Kłopoty z wydaniem

Druga książka z serii o Wiedźmie - Dorze Wilk.

Moderatorzy: Jada, Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2622
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Kłopoty z wydaniem

Post autor: Kometa »

Jak już wspominałam fabryka nam naobiecywała, ale okazuje się że z powodu zamieszania w wydawnictwie wiele pozycji ustawianych na jesień w ogóle wypadło z planu wydawniczego na ten rok. Ta czystka dotknęła także książki Anety, zatem są bardzo, bardzo małe szanse na to ze przeczytamy w tym roku "Bogowie Muszą Być Szaleni" i "Zwycięzca Bierze Wszystko". Proponuje zacząć działać i wskrzesić Grupę Nacisku. Naprawdę mam po kokardę ich obietnic i ciągłych przenosin tego co nas najbardziej interesuje (o Cry Wolf nie wspomnę bo zapewne także 'wypadło'). Czuje się jak czytelnik drugiej kategorii - najpierw karmią męską populację czytaczy, a o bardziej kobiecej literaturze myślą w ostatniej kolejności. Wydają zagraniczne mega serie (patrz warhammer) a polskich autorów i debiutantów spycha się na dalszy plan. Jak ma się rozwijać polska fantastyka kiedy właściwie wydaje się z niej tylko weteranów, a nowych traktuje się w ten sposób? Jestem wściekła, że nie wspomnę o tym że od ponad miesiąca nie można było od nich wydusić żadnych konkretów.

Apeluję o kategoryczne działania. Tu już nawet nie chodzi o Anetę, ale o nas jako odbiorców. Wyraźnie jako czytelnicy prosimy o konkretne tytuły i konkretne gatunki, a wydawca ma to gdzieś.

Zachęcam do przyłączenia się do dyskusji na facebooku.

Ostatnio zmieniony 26 sie 2012, 15:53 przez Kometa, łącznie zmieniany 1 raz.
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

Awatar użytkownika
Anne
Żarłoczny Ghul
Posty: 781
Rejestracja: 30 paź 2009, 00:07

Post autor: Anne »

Zwykle staram się nie dopatrywać tego, że litera kobieca która o dziwo nie jest romansem jest spychana na dalszy plan. Jednak patrząc na to co robi Fabryka i jak olewa sobie fanów takiej literatury to chyba zacznę. W ich zapowiedziach aż roi się od "męskich" tytułów i na dodatek przybywa nowych. Nie uważam, że to źle ponieważ zwykle czytuje takie książki ale pomijanie tej drugiej strony nie podoba mi się.
Czy czuję się jak czytelnik drugiej kategorii? W pewnym sensie tak gdyż tytuły które najbardziej lubię czyli Briggs oraz Andrews są gdzieś tam w długoterminowych planach w niekreślonej dacie. Co więcej niby Fabryka miała promować polskich autorów a tutaj robi coś takiego Anecie i drug tom jej serii ciągle nie pojawia się w zapowiedziach.
Nothing is true. Everything is permitted.

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

A mnie bardziej denerwuje to, że jako czytelnik jestem po prostu okłamywana. I to nie pierwszy raz. Poważni ludzie tak nie robią - a dla nich to co napisali wcale się nie liczy. I to jest traktowanie mnie jako głupka, jako kogoś, komu można podetknąć pod nos słodkie słówka, a potem ze wszystkiego się wycofać - czy to jest uczciwe. I na dodatek znika to z zapowiedzi - ale wyjaśnień "dlaczego" - nie widać. Pewnie za głupie jesteśmy na to, żeby takowe zrozumieć.

Awatar użytkownika
Jada
Nawiedzony Praktykant Grabarza
Posty: 124
Rejestracja: 15 kwie 2012, 00:08

Post autor: Jada »

Czarownico, te braki komunikacji są chyba najbardziej irytujące. Zapewniam was, ja również nie zostałam poinformowana że plany się zmieniły, dopiero gdy zaczęłam dopytywać, po tym, jak któraś z was zwróciła uwagę na to, że Bogowie i Zwycięzcy spadli z zapowiedzi, dostałam sygnał, że chyba nici z 2012 roku. I jestem zła, bo kiedy pytano mnie podczas wywiadów czy spotkań o daty wydania kolejnych tomów, w dobrej wierze podawałam te zasugerowane przez wydawcę i wyszło na to, że kłamię, czego nie robię z zasady. Może nasz protest coś zmieni, jeśli nawet nie wyjdą Bogowie czy A&O w 2012 może przynajmniej komunikacja będzie lepsza i nie będziemy jak dzieci we mgle.
Obrazek

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Tak szczerze, to ja w protest nie wierzę,choć oczywiście się przyłączę. Według mnie za bardzo krwiożerczy, nieliczący się z niczym kapitalizm mamy i dlatego każdy ma nas ...... Jedyną szansa byłby chyba bojkot, ale on na pewno nie wyjdzie.

