Ulubione książkowe cytaty

Czytałeś ostatnio ciekawą książkę bądź komiks? A może ciekawy artykuł w gazecie? Podziel się tym z nami. Rozpocznij dyskusję na temat ulubionych dzieł literackich i nie tylko.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2622
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Ulubione książkowe cytaty

Post autor: Kometa »

A tak mi wpadło do głowy. Lubię się dzielić z innymi ulubionym książkowymi cytatami. Lubię też czytać te ulubione innych - zawsze można trafić na coś ciekawego. Zatem jaką wy mądrość znaleźliście w swoich ulubionych książkach?

Ja mam najwięcej ulubionych cytatów z Palahniuka, do przejrzenia w tym --> http://forum.fan-dom.pl/viewtopic.php?t=456 temacie.

Ale do najulubienszych należą:

[center]Chuck Palahniuk, Fight Club. Podziemny krąg.[/center]

"Mamy tutaj coÂ? na ksztaÂ?t tr??jkÂ?ta. Ja chc?? Tylera. Tyler chce Marli. Marla chce mnie.
Ja nie chc?? Marli i Tyler nie chce, Â?ebym ja si?? koÂ?o niego kr??ciÂ?, juÂ? nie. Tu nie chodzi o miÂ?oÂ???, jak kiedy si?? o kogoÂ? troszczymy. Tu chodzi o posiadanie, na wÂ?asnoÂ???."


"- Pewnego dnia - m??wi Tyler - umrzesz i p??ki tego nie wiesz, jesteÂ? dla mnie bezuÂ?yteczny."

"JesteÂ?my Â?rednimi dzie??mi historii, wychowanymi przez telewizj??, w przekonaniu, Â?e kiedyÂ? zostaniemy milionerami, gwiazdami filmowymi i idolami rocka, ale nie zostaniemy. I wÂ?aÂ?nie si?? o tym dowiadujemy. Wi??c lepiej z nami nie zadzieraj."



[center]Chuck Palahniuk, Udław Się.[/center]

"Prawd?? m??wiÂ?c, gdyby Chrystus Â?miaÂ? si?? na krzyÂ?u albo pluÂ? na Rzymian, gdyby zrobiÂ? cokolwiek, a nie tylko spokojnie cierpiaÂ?, maÂ?emu o wiele bardziej podobaÂ?oby si?? w koÂ?ciele."

"Jak kaÂ?e stara chi??ska tradycja, ten, kto uratuje ci Â?ycie, juÂ? na zawsze jest za ciebie odpowiedzialny."

"Masochizm jest cennÂ? umiej??tnoÂ?ciÂ? zawodowÂ?."

"JeÂ?eli Boga juÂ? nie ma, to nie ma sprawy, ale jednak chciaÂ?bym coÂ? szanowa??. Nie chc?? by?? p??pkiem wÂ?asnego wszechÂ?wiata."

"Kobiety nie chcÂ? r??wnouprawnienia. Bo jako te uciÂ?nione maja wi??cej wÂ?adzy. One nie mogÂ? si?? obejÂ??? bez pot??Â?nego, ukrytego wroga, i ma nim by?? m??Â?czyzna. Bez tego by nie istniaÂ?y."


[center]Chuck Palahniuk, Niewidzialne Potwory.[/center]

"Kiedy nie wiemy kogo nienawidzi??, nienawidzimy samych siebie."

"Uwi??ziona za jedwabiem, otoczona obÂ?okiem organdyny i Â?orÂ?ety, odkrywam, Â?e skoro nie mog?? si?? dzieli?? swoimi problemami z innymi ludÂ?mi, to g??wno mnie obchodzÂ? ich problemy."

"Przeskok do dawno temu, Manus, m??j narzeczony, kt??ry mnie rzuciÂ?, Manus Kelly, policyjny detektyw, powiedziaÂ? mi, Â?e rodzice sÂ? jak B??g, bo chcesz wiedzie??, Â?e oni istniejÂ?, i chcesz, Â?eby aprobowali twoje Â?ycie, ale odwiedzasz ich tylko, kiedy masz kÂ?opoty i czegoÂ? potrzebujesz."




[center]A co do innych... trochę tego jest :D[/center]


"A jeÂ?li juÂ? o tym mowa, to najlepiej si?? czuj?? w samotnoÂ?ci, sama ze sobÂ?, tylko z jakiegoÂ? niepoj??tego powodu wszyscy dokoÂ?a uwaÂ?ajÂ?, Â?e to okropnie dziwaczne, wr??cz nieprzyzwoite nie mie?? pary."
Kira Izmajłowa, Wyższa Magia.


"JeÂ?li prawdÂ? jest, Â?e kobiety sÂ? podobne do kwiat??w, to ty najbardziej przypominasz kaktus. KaÂ?dy, zanim go dotknie dziesi???? razy zastanowi si??, czy warto."
Kira Izmajłowa, Wyższa Magia.


"JeÂ?li nie uznajesz kobiet, kt??re nie lecÂ? natychmiast do Â???Â?ka z kaÂ?dym poznanym facetem, to si?? powieÂ?.''
Joanna Chmielewska, Klin.


"W tym wÂ?aÂ?nie momencie otworzyÂ?y sie drzwi i wszedÂ? jakiÂ? facet i jeÂ?li zamierzaÂ?am symulowa?? t??pot??, to z caÂ?Â? pewnoÂ?ciÂ? wszedÂ? w chwili dla mnie najkorzystniejszej.
M??j wyraz twarzy musiaÂ? by?? caÂ?kowicie jednoznaczny i jedyny niepok??j, jaki m??gÂ? si?? w nim obudzi??, to wÂ?tpliwoÂ???, czy w og??le jestem przy zdrowych zmysÂ?ach. Sadz??, Â?e nieuleczalny debilizm powinien mu si?? wyda?? najbardziej prawdopodobny."

Joanna Chmielewska, Całe Zdanie Nieboszczyka.


