Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Nastŕpny temat
Ulubione ksi▒┐kowe cytaty
Autor WiadomoŠ
Kometa 
Psychodeliczne Cia│o Niebieskie
Doppel X


Wiek: 32
Do│▒czy│a: 10 Wrz 2009
Posty: 2620
Sk▒d: z Kosmosu
Wys│any: 2010-04-28, 22:38   Ulubione ksi▒┐kowe cytaty

A tak mi wpad│o do g│owy. Lubiŕ siŕ dzieliŠ z innymi ulubionym ksi▒┐kowymi cytatami. Lubiŕ te┐ czytaŠ te ulubione innych - zawsze mo┐na trafiŠ na co ciekawego. Zatem jak▒ wy m▒droŠ znale╝liÂcie w swoich ulubionych ksi▒┐kach?

Ja mam najwiŕcej ulubionych cytatˇw z Palahniuka, do przejrzenia w tym --> http://forum.fan-dom.pl/viewtopic.php?t=456 temacie.

Ale do najulubienszych nale┐▒:

Chuck Palahniuk, Fight Club. Podziemny kr▒g.


"Mamy tutaj co┬? na kszta┬?t tr??jk┬?ta. Ja chc?? Tylera. Tyler chce Marli. Marla chce mnie.
Ja nie chc?? Marli i Tyler nie chce, ┬?ebym ja si?? ko┬?o niego kr??ci┬?, ju┬? nie. Tu nie chodzi o mi┬?o┬???, jak kiedy si?? o kogo┬? troszczymy. Tu chodzi o posiadanie, na w┬?asno┬???."


"- Pewnego dnia - m??wi Tyler - umrzesz i p??ki tego nie wiesz, jeste┬? dla mnie bezu┬?yteczny."

"Jeste┬?my ┬?rednimi dzie??mi historii, wychowanymi przez telewizj??, w przekonaniu, ┬?e kiedy┬? zostaniemy milionerami, gwiazdami filmowymi i idolami rocka, ale nie zostaniemy. I w┬?a┬?nie si?? o tym dowiadujemy. Wi??c lepiej z nami nie zadzieraj."



Chuck Palahniuk, Ud│aw Siŕ.


"Prawd?? m??wi┬?c, gdyby Chrystus ┬?mia┬? si?? na krzy┬?u albo plu┬? na Rzymian, gdyby zrobi┬? cokolwiek, a nie tylko spokojnie cierpia┬?, ma┬?emu o wiele bardziej podoba┬?oby si?? w ko┬?ciele."

"Jak ka┬?e stara chi??ska tradycja, ten, kto uratuje ci ┬?ycie, ju┬? na zawsze jest za ciebie odpowiedzialny."

"Masochizm jest cenn┬? umiej??tno┬?ci┬? zawodow┬?."

"Je┬?eli Boga ju┬? nie ma, to nie ma sprawy, ale jednak chcia┬?bym co┬? szanowa??. Nie chc?? by?? p??pkiem w┬?asnego wszech┬?wiata."

"Kobiety nie chc┬? r??wnouprawnienia. Bo jako te uci┬?nione maja wi??cej w┬?adzy. One nie mog┬? si?? obej┬??? bez pot??┬?nego, ukrytego wroga, i ma nim by?? m??┬?czyzna. Bez tego by nie istnia┬?y."


Chuck Palahniuk, Niewidzialne Potwory.


"Kiedy nie wiemy kogo nienawidzi??, nienawidzimy samych siebie."

"Uwi??ziona za jedwabiem, otoczona ob┬?okiem organdyny i ┬?or┬?ety, odkrywam, ┬?e skoro nie mog?? si?? dzieli?? swoimi problemami z innymi lud┬?mi, to g??wno mnie obchodz┬? ich problemy."

"Przeskok do dawno temu, Manus, m??j narzeczony, kt??ry mnie rzuci┬?, Manus Kelly, policyjny detektyw, powiedzia┬? mi, ┬?e rodzice s┬? jak B??g, bo chcesz wiedzie??, ┬?e oni istniej┬?, i chcesz, ┬?eby aprobowali twoje ┬?ycie, ale odwiedzasz ich tylko, kiedy masz k┬?opoty i czego┬? potrzebujesz."




A co do innych... trochŕ tego jest :D



"A je┬?li ju┬? o tym mowa, to najlepiej si?? czuj?? w samotno┬?ci, sama ze sob┬?, tylko z jakiego┬? niepoj??tego powodu wszyscy doko┬?a uwa┬?aj┬?, ┬?e to okropnie dziwaczne, wr??cz nieprzyzwoite nie mie?? pary."
Kira Izmaj│owa, Wy┐sza Magia.


"Je┬?li prawd┬? jest, ┬?e kobiety s┬? podobne do kwiat??w, to ty najbardziej przypominasz kaktus. Ka┬?dy, zanim go dotknie dziesi???? razy zastanowi si??, czy warto."
Kira Izmaj│owa, Wy┐sza Magia.


"Je┬?li nie uznajesz kobiet, kt??re nie lec┬? natychmiast do ┬???┬?ka z ka┬?dym poznanym facetem, to si?? powie┬?.''
Joanna Chmielewska, Klin.


"W tym w┬?a┬?nie momencie otworzy┬?y sie drzwi i wszed┬? jaki┬? facet i je┬?li zamierza┬?am symulowa?? t??pot??, to z ca┬?┬? pewno┬?ci┬? wszed┬? w chwili dla mnie najkorzystniejszej.
M??j wyraz twarzy musia┬? by?? ca┬?kowicie jednoznaczny i jedyny niepok??j, jaki m??g┬? si?? w nim obudzi??, to w┬?tpliwo┬???, czy w og??le jestem przy zdrowych zmys┬?ach. Sadz??, ┬?e nieuleczalny debilizm powinien mu si?? wyda?? najbardziej prawdopodobny."

Joanna Chmielewska, Ca│e Zdanie Nieboszczyka.


"M??┬?czyzna idea┬?... takie co┬? jednej kobiecie si?? kiedy┬? przy┬?ni┬?o i obudziwszy si?? wybuchn??┬?a gorzkim i ┬?a┬?osnym szlochem. Opowiedzia┬?a sen przyjaci??┬?kom. Te┬? si?? pop┬?aka┬?y."
Joanna Chmielewska, Jak wytrzymaŠ z mŕ┐czyzn▒?..


