Saga Endera i Saga Cienia

Dział założony z myślą o seriach i cyklach książkowych. Tu wszystko o naszych ulubionych bohaterach i ich przygodach ukazujących się w częściach.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

To mam komplet. Z wyjątkiem tego: 6) A War of Gifts: An Ender Story (2007). Czy jeśli Saga mi się spodoba będę to musiała rozgryzać w oryginale. Przecież niemożliwe, że tego nie wydano a wydano kolejną.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2622
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Post autor: Kometa »

hlukaszuk pisze:War of Gifts: An Ender Story
To opowiadanie dziejące się podczas Gry Endera. Może było kiedyś wydane w jakimś zbiorze ale obecnie nie da rady tego dostać.

Alvin to inna seria.
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

Awatar użytkownika
Tula
Uśmiercony Na Amen
Posty: 539
Rejestracja: 12 wrz 2009, 14:50

Post autor: Tula »

Jakiś czas temu przeczytałam "Mówce Umarłych" i jak dla mnie jest to książka całkowicie inna od "Gry Endera". Nie wiedziałam co mam myśleć na jej temat, może dlatego. że całkiem co innego mnie ujęło. W pierwszej części był to trening i walki które wciągały bez reszty, a tu próba zrozumienia innej istoty bez odnoszenia jej poczynań do własnych i oceniania według osobistej lub też społecznej normy.

Awatar użytkownika
Blair
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1506
Rejestracja: 26 mar 2011, 23:24

Post autor: Blair »

Tula, ja teraz jestem przy "Ksenocydzie", bo wcześniej miałam krucho z czasem i powiem Ci, że mam takie same odczucia, co do każdej części. Po "Mówcy Umarłych" przeżyłam szok, ponieważ w moim mniemaniu całkowicie on się różnił od "Gry Endera". "Ksenocyd" także nie ostaje od swoich starszych braci. Nie powiem - w każdym tomie potrafię znaleźć coś co mnie urzeka w tym cyklu od nowa, ale za każdym razem jest to inny czynnik.
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton

Awatar użytkownika
Loleczka
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1180
Rejestracja: 19 sty 2010, 23:57

Post autor: Loleczka »

Wpadłam na krótko, żeby powiadomić fanów, że "Gra Endera" będzie przeniesiona na wielki ekran. Ja na przykład nie mogę się doczekać i z pewnością na film pójdę. Do zobaczenia, kiedyś :)
Jestem sobą. A kim innym powinnam być? Przecież nie zmienię się w ciebie.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Dziwnym trafem, ale w końcu mi się udało i przeczytałam Grę Endera i jestem w trakcie Mówcy Umarłych. Tę serię chcę mieć na własność, ale niestety nigdzie już nie można kupić Mówcy. Spóźniłam się, a to dlatego, że nie przepadam za czytaniem na kompie (niestety w bibliotece brak). Wiecznie to przekładałam, no i mam.
Powiem jedno Gra Endera jest rewelacyjna. Najbardziej podobały mi się bodźce, które sprawiały, że dane postacie zachowywały się tak, a nie inaczej. Sposoby na sterowanie człowiekiem i nie chodzi mi tylko o samego Endera. Przyczyny, skutki, konflikty, izolacja, sieć informacji. Książka najbardziej podobała mi się z psychologicznego punktu widzenia. Dlatego zaraz od razu sięgnęłam po Mówcę. Musiałam dowiedzieć się czy Enerowi udało się znaleźć nowy świat dla robali. Kiedy dotarłam do 50 strony odetchnęłam i wyluzowałam. Powiedziałam sobie ok, możesz odpocząć. Teraz mogłam przemyśleć ponownie to co przeczytałam. Nie znalazłam niczego co mogłabym poddać krytyce, a to naprawdę rzadkość. Można by się czepiać wieku bohatera, ale jeśli geniusz znał zaawansowaną arytmetykę w wieku 3 lat, to na taka osobę należy patrzeć inaczej niż na zwykłego trzylatka. To tak jakby wybitny umysł był zamknięty w niedojrzałym ciele, a zarazem umysł ten, nie do końca był dojrzały. Brakowało mu doświadczenia i zachowań międzyludzkich. Tego nie da się nauczyć. To trzeba przeżyć, doświadczyć.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Serie, sagi i cykle”