"M??Â?czyzna ideaÂ?... takie coÂ? jednej kobiecie si?? kiedyÂ? przyÂ?niÂ?o i obudziwszy si?? wybuchn??Â?a gorzkim i Â?aÂ?osnym szlochem. OpowiedziaÂ?a sen przyjaci??Â?kom. TeÂ? si?? popÂ?akaÂ?y."
Joanna Chmielewska, Jak wytrzymać z mężczyzną?..


"Kurza ich parszywa, nie dojona, w galaktyk?? kopana, z wiaderkiem w??gla kolczastym drutem przez most Poniatowskiego w te i nazad ganiana, zardzewiaÂ?a morda!"
Joanna Chmielewska, Ślepe Szczęście..


"Absolutnie nie uÂ?miechaÂ?o mi si?? szukanie kolejnych zwÂ?ok. I mianowicie gdzie oraz jak miaÂ?abym ich poszukiwa???! Lata?? po okolicznych lasach z jakimÂ? trupodetektorem, przerobionym z wykrywacza metalu? Przez moment miaÂ?am wizj?? samej siebie: jak ze sÂ?uchawkami na uszach i ustrojstwem w ksztaÂ?cie puzona na dÂ?ugim kiju zwracam si?? do Kobielaka (nie wiem czemu byÂ? w kombinezonie kosmicznym i z saperkÂ?): JesteÂ?my blisko, liczba kilotrupierzy na minut?? wzrasta."
Ewa Białołęcka, Wiedźma.com.pl .


"- Niczego ode mnie nie uzyskasz!- oznajmiÂ?a M??wcy.
- Nie przybyÂ?em po to, by bra?? coÂ? od ciebie - odparÂ? spokojnie.
- I nie chc?? tego, co m??gÂ?byÂ? da??! Dla mnie jesteÂ? czÂ?owiekiem bez wartoÂ?ci, sÂ?yszysz? To ty jesteÂ? bezwartoÂ?ciowy! Lixo, ruina, estrago - vai fora d'aqui, nao tens direito estar em minha casa! Nie masz prawa przebywa?? w moim domu!
- Nao eres estrago - szepnÂ?Â?. - Eres solo fecundo, e vou plantar jardim ai.
I zanim zdÂ?Â?yÂ?a odpowiedzie??, zamknÂ?Â? za sobÂ? drzwi i zniknÂ?Â?.
WÂ?aÂ?ciwie nie miaÂ?a poj??cia, co powinna na to odpowiedzie??. Jego sÂ?owa byÂ?y oburzajÂ?ce. NazwaÂ?a go 'estrago', a on zareagowaÂ? tak, jakby to siebie okreÂ?liÂ?a ugorem. ZwracaÂ?a si?? do niego z pogardÂ?, uÂ?ywajÂ?c obraÂ?liwie poufaÂ?ego 'tu' zamiast 'o Senhor' czy mniej formalnego 'voce'. W ten spos??b m??wiÂ?o si?? do dziecka albo psa. A przecieÂ?, gdy jej odpowiedziaÂ? tym samym tonem, z tÂ? samÂ? poufaÂ?oÂ?ciÂ?, zabrzmiaÂ?o to caÂ?kiem inaczej. „JesteÂ? Â?yznÂ? ziemiÂ?, a ja posadz?? w tobie ogr??d”. Tak m??gÂ?by przemawia?? poeta do swej pani, czy nawet mÂ?Â? do Â?ony. 'Tu' stawaÂ?o si?? czuÂ?e, nie aroganckie. Jak Â?miaÂ?, szepn??Â?a do siebie, jak m??gÂ? dotknÂ??? policzka, kt??rego on dotykaÂ?. Jest bardziej okrutny, niÂ? sobie wyobraÂ?aÂ?am, Â?e moÂ?e by?? M??wca. Biskup Peregrino miaÂ? racj??. Jest niebezpieczny, niewierny, jest Antychrystem, bezczelnie wkracza w zakÂ?tki mojego serca, kt??re sÂ? Â?wi??te, gdzie nikomu nie wolno byÂ?o wejÂ???. Depcze te kilka p??d??w, kt??re Â?yjÂ? jeszcze na kamienistym gruncie; jak Â?mie; chciaÂ?abym umrze??, zanim go zobaczyÂ?am; unicestwi mnie, zanim sko??czy."

Scott Card Orson, Mówca Umarłych.



I jeszcze pewnie wiele innych. Jak mnie się coś przypomni to dorzucę ;)
Ostatnio zmieniony 23 sie 2011, 09:37 przez Kometa, łącznie zmieniany 3 razy.
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

pyczunia

Post autor: pyczunia »

o super temat, na dziÂ? nie pami??tam ich zbyt duÂ?o (ale sÂ? ;-) ), piersze co od razu mi si?? nasuwa czytajÂ?c "Ulubione ksiÂ?Â?kowe cytaty" to O. Wilde i przede wszystkim "Portret Doriana Graya"
"Tylko jedna rzecz jest gorsza niÂ? gdy o nas m??wiÂ?, a mianowicie, gdy o nas nie m??wiÂ?"
Jak tylko to przeczytaÂ?am to przypomniaÂ?o mi si?? jak mamcia kiedyÂ? jak si?? jej Â?aliÂ?am m??wiÂ?a "Nie waÂ?ne co o nas m??wiÂ? byle coÂ? m??wili" :lol:

"Prawdziwe pi??kno ko??czy si?? wÂ?aÂ?nie tam, gdzie inteligentny wyraz twarzy zaczyna"

"NaturalnoÂ??? nie jest niczym innym jak pozÂ?, i to pozÂ? najbardziej draÂ?niÂ?cÂ? ze wszystkich, jakie znam" :mrgreen:

"Nikt z nas nie moÂ?e znosi?? ludzi robiÂ?cych te same bÂ???dy, co my" coÂ? w tym jest

"Wybrani sÂ? ci, dla kt??rych pi??kno posiada wyÂ?Â?cznie znaczenie pi??kna. Nie ma ksiÂ?Â?ek moralnych lub niemoralnych. SÂ? ksiÂ?Â?ki napisane dobrze lub Â?le. Nic wi??cej"