"Kurza ich parszywa, nie dojona, w galaktyk?? kopana, z wiaderkiem w??gla kolczastym drutem przez most Poniatowskiego w te i nazad ganiana, zardzewia┬?a morda!"
Joanna Chmielewska, Žlepe SzczŕÂcie..


"Absolutnie nie u┬?miecha┬?o mi si?? szukanie kolejnych zw┬?ok. I mianowicie gdzie oraz jak mia┬?abym ich poszukiwa???! Lata?? po okolicznych lasach z jakim┬? trupodetektorem, przerobionym z wykrywacza metalu? Przez moment mia┬?am wizj?? samej siebie: jak ze s┬?uchawkami na uszach i ustrojstwem w kszta┬?cie puzona na d┬?ugim kiju zwracam si?? do Kobielaka (nie wiem czemu by┬? w kombinezonie kosmicznym i z saperk┬?): Jeste┬?my blisko, liczba kilotrupierzy na minut?? wzrasta."
Ewa Bia│o│ŕcka, Wied╝ma.com.pl .


"- Niczego ode mnie nie uzyskasz!- oznajmi┬?a M??wcy.
- Nie przyby┬?em po to, by bra?? co┬? od ciebie - odpar┬? spokojnie.
- I nie chc?? tego, co m??g┬?by┬? da??! Dla mnie jeste┬? cz┬?owiekiem bez warto┬?ci, s┬?yszysz? To ty jeste┬? bezwarto┬?ciowy! Lixo, ruina, estrago - vai fora d'aqui, nao tens direito estar em minha casa! Nie masz prawa przebywa?? w moim domu!
- Nao eres estrago - szepn┬?┬?. - Eres solo fecundo, e vou plantar jardim ai.
I zanim zd┬?┬?y┬?a odpowiedzie??, zamkn┬?┬? za sob┬? drzwi i znikn┬?┬?.
W┬?a┬?ciwie nie mia┬?a poj??cia, co powinna na to odpowiedzie??. Jego s┬?owa by┬?y oburzaj┬?ce. Nazwa┬?a go 'estrago', a on zareagowa┬? tak, jakby to siebie okre┬?li┬?a ugorem. Zwraca┬?a si?? do niego z pogard┬?, u┬?ywaj┬?c obra┬?liwie poufa┬?ego 'tu' zamiast 'o Senhor' czy mniej formalnego 'voce'. W ten spos??b m??wi┬?o si?? do dziecka albo psa. A przecie┬?, gdy jej odpowiedzia┬? tym samym tonem, z t┬? sam┬? poufa┬?o┬?ci┬?, zabrzmia┬?o to ca┬?kiem inaczej. „Jeste┬? ┬?yzn┬? ziemi┬?, a ja posadz?? w tobie ogr??d”. Tak m??g┬?by przemawia?? poeta do swej pani, czy nawet m┬?┬? do ┬?ony. 'Tu' stawa┬?o si?? czu┬?e, nie aroganckie. Jak ┬?mia┬?, szepn??┬?a do siebie, jak m??g┬? dotkn┬??? policzka, kt??rego on dotyka┬?. Jest bardziej okrutny, ni┬? sobie wyobra┬?a┬?am, ┬?e mo┬?e by?? M??wca. Biskup Peregrino mia┬? racj??. Jest niebezpieczny, niewierny, jest Antychrystem, bezczelnie wkracza w zak┬?tki mojego serca, kt??re s┬? ┬?wi??te, gdzie nikomu nie wolno by┬?o wej┬???. Depcze te kilka p??d??w, kt??re ┬?yj┬? jeszcze na kamienistym gruncie; jak ┬?mie; chcia┬?abym umrze??, zanim go zobaczy┬?am; unicestwi mnie, zanim sko??czy."

Scott Card Orson, Mˇwca Umar│ych.



I jeszcze pewnie wiele innych. Jak mnie siŕ co przypomni to dorzucŕ ;)
_________________
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To s▒ w│aÂnie rzeczy
jakie przychodz▒ mi do g│owy
kiedy siedzŕ w domu podczas burzy,
czekaj▒c na telefon od kuratora s▒dowego
 
 
     
pyczunia
[Usuniŕty]

Wys│any: 2010-04-28, 23:55   

o super temat, na dzi┬? nie pami??tam ich zbyt du┬?o (ale s┬? ;-) ), piersze co od razu mi si?? nasuwa czytaj┬?c "Ulubione ksi┬?┬?kowe cytaty" to O. Wilde i przede wszystkim "Portret Doriana Graya"
"Tylko jedna rzecz jest gorsza ni┬? gdy o nas m??wi┬?, a mianowicie, gdy o nas nie m??wi┬?"
Jak tylko to przeczyta┬?am to przypomnia┬?o mi si?? jak mamcia kiedy┬? jak si?? jej ┬?ali┬?am m??wi┬?a "Nie wa┬?ne co o nas m??wi┬? byle co┬? m??wili" :lol:

"Prawdziwe pi??kno ko??czy si?? w┬?a┬?nie tam, gdzie inteligentny wyraz twarzy zaczyna"

"Naturalno┬??? nie jest niczym innym jak poz┬?, i to poz┬? najbardziej dra┬?ni┬?c┬? ze wszystkich, jakie znam" :mrgreen:

"Nikt z nas nie mo┬?e znosi?? ludzi robi┬?cych te same b┬???dy, co my" co┬? w tym jest

"Wybrani s┬? ci, dla kt??rych pi??kno posiada wy┬?┬?cznie znaczenie pi??kna. Nie ma ksi┬?┬?ek moralnych lub niemoralnych. S┬? ksi┬?┬?ki napisane dobrze lub ┬?le. Nic wi??cej"

"Gdy kochamy, ┬?udzimy najpierw siebie samych, a potem drugich. ┬?wiat to nazywa romansem"

oraz Jostein Gaarder
"Maja": "We wszech┬?wiecie s┬? by?? mo┬?e setki miliard??w galaktyk, a w ka┬?dej galaktyce s┬? setki miliard??w gwiazd. Gdyby┬?my byli zupe┬?nie sami, by┬?o by to idiotyczne marnotrawienie miejsca"

"Dziewczyna z pomara??czami": "Marzenie o czym┬? nieprawdopodobnym ma w┬?asn┬? nazw??. Nazywamy je nadziej┬?" i "┬?ycie to gigantyczna loteria, w kt??rej widoczne s┬? tylko wygrane losy"
 
     
natka8
[Usuniŕty]

Wys│any: 2010-04-29, 17:17   

Gabriel Garc?şa M??rquez ma fajne niekt??re cytaty. Ksi┬?┬?ek jej samych w sobie nie czyta┬?am, ale kilka cytat??w obi┬?o mi si?? o uszy...

