Steampunk

Czytałeś ostatnio ciekawą książkę bądź komiks? A może ciekawy artykuł w gazecie? Podziel się tym z nami. Rozpocznij dyskusję na temat ulubionych dzieł literackich i nie tylko.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Steampunk

Post autor: Czarownica »

Przeczytałam ostatnio książkę "Lewiatan" Scotta Westerfelda. Muszę przyznać, że opis z okładki nie zachęcił mnie do sięgnięcia po tę książkę. A sięgnęłam po nią, z dwóch innych powodów - po pierwsze, nie miałam akurat co czytać, po drugie - zainteresowały mnie pozycje z rodzaju steampunk.
Sama książka , w przeciwieństwie opisu z okładki, nie była zła. Ale jak dla mnie, była za bardzo młodzieżowa i przewidywalna. Pomysł z maszynami mechanicznymi oraz z maszynami(?)ożywionymi nie był zły. Natomiast sama fabuła z nóg mnie nie powaliła. Właściwie, była dość schematyczna i bardzo szybko można się było domyśleć. co będzie dalej. Niemniej, książkę da się czytać. A sam steampunk dostał kilka nowych punktów w mojej hierarchii oceny.
Zresztą, chyba pod tę nazwę moge podciągnąć kilka innych książek - jak choćby "Protektora parasola" Gail Carriger, czy "Temeraire" Naomi Novik. Ale pewna tego nie jestem i dlatego proszę o wasze opinie.

Awatar użytkownika
Majster
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 257
Rejestracja: 10 lut 2010, 09:06

Post autor: Majster »

Czarownica pisze: (...)Muszę przyznać, że opis z okładki nie zachęcił mnie do sięgnięcia po tę książkę(...)
No cóż, ja również miałem ją w ręku, pomiętosiłem, poprzeglądałem, i odłożyłem na półkę. A najbardziej odstraszył mnie właśnie opis z okładki :-) Okazuje się, że nie można sądzić po pozorach.
Co do steampunku, czyli konwencji, w której wiek pary rozwija się i trwa nadal w najlepsze, a świat zapełniają różne mechaniczne wersje np elektroniki - to moim zdaniem pomysł dobry jak każdy inny. Jeżeli autor umiejętnie poprowadzi fabułę, dobrze zarysuje postacie, itd, itp, to nawet pomimo pewnej schematyczności książki da się ją czytać z dużą przyjemnością. To chyba dość oczywista i uniwersalna zależność. Tak że, nie przesadzał bym z klasyfikacją książek, tzn może jest to czasami przydatne żeby wiedzieć gdzie czego szukać w bibliotece czy księgarni, ale zbyt szczegółowe dywagacje czy "Temeraire" Naomi Novik to steampunk nie mają dla mnie większego sensu. Może przy tej pozycji bym akurat zauważył, że nasz bohater jest żywcem zerżnięty z marynistycznej serii o Horatio Hornblowerze autorstwa C.S. Forestera, tylko akcję umiejscowiono w alternatywnej rzeczywistości gdzie występują inteligentne smoki. W takim zabiegu nie widzę zresztą nic złego, ten sam pomysł z bardzo wyidealizowanym bohaterem eksploatowali między innymi Weber z Honor Harrington czy Jack Campbell w serii Zaginiona flota. Jeżeli musiałbym już systematyzować, to "Temeraire" Naomi Novik podciągnąłbym pod fantastykę militarną. "Protektora parasola" Gail Carriger nie czytałem. Podsumowując, wolę chyba klasyfikacje typu 10/10, to znaczy, że ta pozycja cię oczarowała i zachwyciła. A czy to był steampunk, czy cyberpunk, czy urban fantasy to już rzecz dla mnie raczej drugorzędna ;-)

Awatar użytkownika
Panthera
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 288
Rejestracja: 28 lis 2009, 08:56

Post autor: Panthera »

Zgadzam się Majstrem co do serii pani Novik. Nie nazwałabym tego steampunkową bo na prawdę niewiele tam tego "steam" czyli wynalazków, techniki itd. To raczej jak historical fantasy lub military fantasy. Za to "Protektora parasola" i owszem pachnie steampunkowo na odległość i stanowczo tym jest. jest tam klimat wiktoriański, są tan nadnaturale i jest tam rozwój techniki oraz dziwne maszyny no i para ;)
Poza tym wyszło u nas jeszcze kilka pozycji choćby antologia VanderMerrów o nazwie "Steampunk". Podobno "Złoty kompas" też jest podciągany pod ten gatunek czy choćby Cassandra Clare z jej serią.
“There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.”

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

O ile Protektorat Parasola chętnie uznam za steampunk, o tyle jeśli chodzi o Clare, to już nie tak chętnie. W serii Diabelskie Maszyny za mało jest, jak dla mnie, wiarygodnie skontruowana i dopracowana otoczka, tło akcji. Jeszcze nie przeczytałam "Obsydianowego Serca", ale mam nadzieję, że tu sytuacja przedstawia się o wiele lepiej, no i przyznaję, że mam duże oczekiwania co do Hoddera i jego "Dziwnej sprawy Skaczącego Jacka" :)

W pewnym sensie mam podobne podejście jak Majster. To znaczy mam czasami tak, że poszukuję/mam ochotę na pozycję z konkretnego gatunku, ale generalnie - jeśli książka jest świetna, to wszelkie jej próby klasyfikacji tracą u mnie znaczenie.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Panthera
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 288
Rejestracja: 28 lis 2009, 08:56

Post autor: Panthera »

Jak pisałam, że Clare i Kompas są podciągane, nie czytałam żadnej z tej pozycji więc trudno mi się wypowiedzieć w sumie.
Co do czytania książek z konkretnego gatunku. Ja lubię czytać jeden gatunek bardziej a drugi mniej ale próbuje nie skreślać żadnego. Zresztą, nacięłam się na wielkie objawienie steampunka roku zeszłego chyba "Boneshakera' pani Priest. Niby taki super, nagrodzony i wychwalany a po 100 stronach powiedziałam dość bo mnie znudził.
“There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.”

ODPOWIEDZ

Wróć do „Literatura”