"Gdy kochamy, Â?udzimy najpierw siebie samych, a potem drugich. Â?wiat to nazywa romansem"

oraz Jostein Gaarder
"Maja": "We wszechÂ?wiecie sÂ? by?? moÂ?e setki miliard??w galaktyk, a w kaÂ?dej galaktyce sÂ? setki miliard??w gwiazd. GdybyÂ?my byli zupeÂ?nie sami, byÂ?o by to idiotyczne marnotrawienie miejsca"

"Dziewczyna z pomara??czami": "Marzenie o czymÂ? nieprawdopodobnym ma wÂ?asnÂ? nazw??. Nazywamy je nadziejÂ?" i "Â?ycie to gigantyczna loteria, w kt??rej widoczne sÂ? tylko wygrane losy"

natka8

Post autor: natka8 »

Gabriel Garc?­a M??rquez ma fajne niekt??re cytaty. KsiÂ?Â?ek jej samych w sobie nie czytaÂ?am, ale kilka cytat??w obiÂ?o mi si?? o uszy...

"Nikt nie zasÂ?uguje na twoje Â?zy, a ten kto na nie zasÂ?uguje napewno nie doprowadzi ci?? do pÂ?aczu."

"Najbardziej odczujesz brak jakiejÂ? osoby, kiedy b??dziesz siedziaÂ? obok niej i b??dziesz wiedziaÂ?, Â?e ona nigdy nie b??dzie twoja. "

"By?? moÂ?e dla Â?wiata jesteÂ? tylko czÂ?owiekiem, ale dla niekt??rych ludzi jesteÂ? caÂ?ym Â?wiatem. "

"Nigdy nie przestawaj si?? uÂ?miecha??, nawet jeÂ?li jesteÂ? smutny, poniewaÂ? nigdy nie wiesz, kto moÂ?e si?? zakocha?? w twoim uÂ?miechu. "

"MyÂ?laÂ?a zatem o nim, nie chcÂ?c o nim myÂ?le??. Im bardziej o nim myÂ?laÂ?a, tym wi??kszÂ? czuÂ?a wÂ?ciekÂ?oÂ???, a im wi??kszÂ? czuÂ?a wÂ?ciekÂ?oÂ???, tym bardziej o nim myÂ?laÂ?a doprowadzajÂ?c si?? do takiego stanu, Â?e nie mogÂ?a juÂ? tego znieÂ???. ZatraciÂ?a poczucie rozsÂ?dku."

"JeÂ?eli ktoÂ? nie kocha ci?? tak jakbyÂ? tego chciaÂ?, nie oznacza to, Â?e nie kocha ci?? on z caÂ?ego serca i ponad siÂ?y. "

"Nie biegnij za szybko przez Â?ycie bo najlepsze rzeczy zdarzajÂ? si?? nam wtedy, gdy najmniej si?? ich spodziewamy. "


I jeszcze wiele, wiele tego byÂ?o... Jak sobie przypomn?? jakieÂ? fajne/ Â?mieszne/ prawdziwe i przez to pi??kne cytaty innych autor??w to napisz??.

Awatar użytkownika
Smile_
Posty: 82
Rejestracja: 15 wrz 2009, 18:31

Post autor: Smile_ »

Mnie bardzo podoba si?? cytat z ksiÂ?Â?ki Kossakowskiej. MoÂ?e nie jest zbyt mÂ?dry, ale ciÂ?gle mnie Â?mieszy:

"– ZaÂ?atw bestie! – darÂ? si?? w oko dnia Michael. – Niech ktoÂ? uderzy w bestie! MnoÂ?Â? si??! DÂ?inny Sophii nie przybyÂ?y. Potrzebuj?? posiÂ?k??w!
– Nie mam! – zachrz??Â?ciÂ? klejnot gÂ?osem Gabriela.
– PuÂ??? trony!
– Utkn??Â?y.
– Chalkedry?
– WalczÂ? ze smokami!
– Ku**a!
– Ku*ew teÂ? nie mam!"

Podoba mi si?? jeszcze scenka z Zawodu WiedÂ?my:
- No to jak, malutka? Zostaw tego b??karta i chodÂ? ze mnÂ?, dobrze o ciebie zadbam!
- Z panem to mog?? p??jÂ??? na cmentarz, ale pod warunkiem, Â?e pana b??dÂ? nieÂ?li, a mnie wynajmÂ? do przybicia wieka.

To tak na szybkiego, fragmenty kt??re akurat sobie przypomniaÂ?am. JeÂ?li wpadn?? na coÂ? jeszcze to dopisz?? ;-)
"Je?li jest co?, co nie jest wykonalne
trzeba znale?? kogo? kto o tym nie wie i to zrobi."

"We are such stuff as dreams are made on. "

Awatar użytkownika
Tula
Uśmiercony Na Amen
Posty: 539
Rejestracja: 12 wrz 2009, 14:50

Post autor: Tula »

Harlan Coben -"W gÂ???bi lasu "

"Pami??tam jak pewna znajoma lesbijka z Rutgers powiedziaÂ?a:"Kiedy Dave Markie tak na ciebie patrzy ,do licha,na t?? jednÂ? noc przeszÂ?a bym do przeciwnej druÂ?yny ".
Wni??sÂ? t?? umiej??tnoÂ??? do mojego biura .Jocelyn,moja sekretarka ,chichotaÂ?a nerwowo.Loren si?? zarumieniÂ?a .Nawet prokurator stanowy Joan miaÂ?a na ustach uÂ?miech ,kt??ry m??wiÂ? mi,jak wyglÂ?daÂ?a po swoim pierwszym pocaÂ?unku w si??dmej klasie ."


