Rose Drayton

Wszystko o bohaterach serii The Edge.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Oksa pisze:A ja się nie zgodzę, że na świecie nie istnieją tacy jak Rose. Jest nas (dzisiaj trąbili, że ponad 7 miliardów) bardzo dużo na tym padole, więc nie uwierzę, że wśród takiej liczby osób nie znajdzie się człowiek o dużej dozie cierpliwości i z kompleksem "poświęcę swoje życie dla wychowania mojego młodszego rodzeństwa".
Oczywiście, że są ale nie przez 48/24 (celowy zapis). Chodzi mi oto, że jeśli osoba którą kochasz ponad życie (ktoś ci najbliższy) łamie ustanowiony przez ciebie zakaz i cudem unika śmierci, reakcja takiej osoby jest inna. Człowiek jest tylko człowiekiem i nie w tej danej chwili nie umie pohamować wybuchu gniewu. Potem napięcie mija i owszem zaczyna podchodzić do tego racjonalnie ale nie w pierwszych chwilach kiedy się o tym dowiaduje.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Prawda, ale może mają na to wpływ też realia Rubieży? Bo mi się one kojarzą trochę z miejscem, gdzie na co dzień można spotkać różne, nawet śmiertelne, niebezpieczeństwa, a mimo to ludzie odnoszę się do nich zupełnie inaczej niż my, a dokładniej przeciętny zjadacz chleba. Może dopiero akcja ze zwyrodnialcem była dla nich naprawdę przerażająca, a do tej pory - mieszkańcy ci mają mentalność ludzi, którzy uważają, że trzeba umieć sobie też radzić samemu, bo tego wymaga od nich miejsce, w którym żyją.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1298
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

Uwierz hlu, nie każdy wybucha gniewem w takiej sytuacji.
Choć zdawać by się mogło, że to naturalne. Jest to coprawda związane zazwyczj z jakimś zaburzeniem, a raczej blokadą i właśnie nadodpowiedzialnością i się zdarza.
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Albo mają tak silną potrzebę ochronienia ich przed całym złem tego świata, że nie potrafią sami skrzywdzić ich w jak najmniejszy sposób (chociażby krzykiem czy zabronieniem czegoś), nawet jeśli byłoby to w słusznej sprawie i konieczne.

Jeszcze trochę pociągniemy tę rozmowę, a wyjdzie, że Rose wcale nie była taka prostolinijna i idealna, tylko miała poważne zaburzenia osobowości... Biedna dziewczyna :roll:
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

wiedźma z bagna pisze:Uwierz hlu, nie każdy wybucha gniewem w takiej sytuacji.
Choć zdawać by się mogło, że to naturalne. Jest to coprawda związane zazwyczj z jakimś zaburzeniem, a raczej blokadą i właśnie nadodpowiedzialnością i się zdarza.
Wychodzi więc na to, że powinnam się leczyć. Co to to nie. Wole wydać kasę na książki niż na terapię. :-P Będzie z tego o wiele większy pożytek dla mnie (a otoczenie niech się dalej martwi)
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Wiedźmie raczej chodziło o to, że właśnie gniew to naturalna reakcja, a jego brak może być jakimś rodzajem blokady i nadopiekuńczoności ;-)
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Postacie z serii On The Edge”