"Nikt nie zas┬?uguje na twoje ┬?zy, a ten kto na nie zas┬?uguje napewno nie doprowadzi ci?? do p┬?aczu."

"Najbardziej odczujesz brak jakiej┬? osoby, kiedy b??dziesz siedzia┬? obok niej i b??dziesz wiedzia┬?, ┬?e ona nigdy nie b??dzie twoja. "

"By?? mo┬?e dla ┬?wiata jeste┬? tylko cz┬?owiekiem, ale dla niekt??rych ludzi jeste┬? ca┬?ym ┬?wiatem. "

"Nigdy nie przestawaj si?? u┬?miecha??, nawet je┬?li jeste┬? smutny, poniewa┬? nigdy nie wiesz, kto mo┬?e si?? zakocha?? w twoim u┬?miechu. "

"My┬?la┬?a zatem o nim, nie chc┬?c o nim my┬?le??. Im bardziej o nim my┬?la┬?a, tym wi??ksz┬? czu┬?a w┬?ciek┬?o┬???, a im wi??ksz┬? czu┬?a w┬?ciek┬?o┬???, tym bardziej o nim my┬?la┬?a doprowadzaj┬?c si?? do takiego stanu, ┬?e nie mog┬?a ju┬? tego znie┬???. Zatraci┬?a poczucie rozs┬?dku."

"Je┬?eli kto┬? nie kocha ci?? tak jakby┬? tego chcia┬?, nie oznacza to, ┬?e nie kocha ci?? on z ca┬?ego serca i ponad si┬?y. "

"Nie biegnij za szybko przez ┬?ycie bo najlepsze rzeczy zdarzaj┬? si?? nam wtedy, gdy najmniej si?? ich spodziewamy. "


I jeszcze wiele, wiele tego by┬?o... Jak sobie przypomn?? jakie┬? fajne/ ┬?mieszne/ prawdziwe i przez to pi??kne cytaty innych autor??w to napisz??.
 
     
Smile_ 
Wielbiciel CiemnoÂci


Do│▒czy│a: 15 Wrz 2009
Posty: 82
Sk▒d: Z daleka :)
Wys│any: 2010-04-30, 20:19   

Mnie bardzo podoba si?? cytat z ksi┬?┬?ki Kossakowskiej. Mo┬?e nie jest zbyt m┬?dry, ale ci┬?gle mnie ┬?mieszy:

"– Za┬?atw bestie! – dar┬? si?? w oko dnia Michael. – Niech kto┬? uderzy w bestie! Mno┬?┬? si??! D┬?inny Sophii nie przyby┬?y. Potrzebuj?? posi┬?k??w!
– Nie mam! – zachrz??┬?ci┬? klejnot g┬?osem Gabriela.
– Pu┬??? trony!
– Utkn??┬?y.
– Chalkedry?
– Walcz┬? ze smokami!
– Ku**a!
– Ku*ew te┬? nie mam!"

Podoba mi si?? jeszcze scenka z Zawodu Wied┬?my:
- No to jak, malutka? Zostaw tego b??karta i chod┬? ze mn┬?, dobrze o ciebie zadbam!
- Z panem to mog?? p??j┬??? na cmentarz, ale pod warunkiem, ┬?e pana b??d┬? nie┬?li, a mnie wynajm┬? do przybicia wieka.

To tak na szybkiego, fragmenty kt??re akurat sobie przypomnia┬?am. Je┬?li wpadn?? na co┬? jeszcze to dopisz?? ;-)
_________________
"Je?li jest co?, co nie jest wykonalne
trzeba znale?? kogo? kto o tym nie wie i to zrobi."

"We are such stuff as dreams are made on. "
 
 
     
Tula 
Weteran
Noaida


Wiek: 36
Do│▒czy│a: 12 Wrz 2009
Posty: 539
Sk▒d: od siebie
Wys│any: 2010-05-03, 15:10   

Harlan Coben -"W g┬???bi lasu "

"Pami??tam jak pewna znajoma lesbijka z Rutgers powiedzia┬?a:"Kiedy Dave Markie tak na ciebie patrzy ,do licha,na t?? jedn┬? noc przesz┬?a bym do przeciwnej dru┬?yny ".
Wni??s┬? t?? umiej??tno┬??? do mojego biura .Jocelyn,moja sekretarka ,chichota┬?a nerwowo.Loren si?? zarumieni┬?a .Nawet prokurator stanowy Joan mia┬?a na ustach u┬?miech ,kt??ry m??wi┬? mi,jak wygl┬?da┬?a po swoim pierwszym poca┬?unku w si??dmej klasie ."


""M??┬?czy┬?ni to ┬?winie ,tak.Jednak nastoletni ch┬?opcy te┬? .Natura urz┬?dzi┬?a to tak ,┬?e samce homo sapiens w wieku od oko┬?o czternastu do siedemnastu lat s┬? chodz┬?c┬? erekcj┬? .Nic na to nie mo┬?esz poradzi?? .Tymczasem spo┬?ecze??stwo uwa┬?a ,┬?e w tym wieku jeste┬? za m┬?ody ,┬?eby robi?? co┬? innego ,jak tylko cierpie??.A to cierpienie stawa┬?o si?? dziesi??ciokrotnie dotkliwsze w obecno┬?ci Margot Green.
B??g ma poczucie humoru ,nie s┬?dzicie ?"