""M??Â?czyÂ?ni to Â?winie ,tak.Jednak nastoletni chÂ?opcy teÂ? .Natura urzÂ?dziÂ?a to tak ,Â?e samce homo sapiens w wieku od okoÂ?o czternastu do siedemnastu lat sÂ? chodzÂ?cÂ? erekcjÂ? .Nic na to nie moÂ?esz poradzi?? .Tymczasem spoÂ?ecze??stwo uwaÂ?a ,Â?e w tym wieku jesteÂ? za mÂ?ody ,Â?eby robi?? coÂ? innego ,jak tylko cierpie??.A to cierpienie stawaÂ?o si?? dziesi??ciokrotnie dotkliwsze w obecnoÂ?ci Margot Green.
B??g ma poczucie humoru ,nie sÂ?dzicie ?"

Ostatnio czytam ksiÂ?Â?ki tego autora i bawi mnie jego poczucie humoru .MoÂ?e tylko mnie ,ale trudno .

Nika

Post autor: Nika »

Paulo Coelho - "Na brzegu rzeki Piedry usiadÂ?am i pÂ?akaÂ?am"

"MiÂ?oÂ??? jest jak tama. JeÂ?li pozwolisz, aby przez szczelin?? sÂ?czyÂ?a si?? struÂ?ka wody, to w ko??cu rozsadza mury i nadchodzi taka chwila, w kt??rej nie zdoÂ?asz opanowa?? Â?ywioÂ?u. A kiedy miry runÂ?, miÂ?oÂ??? zawÂ?adnie wszystkim. I nie ma wtedy sensu zastanawia?? si??, co jest moÂ?liwe, a co nie, i czy zdoÂ?amy zatrzyma?? przy sobie ukochanÂ? osob??. Kocha??, to utraci?? panowanie nad sobÂ?."

Charline Harris - "U martwych w Dallas"

– WiedziaÂ?em, Â?e kt??regoÂ? dnia znajd?? si?? na tobie – powiedziaÂ?.
– Pr??bujesz mnie wkurzy??, Â?ebym zapomniaÂ?a o tym, jak bardzo si?? boj???
– Nie, jestem po prostu oportunistÂ?.
PoruszyÂ?am si??, starajÂ?c si?? spod niego wydosta??.
– Och, zr??b to jeszcze raz. To byÂ?o przyjemne – powiedziaÂ?.
– Eric, ta dziewczyna, z kt??rÂ? przed chwilÂ? rozmawiaÂ?am, leÂ?y jakieÂ? trzy stopy od nas i brakuje jej kawaÂ?ka gÂ?owy.
– Sookie – powiedziaÂ?, nagle powaÂ?niejÂ?c. – Jestem martwy od kilkuset lat. PrzywykÂ?em.

Charline Harris - "Klub martwych"

"M??wi si??, Â?e nie ma nic zÂ?ego w marzeniach, ale to nieprawda"

"One foot in the Grave"

- Ty bezuÂ?yteczny fiucie, zaraz zrobisz pierwszÂ?, ostatniÂ? i jedynÂ? rzecz jako m??j
ojciec. Jest w moim Â?yciu ktoÂ?, kto znaczy dla mnie o wiele wi??cej niÂ? twoja
Â?mier??. Gratulacje, frajerze. WÂ?aÂ?nie poprowadziÂ?eÂ? pann?? mÂ?odÂ? do oÂ?tarza.

Dalhiaa

Post autor: Dalhiaa »

,,GONE Znikn??li'' Michael Grant:

- IdÂ? do CiemnoÂ?ci, czÂ?owieku.
- IdÂ? do diabÂ?a, kojocie. - (...) po prostu podniosÂ?a pistolet i strzeliÂ?a.

__________________________________________


-Josh - dobiegÂ?a odpowiedÂ?. - To ja, Josh.
-To ja, Josh - przedrzeÂ?niaÂ? go Caine.
Drake warknÂ?Â?:
-Lepiej si?? cofnij, Ja Josh, bo inaczej, Ja Biczor??ki, zrobi?? ci krzywd??.

Ten cytat mnie po prostu rozwala...
______________________________________
Rzu?? mnÂ?, rzu?? mnÂ?- krzyknÂ?Â? Duck.
(...)
-Co?!
-Najmocniej jak umiesz!

________________________________________

,,Â?wiat Nocy'' ( C??rki Nocy)

-Lamie sÂ? ujmujÂ?co prorodzinne.- KÂ?ciki warg Quinna uniosÂ?y si??.
-A stworzone wampiry sÂ? ujmujÂ?co niskie- rzuciÂ? spokojnie Ash, zn??w spoglÂ?dajÂ?c w niebo.

__________________________________________

A.Sapkowski ,, Ostanie Â?yczenie''

-ChciaÂ?bym usÂ?ysze?? opis...kr??lewny.
Velerad zerwaÂ? si?? z krzesÂ?a.
-Kr??lewna wyglÂ?da jak strzyga!- wrzasnÂ?Â?- Jak najbardziej strzygowata strzyga, o jakiej sÂ?yszaÂ?em! Jej wysokoÂ??? kr??lewska c??rka, przekl??ty nadb??kart, ma cztery Â?okcie wzrostu, przypomina baryÂ??? piwa, ma mord?? od ucha do ucha , peÂ?nÂ? z??b??w jak sztylety, czerwone Â?lepia i rude kudÂ?y! Â?apska, opazurzone jak u Â?bika, wiszÂ? jej do samej ziemi! Dziwi?? si?? Â?e jeszcze nie zaczeliÂ?my rozsyÂ?a?? jej miniatur dpo zaprzyjaÂ?nionych dworach! Kr??lewna , niech jÂ? zaraza udusi, ma juÂ? 14 lat, czas pomysle?? o wydaniu jej za jakiegoÂ? kr??lewicza!

_________________________________________________
- Aha. A zatem ja, biedny wiedÂ?min, mam stawia?? czoÂ?o przeznaczeniu silniejszemu od kr??lewskiej woli. WiedÂ?min walczÂ?cy z przeznaczeniem! C??Â? za ironia.
-Co tu jest ironiÂ??

____________________________________________________
-Geralt,ty jesteÂ? chory.
-Ranny, chciaÂ?aÂ? powiedzie??.
-Wiem co chciaÂ?am powiedzie??. CoÂ? jest z tobÂ? nie tak, wyczuwam to. (...)

