Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dallas '63
Autor Wiadomość
destrakszyn 
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Ostra jak komar


Wiek: 23
Dołączyła: 07 Sie 2010
Posty: 974
Skąd: skc
Wysłany: 2012-04-04, 17:42   Dallas '63



Autor: Stephen King
Tytuł: Dallas '63 [11/22/63]
Liczba stron: 856
Rok wydania: 2011
Wydawca: Prószyński
Cena: 49 zł

Notka o powieści:
22 listopada 1963 roku w Dallas padły trzy strzały, które zabiły prezydenta Kennedy’ego i zmieniły świat. A gdyby tak można było temu zapobiec? Gdyby można było ocalić JFK i zmienić bieg historii?

Jake Epping to trzydziestopięcioletni nauczyciel angielskiego w Lisbon Falls w stanie Maine, który dorabia, prowadząc kursy przygotowawcze do matury zaocznej dla dorosłych. Od jednego ze swoich uczniów, Harry’ego Dunninga, dostaje wypracowanie – makabryczną, wstrząsającą opowieść w pierwszej osobie o tym, jak pewnej nocy przed pięćdziesięciu laty ojciec Harry’ego zatłukł na śmierć jego matkę i braci, a siostrę pobił tak bardzo, że nigdy nie odzyskała przytomności. Od tego wszystko się zaczyna. Wkrótce potem przyjaciel Jake’a, Al, właściciel lokalnego baru, zdradza mu tajemnicę: jego spiżarnia jest portalem do roku 1958. Powierza Jake’owi szaloną – i, co jeszcze bardziej szalone, wykonalną – misję ocalenia Kennedy’ego.

Moja opinia:
Gdyby ta książka była mężczyzną, powiedziałabym, że to chłop jak dąb. 8-) Objętość naprawdę imponująca, ale w przypadku pisarzy pokroju Kinga wiadomo, że to będzie się równać tylko i wyłącznie dłuuugiej przyjemności. I nie zawiodłam się. Dallas '63, zwłaszcza końcówka, miażdży.

Bohaterowie są fantastyczni. Namacalni, prawdziwi, nic dodać, nic ująć, każdy z własną, niepowtarzalną historią życia, wyglądem, charakterem, przyzwyczajeniami. Nikt nie jest zbędny, wciśnięty, by wypełnić tło, każdy ma jakąś rolę do spełnienia, mniejszą czy większą, jakieś znaczenie dla całej fabuły. Która równocześnie jest tak skomplikowana i tak prosta, że mogę tylko westchnąć z utęsknieniem. Sama misja Jake'a (w przeszłości posługującego się nazwiskiem George Amberson), ocalić Kennedy'ego, jest stosunkowo łatwa do wykonania (zwłaszcza gdy zna się wszystkie fakty z życia zamachowca) i gdyby nie mrowie innych wątków, które jednak w przedziwny i zachwycający sposób łączą się z głównym zagadnieniem w ścisłą, harmonijna całość, książka byłaby o wiele gorsza i mniej interesująca (nie wspominając już o znacznej utracie na wadze). Szczegóły także zostały dopracowane, bez trudu można wczuć się w atmosferę lat sześćdziesiątych, epoce bez komórek, komputerów i równości rasowej, choć muszę przyznać, że parokrotnie łapałam lekką zawiechę, kiedy miejsce miała sytuacja (głównie dotycząca jakości życia i służby zdrowia), która w moim mniemaniu jest zbyt nowoczesna, jak na tamte czasy... a potem przypominałam sobie, że miejsce akcji jest w Hameryce, a nie u nas, w PRL-u. No cóż.

Dallas '63 mnie urzekło. Szczerze zachęcam do przeczytania tej pozycji.

9/10
_________________


Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.
 
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-09-12, 10:33   



destrakszyn napisał/a:
Gdyby ta książka była mężczyzną, powiedziałabym, że to chłop jak dąb. 8-) Objętość naprawdę imponująca, ale w przypadku pisarzy pokroju Kinga wiadomo, że to będzie się równać tylko i wyłącznie dłuuugiej przyjemności. I nie zawiodłam się. Dallas '63, zwłaszcza końcówka, miażdży.