Ostatnio czytam ksi┬?┬?ki tego autora i bawi mnie jego poczucie humoru .Mo┬?e tylko mnie ,ale trudno .
_________________

 
 
     
Nika
[Usuniŕty]

Wys│any: 2010-05-03, 16:01   

Paulo Coelho - "Na brzegu rzeki Piedry usiad┬?am i p┬?aka┬?am"

"Mi┬?o┬??? jest jak tama. Je┬?li pozwolisz, aby przez szczelin?? s┬?czy┬?a si?? stru┬?ka wody, to w ko??cu rozsadza mury i nadchodzi taka chwila, w kt??rej nie zdo┬?asz opanowa?? ┬?ywio┬?u. A kiedy miry run┬?, mi┬?o┬??? zaw┬?adnie wszystkim. I nie ma wtedy sensu zastanawia?? si??, co jest mo┬?liwe, a co nie, i czy zdo┬?amy zatrzyma?? przy sobie ukochan┬? osob??. Kocha??, to utraci?? panowanie nad sob┬?."

Charline Harris - "U martwych w Dallas"

– Wiedzia┬?em, ┬?e kt??rego┬? dnia znajd?? si?? na tobie – powiedzia┬?.
– Pr??bujesz mnie wkurzy??, ┬?ebym zapomnia┬?a o tym, jak bardzo si?? boj???
– Nie, jestem po prostu oportunist┬?.
Poruszy┬?am si??, staraj┬?c si?? spod niego wydosta??.
– Och, zr??b to jeszcze raz. To by┬?o przyjemne – powiedzia┬?.
– Eric, ta dziewczyna, z kt??r┬? przed chwil┬? rozmawia┬?am, le┬?y jakie┬? trzy stopy od nas i brakuje jej kawa┬?ka g┬?owy.
– Sookie – powiedzia┬?, nagle powa┬?niej┬?c. – Jestem martwy od kilkuset lat. Przywyk┬?em.

Charline Harris - "Klub martwych"

"M??wi si??, ┬?e nie ma nic z┬?ego w marzeniach, ale to nieprawda"

"One foot in the Grave"

- Ty bezu┬?yteczny fiucie, zaraz zrobisz pierwsz┬?, ostatni┬? i jedyn┬? rzecz jako m??j
ojciec. Jest w moim ┬?yciu kto┬?, kto znaczy dla mnie o wiele wi??cej ni┬? twoja
┬?mier??. Gratulacje, frajerze. W┬?a┬?nie poprowadzi┬?e┬? pann?? m┬?od┬? do o┬?tarza.
 
     
Dalhiaa
[Usuniŕty]

Wys│any: 2010-12-23, 17:56   

,,GONE Znikn??li'' Michael Grant:

- Id┬? do Ciemno┬?ci, cz┬?owieku.
- Id┬? do diab┬?a, kojocie. - (...) po prostu podnios┬?a pistolet i strzeli┬?a.

__________________________________________


-Josh - dobieg┬?a odpowied┬?. - To ja, Josh.
-To ja, Josh - przedrze┬?nia┬? go Caine.
Drake warkn┬?┬?:
-Lepiej si?? cofnij, Ja Josh, bo inaczej, Ja Biczor??ki, zrobi?? ci krzywd??.

Ten cytat mnie po prostu rozwala...
______________________________________
Rzu?? mn┬?, rzu?? mn┬?- krzykn┬?┬? Duck.
(...)
-Co?!
-Najmocniej jak umiesz!

________________________________________

,,┬?wiat Nocy'' ( C??rki Nocy)

-Lamie s┬? ujmuj┬?co prorodzinne.- K┬?ciki warg Quinna unios┬?y si??.
-A stworzone wampiry s┬? ujmuj┬?co niskie- rzuci┬? spokojnie Ash, zn??w spogl┬?daj┬?c w niebo.

__________________________________________

A.Sapkowski ,, Ostanie ┬?yczenie''

-Chcia┬?bym us┬?ysze?? opis...kr??lewny.
Velerad zerwa┬? si?? z krzes┬?a.
-Kr??lewna wygl┬?da jak strzyga!- wrzasn┬?┬?- Jak najbardziej strzygowata strzyga, o jakiej s┬?ysza┬?em! Jej wysoko┬??? kr??lewska c??rka, przekl??ty nadb??kart, ma cztery ┬?okcie wzrostu, przypomina bary┬??? piwa, ma mord?? od ucha do ucha , pe┬?n┬? z??b??w jak sztylety, czerwone ┬?lepia i rude kud┬?y! ┬?apska, opazurzone jak u ┬?bika, wisz┬? jej do samej ziemi! Dziwi?? si?? ┬?e jeszcze nie zaczeli┬?my rozsy┬?a?? jej miniatur dpo zaprzyja┬?nionych dworach! Kr??lewna , niech j┬? zaraza udusi, ma ju┬? 14 lat, czas pomysle?? o wydaniu jej za jakiego┬? kr??lewicza!

_________________________________________________
- Aha. A zatem ja, biedny wied┬?min, mam stawia?? czo┬?o przeznaczeniu silniejszemu od kr??lewskiej woli. Wied┬?min walcz┬?cy z przeznaczeniem! C??┬? za ironia.
-Co tu jest ironi┬??

____________________________________________________
-Geralt,ty jeste┬? chory.
-Ranny, chcia┬?a┬? powiedzie??.
-Wiem co chcia┬?am powiedzie??. Co┬? jest z tob┬? nie tak, wyczuwam to. (...)

______________________________________________________

Simon Beckett,, Chemia ┬?mierci''

-By┬? patolog?
By┬? i wyby┬?. Powiedzia┬? , ze jak dla niego zw┬?oki s┬? w stanie zbyt dalekiego posuni??tego rozk┬?adu. I ┬?e mo┬?e stwierdzi?? tylko jedno: ┬?e to trup.


____________________________________________
MacKenzie popatrzy┬? na mnie w zadumie,
-Jak pan my┬?li, to mo┬?liwe , ┬?eby pan sie myli┬??
Zawaha┬?em si??. Ale chcia┬? rady , a nie fa┬?szywej skromno┬?ci.
-Nie.
Westchn┬?┬?.
-Cholera.

