[txt] - TrudeDie - Myślenie boli

Jeśli ładnie rysujesz, twoją pasją jest pisanie opowiadań czy wierszy, lub realizujesz swoje artystyczne wizje w inny sposób, to miejsce dla ciebie! Wszelka praca twórcza dozwolona, podziel się z nami swoim talentem, a my chętnie zobaczymy i ocenimy wszystko, co zechcesz nam pokazać.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
TrudeDie
Posty: 58
Rejestracja: 29 sty 2011, 15:34

[txt] - TrudeDie - Myślenie boli

Post autor: TrudeDie »

MyÂ?lenie boli. StwierdziÂ?am to, gdy tylko znalazÂ?am w si?? w gimnazjum.
Kto myÂ?li - nie przetrwa. Nie ma takiej opcji. Ludzie, kt??rzy - na og??Â? - uÂ?ywajÂ? m??zgu rozumiejÂ? zbyt wiele i nie potrafiÂ? sobie poradzi?? z przetwarzanymi informacjami.
A ja naleÂ??? do takich os??b.
Nazywam si?? Nina Dobrev, mam czternaÂ?cie lat na karku i (co najmniej) kilkadziesiÂ?t os??b, kt??re wolaÂ?by, Â?eby mnie nie byÂ?o. Bo wszystko im psuj??; kaÂ?dy plan, kaÂ?dÂ? zabaw??. Wszystko.
Codziennie jestem poniÂ?ana, maltretowana (nie tylko) emocjonalnie... Nie ma to jak Rosjanka w polskiej szkole.
Popadam w depresj??. Ona jest jak d??Â?, kt??rego dno znajduje si?? ode mnie juÂ? nie tak daleko jak kiedyÂ?. I ciÂ?gle si?? zbliÂ?a.


Tego dnia znowu szÂ?am do szkoÂ?y ze spuszczonÂ? gÂ?owÂ?. Nie miaÂ?am zamiaru cieszy?? si?? na to, co miaÂ?o mnie zaraz spotka??. Bo kto cieszyÂ?by si?? na wÂ?asne krzywdy? Chyba jakiÂ? masochista, kt??rym - o dziwo - nie jestem.
Na pewno nie byÂ?oby mi tak smutno, gdyby byÂ?o zimno i padaÂ? deszcz. Ale na dworze byÂ?o okoÂ?o dwudziestu szeÂ?ciu stopni, Â?wieciÂ?o sÂ?o??ce i ??wierkaÂ?y ptaki. Co si?? dziwi?? - zbliÂ?aÂ?o si?? lato.
Do szkoÂ?y weszÂ?am r??wno z dzwonkiem. StaraÂ?am si?? sp??dza?? tam jak najmniej czasu, wi??c staÂ?o si?? to u mnie reguÂ?Â?. PodeszÂ?am sprawdzi?? na planie co pierwsze. Matematyka.
Oj, Â?le. Bardzo Â?le.
ZrobiÂ?am krok w stron?? drzwi wyjÂ?ciowych, ale si?? powstrzymaÂ?am. Za duÂ?o godzin juÂ? opuÂ?ciÂ?am, nie chc?? zwraca?? na siebie uwagi kolejnÂ? "N-kÂ?".
WlokÂ?c nogami ruszyÂ?am w stron?? klasy i do niej weszÂ?am. Nikt na mnie nie popatrzyÂ? Nawet nauczycielka. Do tego juÂ? doszÂ?o? MogÂ?am sobie jednak odpuÂ?ci??.
ZasiadÂ?am w Â?awce, spisaÂ?am z tablicy temat i zadanie i zabraÂ?am si?? za przerabianie tematu w samotnoÂ?ci.
Po pewnym czasie poczuÂ?am na sobie czyjÂ? wzrok. PodniosÂ?am gÂ?ow?? znad ksiÂ?Â?ki i wypatrzyÂ?am obserwatora.
JakiÂ? m??j r??wieÂ?nik. Nie znam go, nigdy tu nie widziaÂ?am.
Spuszczam z powrotem gÂ?ow??.
- Dzwonek za... - WymamrotaÂ?am pod nosem p??Â? godziny p??Â?niej - trzy... dwa... jeden... zero. - Zako??czyÂ?am odliczanie r??wno z rozlegni??ciem si?? dÂ?wi??ku dzwonka. Kolejny rytuaÂ?. OdliczaÂ?am czas do ko??ca kaÂ?dej lekcji, Â?eby wiedzie?? kiedy zniknÂ???; kiedy i kt??r??dy przejÂ???, w taki spos??b by widziaÂ?o mnie jak najmniej os??b.
Zwykle wychodz?? ze szkoÂ?y i chowam si?? w nieuÂ?ywanej altance za szkoÂ?Â?. ZimÂ? jest tam caÂ?kiem ciepÂ?o dzi??ki niezÂ?ej izolacji, a latem panuje tam przyjemny chÂ???d. Poza tym jest jasno i stoi Â?aweczka, na kt??rej mog?? przycupnÂ???, by zrobi?? lekcje.
Dzisiaj jednak nie mogÂ?am si?? schowa?? w moim azylu. Kiedy chciaÂ?am do niego wejÂ???, zobaczyÂ?am Â?e w Â?rodku ktoÂ? jest. Szybko stamtÂ?d uciekÂ?am.
Do ko??ca dnia nie mogÂ?am tam wejÂ???, bo ciÂ?gle widziaÂ?am kogoÂ? przez szybk??. ChowaÂ?am si?? wi??c na szkolnym strychu. StojÂ? tam wszystkie rzeczy, kt??re zostaÂ?y usuni??te z sal by zrobi?? w nich klasy. Nasza szkoÂ?a mieÂ?ci si?? w starym, zadbanym dworku, wi??c tych "artefakt??w" jest duÂ?o.

Wr??ciÂ?am do domu doÂ??? wesoÂ?a. Jak na mnie, oczywiÂ?cie.
Na moje szcz??Â?cie, dzie?? przebiegÂ? bez wi??kszych eksces??w ze strony moich przeÂ?ladowc??w. A wszelkie jakie byÂ?y zaÂ?egnywaÂ? jakiÂ? (chyba nowy) chÂ?opak z mojej klasy. Nie wiem jak on to robiÂ?, ale pojawiaÂ? si?? tam, gdzie byÂ?o trzeba. Do ko??ca dnia i tak nie poznaÂ?am jego imienia, a gdy mnie dzisiaj uratowaÂ? powiedziaÂ?am tylko zÂ?owrogo, Â?e "sama bym sobie poradziÂ?a", wi??c sam mi chyba nie powie jak si?? nazywa.
Z resztÂ?, nie musiaÂ?am si?? tym martwi??.
SÂ?dzÂ?c po pudÂ?ach stojÂ?cych w przedpokoju, nast??pnego dnia miaÂ?o mnie tu nie by??.








_________________________________

Pr??bka tego, co koleÂ?anki nazywajÂ? mojÂ? tw??rczoÂ?ciÂ?, a ja banaÂ?ami nie wartymi czytania.
Jestem ciekawa jak przyjmie si?? Nina. JeÂ?li dobrze, to moÂ?e tu jeszcze coÂ? dopisz??.
Ostatnio zmieniony 15 sie 2011, 18:27 przez TrudeDie, łącznie zmieniany 1 raz.
"Musz? odebra?. Jestem lekarzem, a kiedy kto? dzwoni do mnie trzy razy, to znaczy co? w stylu: 'Odbierz ten cholerny telefon, zanim kto? umrze'." - Dr Gregory House

ODPOWIEDZ

Wróć do „Fanwork Zone”