Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Złodziejska magia
Autor Wiadomość
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2014-06-20, 14:03   Złodziejska magia

Złodziejska magia



Autor: Trudi Canavan
Wydawca: Galeria książki
Data premiery: 13-05-2014

Opis z okładki:

Pierwszy tom niecierpliwie wyczekiwanej kolejnej trylogii najpopularniejszej autorki fantasy ostatniego dziesięciolecia.
W świecie, w którym magia napędza rewolucję przemysłową, student archeologii, Tyen, odkopuje księgę zwaną Vella, która posiada zdolność odczuwania. Vella – niegdyś młoda czarodziejka zajmująca się introligatorstwem – została zmieniona w pożyteczne narzędzie przez jednego z najpotężniejszych czarnoksiężników wszechczasów. Od tamtej chwili zbiera informacje, między innymi kluczowe wskazówki na temat katastrofy czekającej świat Tyena.
Tymczasem w krainie rządzonej przez kapłanów Rielle, córkę farbiarza, nauczono, że posługiwanie się magią oznacza okradanie aniołów. Wie jednak, że ma do tego talent, i że w mieście przebywa pewien zdeprawowany człowiek, który chętnie nauczy ją, jak się nią posługiwać – jeżeli tylko odważy się zaryzykować gniew aniołów.
Nie wszystko jednak jest zgodne z przekonaniami, w jakich wychowano Tyena i Rielle. Ani natura magii, ani prawa ich krajów.
A nawet ludzie, którym ufają.

Moja opinia

Przyjemność z czytania psuł mi chroniczny brak czasu. To nie najlepszy moment w moim życiu na czytanie (zbyt wiele obowiązków), ale udało się. (Czytanie jednej książki przez 2 tygodnie to dla mnie koszmar.) Nie miałam przez to czasu na na notatki, z których o wiele łatwiej pisze mi się później wrażenia. Udało mi się przynajmniej robić przerwy w odpowiednich miejscach, czyli po przeczytaniu jednej części. Jest ich całkiem sporo. Autorka zastosowała schemat, za którym nie przepadam, ale który jest kluczowy dla jej nowej serii. Mianowicie podzieliła 2 fabuły dziejące się w innym miejscu i świecie (wymiarze), na części cząstkowe, nawzajem się przeplatające. Taki zabieg sugeruje rozmach serii, bo przecież bohaterowie obu fabuł muszą się w końcu spotkać, albo ich losy wpłynąć jakość na swoje historie, inaczej nie miałyby sensu. Pierwsza z nich jest niesamowicie fascynująca. Dotyczy Tyena, studenta historii i magii, który podczas jednej z wypraw archeologicznych znajduje niezwykły artefakt. Jest nim książka, która mówi do chłopaka. Kiedyś była kobietą, ale została przekształcona przez potężnego maga w jej obecny stan. Rozmowy chłopaka z Vellą są bardzo inspirujące (czasem nawet filozoficzne, a czasem zwyczajne, przyziemne). To z nich dowiadujemy się o kluczowych dla magii sprawach. Świat, w którym żyje Tynen jest bardzo ciekawy. Poniekąd przypomina mi świat z Hoddera. Różne maszyny: aeropowozy, szynoślizgi, parowce, krosna itp., przywodzą na myśl alternatywną rzeczywistość ziemi. Różni je tylko jedna rzecz. Są wprawiane w ruch nie parą a magią, która powoli się wyczerpuje. Taki początek aż krzyczy – przygodo witaj. Cała historia chłopaka jest niesamowicie wciągająca. Nie da się jej opowiedzieć bez spolerowania. Zbyt wartka akcja z kluczowymi zwrotami akcji. Ponadto odniosłam wrażenie, że Złodziejska magia nie tyle stanowi pierwszą część serii, ale jest jakby preakwelem, a właściwa historia zacznie się dopiero w kolejnym tomie. Może się mylę i okaże się, że autorka nie sprostała wyzwaniu (co z wątkiem dwóch kobiet, które pomogły Tynenowi?) Mam nadzieję, że jednak nie. Co do drugiego wątku. Dotyczy on dziewczyny obdarzonej zdolnością posługiwania się magią, Rielle, w świecie, w którym kobieta nie może tego robić. Mężczyźni mogą tylko wtedy kiedy zostają kapłanami. Gdyby nie finisz tej historii, można było by pomyśleć, że jest mało istotna, tani romans. Zakończenie obu historii sprawiło, że tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że seria musi mieć rozmach. Nie da się poukładać i zakończyć wszystkich wymyślonych wątków w kolejnych dwóch tomach (wątek Aniołów), a przecież jest napisane, że seria będzie trylogią. Może być tak jak w Erze Pięciorga. Świetnie wykreowany świat, świetne historie, ale zabrakło miejsca, żeby je pociągnąć i doprowadzić wszystkie do końca. Czy z kolejną serią będzie tak samo? A może autorka tak zaczarowała słowa, że tylko zwiększają apetyt, bo jak się Złodziejskiej magii przyjrzeć z pewnej odległości to trudno o niej powiedzieć – rewelacja, jak po pierwszym tomie Czarnego maga. Jedno jest jednak niezmienne. Ma się ochotę na więcej.

