Stefano Uccello

Wszystko o postaciach z obu serii.<br>
<img src="http://img832.imageshack.us/img832/9195/01postacie2.png">

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Kat70

Post autor: Kat70 »

shira84 pisze:bo on jest nijaki, ale mi to wogole nie przeszkadza zresztÂ? ja si?? ciesz??, Â?e jego wÂ?tek nie jest zbyt rozwini??ty bo wsz??dzie tylko te wampiry i tylko do nich wzdychamy wko??cu jest ksiÂ?Â?ka kt??ra skupia si?? na wilkoÂ?akach i to jest super.Sama naczytaÂ?am si?? wampirzych ksiÂ?Â?ek i wyuszczaÂ?am te achy i ochy.... nad bohaterami z klami i szczerze wilkoÂ?aki wydawaÂ?y mi si?? nijakie a teraz prosz?? WYJE DO KSI??Â?YCA AAÂ?Â?Â?Â?UUUUU!!! :mrgreen:
Masz racj?? ksiÂ?Â?ki o wilkoÂ?akach sÂ? r??wnie ciekawe, a panowie w wi??kszoÂ?ci bardzo atrakcyjni. Troch?? mnie tylko zniech??ca ten zapach psiej sierÂ?ci, no ale w ko??cu nikt nie jest idealny.

Awatar użytkownika
[email protected]ęcona
Posty: 52
Rejestracja: 29 cze 2010, 21:31

Post autor: [email protected]ęcona »

RzeczywiÂ?cie Mercy jest przez wampy wykorzystywana, ale dla mnie Stefan m??gÂ?by by?? nawet czÂ?owiekiem, bo to co jet dla mnie w nim najwaÂ?niejsze, to przyjaÂ??? do Mercy (moÂ?e coÂ? wi??cej, gdybym nie byÂ?a fankÂ? Adama, to nawet bym jÂ? z nim widziaÂ?a). Piszecie, Â?e jest szary, ale wg mnie nie jest po prostu najwaÂ?niejszy :)

Kat70

Post autor: Kat70 »

Po przeczytaniu BC lekko zmieniÂ?am zdanie o Stefanie. PrzestaÂ? by?? dla mnie jakiÂ? szary i podejrzany. Teraz jest to ofiara honoru i niezwykÂ?ej lojalnoÂ?ci wobec swej przyw??dczyni. Gdyby nie musiaÂ? prowadzi?? tej caÂ?ej swojej menaÂ?erii, darzyÂ?abym go chyba wi??kszÂ? sympatiÂ? niÂ? Samuela.

Neria

Post autor: Neria »

Jestem przed BC, wi??c moje zdanie o Stefanie jest takie:
Nijaki.
Strasznie kojarzy mi si?? z wampirami z innych ksiÂ?Â?ek dla nastolatek, ostatnio wyrobiony stereotyp: MiÂ?y, kochany, cudny, wampir nie do ko??ca pogodzony z tym kim jest.
Wampir??w ani nie czcz??, ani nie nienawidz??. Ot, stw??r jak kaÂ?dy inny.

Gobur

Post autor: Gobur »

zauroczona pisze:Po przeczytaniu BC lekko zmieniÂ?am zdanie o Stefanie. PrzestaÂ? by?? dla mnie jakiÂ? szary i podejrzany. Teraz jest to ofiara honoru i niezwykÂ?ej lojalnoÂ?ci wobec swej przyw??dczyni. Gdyby nie musiaÂ? prowadzi?? tej caÂ?ej swojej menaÂ?erii, darzyÂ?abym go chyba wi??kszÂ? sympatiÂ? niÂ? Samuela.
Wiesz, a mnie kojarzy sie z panami "ja tylko wykonywaÂ?em rozkazy". LojalnoÂ??? lojalnoÂ?ciÂ?, ale dla mnie ktoÂ? kto nie potrafi powiedzie?? "nie" w odpowiednim momencie wcale nie jest taki honorowy jak by si?? zdawalo. A on pozwala kopa?? si?? i jeszcze liÂ?e r??k?? kt??ra go bije. Brakuje mu odwagi albo determinacji by powiedzie?? w odpowiednim momencie "koniec, przekraczasz granic??". I nie chroni tych za kt??rych jest odpowiedzialny. Jak dla mnie jest po prostu bardziej obÂ?udny niÂ? inne wampiry, okÂ?amuje wszystkich, Â?Â?cznie z samym sobÂ?.