__________________________________
,,Ka┬?dy mo┬?e by?? ofiar┬?... I ka┬?dy mo┬?e by?? zwyrodnia┬?ym morderc┬?''

____________________________________
James Patterson ,, Maximum Ride- Eksperyment Anio┬?''

,,Mo┬?e jestem nienormalna, ale widok wielkich drapie┬?nych ptak??w szarpi┬?cych cia┬?a Likwidator??w , ma w sobie co┬? rozweselaj┬?cego.''

,,Witaj w naszym koszmarze''




Niewiele tego, nie mam teraz nostroju do szukania cytat??w. Ale jest ich wiele
 
     
red_head
[Usuniŕty]

Wys│any: 2011-01-07, 13:35   

"Psia sk??ra" Fatos Kongoli

"Prawdziwy m??┬?czyzna powinien mie?? srebro na g┬?owie, z┬?oto w portfelu i ┬?elazo mi??dzy nogami" - s┬?owa rosyjskiej prostytutki z Petersburga.
 
     
natka8
[Usuniŕty]

Wys│any: 2011-01-20, 16:39   

"Dobra Nocka" Agnieszka Niezgoda
1)
- Oszala┬?e┬? ? - Majka usiad┬?a. Kolana skuli┬?a pod brod┬? i naci┬?gn??┬?a na nie ko┬?dr??. - Nie chc?? seksu, ale nie potrafi?? le┬?e?? ko┬?o trupa.
- Jakiego trupa?! I nie zabieraj mi po┬?cieli ! - Cytrynka kokosi┬? si?? w puchu, poci┬?gaj┬?c za r??g poszewki. - Odzywaj si?? do mnie grzeczniej !
- Czy ty si?? w┬?ciek┬?e┬? ? Pytam tylko, dlaczego mamy spa?? ko┬?o siebie, jak dwa manekiny ? Albo seks analny, albo nul, nic, zero, dotykanie surowo zabronione? - Majka m??wi┬?a tonem poirytowanym.
- Nie s┬?uchasz, co do ciebie m??wi??,dziewczyno...
- Nie m??w do mnie dziewczyno!
- Nie, ja nie wytrzymam w tym burdelu!
- S┬?ucham?!!! Jakim burdelu! -Majka zakipia┬?a.
- Mog┬?em pojecha?? do siebie do domu! Ale nie, ja chcia┬?em by?? mi┬?y! I zosta┬?em ! I mam teraz !
- Mi┬?y ?!Wiesz co, mam ci?? serdecznie dosy?? ! Jeste┬? takim egocentrycznym bubkiem, ┬?e ju┬? chyba nie wytrzymam ! - Majka dar┬?a si??, czerwona.
- Ty nie wytrzymasz?! A co ja mam powiedzie???! Nie s┬?dzi┬?em, ┬?e oka┬?esz si?? tak┬? zwyk┬?┬? g┬?upi┬? bab┬? !
-S┬?ucham?! - Majka zerwa┬?a si?? z ┬???┬?ka na r??wne nogi i si??gn??┬?a po r??cznik na krze┬?le, aby si?? nim owin┬???. - G┬?upi┬? bab┬??!A ja nie s┬?dzi┬?am, ┬?e oka┬?esz si?? takim prostakiem i chamem !
- No nie, ja chyba ┬?ni?? ! Tego ju┬? za wiele! (...)
- Zastan??w si?? nad swoim post??powaniem! - W drzwiach Cytrynka jedn┬? r??k┬? dopycha┬? cytryny w spodniach, drug┬? trzyma┬? Hortensj?? w ramionach i Majk?? gromi┬?.
- A ty nad swoim narcyzmem - Majka odci??┬?a si?? tonem zrezygnowanym.
- Nie, ja nie wierz??! - Cytrynka wrzasn┬? i drzwi zatrzasn┬?┬?.
Kwadrans potem przyszed┬? esemes.
"Nie s┬?dz??, abym pr??dko mia┬? ochot?? z Tob┬? spotka??. Nie pozwol?? si?? tak Obra┬?a?? !!!".
" To ja, Narcyz si?? nazywam. Dzi??kuj?? i przepraszam, ja tych s┬???w nie u┬?ywam - sp??jrz w lustro, a zobaczysz Cytrynkowe b??stwo, kt??remu staje do ┬?rodka !" Majka chwil?? si?? waha┬?a, nim klikn??┬?a na klawisz: wy┬?lij. Posz┬?o !

2) - Wygodnie? - wsadzi┬? g┬?ow?? do ┬?rodka i pochyli┬? si?? nad ni┬?, dogl┬?daj┬?c podr??┬?y komfortu . Ale fajnie pachnie...
- No wiesz - Majka teatralnie rozejrza┬?a si?? po wyko??czonym sk??r┬? i drewnem przestronnym wn??trzu samochodu, kt??rego deska rozdzielcza pulsowa┬?a ultrafioletowymi pod┬?wietleniami, niczym statek kosmiczny. - Troch?? zgrzebnie i ciasno. Ale dam rad??.
Dominik wybuchn┬?┬? ┬?miechem, ubawiony serdecznie.
- Z┬?o┬?liwa bestia.

