SPOILERY! - Temat dla tych co już przeczytali

Piąta książka z serii o Mercedes Thompson. Polskie wydanie ukazało się pod tytułem <b>"Zrodzony ze srebra"</b> nakładem Fabryki Słów w lipcu 2012 r.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Gobur

Post autor: Gobur »

Silver Borne - Narodzony z Srebra - to nazwa artefaktu i jednoczeÂ?nie przydomek jego tw??rczyni
ojciec Ariany nie stworzyÂ? wilkoÂ?ak??w, pr??bowaÂ? nimi zawÂ?adnÂ???, miaÂ? pecha bo duet Bran - Samuel juÂ? raz przez to przechodziÂ? i sko??czyÂ?o sie to poÂ?arciem kontrolujÂ?cej ich wiedÂ?my (skÂ?dinÂ?d matki Brana i babci Samuela)

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

temat dla tych co czytali

Post autor: Czarownica »

Dzi??kuj??, bo nie mogÂ?am sobie z tym poradzi??. Tak mi si?? wydawaÂ?o, ale nie byÂ?am pewna. BoÂ???, Â?eby to szybko wydali po polsku, bo ja juÂ? trac?? wzrok usiÂ?ujÂ?c wyciÂ?gnÂ??? sens ze swojego nieudolnego tÂ?umaczenia.
natomiast chciaÂ?am coÂ? powiedzie?? na temat Sama
Ciekawa jestem Waszych opinii na temat wÂ?tku Sama. Mnie wydaje si?? on lekko naciÂ?gany. Facet nie widzi sensu Â?ycia, postanawia si?? zabi?? i oczywiÂ?cie od razu "puff", pojawia si?? dawna miÂ?oÂ??? (i to w tarapatach) nadajÂ?c sens jego egzystencji i mamy szcz??Â?liwe zako??czenie. Jak dla mnie troch?? za bardzo wymuszone
MoÂ?e ten wÂ?tek jest naciÂ?gany, ale naprawde tylko lekko. Czasami dawna miÂ?oÂ??? jest najmocniejsza, a tragicznie przerwana jest pami??tana do ko??ca Â?ycia. Po rozsatniu z ArianÂ? Samowi przecieÂ? nie ukÂ?adaÂ?o si?? lekko. PrzezyÂ? swoje partnerki i dzieci. Nie wyszedÂ? mu teÂ? zwiÂ?zek z Mercy - ostatecznie przecieÂ? uznali Â?e si?? kochajÂ? ale nie jak partnerzy . To teÂ? byÂ? jeden z powod??w dla kt??rych chciaÂ? ze sobÂ? sko??czy??.
I nagle spotkaÂ? dawnÂ? miÂ?oÂ???, w dodatku takÂ? z kt??rÂ? m??gÂ? Â?y?? naprawd?? dÂ?ugo, a moÂ?e mogÂ?a teÂ? d?? mu upragione dzieci. ZobaczyÂ? Â?wiateÂ?ko w tunelu i postanowiÂ? jeszcze poÂ?y??.

aeris

Post autor: aeris »

Pozwol?? sobie wtrÂ?ci?? sÂ???w kilka.

WÂ?tek Sama i Srebra jest...naciÂ?gany to dobre sÂ?owo. Na siÂ???, teÂ? ujdzie.
Mam wraÂ?enie Â?e nasza autorka po prostu musiaÂ?a bardzo szybko i niekoniecznie udanie zako??czy?? histori??, a Â?e bardzo dramatycznie zacz??Â?a wÂ?tek Sama w Silver Borne, to mogÂ?a albo go zabi?? albo da?? mu sens do Â?ycia. Tylko czemu fae? Â?eby byÂ?o ciekawiej? Pewnie tak.

ZresztÂ? moment jak Sam przychodzi do GaraÂ?u i zaczyna opowiada?? histori?? swojej ukochanej jest bardzo ale to bardzo niezgrabny i kompletnie nie pasujÂ?cy do fabuÂ?y poprzednich tom??w i wÂ?tku postaci. Zostaje tylko zgrzyta?? z??bami, no ale autor rzÂ?dzi historiÂ?, kt??rÂ? opowiada.

