Spoilery!

Piąta książka z cyklu o Kate Daniels. W Polsce ukazała się nakładem Fabryki Słów pod tytułem "Magia zabija" w lutym 2016.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
destrakszyn
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Posty: 974
Rejestracja: 07 sie 2010, 10:46

Post autor: destrakszyn »

Oksa pisze:A jednak w tej samej części przy rozmowie z Curranem, Kate rozmyśla o tym, że uprawianie z nią seksu oznacza dzielenie się po trochu jej magią. Jak w końcu jest?
Jak napisałam, za mało płynów, żeby cokolwiek z nimi zrobić, ale coś tam jednak przenika... Np. mężczyzna może zarazić się HIV od kobiety. Może to zbyt mała ilość, by mogła zostać wykorzystana w sposób, jaki opisałam, ale na tyle duża, by była odczuwalna i by móc się zorientować, że ta magia nie jest taka sobie zwyczajna?

[spoiler]Wracając do Julie - nadal uważam, że lepsze byłoby przyznanie się, jak sytuacja wygląda. Prawdopodobnie by uciekła, zaczęła unikać Kate, nie zdziwiłoby mnie to, ale to mimo wszystko lepsza opcja niż gdyby Kate się zapomniała i ów fakt spadłby na głowę Julie jak fortepian.

Hm, nie sądzę, by Roland miał władzę nad Julie - Kate nie rządziła Voronem. To rodzica na ogół nie zwraca się rozkazująco, ale zawsze coś tam się wymsknie, zwłaszcza w gniewie. [/spoiler]

[spoiler]Może głos w głowie Kate to spersonifikowana magia? To też jakaś możliwość. Ale ja obstawiam za Rolandem. Wyjdą kolejne części to się przekonamy, ale równie dobrze autorzy mogą nas strollować i nigdy nie dać odpowiedzi. :-) [/spoiler]

[spoiler]I jeszcze Voron. Informacje podane w tej części nie zgadzają się z tym, co Kate mówiła w bodajże Magia parzy - tłumaczyła, że Voronowi nie udało się zrobić z niej zimnego, socjopatycznego zabójcy, ponieważ widziała, że mu na niej zależy. Wymieniała kupienie zielonego swetra zamiast niebieskiego (mimo że był droższy), bo lubiła zielony, że Voron trasy wędrówek ustalał tak, żeby przecinały strumienie, bo Kate uwielbiała się w nich bawić.

Ze słów Evdokii wynika, że Voronowi zupełnie na Kate nie zależało, że była tylko środkiem do celu, narzędziem. Jak jest naprawdę?

Czuję, że Voron coraz bardziej mnie fascynuje. :-) [/spoiler]
Obrazek

Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

A ja czuję, że niepewność co do wszystkich tych zagadnień, czyichś motywów - był zły do szpiku kości, czy jednak coś dobrego w nim było - jest po prostu cudowna. :-D

I wrócę do Rolanda, bo rzeczywiście może być tak, jak podejrzewałyśmy. To nie będzie jednowymiarowo zła postać, coś tu autorzy na pewno pokręcą. Jestem tego coraz bardziej pewna po wpisie na stronie Andrewsów odnośnie Magic Breaks:

"I’ve seen some preliminary feedback on MB and looks like the book might generate some controversy. Roland didn’t quite turn out to be clear cut and the book doesn’t follow the standard Kate formula. Some people really love it and others are like, “What the heck?” It will be interesting to watch this one."

Uwielbiam kontrowersyjne postacie, dawajcie mi je w każdej książce, a będę szczęśliwa. :-)
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Blair
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1492
Rejestracja: 26 mar 2011, 23:24

Post autor: Blair »

destrakszyn pisze:I jeszcze Voron. Informacje podane w tej części nie zgadzają się z tym, co Kate mówiła w bodajże Magia parzy - tłumaczyła, że Voronowi nie udało się zrobić z niej zimnego, socjopatycznego zabójcy, ponieważ widziała, że mu na niej zależy. Wymieniała kupienie zielonego swetra zamiast niebieskiego (mimo że był droższy), bo lubiła zielony, że Voron trasy wędrówek ustalał tak, żeby przecinały strumienie, bo Kate uwielbiała się w nich bawić.

Ze słów Evdokii wynika, że Voronowi zupełnie na Kate nie zależało, że była tylko środkiem do celu, narzędziem. Jak jest naprawdę?

Czuję, że Voron coraz bardziej mnie fascynuje
Popatrz na to tak : ile prawdy było w tym, co Evdokia powiedziała Kate ba temat Currana? Nic. W informacjach o Voronie pewnie jest ułamek prawdy. Jego w końcu znała. Nie sądzę jednak żeby prawdą było wszystko. Poza tym Evdokia nie popatrzyła na żadną z tych spraw od strony emocji. Dla niej -zachowanie Vorona czy Currana to było tylko obojętne przewidywanie, strategia, wykorzystanie Kate do własnych celów. Fakt - powiedziała, że Voron stworzył z Kate broń, bo chciał patrzeć jak się nawzajem zabijają. Czyli możemy mówić w tym momencie o nienawiści. Ale czy na pewno tylko to mogło kierować Voronem? Czy wcześniej nie podziwiał i szanował swojego Pana? Czy nie przywiązał się do Kate przez te wszystkie lata?

Jego historia jest naprawdę niesamowita. I tym bardziej interesują mnie też motywy Evdokii. Widać, ze ta kobieta traktuje te wszystkie wydarzenia jako jedna wielka rozgrywkę o władze. Najbardziej zależy jej na swoich wplywach oraz na swojej rodzinie.

Wa tak przy okazji - wciąż nie daje mi spokoju fakt, ze w zamian poprosiła Kate o przyznanie się do nich - yzn. ze jej matka była właśnie jej matka i ze należała do sabatu Evdokii (teraz nie pamiętam dokładnie). No po co jej to bylo? Czy jest w tym jakieś drugie dno?
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton

ODPOWIEDZ

Wróć do „Magic Slays”