3)
Majka przekr??ci┬?a kluczyk. Raz, drugi, trzeci. Na pr??┬?no. Jedyn┬? reakcj┬? by┬? g┬?uchy pod┬?wi??k niemocy i pustki. Zza samochodu, zaczyna┬?a dobiega?? histeryczna kakofonia klakson??w. (...)
- Dzie?? dobry, dzie?? dobry - bardzo, ale to bardzo rzadko m??wi┬?a tak przymilnym g┬?osem. Ton kotki w rui zarezerwowany by┬? dla sytuacji najpilniejszych.
- Jak mi┬?o, ┬?e w ko??cu dzwonisz - Dominik wyra┬?nie si?? ucieszy┬?, cho?? jak zwykle nie zdradza┬? entuzjazmu, lecz niewzruszon┬? pewno┬??? siebie.
- Prawda ? Mnie te┬? mi┬?o ci?? us┬?ysze?? - he, he. Jeszcze zobaczymy, kto lepiej wyjdzie na tej wymianie serdeczno┬?ci.
- Nie m??w, ┬?e zgodzisz si?? w ko??cu na obiad ? - Dominik to by┬? ┬?owczy rasowy.
- M??wi??. Ale daj?? warunek.
- Ka┬?dy.
- Musisz da?? si?? wykorzysta??.
- Gdzie i kiedy?
- Tu i teraz.
- Czyli?
- Na rogu Pu┬?awskiej, przy Morskim Oku.
- Jaka┬? kawiarnia? Hotel?
- Ulica. Na samym ┬?rodku. Tch??rzysz?
- Poczekaj, niech zgadn??. Zepsu┬? ci si?? samoch??d? - Dominik zani??s┬? si?? sardonicznym ┬?miechem.
- Ale... sk┬?d wiedzia┬?e┬??- Majka da┬?a si?? zbi?? z panta┬?yku. Wdepta┬?a w trawnik niedopalony papieros.
- Masz mnie za idiot??? - Dominik setnie bawi┬? si?? zwyci??stwem. - B??d?? za kwadrans.
- Dzi??ki (...)
- Poprosz?? kluczyki.
- S┬? w stacyjce.
Wsiad┬? do Hondy. Na ulicy rozleg┬? si?? g┬?o┬?ny furkot silnika. Dominik wyszed┬? po dwudziestu sekundach.
- Od kiedy je┬?dzisz samochodem? - podchodzi┬? do niej z kpi┬?cym, ale serdecznym u┬?miechem.
- No, od ilu┬? tam lat. Ju┬? wiesz, co jest nie tak?
- Tak jakby. Bardzo powa┬?na sprawa. Zauwa┬?y┬?a┬? tak┬? ┬???┬?t┬? lampk?? po lewej stronie?
- No pewnie, i to ju┬? dawno. - Majka nie pojmowa┬?a, do czego zmierza ta rozmowa.
- Rozumiem. A kiedy zwykle tankujesz ?
- Kiedy mi si?? przypomni. Kiedy mam kas?? albo przeje┬?d┬?am akurat obok stacji.
- Czyli nie sugerujesz si?? pomiarem paliwa ?
- Nie, bo jeszcze nigdy go nie zabrak┬?o.
- A co oznacza ta ┬???┬?ta lampka?
- Ostrze┬?enie, ┬?e benzyny jest niedu┬?o, wi??c nale┬?y si?? przygotowa??.
- No w┬?a┬?nie. To na co czekamy, kiedy widzimy ┬???┬?t┬? lampk???
- Na czerwon┬?.
Dominik zamilk┬? wtenczas.
- Robisz sobie ze mnie jaja? - podj┬?┬? my┬?l po chwili.
- Nie, dlaczego?
- Czeka┬?a┬? na czerwon┬? lampk???
- Tak.
- A czy kiedy┬? widzia┬?a┬? po lewej stronie tak┬? czerwon┬? lampk???
- Nie pami??tam.
- To dlaczego czeka┬?a┬??
- Bo jako kierowca, jestem przyzwyczajona do tr??jdzielnego systemu ┬?wiate┬?, w kt??rym ┬???┬?ta jest wst??pnym ostrze┬?eniem, a czerwona alarmem.


Przepraszam, ┬?e takie d┬?ugie fragmenty, ale strasznie mi si?? w tej ksi┬?┬?ce podoba┬?y i rozbawi┬?y mnie. Nie wiem tylko czy to dlatego, ┬?e s┬? fajne, czy przez fabu┬???, ale zawsze warto wstawi?? :D
 
     
TrudeDie 
Wielbiciel CiemnoÂci
Zmy?lona


Wiek: 22
Do│▒czy│a: 29 Sty 2011
Posty: 58
Sk▒d: Z umys?u
Wys│any: 2011-02-03, 20:30   

Przed chwil┬? zacz??┬?am czyta?? ksi┬?┬?k?? Ewy Bia┬?o┬???ckiej - Wied┬?ma.com.pl i rozwali┬? mnie czytany fragment.


– Pani Krysiu, czy pani wierzy w duchy? – spyta┬? nagle.
– Nie.
– Ja te┬? nie. Ale one chyba wierz┬? we mnie


Oczywi┬?cie w kontek┬?cie to wygl┬?da o niebo lepiej ;)


EDIT:

Ale to chyba lepsze:

– Andrzej, a propos ┬?opaty, masz jak┬?┬?? Bo obieca┬?am, ┬?e wykopi?? reszt??...
– Reszt?? czego?
– Ko┬?ci.
Zastanowi┬? si??, najwidoczniej pr??buj┬?c usystematyzowa?? sk┬?pe informacje.
– Komu obieca┬?a┬??
– W┬?a┬?cicielowi tych ko┬?ci...




Czu┬?am si?? parszywie. Chocia┬? nie powinnam. To nie ja mia┬?am trupy w domu, tylko on,
za┬?gany su***syn.
To znaczy, pr??cz Eryka w kredensie.
Ale to znajomy trup.
Wolno mi nocowa?? znajomych, nie?
_________________
"Musz? odebra?. Jestem lekarzem, a kiedy kto? dzwoni do mnie trzy razy, to znaczy co? w stylu: 'Odbierz ten cholerny telefon, zanim kto? umrze'." - Dr Gregory House
 
 
     
Dia
[Usuniŕty]

Wys│any: 2011-02-15, 12:28   

Suzanne Collins "Kosog┬?os"

-Szykujecie si?? do nowej wojny?-pytam Plutarcha.
-Och, nie teraz. Obecnie przechodzimy ten uroczy etap, kiedy to wszyscy s┬? zgodni, ┬?e nie wolno ju┬? nigdy dopu┬?ci?? do tego, ┬?eby powt??rzy┬?y si?? niedawne okropno┬?ci- wyja┬?nia. -Og??┬? jednak do┬??? szybko zaczyna si?? r??┬?ni?? opiniami. Jeste┬?my kapry┬?nymi, g┬?upimi istotami o marnej pami??ci i wielkim talencie do samozniszczenia.
 
     
atlanta
[Usuniŕty]