______________________________________________________

Simon Beckett,, Chemia Â?mierci''

-ByÂ? patolog?
ByÂ? i wybyÂ?. PowiedziaÂ? , ze jak dla niego zwÂ?oki sÂ? w stanie zbyt dalekiego posuni??tego rozkÂ?adu. I Â?e moÂ?e stwierdzi?? tylko jedno: Â?e to trup.


____________________________________________
MacKenzie popatrzyÂ? na mnie w zadumie,
-Jak pan myÂ?li, to moÂ?liwe , Â?eby pan sie myliÂ??
ZawahaÂ?em si??. Ale chciaÂ? rady , a nie faÂ?szywej skromnoÂ?ci.
-Nie.
WestchnÂ?Â?.
-Cholera.

__________________________________
,,KaÂ?dy moÂ?e by?? ofiarÂ?... I kaÂ?dy moÂ?e by?? zwyrodniaÂ?ym mordercÂ?''

____________________________________
James Patterson ,, Maximum Ride- Eksperyment AnioÂ?''

,,MoÂ?e jestem nienormalna, ale widok wielkich drapieÂ?nych ptak??w szarpiÂ?cych ciaÂ?a Likwidator??w , ma w sobie coÂ? rozweselajÂ?cego.''

,,Witaj w naszym koszmarze''




Niewiele tego, nie mam teraz nostroju do szukania cytat??w. Ale jest ich wiele

red_head

Post autor: red_head »

"Psia sk??ra" Fatos Kongoli

"Prawdziwy m??Â?czyzna powinien mie?? srebro na gÂ?owie, zÂ?oto w portfelu i Â?elazo mi??dzy nogami" - sÂ?owa rosyjskiej prostytutki z Petersburga.

natka8

Post autor: natka8 »

"Dobra Nocka" Agnieszka Niezgoda
1)
- OszalaÂ?eÂ? ? - Majka usiadÂ?a. Kolana skuliÂ?a pod brodÂ? i naciÂ?gn??Â?a na nie koÂ?dr??. - Nie chc?? seksu, ale nie potrafi?? leÂ?e?? koÂ?o trupa.
- Jakiego trupa?! I nie zabieraj mi poÂ?cieli ! - Cytrynka kokosiÂ? si?? w puchu, pociÂ?gajÂ?c za r??g poszewki. - Odzywaj si?? do mnie grzeczniej !
- Czy ty si?? wÂ?ciekÂ?eÂ? ? Pytam tylko, dlaczego mamy spa?? koÂ?o siebie, jak dwa manekiny ? Albo seks analny, albo nul, nic, zero, dotykanie surowo zabronione? - Majka m??wiÂ?a tonem poirytowanym.
- Nie sÂ?uchasz, co do ciebie m??wi??,dziewczyno...
- Nie m??w do mnie dziewczyno!
- Nie, ja nie wytrzymam w tym burdelu!
- SÂ?ucham?!!! Jakim burdelu! -Majka zakipiaÂ?a.
- MogÂ?em pojecha?? do siebie do domu! Ale nie, ja chciaÂ?em by?? miÂ?y! I zostaÂ?em ! I mam teraz !
- MiÂ?y ?!Wiesz co, mam ci?? serdecznie dosy?? ! JesteÂ? takim egocentrycznym bubkiem, Â?e juÂ? chyba nie wytrzymam ! - Majka darÂ?a si??, czerwona.
- Ty nie wytrzymasz?! A co ja mam powiedzie???! Nie sÂ?dziÂ?em, Â?e okaÂ?esz si?? takÂ? zwykÂ?Â? gÂ?upiÂ? babÂ? !
-SÂ?ucham?! - Majka zerwaÂ?a si?? z Â???Â?ka na r??wne nogi i si??gn??Â?a po r??cznik na krzeÂ?le, aby si?? nim owinÂ???. - GÂ?upiÂ? babÂ??!A ja nie sÂ?dziÂ?am, Â?e okaÂ?esz si?? takim prostakiem i chamem !
- No nie, ja chyba Â?ni?? ! Tego juÂ? za wiele! (...)
- Zastan??w si?? nad swoim post??powaniem! - W drzwiach Cytrynka jednÂ? r??kÂ? dopychaÂ? cytryny w spodniach, drugÂ? trzymaÂ? Hortensj?? w ramionach i Majk?? gromiÂ?.
- A ty nad swoim narcyzmem - Majka odci??Â?a si?? tonem zrezygnowanym.
- Nie, ja nie wierz??! - Cytrynka wrzasnÂ? i drzwi zatrzasnÂ?Â?.
Kwadrans potem przyszedÂ? esemes.
"Nie sÂ?dz??, abym pr??dko miaÂ? ochot?? z TobÂ? spotka??. Nie pozwol?? si?? tak ObraÂ?a?? !!!".
" To ja, Narcyz si?? nazywam. Dzi??kuj?? i przepraszam, ja tych sÂ???w nie uÂ?ywam - sp??jrz w lustro, a zobaczysz Cytrynkowe b??stwo, kt??remu staje do Â?rodka !" Majka chwil?? si?? wahaÂ?a, nim klikn??Â?a na klawisz: wyÂ?lij. PoszÂ?o !

2) - Wygodnie? - wsadziÂ? gÂ?ow?? do Â?rodka i pochyliÂ? si?? nad niÂ?, doglÂ?dajÂ?c podr??Â?y komfortu . Ale fajnie pachnie...
- No wiesz - Majka teatralnie rozejrzaÂ?a si?? po wyko??czonym sk??rÂ? i drewnem przestronnym wn??trzu samochodu, kt??rego deska rozdzielcza pulsowaÂ?a ultrafioletowymi podÂ?wietleniami, niczym statek kosmiczny. - Troch?? zgrzebnie i ciasno. Ale dam rad??.
Dominik wybuchnÂ?Â? Â?miechem, ubawiony serdecznie.
- ZÂ?oÂ?liwa bestia.

