Gra o tron

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Nie potrafię się odnaleźć w tym konkursie. Strasznie zagmatwany. Nie wychodzi mi.


Sophie: Widzę, że nie tylko konkurs. Długi post też jakoś Ci nie wyszedł.

WereWolf: Zgadzam się z Sophie.


A co tu więcej nawijać. Niektóre rzeczy są proste i zwięzłe. Jak coś nie wychodzi to nie da się nic z tym zrobić. Może byście tak same spróbowały i podzieliły się wrażeniami z konkursu.
Ostatnio zmieniony 05 kwie 2012, 19:18 przez hlukaszuk, łącznie zmieniany 2 razy.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2934
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Post autor: Sophie »

Obejrzałam odcinek pierwszy pierwszego sezonu i jestem zachwycona rozmachem, scenerią i klimatem. Wszystkie budynki, Mur, las na północy, Winterfell, nie wspominając o krajobrazach i charakteryzacji. Już kocham ten serial. Miałam jednak wrażenie, że aktorzy trochę kuleli w swoich dialogach, były takie wymuszone, sztywne (mniej więcej jak w tych programach typu "Trudne sprawy" czy "W-11"). Ale tylko dialogi, bo jeśli chodzi o zachowania to nie mam zbyt wielu zarzutów (no dobra, kilka ich było). Cieszę się jednak bardzo, że nie ma zbyt wielkich rozminięć w porównaniu z książką (oprócz tego, że dzieci Neda były młodsze - Jon miał mieć lat czternaście, Robb podobnie, Sansa dziesięć albo jedenaście, Arya miała być o rok młodsza od Sansy. A w serialu oczywiście, Robb i Jon mieli z jakieś 17-18.) Uwielbiam czołówkę Gry, zauroczyła mnie całkowicie. Mimo wszystko wolę książkę i szanse wejścia bohaterom do głowy. I nie sądzę, by ktoś kto nie czytał książki zrozumiał i docenił serial w pełni.
Ostatnio zmieniony 08 maja 2012, 18:36 przez Sophie, łącznie zmieniany 1 raz.
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Sophie pisze:I nie sądzę, by ktoś kto nie czytał książki zrozumiał i docenił serial w pełni.
Zgadzam się. Wiele zachowań bohaterów w filmie ma drugie dno, którego w filmie nie da się ukazać.

Drugi sezon zaczyna mnie denerwować. Zaczyna być wiele rozbieżności. Reżyser wprowadza nie istniejące sceny i zaczyna zmieniać fabułę książki. Zobaczymy co dziś przyniesie 4 odcinek III sezonu.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Może te różnice wprowadzane przez producentów serialu są związane z tym, że jeszcze trochę i zabraknie im materiału, żeby zakończyć historię - gdyby mieli się opierać jedynie na książce - i muszą coś kombinować, żeby im serial nie padł z braku laku :-P
Sophie pisze:Obejrzałam odcinek 0 pierwszego sezonu i jestem zachwycona rozmachem, scenerią i klimatem. Wszystkie budynki, Mur, las na północy, Winterfell, nie wspominając o krajobrazach i charakteryzacji.
Też mnie to zachwyciło, a już w ogóle zapiera dech w piersiach Orle Gniazdo, siedziba rodu Arrynów.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Oksa pisze:Może te różnice wprowadzane przez producentów serialu są związane z tym, że jeszcze trochę i zabraknie im materiału, żeby zakończyć historię - gdyby mieli się opierać jedynie na książce - i muszą coś kombinować, żeby im serial nie padł z braku laku :-P
To na pewno nie jest powód, bo film to streszczenie książki. Wątek Aryi został strasznie skrócony, pominęli dużo przygód. Dla mnie w ogóle jest niepojęte jak im się to wszystko co najważniejsze udaje zmieścić. Rozumiem skracanie, ale po co przeinaczać. Wychodzi na to samo ale w inny sposób, wcale nie lepszy.

Oksa: eee hlu, wiesz, taki żart ;-)
[spoiler]

Np. Sha (kurwa) karła. W życiu nie mogła by zostać służącą Sansy. Sansa była obstawiona przez szpiegów Cersi i krasnal nie mógł umieścić dziwki w jej otoczeniu. To zaburza obraz sieć i intryg na dworze królewskim. kurwa owszem została służącą, ale nie Sansy. Rozumiem, że tak jest ciekawiej, ale burzy zależności na dworze, co kto może, kto gdzie ma przewagę.[/spoiler]
Ostatnio zmieniony 23 kwie 2012, 10:22 przez hlukaszuk, łącznie zmieniany 1 raz.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Podobał mi się wczorajszy odcinek. I szkoda mi, że, jak pisałaś hlu, wątek Aryi został skrócony, bo jest ona jedną z osób, której losy mnie interesują. Tak jak i towarzyszącego jej kowala oraz, oczywiście, Tyriona. Uwielbiam jego rozmowy z Brommem, są tacy bezpośredni i naturalni w tym :)
[spoiler]Najbardziej się obawiam tego, że właśnie ci moi ulubieńcy moga zginąć. Autor nie boi się uśmiercać głównych bohaterów, nawet tych najbardziej prawych i lubianych. Cały czas przez to towarzyszy nam uczucie niepewności, bo dopingujemy komuś ze świadomością, że za parę odcinków może zginąć.[/spoiler]

