Stawka większa niż śmierć

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Stawka większa niż śmierć

Post autor: hlukaszuk »

Stawka większa niż śmierć

Obrazek

Jestem po premierze, a właściwie po przed premierze, bo premiera zaczęła się jak wyszłam z sali, z wielką pompą i przy udziale grupy rekonstrukcyjnej Narew.

Jak na polski film, a ostatnio wyszło dużo szmir, naprawdę dobra ekranizacja. Pomysł, fabuła, szybka akcja, wciągające, z małym wyjątkiem.
[spoiler]Po Elzie powinien słuch zaginąć, a polski porucznik jej nie odnaleźć, a Janek powinien pozostać nadal rozczarowany polską władzą ludową. To było by znacznie lepsze od uwalnianej Elzy. To była beznadziejna scena, która zepsuła urok filmu.[/spoiler]

Na zapożyczenia i inspiracje nie ma co narzekać. Wyszło świetnie. No, może ten bursztyn był za tandetny.

Co do gry aktorów. Najlepsza kreacja to odtwórca roli Kocha - Bończak. Ale to aktor starego kalibru i nie ma się co dziwić. Roli sprostał też Karewicz. Stary Bruner wypadł wspaniale w porównaniu do Mikulskiego, który "zbyt mocno się posunął" (mimo, że to Karewicz jest starszy). Zabrakło mu pewnej charyzmy w głosie. To samo młody Hans Kloss, nie sprostał legendzie. Owszem, jako postać Kot nadał się doskonale (nie mam pojęcia, kto ma jeszcze taką sylwetkę), ale mimika twarzy zawiodła. Zagrał rolę Hansa Klossaa na wzór agenta Jemsa Bonda - Casino Royal, a przecież nasz J-23 zawsze miał pewną miękkość w twarzy, szarmanckość (szczególnie w stosunku do kobiet), to coś, czym zdobył sobie miliony fanów na całym świecie. Jego kolega po fachu, Adamczyk spisał się doskonale. W ogóle powinien pozostać w tym kolorze włosów. Jest mu zdecydowanie bardziej do twarzy. Adamczyk postarał się nawet wygłosić, starą kwestię Brunera z tą samą modulacją głosu co Karewicz. Prawdziwy kunszt aktorski. Szkoda tylko, że ten wąsik taki sztuczny.

W ujęciu ostatniego kadru poznajemy prawdzie znaczenie tytułu filmu. Górą Bruner!!!
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Filmy”