Teraz czeka?? musimy na nast??pny tom. Ja przeczytaÂ?am wszystkie w 7 dni i do wiosny jeszcze daleko :(

Co do talent??w Mercy, to faktycznie. Powoli sÂ? odkrywane ale dzi??ki temu sÂ? bardziej ciekawie.

Gobur

Post autor: Gobur »

to Â?e fae to dlatego Â?e musiaÂ?a by?? to istota nieÂ?miertelna, ostatnia historia Sama byÂ?a juÂ? opisana i wszystkie kobiety w niej opisane juÂ? umarÂ?y. A wilkoÂ?aczyca nie pasowaÂ?a ze wzgl??du na parcie Sama na dzieci. ByÂ?o to na siÂ???, ale wynikaÂ?o chyba z tego Â?e jedynym innym wyjÂ?ciem byÂ?a jego Â?mier??, a wtedy chorda fan??w udaÂ?a by si?? do Montany :-P

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Gdyby mi groziÂ?a horda fan??w tez bym coÂ? si?? staraÂ?a wymyÂ?li??. Ale teraz jestem ciekawa jak to si?? dalej potoczy. Mam nadziej?? Â?e b??dzie coÂ? o tym wÂ?tku w nast??pnym tomie Mercy lub AiO.

Awatar użytkownika
Panthera
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 288
Rejestracja: 28 lis 2009, 08:56

Post autor: Panthera »

Po pierwsze, to b??dzie moja opinia i nikt si?? nie musi z niÂ? zgadza??, zresztÂ? wÂ?tpi?? by si?? zgodziÂ?, ale jednak przypominam by si?? nie oburza?? bez potrzeby.

Po drugie pierwsze, czyta?? na wÂ?asnÂ? odpowiedzialnoÂ???!!!


Po drugie. Troch?? si?? za tÂ? ksiÂ?Â?kÂ? nachodziÂ?am. Bo musiaÂ?am pr??bowa?? zam??wi?? jÂ? jakieÂ? 4 razy, by w ko??cu dowiedzie?? si??, co i dlaczego nie mog?? jej mie??. AÂ? do momentu gdy jakaÂ? miÂ?a pani przestaÂ?a mi wciska??, Â?e ksiÂ?Â?ka nie jest jeszcze wydana, tylko grzecznie powiedziaÂ?a, Â?e oni hardcover??w nie sprowadzajÂ? a soft nie wydany ale mog?? sobie zrobi?? pre order. Wi??c zrobiÂ?am, zam??wiÂ?am, poczekaÂ?am, pojechaÂ?am odebraÂ?am i zasiadÂ?am do czytania zachwycona... wÂ?aÂ?ciwie, nie wiem czemu taka zachwycona, chyba odczucia po poprzedniej cz??Â?ci mi si?? za bardzo zatarÂ?y...

All in all. ZamierzaÂ?am przeczyta?? szybko i dowiedzie?? si?? co i jak by w ko??cu m??c tutaj zaglÂ?dnÂ??? i dowiedzie?? si?? co inni myÂ?lÂ?... bo przecieÂ? to musi by?? takie fajne, tak si?? wszyscy zachwycajÂ? w temacie z tÂ?umaczeniem. No i musz?? przyzna??, Â?e zd??biaÂ?am. A dokÂ?adniej pod koniec drugiego rozdziaÂ?u, strzeliÂ?a mnie przysÂ?owiowa kurw... Bo ja rozumiem duÂ?o, Â?e autorka daje czytelnikom, co oni chcÂ?, a czasem idzie na Â?atwizn??... ale na prawd??? Ja chciaÂ?am Â?zawy paranormal romance? Tak... no kurde sobie nie przypominam. Poczucie bycia oszukanÂ? jakoÂ? zostaÂ?o mi do ko??ca ksiÂ?Â?ki, sorry nie za tym biegaÂ?am, nie to mi obiecano. Ja chciaÂ?am Urban Fantasy a nie prosty jak budowa cepa Paranormal Romance, z tym Â?e i ten PR moÂ?e mie?? ciekawÂ? fabuÂ???... albo jakÂ?Â? fabuÂ???... albo przynajmniej daje czytelnikowi dokÂ?adnie to co obiecuje...