Strasznie mało jest wydarzeń z perspektywy Deanerys, przez co jej wątek bardzo ucierpiał.
A końcówka - to było coś.
[spoiler]Scena urodzenia przez to babsko w czerwieni tego "czegoś" wyglądała świetnie i aż się zatrzęsłam, gdy zobaczyłam napisy końcowe.[/spoiler]
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

[spoiler] Do I części III tomu nikt nie zginie z głównych bohaterów. Cień, który urodziła kapłanka powinien pierwszy raz narodzić się bez obecności Cebulowego rycerza. Zgadnij do czego będą służyć kolejne dzieci światła zrodzone z czcicieli nowego boga. Jestem zła bo zmienili scenę, w której krasnal ratuje Sansę przed biciem, bo miał tu skopać dupę Jefreja, a sceny z dziwkami w ogóle nie było. Tu Jefrej zaczyna pokazywać rogi, w poprzednim odcinku lub pierwszym spoliczkował matkę. W książce tego nie ma. To Cersi i karzeł rządzą na swoich terytoriach.[/spoiler]

Zaczynam rozumieć dlaczego wile rzeczy jest przeinaczanych, budżet filmu nie stać by było na wprowadzanie kolejnych postaci na plan, dlatego główne postacie zostają obciążone nieswoimi rolami do odegrania. Czasem to miesza w układach, a czasem nie ma takiego znaczenia.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Wolf
Nawiedzony Praktykant Grabarza
Posty: 149
Rejestracja: 26 paź 2009, 08:10

Post autor: Wolf »

Trochę z innej beczki, wszyscy wiemy że Gra o Tron dobrym serialem jest, a ten filmik częściowo wyjaśnia tajemnice sukcesu serialu i dokładnie wyjaśnia dlaczego w filmie jest tyle nagości :)

Midnight11

Post autor: Midnight11 »

do tych, którzy są po odcinku 4. II sezonu
[hide]WFT?! co to było na końcu? normalnie mnie zamurowało. a najgorsze jest to, że akurat na tym skończyli odcinek. ciekawość zżera mnie tak, jak te szczury wyżerały wnętrzności :mrgreen:[/hide]

pytanie do tych, którzy czytali książkę: czy tam też był taki wątek, jaki mieliśmy okazję ujrzeć na końcu najnowszego odcinka?

a z tą nagością, to fakt faktem dużo jej, ale filmik dość głupawy. ciekawa jestem prawdziwego powodu. chociaż zapewne po to, żeby przyciągnąć jak najwięcej widzów, w szczególności panów.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Midnight11 pisze:WFT?! co to było na końcu? normalnie mnie zamurowało. a najgorsze jest to, że akurat na tym skończyli odcinek. ciekawość zżera mnie tak, jak te szczury wyżerały wnętrzności :mrgreen:


pytanie do tych, którzy czytali książkę: czy tam też był taki wątek, jaki mieliśmy okazję ujrzeć na końcu najnowszego odcinka?
Jasne, że był. Tylko przeinaczony. Przeczytaj mój spoiler powyżej. A jak chcesz się dowiedzieć do czego służy to coś z ostatniego kadru to spoiler poniżej. :mrgreen:

[spoiler]To cień, który zabija kogo tylko życzy sobie kapłanka. W ty wypadku innych królów, bo Rendly nie będzie ostatni.[/spoiler]
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2934
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Post autor: Sophie »

Po pierwszym odcinku, który mnie tak zachwycił, emocje opadły i zaczynam się nudzić. Dalej są świetne widoki, sceneria, kostiumy, klimat, ale powiewa nudą. Z drugiej strony jestem dopiero na początku, nawet do połowy nie doszłam. Czuję jednak, że będzie podobnie do książki - najpierw nudno, nudno, a potem jak akcja ruszy z kopyta to się nie oderwę od komputera. Jak dobrze, że mam przed sobą dłuuugi weekend. :-P
Krótki offtop. Chciałabym, żebyście to zobaczyli: http://anja-em.blogspot.com/ i http://aniaem.deviantart.com/gallery/31319002 Anja/Dalisa, czyli Anna Mitura z Warszawy. Świetne fanarty inspirowane serialem, prawie jak kadry z filmu.

