Igrzyska śmierci

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2885
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Igrzyska śmierci

Post autor: Sophie »

Obrazek

Igrzyska śmierci

Tytuł oryginalny: The Hunger Games
Obsada: Jennifer Lawrence (Katniss Everdeen), Josh Hutcherson, (Peeta Mellark), Liam Hemsworth (Gale Hawthorne), Woody Harrelson (Haymitch Abernathy), Elizabeth Banks (Effie Trinket)
Czas trwania: 142 minuty
Premiera: marzec 2012
Produkcja: USA
Reżyseria: Gary Ross
Scenariusz: Gary Ross, Billy Ray, Suzanne Collins
Film na postawie "Igrzysk śmierci" Suzanne Collins.

Zwiastuny: tutaj i tu

Opis:
Każdego roku na ruinach kontynentu, który niegdyś nazywany był Ameryką Północną, rozgrywa się bratobójcza walka. Naród Panem wysyła chłopca i dziewczynę z każdego z dwunastu dystryktów, by wzięli udział w Igrzyskach śmierci. Bohaterem Igrzysk zostaje ostatnia osoba, która utrzyma się przy życiu. W przeciwieństwie do przeszkolonych zawodników, Katniss (Jennifer Lawrence) zdana jest wyłącznie na własne instynkty oraz przewodnictwo byłego mistrza (Woody Harrelson). Jeśli kiedykolwiek ma zobaczyć jeszcze rodzinny Dystrykt 12, musi dokonać rzeczy niemożliwych...

Happy Hunger Games! And may the odds be ever in your favor!
******

Mój komentarz:
Naprawdę świetny film, odpowiednio zmontowany, doskonale przestawiony świat i postacie, a kostiumy mieszkańców Kapitolu i trybutów podczas prezentacji były po prostu cudowne. Muzyka nadawała klimat, podkręcała napięcie, znakomicie komponowała się z akcją. W książce większości dowiadywaliśmy się z przemyśleń Katniss, a w filmie tę rolę pełnią sceny ze studia Igrzysk i sceny z centrum dowodzenia, co pomaga nie pogubić się w akcji i nawet jeśli ktoś nie czytał książki, zrozumie co się dzieje i dlaczego. Ale co najważniejsze, film ten jest wierną adaptacją książki. Ucięto tylko kilka mniej ważnych fragmentów, a strasznych rozbieżności między książką a filmem nie zauważyłam, jest jednak parę scen, które łatwiej, o ile w ogóle, zrozumie ktoś kto czytał Igrzyska, więc lepiej najpierw przeczytać.
Ledwo wyszłam z kina, pomyślałam, że chętnie obejrzę ten film jeszcze raz. Też go obejrzyjcie. :-P
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

Awatar użytkownika
Blair
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1472
Rejestracja: 26 mar 2011, 23:24

Post autor: Blair »

Normalnie czuję się tak jakby wszyscy już to oglądali - oprócz mnie oczywiście :-/

Mam pytanko: Czy "Igrzyska" mają powycinane sceny, aby film mógł trafić do młodszego odbiorcy? Troszkę boję się takiego ruchu ze strony reżysera, ponieważ w końcu jest to powieść dość krwawa.

Słyszałam też że bilety wykupione jednego dnia prześcignęły sprzedaż ekranizacji "Zaćmienia" 8-) Z jednej strony to dobrze, bo jest to znak tego, że film dobrze się przyjął i ludzie po obejrzeniu filmu spróbują przeczytać książkę. Z drugiej nie mam ochoty na taką otoczkę, która powstała przy "Zmierzchu", czy "Harrym Potterze". Obydwie sagi strasznie zostały nagłośnione efektem czego zwróciły większą uwagę krytykom, aż w końcu został po nich tylko nie wyraźny poblask, jeśli wiecie o czym mówię :-?

Premiera "W pierścieniu ognia" jest już zapowiadana na 22 listopada 2013 roku !
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2885
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Post autor: Sophie »

Blair pisze:Mam pytanko: Czy "Igrzyska" mają powycinane sceny, aby film mógł trafić do młodszego odbiorcy? Troszkę boję się takiego ruchu ze strony reżysera, ponieważ w końcu jest to powieść dość krwawa.
Zależy jak młodego. Radzę Ci jednak nie zabierać na ten film młodszego rodzeństwa. Jest tam kilka krwawych scen, kilka bijatyk, kilka morderstw z zimną krwią, kilkanaście trupów. Miała powstać ułagodzona wersja Igrzysk, lecz to co widziałam ja, zdecydowanie nią nie było. Być może to tylko plotki były, bo ułagodzenie spowodowałoby wycięcie prawie połowy scen.
Premiera "W pierścieniu ognia" jest już zapowiadana na 22 listopada 2013 roku !
Szybko coś. Oby nie była to jedna wielka klapa przez kręcenie 'aby było, bo się sprzeda'.
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

