Zapytaj Anetę

Wszystko o Anecie Jadowskiej.

Moderatorzy: Jada, Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Jada
Nawiedzony Praktykant Grabarza
Posty: 124
Rejestracja: 15 kwie 2012, 00:08

Post autor: Jada »

Selkie wg irlandzkiego folkloru to faktycznie głównie pół ludzie pół foki, zdejmujące lub nie foczą skórę, czasem syreny też się określało selkie, czyli też pół ryba pół kobieta, ale... stworzeń wodnych, związanych z wodą jest duuużo więcej. W polskim i wschodnim folklorze są np utopce i cała ich masa, są trolle wodne, są skrzaty mostowe, topiki, wabiki, szuwarnice, topielce, takich historii słyszałam nieskończenie wiele... jak nazwać jednym słowem rasę obejmującą wszystkie stworzenia wodne/żyjące w jej okolicy lub związane z nią w jakiś sposób? Jakieś musi paść. I cóż, wybrałam selkie, bo jest uniwersalne, najczęściej się je tłumaczy nie jako pół fokę pół człowieka, ale po prostu istotę z wody, więc tak - to rozszerzona o sporą ilość stworzeń z różnych mitologii i podań (akurat o wodnych słyszałam jako dziecko więcej niż o innych, bo miałam się trzymać z dala od studni i strugi :D a polski folklor ma od groma pomysłów na temat tego, co żyje w wodzie i okolicy, chyba nie ma innego miejsca tak gęsto obsadzonego) grupa rasowa szersza niż irlandzkie tylko selkie :) Uff, długo, przepraszam. Wyjaśniając krótko - moja definicja selkie jest po prostu szersza niż z irlandzkiego folkloru.
Obrazek

Irina

Post autor: Irina »

Ja również chciałabym Ci, Jado, zadać pytanie, w sumie związane z cyklem o Dorze, mianowicie o Toruń. Czy myślałaś kiedyś nad tym, żeby napisać (na blogu, w krótszej formie internetowej) subiektywny, Dorowy i Anetowy, przewodnik po najciekawszych i ulubionych miejscach w Toruniu? Jestem po prostu zawsze ciekawa tego, jak ktoś widzi miasto, i tym samym można byłoby je zobaczyć oczami tej osoby. A jeśli jest to miasto zarówno pisarki, jak i jej głównej bohaterki, można założyć takie podwójne okulary na Toruń. Ja z chęcią zwiedziłabym miasto Waszymi śladami ;-)

pietia_69

Post autor: pietia_69 »

teraz wszystko jasne :)
dzięki za wytłumaczenie.

Kłaniam się uprzejmie
Pietia

Awatar użytkownika
Jada
Nawiedzony Praktykant Grabarza
Posty: 124
Rejestracja: 15 kwie 2012, 00:08

Post autor: Jada »

Irino, powiem ci, myślałam o czymś takim, ba! nawet z Kometą łaziłyśmy ulicami Torunia i zrobiłyśmy mnóstwo zdjęć (głównie miejsc występujących w książkach) ale nie mam zupełnie czasu, by siąść nad tym, ciągle coś piszę i mimo wszystko, choć pomysł fajny, dochodzę do wniosku, że lepiej napisać wam opowiadanie nowe, albo powieść skończyć... może w następnym okresie "niedobrze mi na samą myśl, że miałabym dziś pracować" wpadnę w entuzjastyczne uwielbienie wizualizacji, wtedy się tym zajmę :)
Obrazek

Irina

Post autor: Irina »

Super, będę czekać w takim razie, a że w Toruniu wcześniej nie byłam, to chętnie pierwszy raz zwiedziłabym go z Anetą i Dorą ;-) ale co racja to racja- głód opowiadań i kolejnych części Heksalogii tudzież nowych powieści jest baaaaardzo duży!

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Tym razem nie chcę pytać, ale muszę ci powiedzieć, że masz następnego czytelnika. Pożyczyłam pierwszy tom koleżance. Marudziła, grymasiła, ze to nie dla niej, że nie lubi - ale cóż - wakacje, wzięła i przeczytała. Po drugi tom nie zgłosiła się już do mnie, tylko do księgarni pobiegła, a przy okazji i pierwszy i trzeci kupiła. Teraz na czwarty czeka i musiałam jej obiecać, że darmowe opowiadania od Ciebie jej wydrukuje - nie lubi komputera, a opowiadania chce przeczytać i już.
Do tej pory tego typu książek nawet nie tykała, a teraz chce następne. Brawo Jado :-)