EDIT:
Obejrzałam cały pierwszy sezon. Cieszę się, że nie zmienili aż tak wiele w porównaniu z książką. Pominęli kilka rzeczy, parę delikatnie zmienili, ale w większości jest to samo co było w książce. Okrojone, pomniejszone, pozbawione myśli bohaterów i ich motywacji, ale zdecydowanie ciekawe. Niesamowicie podobał mi się pierwszy odcinek, są tam najlepsze widoki i najlepszy klimat, natomiast reszta była już z mniejszym rozmachem. A może to ja się przyzwyczaiłam? Tak czy owak - świetny serial.
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Sezon III tuż tuż. 31 marca 2013 premiera światowa, a 1 kwietnia 2013 premiera w POLSCE. Oto zwiastun:

http://www.eska.pl/cinema/news/31509/gr ... ieci_video
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

No i zakończył się 3 sezon. Jakiś taki mało dynamiczny, a może ja to dlatego tak odczułam, że gdy mąż oglądał odcinek, to przysypiałam i co jakiś czas budząc się pytałam, co tam się dotychczas wydarzyło :-P

Ostatni odcinek był jednak za mało pasjonujący, choć muszę przyznać, że zakończenie z Deanerys było świetne. W ogóle uważam, że bardzo wiele scen końcowych z nią w roli głównej są tymi najbardziej emocjonującymi. Najlepsza z nich - przejęcie Nieskalanych. Zajebisty, epicki moment. W ogóle to dopinguję dziewczynie w jej staraniach, więc pewnie Martin ją gdzieś tam później uśmiercił. Albo jej smoki. Albo będą ją torturować i gwałcić. Coś na pewno jej się stanie, cholera :evil: Sir Jonah też pewnie nie przetrwa, bo jest sympatyczną postacią. Niech cię diabli, Martin.

Na pewno najbardziej kontrowersyjnym zwrotem akcji był ten z 9 odcinka, czyli ślub u Freyów. Gdyby takie było zakończenie sezonu, to współczuję fanom, pewnie odbyłyby się jakieś protesty z ogniskami przed stacją :-P Ja na szczęście aż tak zagorzałą fanką nie jestem.
[spoiler]Choć muszę przyznać, że naprawdę szkoda było mi śmierci Roba i Catelyn. Naprawdę ci Starkowie mają przechlapane życie w tej wojnie. Jak ich nie wybijają, to nie mogą się ze sobą spotkać, będąc choćby parę kroków od siebie.[/spoiler]

Niezmiennie dopinguję również Tyrionowi oraz Aryi, choć ostatnio zwrócił też moją uwagę Jamie Lannister. Nie wygra może u mnie konkursu na bohatera roku, ale na pewno jest jedną z ciekawszych i ostatnio trochę bardziej skomplikowanych postaci.

Ludzie, kiedy w końcu szczeniak Joffrey opuści ten padół na zawsze?
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Majster
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 258
Rejestracja: 10 lut 2010, 09:06

Post autor: Majster »

Oksa pisze:..więc pewnie Martin ją gdzieś tam później uśmiercił. Albo jej smoki. Albo będą ją torturować i gwałcić. ...
Skąd taka żądza krwi w narodzie? Może po prostu przemóż się i przeczytaj książkę, zawsze będziesz trochę do przodu ;-) Może ten sezon jest trochę słabszy ( nie wiem bo jeszcze nie oglądałem), ale wersja pisana generalnie trzyma poziom :-) , więc zachęcam.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Oksa pisze:W ogóle to dopinguję dziewczynie w jej staraniach, więc pewnie Martin ją gdzieś tam później uśmiercił. Albo jej smoki. Albo będą ją torturować i gwałcić. Coś na pewno jej się stanie, cholera :evil: Sir Jonah też pewnie nie przetrwa, bo jest sympatyczną postacią. Niech cię diabli, Martin.
Majster pisze:Może po prostu przemóż się i przeczytaj książkę, zawsze będziesz trochę do przodu
Popieram, przeczytaj. [spoiler]W dotychczas wydanych częściach serii Denerys i Sir Johan mają się dobrze. Przecież musi zagrać o tron. [/spoiler]
Oksa pisze: [spoiler]Choć muszę przyznać, że naprawdę szkoda było mi śmierci Roba i Catelyn. Naprawdę ci Starkowie mają przechlapane życie w tej wojnie. Jak ich nie wybijają, to nie mogą się ze sobą spotkać, będąc choćby parę kroków od siebie.[/spoiler]
[spoiler]Jedno z nich będzie żyć nadal. Zgadnij które?[/spoiler]
Oksa pisze:Ludzie, kiedy w końcu szczeniak Joffrey opuści ten padół na zawsze?
[spoiler]Już niedługo. To gra o tron. Ciągle ktoś ginie, ale kolejka musi być.[/spoiler]
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Seriale”