Bohaterowie są fantastyczni. Namacalni, prawdziwi, nic dodać, nic ująć, każdy z własną, niepowtarzalną historią życia, wyglądem, charakterem, przyzwyczajeniami. Nikt nie jest zbędny, wciśnięty, by wypełnić tło, każdy ma jakąś rolę do spełnienia, mniejszą czy większą, jakieś znaczenie dla całej fabuły. Która równocześnie jest tak skomplikowana i tak prosta, że mogę tylko westchnąć z utęsknieniem. Sama misja Jake'a (w przeszłości posługującego się nazwiskiem George Amberson), ocalić Kennedy'ego, jest stosunkowo łatwa do wykonania (zwłaszcza gdy zna się wszystkie fakty z życia zamachowca) i gdyby nie mrowie innych wątków, które jednak w przedziwny i zachwycający sposób łączą się z głównym zagadnieniem w ścisłą, harmonijna całość, książka byłaby o wiele gorsza i mniej interesująca (nie wspominając już o znacznej utracie na wadze). Szczegóły także zostały dopracowane, bez trudu można wczuć się w atmosferę lat sześćdziesiątych, epoce bez komórek, komputerów i równości rasowej, choć muszę przyznać, że parokrotnie łapałam lekką zawiechę, kiedy miejsce miała sytuacja (głównie dotycząca jakości życia i służby zdrowia), która w moim mniemaniu jest zbyt nowoczesna, jak na tamte czasy... a potem przypominałam sobie, że miejsce akcji jest w Hameryce, a nie u nas, w PRL-u. No cóż.

Dallas '63 mnie urzekło. Szczerze zachęcam do przeczytania tej pozycji.


Zgadzam się. Co do słowa. I mimo, że powtórzę po des, to koniecznie chciałam zwrócić uwagę na konstrukcję bohaterów, bo taka zdolność kreacji nie zdarza się często. Mamy ich w książce dziesiątki, jeśli nie więcej, a każdy jest tak rzeczywisty, tak prawdziwy, że człowiek aż z przyjemnością zagłębia się w perypetie poszczególnych bohaterów.

King to wirtuoz słowa pisanego. Serio, jego styl, formułowanie zdań, opisy - trzeba nad tym się pochylić. Czasami kończy rozdział w taki sposób, że nie da rady żebyś wytrzymał, musisz przeczytać kolejny, przekonać się w jaki sposób autor nas prowokuje i jakie naprawdę okażą się być następne wydarzenia w książce. Prawie 850 stron, a potrafiły często - nie zawsze - przelecieć jak woda.

I te lata 50-te! Pomimo wielu nieprzyjemnych kwestii, jak rozległy rasizm, świętoszkowatość, która może dobrym ludziom zatruć życie, czy palenie papierosów gdzie popadnie, np. w zapełnionym że nie wciśniesz zapałki autobusie (ble), to przyznaję, że podobnie jak Jake'a, oczarował mnie ten świat. Kobiety noszące ciągle sukienki, uczniowie, którzy na reprymendę nauczyciela nie obrzucali go mięsem, tylko czuli się autentycznie zawstydzeni, wolniejszy tryb życia. Nie było kolorowo, naprawdę wiem, ale w pewien sposób odnoszę wrażenie, że był mniejszy wyścig szczurów niż dziś.

Kto czytał powieść Kinga "To", ten powita przyjazd Jake'a do Derry z otwartymi ramionami. Ja tak przynajmniej miałam. Książkę czytałam masę czasu temu, ale świetnie było spojrzeć na miasto oczami nie tylko przejezdnej osoby, ale również dorosłego. Przygnębiające i ponure opisy z Derry były jednymi z najszybciej przez mnie przeczytanych, być może z sentymentu - nie zaprzeczam, ale również dla atmosfery, którą autorowi udało się bardzo sugestywnie oddać.

Co do fabuły, to dodam tylko, że wszystkie wątki dotyczące zamachu na Kennedy'ego zostały przez Kinga bardzo dokładnie zbadane oraz w większości wplecione w książkę w rzeczywistym stanie. Jak przyznaje w posłowiu, są rzeczy, które zmieniał na użytek fabuły, ale grom z nich to dość wierna relacja z tamtych wydarzeń.

Naprawdę wszystkim polecam tę książkę, bo to niezwykła i bardzo wielowymiarowa opowieść. A ja myślę, że przyszedł czas, żeby zmierzyć się z objętością "Pod kopułą" 8-)
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org