Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Steampunk
Autor Wiadomość
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2012-01-08, 14:05   Steampunk

Przeczytałam ostatnio książkę "Lewiatan" Scotta Westerfelda. Muszę przyznać, że opis z okładki nie zachęcił mnie do sięgnięcia po tę książkę. A sięgnęłam po nią, z dwóch innych powodów - po pierwsze, nie miałam akurat co czytać, po drugie - zainteresowały mnie pozycje z rodzaju steampunk.
Sama książka , w przeciwieństwie opisu z okładki, nie była zła. Ale jak dla mnie, była za bardzo młodzieżowa i przewidywalna. Pomysł z maszynami mechanicznymi oraz z maszynami(?)ożywionymi nie był zły. Natomiast sama fabuła z nóg mnie nie powaliła. Właściwie, była dość schematyczna i bardzo szybko można się było domyśleć. co będzie dalej. Niemniej, książkę da się czytać. A sam steampunk dostał kilka nowych punktów w mojej hierarchii oceny.
Zresztą, chyba pod tę nazwę moge podciągnąć kilka innych książek - jak choćby "Protektora parasola" Gail Carriger, czy "Temeraire" Naomi Novik. Ale pewna tego nie jestem i dlatego proszę o wasze opinie.
 
     
Majster 
Starszy Asystent Balsamisty


Wiek: 49
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 248
Skąd: Piastów
Wysłany: 2012-01-08, 16:05   

Czarownica napisał/a:
(...)Muszę przyznać, że opis z okładki nie zachęcił mnie do sięgnięcia po tę książkę(...)

No cóż, ja również miałem ją w ręku, pomiętosiłem, poprzeglądałem, i odłożyłem na półkę. A najbardziej odstraszył mnie właśnie opis z okładki :-) Okazuje się, że nie można sądzić po pozorach.
Co do steampunku, czyli konwencji, w której wiek pary rozwija się i trwa nadal w najlepsze, a świat zapełniają różne mechaniczne wersje np elektroniki - to moim zdaniem pomysł dobry jak każdy inny. Jeżeli autor umiejętnie poprowadzi fabułę, dobrze zarysuje postacie, itd, itp, to nawet pomimo pewnej schematyczności książki da się ją czytać z dużą przyjemnością. To chyba dość oczywista i uniwersalna zależność. Tak że, nie przesadzał bym z klasyfikacją książek, tzn może jest to czasami przydatne żeby wiedzieć gdzie czego szukać w bibliotece czy księgarni, ale zbyt szczegółowe dywagacje czy "Temeraire" Naomi Novik to steampunk nie mają dla mnie większego sensu. Może przy tej pozycji bym akurat zauważył, że nasz bohater jest żywcem zerżnięty z marynistycznej serii o Horatio Hornblowerze autorstwa C.S. Forestera, tylko akcję umiejscowiono w alternatywnej rzeczywistości gdzie występują inteligentne smoki. W takim zabiegu nie widzę zresztą nic złego, ten sam pomysł z bardzo wyidealizowanym bohaterem eksploatowali między innymi Weber z Honor Harrington czy Jack Campbell w serii Zaginiona flota. Jeżeli musiałbym już systematyzować, to "Temeraire" Naomi Novik podciągnąłbym pod fantastykę militarną. "Protektora parasola" Gail Carriger nie czytałem. Podsumowując, wolę chyba klasyfikacje typu 10/10, to znaczy, że ta pozycja cię oczarowała i zachwyciła. A czy to był steampunk, czy cyberpunk, czy urban fantasy to już rzecz dla mnie raczej drugorzędna ;-)
 
     
Panthera 
Starszy Asystent Balsamisty
Kotołak


Wiek: 38
Dołączyła: 28 Lis 2009
Posty: 288
Skąd: Gliwice/Bangkok
Wysłany: 2012-01-17, 20:25   

Zgadzam się Majstrem co do serii pani Novik. Nie nazwałabym tego steampunkową bo na prawdę niewiele tam tego "steam" czyli wynalazków, techniki itd. To raczej jak historical fantasy lub military fantasy. Za to "Protektora parasola" i owszem pachnie steampunkowo na odległość i stanowczo tym jest. jest tam klimat wiktoriański, są tan nadnaturale i jest tam rozwój techniki oraz dziwne maszyny no i para ;)
Poza tym wyszło u nas jeszcze kilka pozycji choćby antologia VanderMerrów o nazwie "Steampunk". Podobno "Złoty kompas" też jest podciągany pod ten gatunek czy choćby Cassandra Clare z jej serią.
_________________
“There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.”
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-01-18, 08:28   

O ile Protektorat Parasola chętnie uznam za steampunk, o tyle jeśli chodzi o Clare, to już nie tak chętnie. W serii Diabelskie Maszyny za mało jest, jak dla mnie, wiarygodnie skontruowana i dopracowana otoczka, tło akcji. Jeszcze nie przeczytałam "Obsydianowego Serca", ale mam nadzieję, że tu sytuacja przedstawia się o wiele lepiej, no i przyznaję, że mam duże oczekiwania co do Hoddera i jego "Dziwnej sprawy Skaczącego Jacka" :)

W pewnym sensie mam podobne podejście jak Majster. To znaczy mam czasami tak, że poszukuję/mam ochotę na pozycję z konkretnego gatunku, ale generalnie - jeśli książka jest świetna, to wszelkie jej próby klasyfikacji tracą u mnie znaczenie.
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Panthera 
Starszy Asystent Balsamisty
Kotołak


Wiek: 38
Dołączyła: 28 Lis 2009
Posty: 288
Skąd: Gliwice/Bangkok
Wysłany: 2012-01-18, 13:37   

Jak pisałam, że Clare i Kompas są podciągane, nie czytałam żadnej z tej pozycji więc trudno mi się wypowiedzieć w sumie.
Co do czytania książek z konkretnego gatunku. Ja lubię czytać jeden gatunek bardziej a drugi mniej ale próbuje nie skreślać żadnego. Zresztą, nacięłam się na wielkie objawienie steampunka roku zeszłego chyba "Boneshakera' pani Priest. Niby taki super, nagrodzony i wychwalany a po 100 stronach powiedziałam dość bo mnie znudził.
_________________
“There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.”
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org