Awatar użytkownika
Jada
Nawiedzony Praktykant Grabarza
Posty: 124
Rejestracja: 15 kwie 2012, 00:08

Post autor: Jada »

Brawo Czarownico! Nowy czytelnik to znakomity prezent dla autorki na urodziny :) Nic nie mówię, ale branie przykładu z Czarownicy mile widziane :D <duma, trzeba pomyśleć o jakiś orderach dla dzielnych czytelników rekrutujących nowych czytelników :) >
Obrazek

Maryśka

Pierwsze kroki

Post autor: Maryśka »

Witam, dopiero zapoznaję się z Twoja twórczoscią i musze przyznać, ze jestem mile zaskoczona. Naprawde świetnie się czyta o Dorze Wilk. Ksiązka jest zabawna, nieprzewidywalna i co najważniejsze nie nudzi. Wszystko układa sie w spójną, logiczną całosć, czego niestety w wielu ksiażkach brakuje. Gratuluję talentu i trzymam kciuki. Będę ksiazke polecać innym. :)
Mam pytanie, które byc może juz sie tutaj pojawiło, jesli tak to przepraszam. Jakie były twoje początki z wydawnictwem? Odpowiedzieli od razu? Byli zachwyceni? A może wysyłałaś książkę do kilku wydawnictw i czekałaś miesiącami? Z czym miałas najwiekszy problem jako debiutujący pisarz. Pytam ponieważ sama stawiam pierwsze niepewne kroki w kierunku wydania własnej książki.

Awatar użytkownika
Jada
Nawiedzony Praktykant Grabarza
Posty: 124
Rejestracja: 15 kwie 2012, 00:08

Post autor: Jada »

Z wydawnictwem było dość prosto. Wysłałam im maszynopis, tylko im, bo chciałam Fabrykę i miałam napady paniki na myśl, że inne wydawnictwo pierwsze odpisze, a potem Fabryka będzie chciała a ja już będę miała zobowiązania... Mnóstwo zdrowej paranoi :)
Odpowiedzieli dość szybko, jakieś 2 miesiące od wysłania maszynopisu, może trochę mniej. Byli entuzjastyczni i chcieli więcej (bo na początku życzyli sobie ok 20% tekstu), dostali całość, nadal byli entuzjastyczni. Podpisaliśmy umowę. Rok później wyszedł Złodziej dusz. Największy problem - nie jestem cierpliwa, a cierpliwość jest niezbędna, zwłaszcza na początku. Łatwo się dać sfrustrować rzeczywistością, że na wszystko potrzeba czasu. I trzeba wiary, że kiedyś coś z tego będzie.
I dzięki za miłe słowa.
Obrazek

Ziuta
Posty: 1
Rejestracja: 04 sty 2017, 10:45

Post autor: Ziuta »

Droga Jado,

Widzę, że dawno nikt Ci nie zadawał żadnych pytań, ale mam nadzieję, że nadal tutaj zaglądasz.

Pytanie mam następujące, bo nie mogłam znaleźć na nie odpowiedzi na własną rekę - czy seria o Dorze została przetłumaczona na inne języki, a jeśli nie, to czy planujesz ją przetłumaczyć? Uważam, że mogłaby zrobić furorę na zagranicznych rynkach, bo takiego pomieszania z poplątaniem, jeśli chodzi o postacie, to tam jeszcze nie widzieli.

W nawiązaniu do wątku na temat ekranizacji, która jawi mi się przed oczami ilekroć czytam Twoje powieści, przetłumaczenie serii na angielski zwiększyłoby szanse na porządną zagraniczną produkcję (zgadzam się, że polska wersja raczej nie wchodzi w grę).

Pozdrawiam,
Ziuta

Awatar użytkownika
Jada
Nawiedzony Praktykant Grabarza
Posty: 124
Rejestracja: 15 kwie 2012, 00:08

Post autor: Jada »

Nie było tłumaczeń. Co jakiś czas pojawiają się pomysły, ale na razie nic co przetrwałoby moje krytyczne spojrzenie, bo wchodzenie na rynek anglojęzyczny jest bez porównania bardziej skomplikowane, niż się wydaje. I wymaga masy okoliczności, które na razie nie zostały spełnione. Czas pokaże, czy się uda. Nie nastawiam się i nie dyszę oczekiwaniem.
Ale dziękuję za twoje pełne przekonanie, że byłby to sukces :)
Pozdrawiam serdecznie
Obrazek

ODPOWIEDZ

Wróć do „O Autorce”