No, ale z pozytyw??w. Sam, Sam i jeszcze raz Sam, brawa dla wilka :) jedna z tych postaci, kt??ra sprawiÂ?a, Â?e sko??czyÂ?am ksiÂ?Â?k?? - kucyk! Salut dla Mary Jo - ta pani grzecznie wyÂ?uszczyÂ?a Marcy wszystko to co ja bym miaÂ?a jej ochot?? nawrzuca??, cho?? ja jeszcze dorzuc?? swoje potem. Z SylviÂ? zgadzam si?? w 100% i mnie tylko irytowaÂ?o, jak to Marcy "wzi??Â?a sobie do serca", iÂ? byÂ?a nieodpowiedzialna i kogoÂ? naraziÂ?a tylko po to by zabra?? ze sobÂ? c??rk?? Adama... lol, kurna ta baba si?? nie uczy na bÂ???dach. Ale miaÂ?y by?? pozytywy, no wi??c Ben, bo zrobiÂ? si?? fajnÂ? postaciÂ? og??lnie z caÂ?oÂ?ci duÂ?o bardziej podobaÂ?y mi si?? postacie drugoplanowe niÂ? Marcy czy Adam. I mam tez wraÂ?enie, Â?e owe postacie z drugiego planu miaÂ?y wi??cej do powiedzenia o tym co si?? dziaÂ?o, jak si?? dziaÂ?o i gdzie si?? dziaÂ?o niÂ? nasza "bohaterka", kt??ra byÂ?a rzucana w r??Â?ne miejsca, rzeczy jej si?? przydarzaÂ?y a potem na szcz??Â?cie ktoÂ? zawsze byÂ? pod r??kÂ?, kto je rozwiÂ?zaÂ? jak nie Zee, to Mary Jo, Sam i jego ona dziewczyna a jak nie oni to Jesse, kt??rÂ? teÂ? moÂ?na do czegoÂ? wykorzysta?? przecieÂ?. Ach no i tak i zapomniaÂ?am o ultiumate weapon Branie ;) A Marcy gdzieÂ? sobie przepÂ?yn??Â?a przez ksiÂ?Â?k??, zajmujÂ?c si?? gÂ?ownie swoimi problemami sercowymi... nawet dwie ostanie "walki" zostaÂ?y za niÂ? stoczona. Ona wedle mnie w waÂ?niejszych momentach stawaÂ?a si?? bezwolnym widzem raczej niÂ? bohaterem. No c??Â? przynajmniej w tej cz??Â?ci, Briggs nie pr??bowaÂ?a nam na kaÂ?dej kartce wmawia??, Â?e Marcy jest samodzielna... i dzi??ki jej za to. Bo bym chyba nie zdzierÂ?yÂ?a.

