Saga o Ludziach Lodu

Dział założony z myślą o seriach i cyklach książkowych. Tu wszystko o naszych ulubionych bohaterach i ich przygodach ukazujących się w częściach.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Ilir
Admin Techniczny
Posty: 534
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:36

Post autor: Ilir »

Z tego co się orientuje, to SoLL powstała jako pierwsza, wiec przy kolejnych 'sagach' po prostu wypaliła się. Zresztą, sądząc po tym co pisze to nie jest jakąś wybitną pisarką, ale jednak serie o ludziach lodu napisała wspaniale.
Jesteśmy tylko maleńkimi pyłkami, tańczącymi do rytmu natury...

Awatar użytkownika
Loleczka
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1180
Rejestracja: 19 sty 2010, 23:57

Post autor: Loleczka »

A ja zaczęłam i nie skończyłam. Wyjątkowo jakoś saga mnie nie wkręciła. No cóż, czasami tak bywa xD

Kometa: Czasem tak bywa, że admin głowę urywa... >.> Loleczka, co się stało, że ten post taki krótki? Nie tak się umawialiśmy.

O_o Dopiero teraz zauważyłam, że pół posta mi zjadło <rumieni sie>
Chciałam się jeszcze dopytać czemu tak wiele osób lubi tę sagę. Z jakich powodów i co ich w niej urzekło. Jestem po prostu ciekawa - czy może coś mi umknęło czy też po prostu los chciał, żeby mi się ta saga nie podobała :-D
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Loleczka, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem sobą. A kim innym powinnam być? Przecież nie zmienię się w ciebie.

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1296
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

A widzisz Loleczka, najśmieszniejsze jest to, że tak naprawdę, to ja nie mam zielonego pojęcia, czemu mi się ta saga podobała, bo tak jak pisałam - to zwykłe romanse są. Nawet intrygi tam za bardzo nie ma, ani elementu zaskoczenia. Wg mnie największe wrażenie robił klimat stworzony przez autorkę. Klimat niesamowitości, magii i bardzo wyraziście przeżywanych emocji. No i sposób potraktowania i przedstawienia wszystkich członków świata nadnaturalnego: anioły przemierzające świat pod postaciami wilków, demony takie, śmakie i owakie, bardziej lub mniej bratajace się z ludźmi. Bo, cholera, nie wiem co innego mogłoby to być. Co prawda czytałam to z 10 lat temu, więc mam prawo nie pamiętać wszystkiego. Natomiast przeczytałam wszystkie części, co już o czymś świadczy - ja nie z tych, co lubią się umartwiać nad książką.
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Awatar użytkownika
Loleczka
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1180
Rejestracja: 19 sty 2010, 23:57

Post autor: Loleczka »

Że to romanse to rozumiem. Ale do Jasnej Anieli ja lubię romanse. Dziwię się właśnie, że mi się te książki nie podobały. Ciągle próbuję dojść do tego co mi w nich nie pasuje i nie mam zielonego pojęcia. Fantastyka jest - czyli powinno mi się podobać. Może to ta długość mnie tak przeraża i zraża do tych książek. Albo to, że w pewnym sensie to jest klasyk.
Jestem sobą. A kim innym powinnam być? Przecież nie zmienię się w ciebie.

Awatar użytkownika
Blair
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1468
Rejestracja: 26 mar 2011, 23:24

Post autor: Blair »

Pierwsze co mi się kojarzy z tą serią to moja babcia. :shock:
Nie śmiejcie się, ale tak jest. U niej i u prawie każdej jej koleżanki ta saga stoi na półce. Kiedyś spróbowałam, ale nie mam pozytywnych opinii. Wydaje mi się, że ilość tomów mnie zraża. Fabuła też trochę leży. Szkoda. Mogło powstać z tego takie międzypokoleniowe romansidło :-D
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton

Awatar użytkownika
Ilir
Admin Techniczny
Posty: 534
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:36

Post autor: Ilir »

Loleczka, wiesz, że prostota bywa najpiękniejsza?

ja czytam sagę już kolejny raz. Jest w niej wiele błędów, czasem zbyt tandetne opisy, trochę irytujące, bywają tomy złe i tomy dobre. Co mnie w tym urzeka? Prostota przedstawionych postaci, scen, rożnych przygód. Podoba mi się tajemniczość jaką spowiła się rodzina Lindów. Cały wątek fantastyczny, i piękne opisy Norwegii, trochę Szwecji...
Jesteśmy tylko maleńkimi pyłkami, tańczącymi do rytmu natury...