3)
Majka przekr??ciÂ?a kluczyk. Raz, drugi, trzeci. Na pr??Â?no. JedynÂ? reakcjÂ? byÂ? gÂ?uchy podÂ?wi??k niemocy i pustki. Zza samochodu, zaczynaÂ?a dobiega?? histeryczna kakofonia klakson??w. (...)
- Dzie?? dobry, dzie?? dobry - bardzo, ale to bardzo rzadko m??wiÂ?a tak przymilnym gÂ?osem. Ton kotki w rui zarezerwowany byÂ? dla sytuacji najpilniejszych.
- Jak miÂ?o, Â?e w ko??cu dzwonisz - Dominik wyraÂ?nie si?? ucieszyÂ?, cho?? jak zwykle nie zdradzaÂ? entuzjazmu, lecz niewzruszonÂ? pewnoÂ??? siebie.
- Prawda ? Mnie teÂ? miÂ?o ci?? usÂ?ysze?? - he, he. Jeszcze zobaczymy, kto lepiej wyjdzie na tej wymianie serdecznoÂ?ci.
- Nie m??w, Â?e zgodzisz si?? w ko??cu na obiad ? - Dominik to byÂ? Â?owczy rasowy.
- M??wi??. Ale daj?? warunek.
- KaÂ?dy.
- Musisz da?? si?? wykorzysta??.
- Gdzie i kiedy?
- Tu i teraz.
- Czyli?
- Na rogu PuÂ?awskiej, przy Morskim Oku.
- JakaÂ? kawiarnia? Hotel?
- Ulica. Na samym Â?rodku. Tch??rzysz?
- Poczekaj, niech zgadn??. ZepsuÂ? ci si?? samoch??d? - Dominik zani??sÂ? si?? sardonicznym Â?miechem.
- Ale... skÂ?d wiedziaÂ?eÂ??- Majka daÂ?a si?? zbi?? z pantaÂ?yku. WdeptaÂ?a w trawnik niedopalony papieros.
- Masz mnie za idiot??? - Dominik setnie bawiÂ? si?? zwyci??stwem. - B??d?? za kwadrans.
- Dzi??ki (...)
- Poprosz?? kluczyki.
- SÂ? w stacyjce.
WsiadÂ? do Hondy. Na ulicy rozlegÂ? si?? gÂ?oÂ?ny furkot silnika. Dominik wyszedÂ? po dwudziestu sekundach.
- Od kiedy jeÂ?dzisz samochodem? - podchodziÂ? do niej z kpiÂ?cym, ale serdecznym uÂ?miechem.
- No, od iluÂ? tam lat. JuÂ? wiesz, co jest nie tak?
- Tak jakby. Bardzo powaÂ?na sprawa. ZauwaÂ?yÂ?aÂ? takÂ? Â???Â?tÂ? lampk?? po lewej stronie?
- No pewnie, i to juÂ? dawno. - Majka nie pojmowaÂ?a, do czego zmierza ta rozmowa.
- Rozumiem. A kiedy zwykle tankujesz ?
- Kiedy mi si?? przypomni. Kiedy mam kas?? albo przejeÂ?dÂ?am akurat obok stacji.
- Czyli nie sugerujesz si?? pomiarem paliwa ?
- Nie, bo jeszcze nigdy go nie zabrakÂ?o.
- A co oznacza ta Â???Â?ta lampka?
- OstrzeÂ?enie, Â?e benzyny jest nieduÂ?o, wi??c naleÂ?y si?? przygotowa??.
- No wÂ?aÂ?nie. To na co czekamy, kiedy widzimy Â???Â?tÂ? lampk???
- Na czerwonÂ?.
Dominik zamilkÂ? wtenczas.
- Robisz sobie ze mnie jaja? - podjÂ?Â? myÂ?l po chwili.
- Nie, dlaczego?
- CzekaÂ?aÂ? na czerwonÂ? lampk???
- Tak.
- A czy kiedyÂ? widziaÂ?aÂ? po lewej stronie takÂ? czerwonÂ? lampk???
- Nie pami??tam.
- To dlaczego czekaÂ?aÂ??
- Bo jako kierowca, jestem przyzwyczajona do tr??jdzielnego systemu Â?wiateÂ?, w kt??rym Â???Â?ta jest wst??pnym ostrzeÂ?eniem, a czerwona alarmem.


Przepraszam, Â?e takie dÂ?ugie fragmenty, ale strasznie mi si?? w tej ksiÂ?Â?ce podobaÂ?y i rozbawiÂ?y mnie. Nie wiem tylko czy to dlatego, Â?e sÂ? fajne, czy przez fabuÂ???, ale zawsze warto wstawi?? :D

Awatar użytkownika
TrudeDie
Posty: 58
Rejestracja: 29 sty 2011, 15:34

Post autor: TrudeDie »

Przed chwilÂ? zacz??Â?am czyta?? ksiÂ?Â?k?? Ewy BiaÂ?oÂ???ckiej - WiedÂ?ma.com.pl i rozwaliÂ? mnie czytany fragment.


– Pani Krysiu, czy pani wierzy w duchy? – spytaÂ? nagle.
– Nie.
– Ja teÂ? nie. Ale one chyba wierzÂ? we mnie


OczywiÂ?cie w kontekÂ?cie to wyglÂ?da o niebo lepiej ;)


EDIT:

Ale to chyba lepsze:

– Andrzej, a propos Â?opaty, masz jakÂ?Â?? Bo obiecaÂ?am, Â?e wykopi?? reszt??...
– Reszt?? czego?
– KoÂ?ci.
ZastanowiÂ? si??, najwidoczniej pr??bujÂ?c usystematyzowa?? skÂ?pe informacje.
– Komu obiecaÂ?aÂ??
– WÂ?aÂ?cicielowi tych koÂ?ci...