PS. Kocham zwierzątka jakie wymyśla Trudi w swoich książkach, w tym przypadku jest to insektoid – Żuczek. Budzą zawsze sympatię.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2820
Skąd: skc
Wysłany: 2015-08-02, 10:17   

Canavan ma mnóstwo książek. Część z nich już przeczytałam, za resztę być może chwycę w przyszłości, gdy wymyślę, w których momentach serii się zatrzymałam. Choć nie jestem pewna, czy jest w tym sens. Te wszystkie książki są takie same, motywy się powtarzają, bohaterowie są podobni. Niestety pani Canavan cały czas krąży wokół tych samych, sprawdzonych wzorów i elementów. To nie są może kropka w kropkę te same historie, ale są do siebie na tyle zbliżone, że mnie osobiście to drażni i sprawia, że czuję, jakbym już to czytała. Nie sprawia to może, że drastycznie tracą na wartości, ale nie urywam, że chętnie przeczytałabym o czymś innym.

Oceniając "Złodziejską magię", wystawiłabym jej mocne 3+. Ani to to oryginalne, ani porywające; niekiedy autorka przedłużała. A w zasadzie cały czas - ta ksiązka jest jednym wielki wstępem, co zresztą zauważyła też hlu. Ma prawie 600 stron i w zasadzie opisuje sam początek jakiejś bliżej nieokreślonej historii, która zapowiada się dość monumentalnie. Jednakże po tak obszernej powieści spodziewałabym się, że chociaż zarysuje z grubsza, o czym będzie cała seria. A tu tak jakoś licho. W skrócie mówiąc, średnio mi się podobało - może po części przez fakt, że czytałam ją na raty, a nie tak jak się powinno, czyli wszystko na raz.
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
attra 
Wielbiciel Ciemności


Dołączyła: 27 Mar 2013
Posty: 99
Wysłany: 2015-08-05, 11:47   

Też odniosłam wrażenie, że cała ta książka to dopiero wstęp. Mimo, że mi się podobała, to liczyłam chociaż na to, że głowni bohaterowie się spotkają. Bo nie trudno się domyślić, że tak ma się stać.
Może Złodziejska Magia nie jest niczym odkrywczym, ale jest bardzo dobrze napisana, zaciekawiająca i sprawia, że w sumie czekam na drugi tom.
Ja Pani Canavan czytałam tylko Trylogię Czarnego Maga, więc w sumie niewiele patrząc na to ile jej książek jest już wydanych.
_________________
książki to mój jedyny nałóg

Moje czytanie
http://miszmasz79.blogspot.com/
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org