Moje odczucia, co do gÂ???wnej bohaterki w kilku wyrazach naskrobanych na kartce w ciÂ?gu czytania - nieodpowiedzialna - nie wiem ile razy tylko w tym tomie Marcy robi coÂ? durnego i zapomni powiadomi?? o tym innych, well no tak oni sami z siebie majÂ? biega?? za niÂ?, pilnowa?? jÂ? i ratowa?? z opresji.
Kr??tkowzroczna - z serii, to ja p??jd?? tam i wsadz?? nos w nie swoje sprawy, najlepiej Fae czy kogoÂ? innego pot??Â?nego i zobacz?? co z tego wyniknie, nie czekajcie ona nie myÂ?li tak daleko i w kategoriach konsekwencji swoich czyn??w... Jakie konsekwencje, ktoÂ? inny je przecieÂ? poniesie, prawda? Ze teÂ? na prawd??, z caÂ?ej tej sytuacji z gwaÂ?tem, Â?e teÂ? ona nie nauczyÂ?a si?? niczego, nic dokÂ?adnie z tego nie wyniosÂ?a... jest doÂ??? bolesne. No dobra ma ataki paniki...lol. ZresztÂ? nie jest w tym oryginalna, bo jak wida?? to cool jest z traumatyzowa?? postacie, sÂ? wtedy Â?atwiejsze do lubienia.
Zadufana w sobie - chyba nie trzeba komentowa??...
Nie uczy si?? na bÂ???dach, nie wyciÂ?ga wniosk??w z wÂ?asnych bÂ???d??w czy czyn??w.
Jest zajebistÂ? hipokrytkÂ?, ale jej wolno w ko??cu jest samicÂ? alfy... pfu kojotem alfy.
All in all, nie jest moÂ?e panna ze Zmierzchu ale zbliÂ?a si?? do niej doÂ??? szybko...

FabuÂ?a... jest, powiedzmy, Â?e jest. Ale wydaje si?? wciÂ?ni??ta jakoÂ? na sil??, potraktowana po macoszemu i zako??czona na Â?apu capu byle szybciej pchnÂ??? ksiÂ?Â?k?? na wydawcy i na p??Â?ki, przecieÂ? fani i tak kupiÂ?, nie waÂ?ne co im si?? wciÂ?nie. No i kupiÂ?am i jeÂ?li nawet przeczytam tom nast??pny to za niego nie zamierzam zapÂ?aci??. Ale nie wiem czy chce czyta?? o Â?lubach... Nie lubi?? jak traktuje si?? swoich fan??w jak gÂ?upc??w, kt??rzy Â?yknÂ? wszystko, nawet niesko??czony, niedopracowany produkt.

Samuel. Ja rozumiem, Â?e musiaÂ?o coÂ? si?? pojawi?? by go uratowa??, bo widocznie fani muszÂ? dosta?? to, co chcÂ?. Nie b??d?? narzeka??, bo go lubi?? ale... za szybko. Gdyby caÂ?Â? akcje troch?? rozciÂ?gnÂ??? w czasie, nawet jakoÂ? zrzucajÂ?c na boczny tor to by zrobiÂ?o jej lepiej. M??gÂ?by spotka?? swojÂ? ukochanÂ? cho??by w nast??pnym tomie, a nie juÂ? teraz, na szybko. No i oczywiÂ?cie, dla sama musiaÂ?o by?? coÂ? lepszego niÂ? zwykÂ?a Â?miertelniczka, bo zwykli Â?miertelnicy sÂ? nie ciekawi najwidoczniej... no well, ok czemu by nie. Z drugiej strony zwykÂ?a Â?miertelniczka nie mogÂ?a by im uratowa?? tylk??w...

Ach i gdzieÂ? tam obiecywano Dziki Gon.... i ja tak czekaÂ?am a tu dupa i elfia ksi??Â?niczka, pfu znaczy si?? kr??lowa wr??Â?ek ;)

Ok. juÂ? ko??cz??, naurzywaÂ?am sobie, oburze?? i krzyk??w nie przyjmuje, co najwyÂ?ej konstruktywne komentarze, do mojego mniej konstruktywnego marudzenia. No, ale sorry nie podobaÂ?o mi si?? i juÂ?.
I mam wraÂ?enie, Â?e coÂ? jeszcze chciaÂ?am napisa??, ale jestem pewna Â?e wy i tak nie chcielibyÂ?cie tego czyta?? ;)

Wracam do mojego nowo nabytego steampunka z wampirami w wersji ulubionej przez Gobura... najlepsze sÂ? martwe ;)
Ostatnio zmieniony 18 lut 2011, 05:25 przez Panthera, łącznie zmieniany 1 raz.
&#8220;There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.&#8221;

Sylwia
Posty: 12
Rejestracja: 28 gru 2009, 23:30

Post autor: Sylwia »

CaÂ?kowicie zgadzam si?? z powyÂ?szym komentarzem. KsiÂ?Â?ka jest co najwyÂ?ej Â?rednia. Bez polotu, niedopracowana i mdÂ?a. RozczarowujÂ?ca.

