Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Rezydent wieży
Autor Wiadomość
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2012-02-08, 18:03   Rezydent wieży


Rezydent wieży - tom I i II
Autor Andrzej Tuchorski
Wydawnictwo - Prószyński i S-ka

Przyznam, ze zachęciła mnie do tej ksiązki recenzja Destrakszyn http://fan-dom.pl/2011/11...wiezy-recenzja/
Książka trafiła w moje ręce i się nie zawiodłam. Podoba mi się. Jest napisana w lekkim stylu, ze spora doza humoru i nie trzeba sie przez nią "przedzierać", bo lekko się czyta.
Natomiast nie spodziewałam się, że autor oprze stworzony przez siebie świat na cesarstwie rzymskim oraz, że wykorzysta w nim mity greckie i rzymskie. I wcale zgrabnie mu to wyjdzie.
Książka, jak już pisała Dstrakszyn to raczej zbiór opowiadań, łączących się jednak ze sobą,co w końcu daje dość ciekawy efekt. Sam główny bohater to ciekawa postać - bohater i człowiek od bohaterskich czynów się odżegnujący, egoista i altruista, niby patrzący za swoją wygodą, ale i dbający o innych, a już najbardziej o swoich przyjaciół.
Pozostałe postacie też są barwne, ciekawie opisane, i właściwie również dość skomplikowane.
Wadą ksiązki jest jej niedokończenie. Widać, że albo autor zostawił sobie furtkę do napisania następnych tomów (a moga one być całkiem ciekawe), albo też postanowił dać pole do popisu naszej wyobraźni i specjalnie pewnych rzeczy nie powyjaśniał i nie pokończył.

A wszyscy zainteresowani przygodami maga Klavresa moga zapoznać się z nimi także w Fantastyce
http://www.fantastyka.pl/4,5150.html
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2012-02-23, 09:46   

Wczoraj skończyłam czytać drugi tom Rezydenta Wieży. Podeszłam do tej książki z nadzieją. Pomyślałam sobie, że wszystko co przeczytam będzie lepsze od nieszczęsnej Magii Krwi, szczególnie, że z tyłu okładki Rezydenta widniał ten oto napis: „Co byłoby warte życie maga bez dreszczyku emocji?”. Zaczęłam czytać, mając nadzieję nie tylko na dobre czytadło, ale przede wszystkim na ten dreszczyk emocji. Cóż, niepotrzebnie się ekscytowałam. Co prawda książka została napisana bardzo przystępnym językiem i stanowi miłe czytadło, jednak to za mało, żeby poczuć dreszczyk emocji, na który się nastawiłam. Jak dobrze zrozumiałam, dreszczyk miały mi zapewnić przygody maga Klaversa. Przygody jako zbiór opowiadań były różne, jedne lepsze, inne gorsze. Autor próbował w tych przygodach oddać klimat sztampowej fantasy, a więc: misję, cel, grupę przypadkowych bohaterów, między którymi rodzą się więzi nie tylko przyjaźni, ale i miłości. Te historyjki były nawet przyjemne ze względu na język, jakim zostały napisane. Nie można ich jednak nazwać wyszukanymi. Co dla Czarownicy się podobało, to dla mnie wręcz przeciwnie. Wykreowany świat mnie rozczarował. Autor mało dodał od siebie, posługując się elementami cesarstwa rzymskiego (imperium, gladiatorzy, pretorianie, imiona itp.), wplatając w to upadły Egipt i Nubię. Bogowie też nie byli oryginalni. Cały panteon bogów, tytanów, herosów został zmałpowany, zmieniono tylko lub przekręcono imiona. Wykorzystanie mitologii podobało mi się np. w Percy Jackson i bogowie olimpijscy oraz Kronikach Druida, ponieważ tam po prostu nic nie zmieniono, a wykorzystano wszystko na maksa, dopasowując do fabuły. W Recydencie Wieży wydało mi się to oderwane od tego kim był Klevers, jego przyjaciele i wrogowie. Jakoś mi się to kupy nie trzymało. Jednym słowem, konstrukcja świata mi się nie spodobała. Ponadto bardzo lubię, kiedy główny bohater ma czworonożnego przyjaciela. Mag miał ich aż dwóch. Kota zwanego Czarny i konia Łotra. Kot jak kot, chodzi własnymi drogami, ale imię konia Łotr wskazuje nieodparcie na jego cechy charakteru. Zabrakło mi fajnych, śmiesznych historyjek związanych z relacją koń kontra Klavers. Może historyjek to za dużo powiedziane, ale parę scenek, gierek słownych by się przydało, szczególnie, że mag niezbyt przepada za jazdą wierzchem.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2820
Skąd: skc
Wysłany: 2012-03-14, 18:27   

