Pachnidło

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
destrakszyn
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Posty: 974
Rejestracja: 07 sie 2010, 10:46

Pachnidło

Post autor: destrakszyn »

Obrazek

Opis:
Jan Baptysta Grenuille, obdarzony niepospolitym zmysłem węchu, tworzy najdoskonalsze na świecie eliksiry do produkcji perfum. Zachwyca się nimi nie tylko XVIII-wieczny Paryż, centrum mody i elegancji. Sam Grenuille nie jest jednak zadowolony. Oto owładnęła nim myśl, by wydestylować wonność nad wonnościami, pochodzącą z... dziewiczego kobiecego ciała. Owładnięty idée fixe, postanawia znaleźć dziewczynę o doskonałym zapachu, choćby nawet miał popełnić zbrodnię...
Komentarz:

Szczerze? Bazując na opisie z tylnej okładki, spodziewałam się czegoś zgoła innego. Czegoś mroczniejszego, brutalniejszego, trzymającego w napięciu od początku do końca. Nie powiem, że jestem rozczarowana, ponieważ dostałam solidną dawkę innych, równie mocnych wrażeń, jednakże odczuwam coś na kształt... zawodu. Większość książki stanowi opis kolei losu Grenouille'a, napisany stylem niemalże bajarskim, jakby gdyby stary człowiek usiadł i opowiadał, opowiadał, opowiadał; czuję się obdarta z dialogów, czasem łapałam się na tym, że mój wzrok prześlizgiwał się po stronie bez zainteresowania, dopóki nie napotkał upragnionej pauzy, wąskiej, cudownej kreseczki o kierunku poziomym.

Życie Jana Baptysty było z wszech miar niezwykłe, owszem, ale w gruncie rzeczy to nie ono budziło me zainteresowanie; o wiele ciekawszym okazało się to, czym i jak ów mężczyzna postrzegał świat. Mianowicie: posługiwał się zmysłem powonienia i jako znawca wszelkich zapachów szybko zapałał nienawiścią do wszystkiego, co cuchnęło (zatem i ludzi), oraz miłością do tworów wydzielających zapach przyjemny; te zaś szybko nauczył się obdzierać z ich „wonnej duszy”. Co przyczyniło się do mego rosnącego obrzydzenia i niechęci w stosunku do Grenouille'a, z wzajemnością zresztą, które apogeum osiągnęły, kiedy ów stworzył pachnidło swego życia, pachnidło, które uczyniło go w ludzkich oczach nikim innym, jak bogiem. Zakończenie, związane z owymi perfumami, rzuciło mnie na kolana i napełniło bezbrzeżną, ostateczną pogardą do Paryżanina, mimo że spodziewałam się takiego rozwoju wydarzeń.

Jednakże pomimo wielu wad, jakich się doszukałam (a o których już tu nie wspominam), lekturę zaliczam do dobrych, zaś czas nad nią spędzony do czasów przyjemnie niepokojących.

6/10
Obrazek

Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.

Awatar użytkownika
Majster
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 257
Rejestracja: 10 lut 2010, 09:06

Post autor: Majster »

destrakszyn pisze:Jednakże pomimo wielu wad, jakich się doszukałam (a o których już tu nie wspominam), lekturę zaliczam do dobrych, zaś czas nad nią spędzony do czasów przyjemnie niepokojących.

6/10
Skoro lektura dobra, skąd taka przeciętna ocena? Czy niechęć do głównego bohatera nie przeniosła się na ocenę samej lektury? W mojej ocenie książka zasługuje 7, może 8/10. Również niezła jest ekranizacja, co wcale nie jest takie częste.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Książki nie czytałam za to byłam w kinie na filmie. Był strasznie reklamowany ale osobiście minie nie zachwycił. Nic nie skłoni mnie żeby go jeszcze raz obejrzeć.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Ja utknęłam gdzieś w środku książki i o dziwo tym razem bardziej podobała mi się ekranizacja. Miałam bardzo podobne odczucia do destrakszyn. Po prostu nie jestem rodzajem czytelnika, który lubuje się w naprawdę bardzo, bardzo rozległych opisach i to jeszcze w prawie że poetyckim stylu. Może kiedyś wrócę do reszty książki, bo nie lubię czegoś nie kończyć, ale raczej nieprędko.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
destrakszyn
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Posty: 974
Rejestracja: 07 sie 2010, 10:46

Post autor: destrakszyn »

Majster pisze:
destrakszyn pisze:Jednakże pomimo wielu wad, jakich się doszukałam (a o których już tu nie wspominam), lekturę zaliczam do dobrych, zaś czas nad nią spędzony do czasów przyjemnie niepokojących.

