Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kometa
2011-08-11, 00:53
Opowieści o Kłamcy
Autor Wiadomość
Ilir 
Admin Techniczny
Niedźwiedź


Wiek: 30
Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 526
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-29, 09:45   

Gdyby tylko ten 4 tom chciał być wydany ze względu na chęci a nie przez umowę z wydawcą, to i ostatnia część Kłamcy byłaby na wysokim poziomie. Ćwiek za to pisze inne dobre książki, do których warto zajrzeć a złe uczucia po przeczytaniu ostatniego tomu przygód Lokiego znikną bardzo szybko. Polecam Chłopców, książka doczeka się kontynuacji, co ciągle obiecuje Ćwiek :-)
_________________
Jesteśmy tylko maleńkimi pyłkami, tańczącymi do rytmu natury...
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2813
Skąd: skc
Wysłany: 2013-06-11, 14:13   

Przeczytałam drugi tom "Kłamcy". Nie było to coś rewelacyjnego, ale da się czytać. Bardzo brakuje mi tu opisów – ich tam nie ma zupełnie, jest tylko, że ktoś tam coś zrobił, ktoś tam coś powiedział. Szkoda też, że tu jest tylko akcja – lubię, gdy poza samą akcją było coś jeszcze, jakiś aspekt psychologiczny, może konflikt między bohaterami. Coś ponad. Tutaj, jeśli bohaterowie mieliby nawet coś do sobie czuć, to Czytelnik nie jest o tym informowany, poza absolutnym minimum. Pod tym względem książka ta jest spłaszczona. Poza tym Kłamca jest bardzo krótki, ledwo trzysta stron, a czytałam go, czy raczej dziobałam po kilkanaście stron, przez jakiś tydzień. Nie wciągnął mnie, no. Ogólnie jednak nie było źle.
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
Kometa 
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Doppel X


Wiek: 32
Dołączyła: 10 Wrz 2009
Posty: 2620
Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2013-06-11, 20:47   

Sophie napisał/a:
Bardzo brakuje mi tu opisów – ich tam nie ma zupełnie, jest tylko, że ktoś tam coś zrobił, ktoś tam coś powiedział. Szkoda też, że tu jest tylko akcja


A mnie chyba właśnie dlatego wciągnął Kłamca. Kłamca był jedną z pierwszych książek w moim życiu, która nie była lekturą i która nie wyszła spod pióra Chmielewskiej. To było dla mnie coś tak nowego i tak odjazdowego, że z marszu pokochałam Kłamcę. Właśnie za brak przydługich i nużących mnie w lekturach opisów i że nie pieprzył się z niczym i od razu rzucał w wir akcji. No i oczywiście humor. Dawno nie wracałam do tych książek, ale w moim umyśle dwa pierwsze tomy Kłamcy są osom. Możliwe, że gdybym teraz podjęła się czytania tego jeszcze raz byłabym mniej zadowolona... ale nie, chyba nie. chyba zbyt dużym sentymentem darzę te dwie książki ;-)
_________________
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego
 
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2014-03-26, 07:16   

Kłamca 2,5: Machinomachia (Nowela + Gra karciana)


Premiera 30.04.2014r.




Ćwiek zapowiadał tą pozycję na Pyrkonie 2014. I JEST.


Wielka draka w centrum Tokio! Loki ograniczany przez anioły do prostych, nieangażujących go zadań za marną wypłatę, nareszcie ma okazję rozwinąć skrzydła. Co się jednak wydarzy, gdy naprzeciw Kłamcy stanie bóg, który jak nikt wcześniej wie jak wykorzystać... technikę przyszłości? I to w skali makro!

Zupełnie nowe opowiastki o Lokim - cynglu aniołów, znakomicie uzupełniające luki w jego dotychczasowej historii. Dowiedz się, co robił Kłamca, gdy byłeś przekonany, że odpoczywa na plaży z drinkiem.

W pakiecie z książką "Kłamca 2,5. Machinomachia" ekskluzywny gadżet, czyli gra karciana "Kłamcianka" autorstwa Lans Macabre z rysunkami Roberta Sienickiego.

W świecie Kłamcy bogowie, anioły i demony, istoty z mitów i legend chodzą pośród nas. Jak dogaduje się Zeus z Archaniołem Gabrielem? Co na to Anubis i Święty Mikołaj? Każdy próbuje przetrwać i zdobyć wpływy na świecie. Im więcej osób w ciebie wierzy, tym większa szansa, że nie odejdziesz na zawsze w zapomnienie. Dlatego ziemia stała się polem podstępnej walki, w której nieśmiertelni wykorzystują śmiertelników i siebie nawzajem, by wygrać za wszelką cenę.

Czy jednak fanom o to właśnie chodziło? czy każdemu leży transakcja wiązana?
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Panthera 
Starszy Asystent Balsamisty
Kotołak


Wiek: 38
Dołączyła: 28 Lis 2009
Posty: 288
Skąd: Gliwice/Bangkok
Wysłany: 2014-05-13, 20:12   

W tej transakcji wiązanej podobno może się okazać, iż dodatek jest ciekawszy niż część główna. Ludzie sobie nawet chwalą kanciarkę. Nie miałam czasu jeszcze przetestować acz pierwsza karta którą ujrzałam ujęła mnie za serce czy jakiś inny organ sercopodobny - Korpo Zombie. Całkiem o mnie, nawet kawę miało!

Co do książki. To mam wrażenie, że miał być to deser raczej niż danie główne. Bo książka sama w sobie długa nie jest a składa się z 3 części. Pierwsze opowiadanie jest tak krótkie, że nie zauważyłam, że się skończyło. Z drugiej strony może też dlatego, że brakło mu trochę jakiejś puenty czy innego zakończeniaz jakimś przytupem. Drugie jest dłuższe a trzecie to niby nowelka. Generalnie ma się raczej odczucie, że dostało się przystawkę. Człowiek kłapnie 4 razy zębami i już koniec. Puff i po całej sprawie. I miałam ochotę zapytać no dobra a gdzie moja książka? Loki niby jest, niby są anioły, bóstwa różnorakie i akcja w sumie ba nawet sporo akcji w trzecim opowiadaniu. A mnie wszystkiego brakuje. Lokiego w Lokim. Akcji w akcji i wszystko mi tak przeleciało jak film na fast forward i został raczej niedosyt niż zakończone opowieści.

Ale cóż może ja na starość marudna się robię.
_________________
“There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.”
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2813
Skąd: skc
Wysłany: 2015-02-27, 19:01   

Po co ja sobie to robię? Wiem, że raczej mi się nie spodoba, a i tak czytam, choć nawet nie jestem jakoś szczególnie zainteresowana losami bohaterów. Przeczytałam trzeci tom „Kłamcy”, czy raczej wymęczyłam tenże. Niby krótki, niby szybko się czyta, ale tak bardzo nie byłam w stanie się wciągnąć i nudziłam się przez całe dwieście pięćdziesiąt stron, że książka dłużyła mi się w nieskończoność. Ostatni tom być może przeczytam tylko po to, by zostawić za sobą tę serię, ale nie jest to pewne – może po trójce nauczę się wreszcie, że to nie jest autor i sposób pisania dla mnie. No za choinkę do mnie nie trafia. Tyle było prób i za każdym razem spotykało mnie, większe lub mniejsze, rozczarowanie.
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org