Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Diabelskie Maszyny
Autor Wiadomość
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2813
Skąd: skc
Wysłany: 2011-10-13, 21:48   Diabelskie Maszyny

Trylogia Piekielne Maszyny (The Infernal Devices Trilogy)
1. Mechaniczny Anioł (The Clockwork Angel)
2. Mechaniczny Książę (The Clockwork Prince)
3. Mechaniczna Księżniczka (The Clockwork Princess)

Mechaniczny anioł

Cytat:
Magia jest niebezpieczna, ale miłość jeszcze bardziej.
Kiedy szesnastoletnia Tessa Gray pokonuje ocean, żeby odnaleźć brata, celem jej podróży jest Anglia za czasów panowania królowej Wiktorii. W londyńskim Podziemnym Świecie, w którym po ulicach przemykają wampiry, czarownicy i inne nadnaturalne istoty, czeka na nią coś strasznego. Tylko Nocni Łowcy, wojownicy ratujący świat przed demonami, mogą jej pomóc…
Pierwszy tom trylogii "Piekielne maszyny", będącej wstępem do świata "Darów Anioła"


***

Jak na razie na rynku polskim ukazała się pierwsza część - "Mechaniczny anioł". Część trzecia dopiero się pisze.
Czyta się szybko, bezproblemowo, akcja jest poprowadzona w dość ciekawy, lecz raczej szablonowy sposób. Niestety bohaterki są trochę pustawe. W moim odczuciu XIX-wieczna Anglia, którą przedstawiła pani Clare, jest mało wiarygodna - autorka zachowała tylko podstawowe szczegóły, które nie są wystarczające, by nadać odpowiedni nastrój. "Mechaniczny anioł" w wielu sprawach bardzo przypominał mi "Dary anioła". W dodatku język... Nie wiem, na ile jest to wina autorki, a na ile tłumaczki, ale był bardzo prosty i miejscami dziecinny. To jest chyba największa wada tej książki. Zaletą (choć niewielką) jest natomiast zakończenie, dość zaskakujące (zwłaszcza, że napisała to pani Clare), lecz nie ma co się cieszyć, gdyż to dopiero pierwszy tom trylogii, a więc autorka z pewnością wróci do swego ulubionego przewidywalnego, szablonowego zakończenia.
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
Blair 
Junior Admin


Wiek: 23
Dołączyła: 26 Mar 2011
Posty: 1459
Skąd: I tak nie trafisz
Wysłany: 2011-10-23, 22:11   

Pierwszą część "Diabelskich maszyn" czytało mi się o wiele lepiej niż cały cykl "Darów Anioła". Stwerdziłam, że autorka pomału się rozwija XD

Na pierwszy rzut oka nie jest tak źle. Bardzo mi się spodobało przedstawienie całej sprawy w XIX wiecznej Anglii :-P Miło też było poznać fabułę z punktu widzenia kogoś kto nie jest Łowcą :-)

Z drugiej strony przeczytałam też "Obsydianowe serce", które rozkłada powieść pani Clare na łopatki ;-)

Polecam osobą, które chcą na własne oczy zobaczyć, że nie wszystkie powieści pani Clare są do kitu ;-)
Z miejsca też zaznaczam, że książka jest raczej kierowana do młodzieży, a wytrawnemu czytelnikowi fantasy może okazać się bez polotu.
_________________
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton
 
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2012-01-04, 10:51   

Ja przeczytałam z ciekawości przez cytaty z pierwszej części na goodreads, brzmiały całkiem fajnie, więc się zabrałam za książkę. Nie jestem fanką Clare, ale ta seria, jak dla mnie, na razie wypada o niebo lepiej od Darów Anioła. Mam też pewien sentyment do powieści osadzonych w epoce wiktoriańskiej i to na pewno wpłynęło na moją wyższą ocenę, pomimo tego, że jak wspomniała Sophie, autorka raczej nie przyłożyła się do tego, żeby z większą wiarygodnością przedstawić świat z tego okresu.