CzuÂ?am si?? parszywie. ChociaÂ? nie powinnam. To nie ja miaÂ?am trupy w domu, tylko on,
zaÂ?gany su***syn.
To znaczy, pr??cz Eryka w kredensie.
Ale to znajomy trup.
Wolno mi nocowa?? znajomych, nie?
"Musz? odebra?. Jestem lekarzem, a kiedy kto? dzwoni do mnie trzy razy, to znaczy co? w stylu: 'Odbierz ten cholerny telefon, zanim kto? umrze'." - Dr Gregory House

Dia

Post autor: Dia »

Suzanne Collins "KosogÂ?os"

-Szykujecie si?? do nowej wojny?-pytam Plutarcha.
-Och, nie teraz. Obecnie przechodzimy ten uroczy etap, kiedy to wszyscy sÂ? zgodni, Â?e nie wolno juÂ? nigdy dopuÂ?ci?? do tego, Â?eby powt??rzyÂ?y si?? niedawne okropnoÂ?ci- wyjaÂ?nia. -Og??Â? jednak doÂ??? szybko zaczyna si?? r??Â?ni?? opiniami. JesteÂ?my kapryÂ?nymi, gÂ?upimi istotami o marnej pami??ci i wielkim talencie do samozniszczenia.

atlanta

Post autor: atlanta »

Eugeniusz D??bski - Moherfucker
Fragment wyrwany z kontekstu ale Â?wietny. UbawiÂ?am si?? do Â?ez. Dresiarz spotyka na swojej drodze agenta ABW.
Pierwszy zaczyna dresiarz
"– Kurwa, czÂ?owiek, jak ty jedziesz, co? Nie widzisz, kurwa... – zaczÂ?Â? standardowo – ...Â?e... – szybko oszacowaÂ? mnie i nie powiedziaÂ? „Â?e wyjeÂ?dÂ?am, chuju”, tylko: – ...Â?e jest zw??Â?enie i utrud...niony... wjazd? Tu si?? wjeÂ?dÂ?a na zakÂ?adk??, kolego...
– Pies ci kolegÂ? – powiedziaÂ?em, si??gajÂ?c po kom??rk??. Cudem, naprawd?? cudem dopadÂ?em drog??wk?? od pierwszego poÂ?Â?czenia. – StÂ?uczka, wymuszenie pierwsze??stwa na skrzyÂ?owaniu Grabiszy??skiej i Oporowskiej...
– Sz-kurwaÂ? twoja... – syknÂ?Â? dupek, wyszarpnÂ?Â? swoje wypasione kom??rzysko z lisim chwostem, wielkoÂ?ci gom??Â?ki sera, i odwr??ciwszy si?? plecami do mnie, zaczÂ?Â? poÂ?piesznie meldowa?? coÂ?-komuÂ?-po-coÂ?.
UpuÂ?ciÂ?em papierosa, si??gnÂ?Â?em po palmtopa (miaÂ? lepszy aparat niÂ? kom??rka), wolno obszedÂ?em naszÂ? maÂ?Â? grupk??, metodycznie sfotografowaÂ?em sw??j w??z, potem mitsubishi, ostentacyjnie nie zauwaÂ?ajÂ?c zaciÂ?ni??tych warg dresiarza – sapaÂ? juÂ? mocno i nawet popluwaÂ?
na chodnik. Potem wycelowaÂ?em w jego g??bol i pstryknÂ?Â?em mu fot??. Akurat ruszyÂ? na mnie, opuÂ?ciÂ?em r??k?? z Mio, gdy stanÂ?Â? przede mnÂ? z wysuni??tym do przodu pyskiem.
Ach, jak ja lubi?? takie numery!
– Co ty, kurwa, se pstrykasz?! – syknÂ?Â?, cuchnÂ?c modnÂ? cynamonowÂ? gumÂ?. JuÂ? za to powinien oberwa?? w klawiatur??. – Co ty se, kurwa, pytam, pstrykasz? Jedziesz jak chuj przed weselem z jednym okiem w dupie i jeszcze b??dziesz...
– Prosz?? si?? uspokoi?? – powiedziaÂ?em na uÂ?ytek przyglÂ?dajÂ?cych si?? nam dw??ch kobiet i jednego mÂ?odego okularnika. – WymusiÂ? pan pierwsze??stwo...
– Tu jest zw??Â?enie i remont, palancie! Nie widzisz? Nie widzisz? GaÂ?y ci wysraÂ?o? Na zakÂ?adk?? si?? jedzie, jeleniu, na zakÂ?adk??! Jak nie umisz...
– Jeszcze raz powtarzam: wymuszenie to wymuszenie, nie mam obowiÂ?zku wpuszczania nikogo...
– Ty bucu warszawski! – ryknÂ?Â? i energicznie kiwnÂ?Â? Â?bem, oczekujÂ?c, Â?e przestrasz?? si?? jego pozorowanego, obliczonego na przestraszenie mnie, „Zidana”."

Akcja ko??czy si?? zalanym krwiÂ? dresiarzem ale oczywiÂ?cie nie z winy agenta ABW. Dres sam si?? walnÂ?Â? nochalem o jego gÂ?ow?? :mrgreen:

[ Dodano: 2011-03-16, 16:01 ]
INVOCATO - Agnieszka Tomaszewska


- JakaÂ? bura cizia.
- Bura? - spytaÂ? Klecha, machajÂ?c petem w z??bach.
- Kolor wÂ?os??w... jakiÂ? taki, chujowaty. MÂ?oda. Cycek prawie zero.


- JesteÂ?cie g??wno, babracie si?? w g??wnie i g??wno z was zostanie! Powt??rzy??!
- JesteÂ?cie g??wno, babracie si?? w g??wnie i g??wno z was zostanie!! - poszÂ?o po placu.
- Â?e co, kurwa? - PoczerwieniaÂ?. Z rz??du obok doszÂ?y ich ciche chichoty.
- Ja wam pokaÂ??? Â?wiat od strony dupy - wysyczaÂ? Pepesza. - Tak was przeciÂ?gn??, Â?e przy was dÂ?dÂ?ownica b??dzie ptakiem! Na liny, g??wnojady!!