Jak na razie przeczytałam pierwszy tom, ale piszę posta teraz, bo zanim przeczytam część drugą, zapomnę wszystko co chciałam napisać o pierwszej.
To nie powinno mi się podobać, nie przepadam za takimi urywkami bez wyraźnej akcji, bez celu, tak jak i zbiory opowiadań nie wchodzą mi lekko. Ale wyjątkowo "Rezydent wieży" mi się podobał, nie wiem co sprawiło, że tak jest, Może to ciekawi bohaterowie, nie niezwykli i cudowni poszukiwaczce przygód, ale tacy zwykli, raczej przeciętni ludzie i nieludzie z dodatkiem kilku świrów i indywidualności (ciekawa, choć mało zaskakująca mieszanka). Wszystkie te opowiadania (oprócz może Największego bohatera) jakoś się ze sobą łączą i tworzą historię Klavresa, zwykłego maga. Jest to ciekawy przerywnik dla heroicznych książek.


EDIT:
Obie księgi czyta się bardzo przyjemnie, obie wciągają i obie ciekawie łączą ze sobą te wszystkie kawałki, z których się składają, w zgrabną całość - jest przyczyna, jest skutek. Część druga podobała mi się jednak trochę mniej. Głównie chodzi o zbyt dużą dawkę altruizmu i bezproblemowego heroizmu (nie chodzi o to, że nie napotykają problemów, ale są one rozwiązywane w ten, a nie inny sposób - szybko i bezszkodowo) oraz pakowanie bohaterów w akcję na siłę. Podobało mi się za to krótkie nawiązanie do "Wiedźmina" Sapkowskiego, a także humor który gdzieniegdzie się pojawiał. Rozczarował mnie trochę świat, to taka zbitka różnych czasów (w tym też współczesności) i mitologii świata, autor mógł dodać więcej od siebie. Zawiodłam się też na zakończeniu -
Spoiler:

spodziewałam się czegoś takiego, wolałabym raczej tę smutną wersję i ewentualnie wątek miłosny jako to jedyne pocieszenie.

Ogólnie jednak spędziłam z Rezydentem miłe chwile, z pewnością nie był to czas zmarnowany.
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
Blair 
Junior Admin


Wiek: 23
Dołączyła: 26 Mar 2011
Posty: 1463
Skąd: I tak nie trafisz
Wysłany: 2012-06-27, 21:52   

Kurczę, miałam taki zamysł na posta, a tu wychodzi na to, że wszystko co chciałam powiedzieć, napisała już Hlu :-P

Mi także te zbiory opowiadań nie przypadły do gustu. Ogólnie rzecz biorąc, zwykle nie przepadam za opowiadaniami, wolę pełno wymiarową książkę, gdzie główny nurt i problematyka ciągną się przez całą powieść, dostarczając przy tym sporych emocji. Rozczarowałam się przy "Rezydencie", ponieważ mnie nie porwał. Spodobał mi się pomysł przedstawienia go jako takiego obserwatora, który pomaga, stoi w cieniu i poznaje przyszłych Bohaterów przez duże "B". Reszta? Nie. Ani świat przedstawiony, ani bohaterowie, nie przypadło mi to gustu. Doczytałam obie części, ale wszystko spłynęło po mnie jak woda po kaczce, i zabrałam się za coś innego. Troszkę szkoda, ponieważ na początku miałam nadzieję, że autor przekona mnie do takich zbiorów. Nie wyszło.
_________________
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton
 
 
     
Raisa
[Usunięty]

Wysłany: 2012-06-28, 14:35   

witajcie:) jestem nowa na forum :) ja jestem w trakcie czytania" Wygnana Królowa "Cinda Williams Chima :)

Kometa: Jako, że jesteś nowa nie będziemy krzyczeć, ale musisz wiedzieć, że każdego użytkownika - nawet nowego - obowiązuje tu kilka zasad. Jedna z najważniejszych mówi że nie piszemy postów jednozdaniowych . Kolejna, że piszemy na temat. Niestety tym postem złamałaś obie te zasady. Prosiłabym cię abyś przyjrzała się lepiej regulaminowi forum --> http://forum.fan-dom.pl/v...p?p=25409#25409 aby wszystkim nam się tutaj dobrze żyło :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org