa odcinki i nie za bardzo mi przypadł do gustu.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez @lma, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2621
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Post autor: Kometa »

@lma pisze:Skoro tak polecasz to chyba kupię. Widziałam takie ładne kolekcjonerskie wydanie... Może poproszę Mikołaja, żeby mi dał prezent pod choinkę... W końcu grzeczna byłam
Ja to sobie sama sprezentowałam. Jak masz 300 zł na zbyciu to śmiało ;) Ale powiem Ci że, to było jedne z moich najlepiej wydanych trzech stów.
Bo serial był beznadziejny, oglądałam może dwa odcinki i nie za bardzo mi przypadł do gustu.
Serial to w ogóle masakra. Zmasakrowali te książki. Ale jest coś pozytywnego, co wynikło z tego telewizyjnego gniota. Mam na myśli streszczenia-recenzje serialowych odcinków autorstwa Radka MWZ. Do przeczytania >>TU<<. Zawsze to czytam jak mam chandrę i tarzam się ze śmiechu. Facet jest genialny xD
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Kometa, łącznie zmieniany 2 razy.
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

Gobur

Post autor: Gobur »

Ja zacząłem czytać wiedźmina po tym jak zostałem zmuszony przez Sapka do przepicia z nim "brudzia" (delikatnie mówiąc, ja nie pije alkoholu i broniłem się jak mogłem :mrgreen: ) a potem nawigowałem go przez centrum Krakowa na konwent. Wyszedł wtedy akurat "Miecz Przeznaczenia" i Sapek miał kilka sztuk w celach promocyjnych... I tak wsiąkłem. Ale muszę przyznać że późniejsze tomy już nie są takie dobre, może dlatego że pisane na trzeźwo :-P A film to cała historia porażek... Porażka Sapka który walczył na początku mocno, ale potem zgadzał się na wszystko jak leci bo wpadł po raz kolejny "w ciąg", porażka scenariusza który kupy się nie trzyma, porażka większości aktorów którzy grają jakby im się nie chciało, porażka jak chodzi o kostiumy, porażka jak chodzi o efekty... Nawet ludzie odpowiedzialni za plan nawalali, taki drobiazg że przez środek planu ciągną się ślady opon im nie przeszkadzał... szkoda słów... :-(
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Gobur, łącznie zmieniany 1 raz.

@lma

Post autor: @lma »

Oo, to Sapek lubi sobie walnąć kielicha? :shock:
Zresztą, jeśli na trzeźwo to nie to samo, to niech sobie pozwoli :-P (szkoda jednak jego zdrowia).

Skoro tak polecacie, to na pewno postaram się przeczytać.

EDIT:
Pytałam się dziś w mojej księgarni czy mają pierwszą część, ale niestety nie mają. Jak będę w Opolu to kupię sobie chociaż jedną część. Strasznie mnie ciekawi ten cykl :)
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez @lma, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Ilir
Admin Techniczny
Posty: 532
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:36

Post autor: Ilir »

Kometa ma racje. Nawet przed filmem się wzbraniałem. Przed książką jeszcze bardziej. Zrobiła to podstępem ponieważ Wiedźmin zatytułowany był dopiero na ostatniej stronie i 'skapnąłem' się dopiero jak w autobusie począłem ową książkę czytać. Wybaczcie ale czytałem to co Kometa w poście pierwszym raczyła uczynić czyli linka do opisu filmu napisać (szczerze mówiąc dobre to jest).