Wys│any: 2011-02-15, 15:38   

Eugeniusz D??bski - Moherfucker
Fragment wyrwany z kontekstu ale ┬?wietny. Ubawi┬?am si?? do ┬?ez. Dresiarz spotyka na swojej drodze agenta ABW.
Pierwszy zaczyna dresiarz
"– Kurwa, cz┬?owiek, jak ty jedziesz, co? Nie widzisz, kurwa... – zacz┬?┬? standardowo – ...┬?e... – szybko oszacowa┬? mnie i nie powiedzia┬? „┬?e wyje┬?d┬?am, chuju”, tylko: – ...┬?e jest zw??┬?enie i utrud...niony... wjazd? Tu si?? wje┬?d┬?a na zak┬?adk??, kolego...
– Pies ci koleg┬? – powiedzia┬?em, si??gaj┬?c po kom??rk??. Cudem, naprawd?? cudem dopad┬?em drog??wk?? od pierwszego po┬?┬?czenia. – St┬?uczka, wymuszenie pierwsze??stwa na skrzy┬?owaniu Grabiszy??skiej i Oporowskiej...
– Sz-kurwa┬? twoja... – sykn┬?┬? dupek, wyszarpn┬?┬? swoje wypasione kom??rzysko z lisim chwostem, wielko┬?ci gom??┬?ki sera, i odwr??ciwszy si?? plecami do mnie, zacz┬?┬? po┬?piesznie meldowa?? co┬?-komu┬?-po-co┬?.
Upu┬?ci┬?em papierosa, si??gn┬?┬?em po palmtopa (mia┬? lepszy aparat ni┬? kom??rka), wolno obszed┬?em nasz┬? ma┬?┬? grupk??, metodycznie sfotografowa┬?em sw??j w??z, potem mitsubishi, ostentacyjnie nie zauwa┬?aj┬?c zaci┬?ni??tych warg dresiarza – sapa┬? ju┬? mocno i nawet popluwa┬?
na chodnik. Potem wycelowa┬?em w jego g??bol i pstrykn┬?┬?em mu fot??. Akurat ruszy┬? na mnie, opu┬?ci┬?em r??k?? z Mio, gdy stan┬?┬? przede mn┬? z wysuni??tym do przodu pyskiem.
Ach, jak ja lubi?? takie numery!
– Co ty, kurwa, se pstrykasz?! – sykn┬?┬?, cuchn┬?c modn┬? cynamonow┬? gum┬?. Ju┬? za to powinien oberwa?? w klawiatur??. – Co ty se, kurwa, pytam, pstrykasz? Jedziesz jak chuj przed weselem z jednym okiem w dupie i jeszcze b??dziesz...
– Prosz?? si?? uspokoi?? – powiedzia┬?em na u┬?ytek przygl┬?daj┬?cych si?? nam dw??ch kobiet i jednego m┬?odego okularnika. – Wymusi┬? pan pierwsze??stwo...
– Tu jest zw??┬?enie i remont, palancie! Nie widzisz? Nie widzisz? Ga┬?y ci wysra┬?o? Na zak┬?adk?? si?? jedzie, jeleniu, na zak┬?adk??! Jak nie umisz...
– Jeszcze raz powtarzam: wymuszenie to wymuszenie, nie mam obowi┬?zku wpuszczania nikogo...
– Ty bucu warszawski! – rykn┬?┬? i energicznie kiwn┬?┬? ┬?bem, oczekuj┬?c, ┬?e przestrasz?? si?? jego pozorowanego, obliczonego na przestraszenie mnie, „Zidana”."

Akcja ko??czy si?? zalanym krwi┬? dresiarzem ale oczywi┬?cie nie z winy agenta ABW. Dres sam si?? waln┬?┬? nochalem o jego g┬?ow?? :mrgreen:

[ Dodano: 2011-03-16, 16:01 ]
INVOCATO - Agnieszka Tomaszewska


- Jaka┬? bura cizia.
- Bura? - spyta┬? Klecha, machaj┬?c petem w z??bach.
- Kolor w┬?os??w... jaki┬? taki, chujowaty. M┬?oda. Cycek prawie zero.


- Jeste┬?cie g??wno, babracie si?? w g??wnie i g??wno z was zostanie! Powt??rzy??!
- Jeste┬?cie g??wno, babracie si?? w g??wnie i g??wno z was zostanie!! - posz┬?o po placu.
- ┬?e co, kurwa? - Poczerwienia┬?. Z rz??du obok dosz┬?y ich ciche chichoty.
- Ja wam poka┬??? ┬?wiat od strony dupy - wysycza┬? Pepesza. - Tak was przeci┬?gn??, ┬?e przy was d┬?d┬?ownica b??dzie ptakiem! Na liny, g??wnojady!!


- Dziewczynko, to by┬? Pulsar, nie Hiena - wygarn┬?┬? jej w twarz. - Umiesz co┬? poza wpierdalaniem si?? w nie swoj┬? robot??? To by┬? nasz demon.
- Masz na niego paragon czy chocia┬? obro┬???? Niech zgadn??? Dali┬?cie mu z ┬?on┬? Pimpu┬?, po dziadku?


- Ty po┬?yskliwa parowo - wydysza┬?a w┬?ciekle. - By┬?o wyj┬??? dup?? z dresu disco i pobiega??, zamiast si?? przygl┬?da??. Jako┬? nie widzia┬?am, jak ty i twoje ┬?wietliki wojujecie w pocie czo┬?a. A mo┬?e tak wam ┬?cisn??┬?o jaja, ┬?e zapomnieli┬?cie, jak si?? biega i zgubili┬?cie demona wielko┬?ci stodo┬?y? Wracaj do biurka, gdzie twoje miejsce, i napisz w raporcie, ┬?e Pulsara sprz┬?tn??┬?a ci sprzed nosa dziewczynka i Rusek z bazook┬?. - Za┬?mia┬?a mu si?? prosto w twarz. - Bo takie s┬? fakty.
 
     
Buka 
Wielbiciel CiemnoÂci

Do│▒czy│a: 23 Mar 2014
Posty: 7
Wys│any: 2014-06-16, 21:40   

skorzysta│am z Waszych to i ja siŕ podzielŕ :)

"Szukaj▒c alaski Johna" Greena
„Spŕdzasz ca│e swoje ┐ycie w labiryncie, zastanawiaj▒c siŕ, jak ktˇrego dnia z niego uciekniesz i jakie niesamowite to bŕdzie uczucie, wmawiaj▒c sobie, ┐e przysz│oŠ pomaga ci przetrwaŠ, ale nigdy tego nie robisz. Wykorzystujesz przysz│oŠ, aby uciec od tera╝niejszoÂci.”