Awatar użytkownika
Sasanka
Wystrzyżona Strzyga
Posty: 850
Rejestracja: 14 wrz 2009, 14:40

Post autor: Sasanka »

No to widz??, Â?e to nie tylko ja byÂ?am tak zawiedziona...
ech...
sory ale po tej ksiÂ?zce mam wlaÂ?nie wrazenie, ze Mercy to za przeproszeniem cholerna fladra wok??Â? kt??rej wszyscy skaczÂ? i pieszczÂ? si?? z nia jak z jajkiem pomimo jej zrypanego charakteru.
Szkoda, Â?e tak szybko wÂ?tek szczerej i niech??tnej Mary Jo zostaÂ? zako??czony.
Poza tym dalej ubolewam nad wÂ?tkiem romansowym Samuela - mdÂ?o mi si?? robi na samÂ? mysl niestety :/

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Ja jeszcze nie przeczytaÂ?am caÂ?oÂ?ci, zresztÂ? nieraz tÂ?umacz?? rozdziaÂ?, do kt??rego jeszcze nawet nie doszÂ?am, ale sam fakt, Â?e nie mog?? si?? zmusi?? do przeczytania reszty juÂ? mi duÂ?o m??wi. Ok jeÂ?li seria jest dÂ?uÂ?sza, ale zapchajdziury pomi??dzy kolejnymi cz??Â?ciami to nie jest do ko??ca to, na co czytelnik liczy.
Musz?? tylko podkreÂ?li?? jednÂ? rzecz - Sam, nie Samuel, to zdecydowany plus tej cz??Â?ci. Pierwsza jego scena rozmowy z Mercy w szpitalu i juÂ? mi zaimponowaÂ?, od razu wyczuwaÂ?o si?? w nim siÂ??? i dominacj??. Zobaczymy dalej, ale po przeczytaniu powyÂ?szych komentarzy raczej sko??cz?? SB z sentymentu.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

MoÂ?e w 6 cz??Â?ci b??dzie lepiej. Ja SB tylko przejrzaÂ?am wi??c wiele szczeg??Â???w mi umkn??Â?o. Ale chyba macie racj?? - to bardziej paranormal romance niÂ? urban fantasy. KsiÂ?Â?ka jest bardziej zbliÂ?ona do serii AiO niÂ? do poprzednich tom??w cyklu. Ale i tak czytam a pierwszy rozdziaÂ? 66 tomu zapowiada si?? ciekawie.

[center]Słowianie nie gęsi, swoją mitologię mają!
Przekonaj się sam jak najpotężniejsi potomkowie słowiańskich bóstw
radzą sobie we współczesnym Gdańsku i Warszawie.
Zajrzyj na http://elemental.fan-dom.pl lub odwiedź świat Szmaragdowej Tablicy na Facebook'u.
Jeżeli fascynuje Cię mitologia wszelakiej maści, alchemia i przygodowa, niezobowiązująca fantastyka
to Szmaragdowa Tablica jest opowieścią właśnie dla Ciebie![/center]

Awatar użytkownika
WereWolf
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1728
Rejestracja: 25 paź 2009, 20:04

Post autor: WereWolf »

Czarownica pisze:Ale i tak czytam a pierwszy rozdziaÂ? 66 tomu zapowiada si?? ciekawie.
No co Ty, Dorota!!! Chcesz nam tu jakiegoÂ? wenezuelskiego tasiemca zrobi??? :-P

I Â?eby nie byÂ? to jednolinijkowy post to musz?? si?? zgodzi??, iÂ? jednak coÂ? z prawdy jest w tych stwierdzeniach.
Obrazek