- Dziewczynko, to byÂ? Pulsar, nie Hiena - wygarnÂ?Â? jej w twarz. - Umiesz coÂ? poza wpierdalaniem si?? w nie swojÂ? robot??? To byÂ? nasz demon.
- Masz na niego paragon czy chociaÂ? obroÂ???? Niech zgadn??? DaliÂ?cie mu z Â?onÂ? PimpuÂ?, po dziadku?


- Ty poÂ?yskliwa parowo - wydyszaÂ?a wÂ?ciekle. - ByÂ?o wyjÂ??? dup?? z dresu disco i pobiega??, zamiast si?? przyglÂ?da??. JakoÂ? nie widziaÂ?am, jak ty i twoje Â?wietliki wojujecie w pocie czoÂ?a. A moÂ?e tak wam Â?cisn??Â?o jaja, Â?e zapomnieliÂ?cie, jak si?? biega i zgubiliÂ?cie demona wielkoÂ?ci stodoÂ?y? Wracaj do biurka, gdzie twoje miejsce, i napisz w raporcie, Â?e Pulsara sprzÂ?tn??Â?a ci sprzed nosa dziewczynka i Rusek z bazookÂ?. - ZaÂ?miaÂ?a mu si?? prosto w twarz. - Bo takie sÂ? fakty.

Buka
Posty: 7
Rejestracja: 23 mar 2014, 20:02

Post autor: Buka »

skorzystałam z Waszych to i ja się podzielę :)

"Szukając alaski Johna" Greena
„Spędzasz całe swoje życie w labiryncie, zastanawiając się, jak któregoś dnia z niego uciekniesz i jakie niesamowite to będzie uczucie, wmawiając sobie, że przyszłość pomaga ci przetrwać, ale nigdy tego nie robisz. Wykorzystujesz przyszłość, aby uciec od teraźniejszości.”

„Wiesz kogo ty kochasz, Klucha? Kochasz dziewczynę, która cię rozśmiesza, pokazuje ci porno i pije z tobą wino. Nie kochasz szalonej, smętnej suki.”

„To jest właśnie tajemnica, prawda? Czy labiryntem jest życie czy umieranie? Przed czym próbuje uciec: przed światem czy końcem świata?”

Ilona Andrews Magia Parzy

„- Więc chcesz, żebym wytropiła nadnaturalnie szybkiego snajpera, który może rozpłynąć się w powietrzu, odzyskała wasze mapy i na dodatek zrobiła to w taki sposób, by nikt się nie dowiedział, co i dlaczego robię? - Dokładnie - stwierdził z rozbrajającym uśmiechem Derek. Westchnęłam. - Załatwmy robotę papierkową.”

Olga Rudnicka Drugi Przekręt Natalii
"- Tymczasem przyjeżdżamy, a tu proszę... - Natka wskazała ręką dokoła. - Misie!
- Chyba gumisie - poprawiła ją Nata.
- Mówi się smerfy - oznajmiła z wyższością Magda.
- Mówi się policja - poprawił je Jaglecki, starannie ukrywając rozbawienie. Trzy siostry same wyglądały, jakby wyskoczyły z jakiejś bajki."

Rafał Kosik "Felix, Net i Nika oraz Pałac Snów"
"- Trzy razy mielone świńskie racice - czarująco uśmiechnął się Net. - Z emulgatorami, w papce benzoesanu sodu i glutaminianu potasu polanego utwardzonymi tłuszczami z dodatkiem wypełniacza, spulchniacza i aromatu ponoć identycznego z naturalnym.
Dziewczyna za kasą wolno wydukała:
- Nie mamy czegoś takiego...
- Macie, macie - zapewnił ją Net. - Nazywacie to cheeseburgerem. Trzy poprosimy na wynos.”

"Serce Kaeleer" Anne Bishop
"Lucivar miał wrażenie, że od tygodnia nie był równie odprężony. Wstał, przeciągnął się, po czym pochylił się i pocałował Jaenelle w czubek głowy.
- Nie strasz starszego brata, dobrze? - zganił ją łagodnie. - Szczególnie, że to na mnie nawarczał ojciec za tratwę.
Skrzywiła się i spojrzała na niego wzrokiem winowajczyni.
- Bardzo było źle? Za każdym razem, kiedy mnie widział, zgrzytał zębami i nie chciał ze mną rozmawiać.
Lucivar wyprostował się i oparł o kolumnę na ganku.
- Nie, nie było tak źle. W sumie całkiem spokojnie przyjął fakt, że zbudowaliśmy tratwę z, jak to określił, "patyków i drzazg"...
- No bo z tego ją właśnie zbudowaliśmy - zauważyła Jeanelle.
-... trzymających się razem tylko dzięki Fachowi.
- To też prawda.
- Powiedział, że rozumie, dlaczego czuliśmy potrzebę, żeby na niej stanąć i wypróbować na rzece.
- Jak mieliśmy inaczej sprawdzić czy działa?
- Zachował nawet spokój, kiedy doszedł do tego, że nie zeszliśmy z niej, kiedy trafiliśmy na bystrza. I nie krzyczał też, że spłynęliśmy nią wodospadem. - Lucivar podrapał się po szyi. - Choć nadal nie rozumiem, jak udawało mu się tak wyraźnie mówić przez zaciśnięte zęby.
Jaenelle pochyliła się.
- Nie powiedziałeś mu chyba, że tratwa zaczęła się rozpadać, nim doszliśmy do wodospadu?
- Masz mnie za idiotę? - spytał. - Oczywiście, że mu tego nie powiedziałem. Tak naprawdę to mało nie dostał wylewu, dlatego że wróciliśmy do punktu wyjścia i powtórzyliśmy całą operację."

jej nazbierało się ich, a jeszcze tyle pomysłów :roll: mam cichą nadzieję, że temat odżyję ;)
„- O czym ty mówisz? - Winston nawiedził moje majtki, o tym mówię! - ogłosiłam i głośno czknęłam. - O żesz ty podła, lubieżna zjawo - wrzasnął Bones w kierunku cmentarza - gdyby moje rurki nadal działały poszedłbym tam i nasikał na twój grób!”

ODPOWIEDZ

Wróć do „Literatura”