„Wiesz kogo ty kochasz, Klucha? Kochasz dziewczynŕ, ktˇra ciŕ rozÂmiesza, pokazuje ci porno i pije z tob▒ wino. Nie kochasz szalonej, smŕtnej suki.”

„To jest w│aÂnie tajemnica, prawda? Czy labiryntem jest ┐ycie czy umieranie? Przed czym prˇbuje uciec: przed Âwiatem czy ko˝cem Âwiata?”

Ilona Andrews Magia Parzy

„- Wiŕc chcesz, ┐ebym wytropi│a nadnaturalnie szybkiego snajpera, ktˇry mo┐e rozp│yn▒Š siŕ w powietrzu, odzyska│a wasze mapy i na dodatek zrobi│a to w taki sposˇb, by nikt siŕ nie dowiedzia│, co i dlaczego robiŕ? - Dok│adnie - stwierdzi│ z rozbrajaj▒cym uÂmiechem Derek. Westchnŕ│am. - Za│atwmy robotŕ papierkow▒.”

Olga Rudnicka Drugi Przekrŕt Natalii
"- Tymczasem przyje┐d┐amy, a tu proszŕ... - Natka wskaza│a rŕk▒ doko│a. - Misie!
- Chyba gumisie - poprawi│a j▒ Nata.
- Mˇwi siŕ smerfy - oznajmi│a z wy┐szoÂci▒ Magda.
- Mˇwi siŕ policja - poprawi│ je Jaglecki, starannie ukrywaj▒c rozbawienie. Trzy siostry same wygl▒da│y, jakby wyskoczy│y z jakiej bajki."

Rafa│ Kosik "Felix, Net i Nika oraz Pa│ac Snˇw"
"- Trzy razy mielone Âwi˝skie racice - czaruj▒co uÂmiechn▒│ siŕ Net. - Z emulgatorami, w papce benzoesanu sodu i glutaminianu potasu polanego utwardzonymi t│uszczami z dodatkiem wype│niacza, spulchniacza i aromatu ponoŠ identycznego z naturalnym.
Dziewczyna za kas▒ wolno wyduka│a:
- Nie mamy czego takiego...
- Macie, macie - zapewni│ j▒ Net. - Nazywacie to cheeseburgerem. Trzy poprosimy na wynos.”

"Serce Kaeleer" Anne Bishop
"Lucivar mia│ wra┐enie, ┐e od tygodnia nie by│ rˇwnie odprŕ┐ony. Wsta│, przeci▒gn▒│ siŕ, po czym pochyli│ siŕ i poca│owa│ Jaenelle w czubek g│owy.
- Nie strasz starszego brata, dobrze? - zgani│ j▒ │agodnie. - Szczegˇlnie, ┐e to na mnie nawarcza│ ojciec za tratwŕ.
Skrzywi│a siŕ i spojrza│a na niego wzrokiem winowajczyni.
- Bardzo by│o ╝le? Za ka┐dym razem, kiedy mnie widzia│, zgrzyta│ zŕbami i nie chcia│ ze mn▒ rozmawiaŠ.
Lucivar wyprostowa│ siŕ i opar│ o kolumnŕ na ganku.
- Nie, nie by│o tak ╝le. W sumie ca│kiem spokojnie przyj▒│ fakt, ┐e zbudowaliÂmy tratwŕ z, jak to okreÂli│, "patykˇw i drzazg"...
- No bo z tego j▒ w│aÂnie zbudowaliÂmy - zauwa┐y│a Jeanelle.
-... trzymaj▒cych siŕ razem tylko dziŕki Fachowi.
- To te┐ prawda.
- Powiedzia│, ┐e rozumie, dlaczego czuliÂmy potrzebŕ, ┐eby na niej stan▒Š i wyprˇbowaŠ na rzece.
- Jak mieliÂmy inaczej sprawdziŠ czy dzia│a?
- Zachowa│ nawet spokˇj, kiedy doszed│ do tego, ┐e nie zeszliÂmy z niej, kiedy trafiliÂmy na bystrza. I nie krzycza│ te┐, ┐e sp│ynŕliÂmy ni▒ wodospadem. - Lucivar podrapa│ siŕ po szyi. - ChoŠ nadal nie rozumiem, jak udawa│o mu siŕ tak wyra╝nie mˇwiŠ przez zaciÂniŕte zŕby.
Jaenelle pochyli│a siŕ.
- Nie powiedzia│e mu chyba, ┐e tratwa zaczŕ│a siŕ rozpadaŠ, nim doszliÂmy do wodospadu?
- Masz mnie za idiotŕ? - spyta│. - OczywiÂcie, ┐e mu tego nie powiedzia│em. Tak naprawdŕ to ma│o nie dosta│ wylewu, dlatego ┐e wrˇciliÂmy do punktu wyjÂcia i powtˇrzyliÂmy ca│▒ operacjŕ."

jej nazbiera│o siŕ ich, a jeszcze tyle pomys│ˇw :roll: mam cich▒ nadziejŕ, ┐e temat od┐yjŕ ;)
_________________
„- O czym ty mˇwisz? - Winston nawiedzi│ moje majtki, o tym mˇwiŕ! - og│osi│am i g│oÂno czknŕ│am. - O ┐esz ty pod│a, lubie┐na zjawo - wrzasn▒│ Bones w kierunku cmentarza - gdyby moje rurki nadal dzia│a│y poszed│bym tam i nasika│ na twˇj grˇb!”
 
     
WyÂwietl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie mo┐esz pisaŠ nowych tematˇw
Nie mo┐esz odpowiadaŠ w tematach
Nie mo┐esz zmieniaŠ swoich postˇw
Nie mo┐esz usuwaŠ swoich postˇw
Nie mo┐esz g│osowaŠ w ankietach
Nie mo┐esz za│▒czaŠ plikˇw na tym forum
Mo┐esz Âci▒gaŠ za│▒czniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org