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Ilir pisze:Cały wątek fantastyczny, i piękne opisy Norwegii, trochę Szwecji...
... i Irlandia (w Sadze o Czarnoksiężniku). Skaliste pustkowia. Wulkany. Surowy klimat. Dolina Elfów i "dziwne dziecko Dolg" i morze które było i ... i tak można wymieniać w nieskończoność.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Onyks
Posty: 75
Rejestracja: 21 sty 2010, 06:31

Post autor: Onyks »

Zachęcona waszą dyskusją zaczęłam czytać wczoraj SoLL, jestem w trakcie drugiego tomu i przestać nie mam zamiaru. Na początku myślałam, że nie przebrnę. Sposób w jaki napisano tę sagę jest tak przestarzały, uproszczony, niekiedy infantylny, że może odstraszyć. Na początku wydawało mi się, że to ciekawa historia, tylko źle napisana. Gdzieś w połowie pierwszego tomu dotarło do mnie, że to się dzieje w średniowieczu. I wtedy zrozumiały stał się dla mnie język, sposób opisywania świata, przemyślenia, reakcje bohaterów. Właściwie zaczynam czytać SoLL i nie wiem, czego się spodziewać, ale jest tyle spraw, które mnie ciekawią, że teraz już muszę dokończyć.

Jeśli chodzi o bohaterów:
[spoiler]Lubię takie postacie jak Tengel, przeklęte przez los, ale nie poddające się mu; walczące ze swoim złym dziedzictwem i zachowujące się niezgodnie z oczekiwaniami tłumów. Silje zaś jest tak dobra,że aż miło się śledzi jej losy. Ciekawi mnie najbardziej, jak potoczą się losy Sol i chciałabym dowiedzieć się, na czym polega dziedzictwo Ludzi Lodu. I czy zemści się na Hemingu.[/spoiler]
[center]Dwa wąsy kota, tuzin pawich piórek, skrzydła motyla, myśl której nie było.[/center]

Awatar użytkownika
Ilir
Admin Techniczny
Posty: 534
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:36

Post autor: Ilir »

Onyks, Ja uwielbiam Sol, jest to jedna z najbarwniejszych i dobrze stworzonych postaci. [spoiler]W przyszłości będzie takich jeszcze kilka, ale nie tak barwnych jak Sol.[/spoiler]

Silje właściwie jest trochę irytująca, ale wydaje mi się, że to był chyba cały urok tej postaci. Tengel tez mnie ujął, swoją siłą i charakterem.
Jesteśmy tylko maleńkimi pyłkami, tańczącymi do rytmu natury...

Awatar użytkownika
Onyks
Posty: 75
Rejestracja: 21 sty 2010, 06:31

Post autor: Onyks »

Masz rację Sol to niezwykle barwna postać.

[spoiler]Ale strasznie mi szkoda, że to był ślepy zaułek rodu, a historia Sol skończyła się tak szybko. Ani jej córka, ani wnuczek Kolgrim nie mieli jej uroku; czytając o nim ciągle miałam dreszcze, paskudna postać. Teraz jestem po 6 tomie i z osób obecnie żyjących moją faworytką jest Cecylia. Ma podobny do Sol czar i osobowość, ale Sol nie przebija. Sol była rozkosznie zła, ale to co robiła złego wypływało z dobrych chęci. Na dodatek cechowała ją ciekawość świata i potrzeba ciągłych zmian,więc w zasadzie z nią ciągle się coś ciekawego działo. [/spoiler]

Z każdym tomem język serii się poprawia i dochodzą bardziej rozbudowane opisy. Szybko się czytają, więc ilość przestała mnie przerażać.