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Tak Were, oczywiÂ?cie Â?e zaleÂ?y mi na tasiemcu - przynajmniej na dÂ?ugo miaÂ?abym lektur??, pod warunkiem Â?e ksiÂ?Â?ki byÂ?yby wydawane w Polsce. Ale oczywiÂ?cie to moja pomyÂ?ka . ChodziÂ?o Mi o tom sz??sty, a nie szeÂ???dziesiÂ?ty sz??sty :-)

[center]Słowianie nie gęsi, swoją mitologię mają!
Przekonaj się sam jak najpotężniejsi potomkowie słowiańskich bóstw
radzą sobie we współczesnym Gdańsku i Warszawie.
Zajrzyj na http://elemental.fan-dom.pl lub odwiedź świat Szmaragdowej Tablicy na Facebook'u.
Jeżeli fascynuje Cię mitologia wszelakiej maści, alchemia i przygodowa, niezobowiązująca fantastyka
to Szmaragdowa Tablica jest opowieścią właśnie dla Ciebie![/center]

Awatar użytkownika
Panthera
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 288
Rejestracja: 28 lis 2009, 08:56

Post autor: Panthera »

Sasanka -

Tiam, wÂ?tek Mary Jo zostaÂ? Â?adnie uci??ty i zepchni??ty na dalszy plan. Â?adnej konfrontacji ze stadem czy praniem brud??w przed Adamem o tym jak si?? sprawy majÂ? w stadzie. A przecieÂ? nie ona jedna byÂ?a niezadowolona z sytuacji i coÂ? si?? powinno z tym zrobi?? na forum publicznym ale well, wtedy Mercy mogÂ?a by wypaÂ??? w zÂ?ym Â?wietle a tak tylko zazdrosna baba i jej zazdrosny facet i Â?adnej w tym niby gÂ???bi nie byÂ?o...
Podobnie jak zabranie ze sobÂ? Jess, Â?adnej rozmowy o tym, Â?e naraziÂ?a jego c??rk??, Â?e wzi??Â?a jÂ? bez jego wiedzy. A wydawaÂ?oby si??, Â?e cho?? Adam byÂ? tutaj odpowiedzialny ale nie daj Mercy teÂ? zrobi kaÂ?dÂ? gÂ?upot??, narazi kaÂ?dego aÂ? mi go troch?? Â?al. Bo posta?? sporo dla mnie straciÂ?a, nie Â?ebym go lubiÂ?a specjalnie ale staÂ? si?? takÂ? marionetkÂ?, kt??ra podskakuje na kaÂ?de zawoÂ?anie ukochanej.
W og??le czuje niesmak. Szczeg??lnie dla postaci Mercy, nie lubi?? takich *pip...pip* co to wszyscy koÂ?o nich skaczÂ?.


MoÂ?e i 6 b??dzie lepsza ale kurna tam ma by?? chyba Â?lub... to juÂ? pachnie sÂ?odkoÂ?ciami, romansem i problemami jaka sukienka i dlatego ona mnie nie lubi a czy ona na pewno jest tym jedynym... no lol. MoÂ?e uda si?? Briggs cho?? troch?? akcji wepchnÂ? mi??dzy falbanki ... lol.

Nigdy nie m??w nigdy, moÂ?e dobijÂ? do 66 or 666 ;)
&#8220;There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.&#8221;

Neria

Post autor: Neria »

A ja powiem jedno i wiem że jestem okropna:
Jestem totalnie zawiedziona że Samuel został sparowany.
Sam jest mój, mój mój mój i koniec *tuli maskotkę wilka o białym futrze* :(
A książka prawdę mówiąc... Nieco nudna. Choć czytanie o Adamie i Mercy sprawiło mi dziką przyjemność. Czekam na ich ślub :33333
No i zdecydowanie coraz bardziej lubię Bena. Może się na niego przerzucę, skoro Samuela mi zabrano :x

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

A ja się ucieszyłam, że Briggs nie musiała uśmiercić Samuela. To co się z nim działo było okropne. Bardzo się cieszę, że w końcu znalazł szczęście i nie jest nim ktoś zwyczajny.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Silver Borne”