Fabuła wydała mi się bardziej wciągająca i dopracowana, nawet bardziej zaskakująca. Sami bohaterowie są też sensowniejsi. Tessa to dziewczyna z ikrą, ma momenty, kiedy się zgrzyta zębami na jej naiwne słowa czy zachowanie (a także innych bohaterów, jak Charlotte), a jednak ma w sobie siłę i zdecydowanie, których brakowało Clary. Często widziałam opinie, że Will jest marną podróbką Jace... jakby nie było - widać podobieństwo, a jednak ten pierwszy znowu wypada lepiej. Polubiłam go na pewno bardziej. Jem, jako ten "trzeci" do zabawy nie jest na szczęście takimi ciepłymi kluchami jak Simon, ot porządny chłopak i przyjaciel i tyle. Nie to, żebym uważała, że bohaterowie są jakoś świetnie skontruowani czy bez wad, ale zwyczajnie widzę poprawę w stosunku do pierwszej serii Clare.

Szkoda tylko, że autorka tak strasznie lubi kisić się we własnych schematach. Te trójkąty, te zawiłości na drodze młodych zakochanych, zawsze wygrywający w środku serii przyjaciel, a pewnie na końcu "ten właściwy", mnóstwo Traumatycznych Wydarzeń z Przeszłości bohaterów, ech. Na szczęście tutaj nie ma się przeświadczenia, że wszystko na pewno skończy się dobrze. Clare rzuciła bohaterów w taki splot wydarzeń, że naprawdę trudno wymyślić jest do tego szczęśliwe zakończenie dla wszystkich. No, chyba, że będzie naciągane. Ale to już zobaczymy.

Co do języka - lepiej wypada w wersji oryginalnej, wyraźniej przynajmniej widać wpływ epoki i nie jest on miejscami tak dziecinny. Niektóre dialogi brzmią naprawdę zabawnie, nie będę oryginalna jeśli dodam, że w wykonaniu Willa, no ale cóż, chłopak jest dotknięty przypadłością słowotoku i najwyraźniej lubi słuchać samego siebie :-P

Jedne z moich ulubionych:

"You know," Gabriel said, "there was a time I thought we could be friends, Will."
"There was a time I thought I was a ferret," Will said, "but that turned out to be the opium haze. Did you know it had that effect? Because I didn't.”

"Remember when you tried to convince me to feed a poultry pie to the mallards in the park to see if you could breed a race of cannibal ducks?" - Jem
"They ate it too," Will reminisced. "Bloodthirsty little beasts. Never trust a duck."

“Must you go? I was rather hoping you'd stay and be a ministering angel, but if you must go, you must."
"I'll stay," Will said a bit crossly, and threw himself down in the armchair Tessa had just vacated. "I can minister angelically."
"None too convincingly. And you're not as pretty to look at as Tessa is," Jem said, closing his eyes as he leaned back against the pillow.
"How rude. Many who have gazed upon me have compared the experience to gazing at the radiance of the sun."
Jem still had his eyes closed. "If they mean it gives you a headache, they aren't wrong."

"Are you implying that shreds of my reputation remain intact?" Will demanded with mock horror. "Clearly I have been doing something wrong. Or not something wrong, as the case may be."
He banged on the side of the carriage. "Thomas! We must away at once to the nearest brothel. I seek scandal and low companionship."

"Well, she's not responding to my advances," he observed more brightly than he felt, "so she must be dead." - Will
"Or she's a woman of good taste and sense." - Jem

"A little girl robbed you?" Tessa said.
"Actually, she wasn’t a little girl at all, as it turns out, but a midget in a dress with a penchant for violence, who goes by the name of Six-Fingered Nigel." - Will
"Easy mistake to make," Jem said."

"Goodness," Tessa said to the back of his head. "If you keep seeing Six-Fingered Nigel like this, he'll expect you to declare your intentions."

"How strange to have the power to literally transform yourself into other people, and yet be so unable to put yourself in their place."

Dobra, dość tego dobrego :-P

A co do książek, to generalnie naprawdę nie było tak źle ;-)
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org