Wiedźmin mi się na prawdę podobał (... o książkę chodzi!!). Dla mnie wszystkie tomy były dobrze napisane i aż żal mi było czytać ostatni. Zżyłem się chyba najbardziej z Ciri i Yennefer (moja faworytka). Jaskier to taki współczesny wiejski chłop ale za to utalentowany i też umiał czasem powiedzieć coś do rzeczy. A Geralt? Trochę zachowywał się jak panienka ale nie przeszkadzało mi to. Lubię tego bohatera ;-)

Polecam wszystkim serię Wiedźmin
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Ilir, łącznie zmieniany 1 raz.
Jesteśmy tylko maleńkimi pyłkami, tańczącymi do rytmu natury...

oleczka

Post autor: oleczka »

Przeczytałam sagę trzy razy i chyba zrobię to jeszcze raz....pokochałam Jaskiera, Zoltan Chivay i Yarpen Zigrin,Regisa i całą szaloną kompanię Wiedźmina...
Najbardziej niesamowite w tym wszystkim jest poczucie humoru (nieraz się uśmiałam nad jakimś zdaniem :mrgreen: ) i język.
PS.Film i serial nie umywają się do książki...
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez oleczka, łącznie zmieniany 1 raz.

Lamia

Post autor: Lamia »

A ja z Wiedźminem walczyłam długo i namiętnie. Wypożyczyłam kilka pierwszych tomów przeczytałam, nawet mi się spodobał (choć nie powalił na kolana), ale po następne tomy do biblioteki już mi nie było po drodze. Po jakiś 2 latach postanowiłam jednak przeczytać, oczywiście nie pamiętałam nic, więc znów po biblioteki po pierwsze tomy, znów przeczytałam, znów nie wypożyczyłam kolejnych tomów, znów zapomniałam. Trzeba by się jednak kiedyś za niego ostro zabrać, bo uważać się za fana fantastyki i nie przeczytać Wiedźmina to wstyd.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Lamia, łącznie zmieniany 1 raz.

Belit

Post autor: Belit »

Ja najbardziej Wiedźmina kocham za motywy baśniowe ,które się w nim przewijają. Syrenkę z łuską wytartą na czterech literach, Królewnę Śnieżkę która z dobra dziewczynką wiele wspólnego i wiele wiele innych... Polecam naprawdę warto!
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Belit, łącznie zmieniany 1 raz.

bizonicatoja

Post autor: bizonicatoja »

Wiedźmina czytałam jakies 9 lat temu (pamiętam, bo zaczęłam tuż po ślubie i po przeprowadzce do własnego M - musiałam jakoś zabić czas dojazdu do pracy w tramwaju). Tak mnie wciągnęło, że czytałam nawet idąc ulicą, dobrze że rano po Rynku w Kraku mało aut jeździło, bo jak nic pod którymś wylądowałabym. Czasem żałuję, że teraz prawie 2 godziny dziennie w aucie spędzam na dojazdach z, do, po itd. A możnaby takie fajne książki poczytać...
W każdym razie Wiedźmina polecam, bardzo warto i nie warto zniechęcać się beznadziejnym serialem.
Sapkowski jest wielkim erudytą i świetnie łączy różnne motywy (Śnieżka genialna!!!).
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez bizonicatoja, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sasanka
Wystrzyżona Strzyga
Posty: 850
Rejestracja: 14 wrz 2009, 14:40

Post autor: Sasanka »

Co tu dożo gadać... podstawa polskiej fantastyki.
Sapkowski na nowo ruszył bryłę z posad świata...
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Sasanka, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Warto też przeczytać opowiadania z tomu "Ostatnie życzenie" Ale nie mogę sobie przypomnieć w jakiej antologii czytałam o spotkaniu jego rodziców. Jeszcze poszukam na półce.
Już wiem
Wyszła kiedyś książka pt. Wiedźmin. Jest w niej opowiadanie "Droga z której się nie wraca". To ona opowiada o tym spotkaniu.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Czarownica, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sybel
Posty: 41
Rejestracja: 25 maja 2010, 15:37

Post autor: sybel »

Każdego kogo pytam o książki o tematyce fantasy od razu podrzuca tego autora oraz tę sagę. Cóż, w takim przypadku zgadam się, że to podstawa. :-P
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez sybel, łącznie zmieniany 1 raz.
"Wielu spo?ród ?yj?cych zas?uguje na ?mier?. A nie jeden z tych, którzy umieraj?, zas?uguje na ?ycie."

ODPOWIEDZ

Wróć do „Serie, sagi i cykle”