Kat70

Post autor: Kat70 »

Wszystko o czym piszesz byÂ?oby prawdÂ? , ale tylko w odniesieniu do czÂ?owieka. Wampirza polityka jest natomiast pokr??cona i totalitarna. ZresztÂ? ci??Â?ko jest zrozumie?? myÂ?lenie czÂ?owieka pochodzÂ?cego z epoki. Obecnie za bardzo pilnujemy swojej niezaleÂ?noÂ?ci , aby pogodzi?? si?? z jego zachowaniem. Stefan post??puje tak, jak wedÂ?ug niego naleÂ?y, czyli "pan kaÂ?e, sÂ?uga musi".

Neria

Post autor: Neria »

Ale on nie jest sÂ?ugÂ? Marsili, nie Â?Â?czy go wi??Â? z niÂ?, wi??c nie wiem czemu on tak si?? zachowuje. Po przeczytaniu BC lubi?? go jeszcze mniej. Jest nudny. Po prostu nudny. I jest idiotÂ?, Â?e si?? tak zachowaÂ?. Co jak co, ale ja bym nikomu nie wybaczyÂ?a, gdyby np. m??j ojciec mnie tak poratowaÂ?. Nie zabiÂ?abym go za to, ale nie wybaczyÂ?abym tego. Nigdy. A za to, Â?e jeszcze naraziÂ? by na niebezpiecze??stwo kogoÂ? na kim mi zaleÂ?y, to juÂ? w og??le.

Kat70

Post autor: Kat70 »

To jest typowo ludzkie myÂ?lenie czÂ?owieka XXI wieku. Po pierwsze dawniej najwaÂ?niejszy byÂ? honor i przysi??ga,a po drugie Stefan przybyÂ? wraz z MarsyliÂ? na wygnanie jako jej ochroniarz. Dla niego lojalnoÂ??? wobec przyw??dczyni , kt??rej naleÂ?y wr??cz Â?lepo sÂ?uÂ?y??, jest najwaÂ?niejsza. Dla nas obecnie, cecha ta zaczyna znaczy?? niewiele.

Awatar użytkownika
Panthera
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 288
Rejestracja: 28 lis 2009, 08:56

Post autor: Panthera »

Ale dawniej najwaÂ?niejsza gÂ?ownie byÂ?a pozycja, wÂ?adza i pieniÂ?dze a czasem r??wnieÂ? zachowanie twarzy - co mylnie nam si?? kojarzy z honorem ;)
Ale tak powaÂ?niej, honor jest pi??knÂ? ideÂ? gÂ???wnie eksploatowanÂ? w poezji i ksiÂ?Â?kach. Owszem kiedyÂ? sÂ?owo danego czÂ?owieka byÂ?a czymÂ? o wiele cenniejszym, ale jednak idea honoru i zrobienia dla niego wszystkiego jest doÂ??? "ksiÂ?Â?kowa". RzeczywistoÂ??? cz??sto jÂ? prostowaÂ?a.
Poza tym jest jeszcze r??Â?nie pojmowanie honoru. Co mnie si?? o wiele Â?atwiej obserwuje tutaj w Tajlandii, gdzie zachowanie twarzy [czyli honoru] nie polega bynajmniej na zachowywaniu si?? super honorowo ale na trzymaniu pozor??w grania wedle zasad i panujÂ?cych reguÂ? danej kultury.

KsiÂ?Â?ki troch?? idealizujÂ?, przysi??gi, honor itd, aczkolwiek skoro w przypadku wampir??w [nomen omen postaci literackich i mitycznych] majÂ? owe wampiry by?? knujÂ?ce, zÂ?e i paskudne to i dlaczego nie moÂ?emy przyjÂ??? iÂ? te starsze potwory majÂ? te swoje dziwne poczucie honoru i oddania swej "wÂ?adczyni". Jak dla mnie to moÂ?e by??.
&#8220;There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.&#8221;

ODPOWIEDZ

Wróć do „Postacie z serii MT i A&O”