Awatar użytkownika
Panthera
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 288
Rejestracja: 28 lis 2009, 08:56

Post autor: Panthera »

A mnie ciekawi czy tylko ja miałam wrażenie, że operator kamery mocno przesadził z tymi "trzęsącymi" się rękami, które ją trzymały, krótkimi ujęciami, które nie zdążyły nawet złapać ostrości a już się zmieniały? Bo przez pierwsze 15 minut myślałam, że mój żołądek nie wytrzyma O_o

Co do szybkiej premiery drugiej części. Prawdopodobnie dużo scen było kręcone już przy kręceniu pierwszej. Po co marnować istniejące już lokacje itd.
“There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.”

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2622
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Post autor: Kometa »

Zgadzam się z Zofią w całej rozciągłości. Film był super. I co więcej - nie wiem czy nie podobał mi się bardziej od książki. Na pewno bardziej mi się podobała filmowa Katniss - tym wszystkim którzy wieszali psy na Lawrence powinno być teraz wstyd. Wykreowała świetną bohaterkę, jest naprawdę dobrą aktorką. Tak czy inaczej będę pisać recenzję z filmu. I też chciałabym go zobaczyć jeszcze raz. Na pewno kupię na DVD. Charakteryzacja i stroje - oszałamiające. I świetna muzyka. Jestem jak najbardziej na tak!

Jedyne co mi zgrzytnęło to wiadome wspomnienie o podarowanym chlebie. I jeszcze sytuacja z jagodami, które pookradała im ruda z piątki. Mam wrażenie że te sceny mogły być niejasne dla widza który nie znał książki. Ale poza tym - bomba!
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Obejrzałam. To chyba pierwszy film, nakręcony na podstawie książki, który z małymi wyjątkami, jest idealną adaptacją. Filmowa Katniss przeszła samą siebie. Z kolei chłopcy. Jakoś nie przypadli mi go gustu, ale Pita, jak się lepiej przyjrzeć, był jak z książki. Po prostu czytając, trochę go podkoloryzowałam. Co do głównych rozgrywających w Igrzyskach to tutaj byli za mało wyraziści w porównaniu z książką.

Co do niejasnych scen, wyłapałam jeszcze jedną. Chodzi o to co mówiła Katniss do swojej matki, jak się żegnała i jak pokazywali wspomnienia Katniss po śmierci ojca. Trudno było dla tych co nie czytali książki, zrozumieć dlaczego to Katniss była głową rodziny.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2885
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Post autor: Sophie »

Obrazek
Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 1 (2014)
Tytuł oryginalny: The Hunger Games: Mockingjay Part 1
Produkcja: USA
Premiera: 21 listopada 2014 (Polska), 10 listopada 2014 (świat)
Reżyseria: Francis Lawrence
Obsada: Jennifer Lawrence (Katniss Everdeen), Josh Hutcherson (Peeta Mellark), Liam Hemsworth (Gale Hawthorne), Woody Harrelson (Haymitch Abernathy), Donald Sutherland (Prezydent Snow), Philip Seymour Hoffman (Plutarch Heavensbee), Julianne Moore (Prezydent Alma Coin), Natalie Dormer (Cressida).

Komentarz:
Nie mogłam nie wybrać się do kina na kolejną część „Igrzysk śmierci” – poprzednie bardzo mi się podobały i miałam nadzieję, że tą będzie tak samo. I miałam rację, było super. :-) W sumie w moim przypadku trudno spodziewać się innej opinii, skoro to jeden z moich ulubionych gatunków – dystopia/antyutopia zawsze mi przypadnie do gustu.

Jak to ostatnio w modzie, ostatnia część podzielona została na dwie. I może dobrze się stało, moim zdaniem jest to uzasadniona decyzja – mimo wszystko wiele się tu dzieje i szkoda, by trzeba wybierać tylko tyle, by jako tako utrzymać wszystko w kupie, na siłę skracając, aby zmieścić wszystko w jednym tomie.