Awatar użytkownika
WereWolf
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1731
Rejestracja: 25 paź 2009, 20:04

Post autor: WereWolf »

Naprawdę opóźnienia byłoby łatwiej znieść gdyby szanowne wydawnictwo potrafiło wprost powiedzieć, iż wydanie książki z przyczyn takich a takich przesunięte zostanie na dalszy termin. I wtedy spoko, wiadomo przecież, iż różnie może być. A tak, człowiek albo dowiaduje się przez przypadek, że książki, na którą czeka w najbliższym czasie nie będzie, albo po wysłaniu iluś tam maili wreszcie uzyskuje łaskawą odpowiedź, iż tak, tak, książka będzie, kiedyś tam.
Zastanawia mnie, z całym szacunkiem do autora, po co robić pierdyliard wznowień takiego, np. Pilipiuka, kiedy w to miejsce można by dać szansę debiutantowi czy też jak to jest z Tanyą Huff wydawać wznowienie serii, której nawet nie ma się w planach dokończyć.
Źle się dzieje w Fabrycznej polityce, oj źle.
Obrazek

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Were - właśnie o to mi chodzi. O lekceważenie czytelnika, czyli nas. Parę słów wyjaśnienia przecież nikomu by nie zaszkodziło. Ja jestem rozsądna i rozumiem, że czasami czegoś nie można. Choć mi wtedy ciężko na duszy i sercu. Ale jak się najpierw zapowiadało, że można, to należy się chociaż wytłumaczyć. Choćby przez grzeczność.

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2898
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Post autor: Sophie »

Zgadzam się Were - gdyby wyjaśnili, podali zwyczajnie powody opóźnień to w porządku, kryzysy niekryzysy, różnie bywa. I jeszcze żeby podali spodziewane terminy. Męczy też fakt odkładania premier od razu, nie z powodu problemów czy opóźnień - tak jak jest to z Kate czy Mercy - jedna książka na rok. Zamiast tego powznawiają Pilipuka - dodruki to taka zła sprawa, rączki świerzbią? Zamiast wznowień postawiliby na kontynuacje już zaczętych serii oraz nowe nabytki. Skończyć, mieć z głowy - wszyscy zadowoleni.
A i też powznawiają Pilipiuka, a dodruków z Kate to już nie łaska.
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Jestem zbulwersowana podwójnie. Kiedy się dowiadywałam o jakiejś obsuwie tylko zgrzytałam zębami, bo co mogłam na to poradzić. Tym razem jest inaczej. Z wydaniem był połączony Copernicom, na który się wybieram. To boli podwójnie. A najbardziej boli chyba autora. Przecież nie jedna osoba czytała o premierze książki na stronie. Pewnie niejedna dowie się dopiero na conwencie, że z premiery nici. I to dopiero będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Jada
Nawiedzony Praktykant Grabarza
Posty: 124
Rejestracja: 15 kwie 2012, 00:08

Post autor: Jada »

Smoku, masz rację. To boli. Martwi mnie, że jeśli nic z premiery na Coperniconie nie będzie, to niestety, jak mówi moja babcia, to ja będę miała z gęby cholewę. Jestem debiutantem, nie wyrobiłam sobie jeszcze jakiejś renomy i ostatnie czego potrzebuję, to żeby przykleiła się do mnie łatka niesłownej, nie godnej zaufania. Zwłaszcza, że to nie był mój pomysł ani moje obietnice. Copernicon puścił w dobrej wierze informację o premierze w świat i nie wiem, jak to się wszystko skończy. Wciąż mam nadzieję, że Fabryka znajdzie jakieś rozwiązanie, które zapobiegnie katastrofie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Blair
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1474
Rejestracja: 26 mar 2011, 23:24

Post autor: Blair »

Nie martw się Jado, Copernicon będzie w Gavranki obstawiony (chociaż mnie nie będzie :cry:), więc na pewno więcej niż jedna osoba gotowa poświadczyć, że ani z Ciebie oszust, ani kłamczucha. Swoją drogą - możesz nawet zacząć ćwiczyć, najpierw przed lustrem, a potem na Coperniconie. Później będziesz miała wprawę jak Grzędowicz przy PLO 4 XD 8-)

Kometa: Jak to ciebie nie będzie?! :O
Blair: Tak właśnie, wszystko zmierzało w dobrym kierunku, a z powodów rodzinnych się nie uda :-?
WereWolf pisze:Zastanawia mnie, z całym szacunkiem do autora, po co robić pierdyliard wznowień takiego, np. Pilipiuka, kiedy w to miejsce można by dać szansę debiutantowi czy też jak to jest z Tanyą Huff wydawać wznowienie serii, której nawet nie ma się w planach dokończyć.
Źle się dzieje w Fabrycznej polityce, oj źle.
To jest właśnie najlepsze - wydają to samo, ale z inną okładką i myślą, że co? Czytelnik kupi książkę, chociaż już ma, bo okładka ładniejsza? Z całym szacunkiem dla grafików, bo chociaż lubię gdy książka ładnie mi na półce wygląda, to raczej chciałabym, żeby interesowało mnie to, co jest w środku.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Blair, łącznie zmieniany 1 raz.
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton

ODPOWIEDZ

Wróć do „Bogowie muszą być szaleni”