Cykl DZIEDZICTWO

Dział założony z myślą o seriach i cyklach książkowych. Tu wszystko o naszych ulubionych bohaterach i ich przygodach ukazujących się w częściach.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Kitikejt

Post autor: Kitikejt »

Neria pisze: Jestem ciekawa jak to się wszystko skończy - zwłaszcza z tymi klątwami na Eragonie, że opuści Alagaesię. Trochę za bardzo mi się to kojarzy z odejściem elfów ze Śródziemia we Władcy Pierścieni, ale nie to, że bym marudziła...
No właśnie... nie żebym marudziła, ale końcówka pozostawiła mi pewien niedosyt :-( Jestem typową romantyczką i stanowczo wolę zakończenia w stylu "i żyli razem, długo i szczęśliwie!".

Za to kotołaki są moim zdaniem idealne :-D waleczne, przebiegłe, dzikie i niezależne, łase na pieszczoty ale tylko wtedy gdy im to odpowiada i tylko na ich warunkach. Uwielbiam koty i uważam, że autor świetnie odwzorował ich cechy w kotołakach.

Co do dzielenia książki na dwa tomy to moim zdaniem jest to całkowicie niedorzeczny pomysł polskich wydawnictw mający na celu wyciągnięcie jak największej ilości pieniędzy od czytelników. To już nie pierwsza książka, którą tak "rozmnożono" i zapewne nie ostatnia, ale stanowczo nie podoba mi się ten proceder.

Neria

Post autor: Neria »

No, według wydawnictwa, agent paoliniego zażądał, by ksiązka była sprzedawana po 80 zł, więc postanowili to podzielić i sprzedawać dwie książki po około 40.

Anyway, mam drugi tom dziedzictwa, właśnie czytam. Może dorzucę temat o nim w wysyłkowych? ;>

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

No, za 80 zł nikt by u nas nie kupił. A tak jednak te osiemdziesiąt zł będzie. Ciekawe, czy ten agent wie jakie u nas są zarobki? Za takie pieniądze może kilka sztuk by sprzedał. Czy on nie wie, że im taniej, tym więcej się sprzedaje, a i zysk ogólnie wtedy też większy wychodzi?

Awatar użytkownika
Majster
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 251
Rejestracja: 10 lut 2010, 09:06

Post autor: Majster »

Neria pisze:No, według wydawnictwa, agent paoliniego zażądał, by ksiązka była sprzedawana po 80 zł, więc postanowili to podzielić i sprzedawać dwie książki po około 40.
Moim zdaniem to wydawnictwa są najbardziej pazerne i puszczają tego typu durne tłumaczenia a ludzie wierzą potem w takie bajki. Po co wydawać 1 grubą książkę za 50 zł jak można 2 po 40. Zdaje się, że tańsze zaczynają być zachodnie książki szczególnie kilka miesięcy po premierze, niż przetłumaczone kilka lat później hity w Polsce :-(
Przepraszam za mały offtop.

Awatar użytkownika
Blair
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1468
Rejestracja: 26 mar 2011, 23:24

Post autor: Blair »

Jak rozmawiałam o tym ze znajomą to powiedziała, że czytała o tym na jakiejś stronie. Pisało tam, że podzielili ostatnią część, ponieważ wydawnictwo musiało wybulić, więcej niż przy pozostałych, za prawa autorskie i takie tam, ponieważ wiadomo było, że książka dobrze się sprzeda. Nie łudźmy się - to ostatnia część, przy czym wszystkie poprzednie były bestsellerami.
Jak wyżej wspomniano, czwarty tom miał mieć wyolbrzymioną cenę - taki warunek od góry. Podobno.
Był także problem przy tłumaczeniu. Wydawnictwo za późno dostało oryginał do przetłumaczenia i gdyby wszystko miało iść naraz, to tłumacz nie wyrobiłby się do listopada, czyli do premiery części pierwszej. Niby nie za wielka cena, ale..

Przypominam jeszcze, iż na tą upragnioną książkę, dopełniającą cały cykl, czekało się kilka lat, ponieważ sam pisarz miał problem z jej zakończeniem. Jak ludzi długo trzymasz w niepewności to też niedobrze, a tutaj prawie każdej jesieni był tekst, że autor wreszcie odda "Dziedzictwo" do rąk cudzych...
Tak więc ludzie chcieli na "już, natychmiast!!".

Ja jeszcze nie czytałam i mi się nie śpieszy. Dlaczego? Ponieważ brzydka prawda jest taka, że jako fanka niewiele pamiętam fabuły ni akcji i wcześniej jeszcze będę musiała przeczytać wszystkie trzy części, a brak mi czasu na taką przyjemność... :twisted:
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton

Neria

Post autor: Neria »

Wstydź się, ja Dziedzictwo czytam przynajmniej raz w roku (podobnie jak resztę cykli które uwielbiam xD).

Ja czytałam gdzieś, że właśnie ze względu na to że stale się obniża ilość sprzedawanych książek w tej sadze, teraz chcieli więcej niż zwykle kasy. To by się zgadzało, bo mój chłopak np. ma i 1 i 2 część, ale reszty już nie.

Awatar użytkownika
Blair
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1468
Rejestracja: 26 mar 2011, 23:24

Post autor: Blair »

Być może też dałabym radę przynajmniej raz do roku, ale jestem zbyt leniwa. Chociaż cykl naprawdę mną wstrząsnął, ponieważ Paolini przez wszystkie tomy snuje nie banalną historię, to trzeba też przyznać, że te książki są ciężkie. Dużo opisów miejsc i zdarzeń, wiele wtrąconych historii, przy czym ja ubóstwiam dialogi.

Ostatnio zakupiłam część drugą w miękkiej oprawie i powiem szczerze, że był to błąd. Całą resztę mam w twardej, przy której książka jest większej postury, tak więc "Dziedzictwo", wygląda co najmniej niekorzystnie przy "Brisingerze" :-/
Tak to jest, kiedy środki ograniczone, a każdą powieść w empiku lubi się "pomacać"...
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton

Neria

Post autor: Neria »

Mi osobiście jego styl idealnie pasował - nie tak ciężki jak Tolkiena (on to ma opisy!), a w podobnym świecie.
A propos stylu... Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy przeglądając mapę w pobliżu Ameryki trafiłam na Góry Królowej Maud na Antarktyce :D Znalazłam całkiem sporo takich nazw zaczerpniętych z różnych miejsc. Wczoraj zaś w spisie nordyckich imion (zdaje się z legend) znalazłam Grimnr'a i Jormunda (czy jak mu było, kurde, nigdy nie zapamiętam). Rozbawiło mnie że znalazłam inspirację co do nazewnictwa autora.

Ja za to mam wszystko w miękkiej prócz Najstarszego. I boleję nad tym faktem. Jedynkę również muszę kupić nową, bo mam wersję filmową i bardzo mnie drażni.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Blair pisze:Tak to jest, kiedy środki ograniczone, a każdą powieść w empiku lubi się "pomacać"...
Blair, czasem trzeba dobrze poszukać, nie kupować od razu (wiem, że trudno wytrzymać) tylko poczekać na jakąś promocję. Ja mam całego Eragona w twardej oprawie. Pierwsza część Dziedzictwa tom 1 kupiłam za 35 a tom 2 za 36. I tak uważam, że za drogo, ale przynajmniej nie przepłaciłam. Do tego dodam, że Tom I kupowałam w empiku kiedy mieli 25% rabat na przełomie roku.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Serie, sagi i cykle”