Edycja: Silje jest irytująca w pierwszym tomie przez swoje dzikie i naiwne reakcje, opisy przeżyć romantyczno-seksualnych. :shock: Ale z drugiej strony ona ma wielkie serce dla wszystkich i nigdy się nie poddaje. Ciągle dąży do tego by polepszyć swoją sytuację, by się zmieniać i rozwijać. Z Tangelem tworzą uroczą parę.
[center]Dwa wąsy kota, tuzin pawich piórek, skrzydła motyla, myśl której nie było.[/center]

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

To nie koniec epizodu Sol. Sol jako duch jeszcze nie raz Cię zaskoczy. Dlaczego. Bo dla tak barwnej postaci jeden tomik to zdecydowanie za mało. Mało tego, jedna saga to też za mało. :-P
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Onyks
Posty: 75
Rejestracja: 21 sty 2010, 06:31

Post autor: Onyks »

Skończyłam wczoraj 47 tom SoLL. :mrgreen: Muszę przyznać, że miejscami czytanie sagi było nużące. Najciekawiej było na początku (tomy 1-6), później co jakiś czas pojawiał się tom osładzający (Ślady szatana, Kwiat wisielców, Ogród śmierci, Skrzydła kruka, Wiosenna ofiara, Demon nocy) te nudne. Można było lepiej ją napisać, nie rozwlekać chociażby, ale trzeba przyznać, że jest to ciekawa historia. Akcja rusza na końcu (Cisza przed burzą, Góra Demonów i kolejne). Zawiodło mnie zakończenie, spodziewałam się czegoś innego, ale w sumie po tylu tomach to może zabraknąć pomysłu na ciekawe zakończenie.

[spoiler]Moja ulubiona postać to Alrauna alias Rune. Zarówno jego roślinna jak i ludzka forma to ciekawy wątek przewijający się w sadze w różnych tomach. Kobieca faworytka to oczywiście Sol Angelika i cieszę się, że co jakiś czas pojawiała się jako duch. Urocza kokietka. Lojalna dla przyjaciół i zabójcza dla wrogów. Męski faworyt to Heike. Wzbudzał mój szacunek, a jego historia dzieciństwa poruszała. Lubiłam też wątki z Ulvhedinem, Halkatlą, Ingrid, Tulą i Tovą. Tova to świetna babka, taka podobna do mnie, wredna i złośliwa. Niestety zepsuli ją na końcu. :-P Jeśli chodzi o miłosne wątki to oprócz Tengela i Silje podobały mi się historie Villemo i Dominika, Shiry i Mara, Vanji i Tamlina. A Shama to mój boski faworyt, strasznie brakowało mi go na końcu, miałam niedosyt tego wątku.

Ulubiona dygresja - a przyznacie że trochę ich było - to historia staruchy i kota przypomniana sobie przez Tovę na zlocie z Lucyferem, z morałem: Żałuj teraz, że ubiegłego lata kazałaś mnie wykastrować! Haha.

Edycja: Świat SoLL jest niesamowity pod względem klimatu tajemnicy i magi, połączenia elementów różnorakich religii, wierzeń, kultów, przesądów, bogactwa niezwykłych postaci, chociażby bóstw, żywiołów, demonów, duchów, stworów, elfów i całego "szarego ludków", "ludzi z bagnisk", czarnych aniołów. Magiczne miejsca, wędrówka dusz, podróże w czasie, inne wymiary, życie po śmierci - niesamowite bogactwo nawiązań i różnych sposobów ukazywania rzeczywistości.[/spoiler]

Przepraszam, że tak lakonicznie, ale wątków sagi jest ogrom, niemożliwością o wszystkim wspomnieć. Myślę, że warto poświęcić czas i przeczytać SoLL, mimo tego zakończenia. :evil:

Wredne napalone czarownice rządzą. :lol:
[center]Dwa wąsy kota, tuzin pawich piórek, skrzydła motyla, myśl której nie było.[/center]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Serie, sagi i cykle”