6/10
Skoro lektura dobra, skąd taka przeciętna ocena? Czy niechęć do głównego bohatera nie przeniosła się na ocenę samej lektury? W mojej ocenie książka zasługuje 7, może 8/10. Również niezła jest ekranizacja, co wcale nie jest takie częste.
Dla mnie szóstka w stali dziesięciostopniowej odzwierciedla słowo "dobra", bo ta książka właśnie taka jest - dobra, ale nic ponadto. Ale wszystko zależy od gustu, co widać wyżej, po twojej wypowiedzi.

Filmu nie widziałam i raczej nie obejrzę; nie przepadam za ekranizacjami. W ogóle nie przepadam za oglądaniem mrugającego co i rusz ekranu. Głupieję wtedy. :roll:

Wiesz, Oksa - opisy mi nie przeszkadzają, poetycki język również, ale w ilościach zbyt dużych, kiedy przez całą lekturę się z takowymi stykam, robi się to męczące i trudno mi brnąć przez strony. Najbardziej mnie zniechęcał główny bohater. Jako postać literacka skonstruowany nader dobrze, ale poza tym aspektem mnie odrzucał, wzbudzał pogardę, niechęć, nienawiść wręcz i to taką dogłębną, tkwiącą w samej duszy.
Obrazek

Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1298
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

Ależ on właśnie miał tak działać na odbiorcę. Psychol jakich mało. Cudowne studium psychopatii :twisted: Ja pamiętam, że byłam pod dużym wrażeniem tej książki. Faktem jest, że czytałam kilkanaście (lub więcej) lat temu. Nie jest to książka relaksująca i choć czasem nachodzi mnie chętka na odświeżenie tej lektury, to jakoś wytrwałości brak :-P Obecnie mój hedonizm osiąga szczyty.
A i ekranizacja w tym przypadku całkiem dobra.
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

A mnie właśnie opowieści o treści filmu i książki od tego utworu odrzuciły. Nie czytałam i przyznam, że nadal czytać tego nie zamierzam. Co nie znaczy, że to musi być zła książka, tylko nie dla mnie. Psychopatów mam już dość.

[center]Słowianie nie gęsi, swoją mitologię mają!
Przekonaj się sam jak najpotężniejsi potomkowie słowiańskich bóstw
radzą sobie we współczesnym Gdańsku i Warszawie.
Zajrzyj na http://elemental.fan-dom.pl lub odwiedź świat Szmaragdowej Tablicy na Facebook'u.
Jeżeli fascynuje Cię mitologia wszelakiej maści, alchemia i przygodowa, niezobowiązująca fantastyka
to Szmaragdowa Tablica jest opowieścią właśnie dla Ciebie![/center]

Awatar użytkownika
Ilir
Admin Techniczny
Posty: 535
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:36

Post autor: Ilir »

Pachnidło w wersji książkowej, oraz filmowej urzekł mnie bardzo. Film oglądałem kilka razy - książkę czytałem raz. Fakt, może nie zachwyca ale moim zdaniem treść ma w sobie 'to coś' co spowodowało, że podczas czytania zupełnie odrywałem się od rzeczywistości.

Co do głównego bohatera, autor sam decyduje jak postać swoją wykreuje. Co jeśliby okazało się, iż Jan, to z urodzenia szlachcic, otoczony opiekunkami z doskonałym zmysłem powonienia? Wydaje mi się, że nuda wyszłaby szybciej niż czytelnik zdecydował o rzuceniu książki w kąt. O to właśnie chodziło - o silne emocje.
Moja ocena to 9/10 :-)
Jesteśmy tylko maleńkimi pyłkami, tańczącymi do rytmu natury...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Książki”