Gabriel

Wszystko o postaciach pojawiających się na kartach Heksalogii.

Moderatorzy: Jada, Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2622
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Gabriel

Post autor: Kometa »

Wiecie lubię go. Serio. Pomimo że jest apodyktycznym ch*jem. A może właśnie dlatego. Choć po prawdzie, mam wrażenie że to tylko takie gadanie, a nie taki straszny dia... eee... archanioł, jak go malują.


No bo w sumie czy on chce dla tego swojego wnuczątka-anielątka źle? On chce tylko zapewnić mu przyszłość na godnym jego pochodzenia poziomie. Ale ja uważam że wbrew pozorom Gabe gra w jednej drużynie z Joshuą. Zwyczajnie jego stanowisko obliguje go to pewnych zachowań. Nie zwykł się też cackać ze szczeniakiem, stad jawi się jako postać mu nieprzychylna.

Podobałam mi się jago rozmowa z Dorą i to jak się w niej zaprezentował. Ja wam mówię - to fajna postać. Będą z niego jeszcze... ludzie?
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

Awatar użytkownika
destrakszyn
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Posty: 974
Rejestracja: 07 sie 2010, 10:46

Post autor: destrakszyn »

Kometa pisze:No bo w sumie czy on chce dla tego swojego wnuczątka-anielątka źle? On chce tylko zapewnić mu przyszłość na godnym jego pochodzenia poziomie. Ale ja uważam że wbrew pozorom Gabe gra w jednej drużynie z Joshuą. Zwyczajnie jego stanowisko obliguje go to pewnych zachowań.
Ja sądzę, że może uważać perspektywę posiadania rodzinki i anielskiej pracy za zwyczajnie najlepsze rozwiązanie z gatunku "co zrobić ze swoim życiem", a skoro je za takie uważa, chce Joshuę weń wpakować - bo chce dla niego jak najlepiej. Ponadto może się martwić jego bliską zażyłością z Mironem, aniołowi z diabłem bratać nie przystoi, a nuż ten be na złą drogę sprowadzi dobrego. A że jest przedstawiony jako despota usiłujący zmusić Joshuę do tego, czego ten robić nie chce - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Osoby blisko Gabriela niewątpliwie przyznają mu rację nie bez kozery - sami są szczęśliwi, czemu więc nie mają namawiać innych do tego szczęścia? A że Josh odnosi się niechętnie do takiego żywota - inna sprawa.

Gabrysia lubię, a co. :-)
Obrazek

Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Postacie z Heksalogii”