Pierwsza część „Kosogłosa” naprawdę bardzo, bardzo mi się podobała – cieszę się, że scenarzyści w ten sposób postanowili wszystko przedstawić, że zachowali równowagę między tą całą beznadzieją Katniss, na którą w książce został położony dość silny nacisk, a wątkiem Kapitolu i Panem w ogólności. Bardzo również podobało mi się to, że wykorzystano potencjał piosenki o Drzewie Wisielców (klik!) – jedyne co, to przydałoby się małe wytłumaczenie dla osób, które nie czytały, ale poza tym dla mnie bomba.

No co tu dużo mówić, super, świetnie, wyśmienicie i chcę jeszcze raz! Muzyka, aktorzy, napięcie – wszystko mi tu świetnie ze sobą grało (nie jestem może jakimkolwiek specjalistą w tej dziedzinie, więc może nie można się sugerować moim zdaniem w tej akurat kwestii, ale mam nadzieję, że inni podzielą mój entuzjazm).

W odniesieniu do wszystkich tomów jestem skłonna napisać, że filmy z tej serii podobają mi się bardziej niż książki, co niektórzy mogą uznać za bluźnierstwo, ale niestety w tym przypadku trudno mi stwierdzić inaczej. Krótko zatem mówiąc, polecam. Do kina marsz, moi drodzy! :-D
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

Awatar użytkownika
WereWolf
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1729
Rejestracja: 25 paź 2009, 20:04

Post autor: WereWolf »

A ja mam mieszane odczucia. Z jednej strony, na ile mnie pamięć nie myli, stosunkowo wiernie oddali to, co dostajemy w książce, z drugiej podział na dwie części tej odebrał trochę dynamiki.
zdecydowanie na plus to ukazanie 13 od strony organizacyjno-mieszkalnej, wyobrażałam sobie to inaczej, zgliszcza z 12 robiły wrażenie, a Effie była to szczyptą humoru w dość ponurej historii.
Natomiast zdcydowanie na minus - za mało Katniss w stroju Kosogłosa, na rysunkach Cinny prezentowało się to świetnie. No i Finnick mnie drażnił, taki jakiś rozmemłany, a gra aktorska sztuczna.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2622
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Post autor: Kometa »

Po pierwsze w filmie bardzo bobrze pracuje obsada (oprócz chłopaków, oni są koszmarni, trudno powiedzieć, który jest większym drewnem, plus jeszcze ich postacie są fatalnie rozpisane), w książce nie lubiłam ani Katniss ani Effie (Boże, jak się cieszę, ze dali tej postaci więcej czasu antenowego :D ), natomiast Lawrence i Banks bardzo mnie do tych postaci przekonały. Nieodżałowany Hoffman, doskonały Sutherland, Moor jako Coin początkowo budziła moją nieufność, ale ostatecznie stwierdzam że sztywność z jaką odegrała tę postać bardzo do pani prezydent pasuje, choć widziałam ją w dużo lepszych rolach. I koszmarnie jej w tych włosach. No i Woody Harrelson jako Haymitch jest super. W książce to była moja ulubiona postać i facet tego nie spieprzył, za to ma u mnie dożywotnio wielkiego plusa.

Film tendencyjnie gra na emocjach, ale w sumie czerpie z książki, więc to nie do końca jego wina, zaś naprawdę dobrze sobie z tym radzi. Jedyne co mnie poważnie zdenerwował to to jak pokazano ludzi którzy biorą się za rewolucję. Z gołymi rękami lecieli na uzbrojonych żołnierzy. Nie mieli absolutnie nic, nawet głupiej pałki, nawet prowizorycznej tarczy żeby zasłonić się przed kulami, dosłownie nic! Na co liczyły trzy pierwsze rzędy, przepraszam? Poważnie tyle luda szło na te tamę z misją samobójczą? A nie w jednej, rozchełstanej koszuli na piersi idą chłopy walczyć z wojskiem. No błagam. Nawet głupim kamieniem nie rzucili.

generalnie oglądało mi się dobrze i cieszę się że podzielili film na dwie części :)
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

Awatar użytkownika
RustyAngel
Posty: 33
Rejestracja: 13 maja 2013, 20:47

Post autor: RustyAngel »

Ja mam mieszane uczucia... z jednej strony brakowało mi akcji z poprzedniej części ale z drugiej strony dobrze wiem, że akcja będzie w kolejnej części... Jak mnie strasznie irytuje to sztuczne ucinanie i dorabianie nieistniejących części a z drugiej strony chciałabym, żeby jak najdokładniej robili ekranizacje... ech te dylematy... No i całkowicie zgadzam się z Kometą w kwestii Haymitch'a - Harrelson się spisał i ta jak :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Sagi Filmowe”