Nowinki odnośnie serii

Tutaj poruszamy tematy ogólne dotyczące książek z serii The Edge.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Tula
Uśmiercony Na Amen
Posty: 539
Rejestracja: 12 wrz 2009, 14:50

Post autor: Tula »

Powstrzymałam się od tłumaczenia i teraz czekam na wydanie serii i tylko mam nadzieję, że na kolejne części nie przyjdzie czekać dwa lata.
Jednak trzeba promować "Na krawędzi" żeby dobrze się sprzedała co zapewniło by, jeśli nie płynność w wydawaniu kolejnych części, to przynajmniej gwarancję kontynuacji.

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Na stronie autorów gdzieś się chyba spotkałam z określeniem, że to nie "urban fantasy" tylko "rustykalne fantasy", czy jakoś tak - mogłam coś źle zrozumieć. Czy u nas taki gatunek występuje?

Awatar użytkownika
Blair
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1474
Rejestracja: 26 mar 2011, 23:24

Post autor: Blair »

Czarownica pisze:Na stronie autorów gdzieś się chyba spotkałam z określeniem, że to nie "urban fantasy" tylko "rustykalne fantasy", czy jakoś tak - mogłam coś źle zrozumieć. Czy u nas taki gatunek występuje?
Osobiście nigdzie nie natknęłam się na takie stwierdzenie, a bardzo się starałam. :-) Szukałam w słwoniku, w internecie i nic.
Najwidoczniej dla pani Anderws specjalnie stworzono nazwę nowego gatunku.

Rustykalne, czyli coś mające związek z wsią. Posiadające cechy wiejskie.

Rustykalne fantasy czyli wsiowe fantasy? XD
Dopiero teraz zaczynam rozumieć twierdzenie, że nie można przyporządkować tej książki do żadnego gatunku XD
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton

Awatar użytkownika
destrakszyn
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Posty: 974
Rejestracja: 07 sie 2010, 10:46

Post autor: destrakszyn »

Blair pisze:Osobiście nigdzie nie natknęłam się na takie stwierdzenie, a bardzo się starałam. :-) Szukałam w słwoniku, w internecie i nic.
Najwidoczniej dla pani Anderws specjalnie stworzono nazwę nowego gatunku.
Grzebałam w sieci, starając się znaleźć znaczenie tego określenia i może jakieś przykłady, i gdzieś ktoś napisał, że do tego nurtu można zaliczyć cykl o Jakubie Wędrowyczu. Wsi jest tam co niemiara. ;-)

Wg mnie, jeśli rustical fantasy zasadniczo traktuje o "wiejskiej magii", to nie sądzę, żeby nadawało się również do "Na krawędzi", wbrew temu, iż określenie zostało wprowadzone w życie niejako na potrzeby tego cyklu. Doprawdy frustrujące.
Obrazek

Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2898
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Post autor: Sophie »

Nie sądzę, by określenie rustical/rustic/rural fantasy pasowało do "Na krawędzi". W końcu określa ono książki, których akcja dzieje się na wsi (np. Wędrowycz), a jak wiemy w "Na krawędzi" nie ma żadnej wsi. Ale zauważcie że sami autorzy kwalifikują Edge jako coś pomiędzy romansem a urban fantasy. I ja się z tym zgadzam. Żeby określi tę książkę jednym słowem trzeba by stworzyć nowe pojęcie - coś w stylu almost-urban romance. Ale po co w ogóle klasyfikować?
http://edge.ilona-andrews.com/2009/08/on-the-edge/
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

Awatar użytkownika
Jada
Nawiedzony Praktykant Grabarza
Posty: 124
Rejestracja: 15 kwie 2012, 00:08

Post autor: Jada »

U nas za rural/rustical zda się Pilipiuka uznają, serię Wędrowycza

Kupiłam wreszcie Krawędź i czekam na listonosza...
Obrazek

Kitikejt

Post autor: Kitikejt »

Już od jakiegoś czasu jest dostępny nowy tom w serii - tytuł: STEEL'S EDGE

Obrazek

Oficjalny opis książki:

Charlotte de Ney is as noble as they come, a blueblood straight out of the Weird. But even though she possesses rare magical healing abilities, her life has brought her nothing but pain. After her marriage crumbles, she flees to the Edge to build a new home for herself. Until Richard Mar is brought to her for treatment, and Charlotte’s life is turned upside down once again.

Richard is a swordsman without peer, future head of his large and rambunctious Edger clan—and he’s on a clandestine quest to wipe out slavers trafficking humans in the Weird. So when his presence leads his very dangerous enemies to Charlotte, she vows to help Richard destroy them. The slavers’ operation, however, goes deeper than Richard knows, and even working together, Charlotte and Richard may not survive...

mikjam

Post autor: mikjam »

Akurat czytam Steel's Edge. Ogólnie całą serie czyta się dosyć przyjemnie. Do moich ulubionych nie należy, w wydaniu Ilony Andrews wolę zdecydowanie Kate Daniels, nie mniej serię The Edge czytałam z przyjemnością. Brakuje jej niestety jak dla mnie trochę poczucia humoru.

Awatar użytkownika
destrakszyn
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Posty: 974
Rejestracja: 07 sie 2010, 10:46

Post autor: destrakszyn »

Jakiś czas temu również wzięłam się za tę serię i o ile Na krawędzi w moim odczuciu było naprawdę dobre, tylko jakieś takie... ciapowate i romansowate, to następne części to nadrabiają. (Być może dlatego, że nie miałam w głowie tego blondasa z okładki za każdym razem, gdy na scenę wkraczał główny bohater).
mikjam pisze:Brakuje jej niestety jak dla mnie trochę poczucia humoru.
Cóż, Ilona to duet, zatem niedziwne, że widać różnicę, czy pisze jedno zamiast obojga. :)

Niestety nie pamiętam, na którym tomie skończyłam... Steel's Edge chyba nie ruszyłam.
Obrazek

Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o serii The Edge”