O intrydze przewodniej (oraz o pobocznych) po raz trzeci

Trzecia książka z serii o Mercedes Thompson. Polskie wydanie ukazało się pod tytułem <b>"Pocałunek żelaza"</b> nakładem Fabryki Słów w październiku 2010 r.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Oksa pisze:Co do tych Nieludzi i długu u nich... Strasznie chętni do ich spłacania to oni się nie wydają, ciekawe
Ale magiczna laska chce i ma swoje zdanie. Tak jak i magiczny dąb, który pojawił się jej pod oknem. A tak nawiasem mówiąc to super mieć koło domu w jedną noc tak wspaniałe drzewo.
Ostatnio zmieniony 28 sie 2011, 19:54 przez hlukaszuk, łącznie zmieniany 1 raz.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

A kto wÂ?aÂ?ciwie wydaÂ? na Mercy wyrok Â?mierci - wiem, Â?e Szarzy Panowie, ale czy jest gdzieÂ? powiedziane kt??ry konkretnie. I kiedy ten wyrok zostaÂ? wydany - po kt??rym wydarzeniu: czy po wizycie w rezerwacie czy p??Â?niej? Bo juÂ? mi si?? troch?? to wszystko myli.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Dorotko jak odbiorę książeczki (wszystkie trzy) to zasiadam do ich ponownego czytania. Teraz wiem, że na pewno nie został wskazany z imienia i nazwiska ten co wydał na nią wyrok a konkretnie po jakim wydarzeniu nie pamiętam. Mam mgliste wrażenie, że coś tam nie grało. Jakby wyrok zapadł prze czymś czego jeszcze Mercy nie zrobiła a miała zrobić. Jakby ktoś wiedział "przewidywał" albo jej po prostu nie lubi. Z drugiej strony wyroki Szarych Panów są chyba kolegialne dlatego nie ma powiedziane, który to był.
Ostatnio zmieniony 28 sie 2011, 19:55 przez hlukaszuk, łącznie zmieniany 1 raz.

Gobur

Post autor: Gobur »

w og??le jedynym Szarym panem przedstawionym z imienia w tej cz??Â?ci jest Carrion Crow, a ona akurat wahaÂ?a si?? w tej sprawie

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

wi??c ciekawe kt??ry to Szary Pan tak si?? zdenerwowaÂ? na Mercy. I kto mu o Mercy doni??sÂ?. Bo myÂ?l?? Â?e nie Czarna Wrona ani Pan Wody- nie pami??tam jak si?? dokÂ?adnie nazywaÂ?. MoÂ?e b??dzie coÂ? o tym w nast??pnych cz??Â?ciach.

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1298
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

Intryga przewodnia mnie nie zaintrygowała. Akcja była zbyt przewidywalna, więc się zdziebko rozczarowałam. Zabrakło mi w tej części napięcia.
Gwałt, hmmmm.... Trudna sprawa... Jak dla mnie autorka sobie nie poradziła z tym wątkiem. Jeśli ktoś podejmuje takie wyzwanie, powinien najpierw zadać sobie pytanie, czy to jest na moje siły.
Traumatyczne przeżycie, a wg mnie kwestia została spłycona. Zarówno wątek z Benem, jak i całe post factum w odniesieniu do Mercy - dla mnie zabrakło w tym autentyzmu i prawdziwego dramatyzmu. Po prostu autorka znalazła motyw, który popchnie Mercy w stronę Adama. Być może to zboczenie zawodowe i się czepiam, ale...
Ostatnio zmieniony 06 wrz 2011, 21:13 przez wiedźma z bagna, łącznie zmieniany 1 raz.
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Anthien

Post autor: Anthien »

Gdy coÂ? nie gra to czepianie si?? jest odpowiednie :mrgreen:
JeÂ?li chodzi o gwaÂ?t to jest to bardzo trudna sprawa i wydaje mi si??, Â?e ktoÂ? kto tego nie przeÂ?yÂ? moÂ?e mie?? trudnoÂ??? w opisaniu psychiki bohatera. W ksiÂ?Â?ce zostaÂ?y dobrze przedstawione emocje temu towarzyszÂ?ce i pozostaÂ?e, po tym traumatycznym wydarzeniu, zachowania. Jak dla mnie autorka poradziÂ?a sobie z tym wÂ?tkiem.
To, Â?e Mercy w ko??cu zorientowaÂ?a si??, Â?e coÂ? czuje do Adama to juÂ? czas najwyÂ?szy - myÂ?l??, ze nastÂ?piÂ?oby to pr??dzej czy p??Â?niej - a Â?e akurat takie, a nie inne wydarzenie si?? do tego przyczyniÂ?o, to juÂ? zamysÂ? autorki... Nie wiadomo, co si?? jeszcze czai w jej gÂ?owie :mrgreen:

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Ja mam podobne zdanie do Anthien. W momencie, kiedy Mercy byÂ?a pod dziaÂ?aniem magii kielicha i mogliÂ?my wniknÂ??? w jej myÂ?li, kiedy coraz bardziej pogrÂ?Â?aÂ?a si?? w rozpaczy, Â?e nie ma nikogo dla niej i jest caÂ?kowicie sama, albo to zdanie odnoÂ?nie sytuacji, gdy Adam wpada w furi?? i jak ona jÂ? podziwia... Przyznam, Â?e strasznie to przeÂ?ywaÂ?am razem z bohaterkÂ? :)

No tak :) sama intryga - Â?ee tam, ujdzie (niestety nie zachwyciÂ?a mnie tak jak w dw??jce), ale relacje mi??dzy bohaterami fajnie opisane.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1298
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

No cóż, a dla mnie niestety ten wątek został spłycony, ledwie nakreślony. I nawet w 1/100 nie oddaje realiów. Ale to być może zboczenie zawodowe się u mnie odzywa. Skoro wam się podobało to OK
Ostatnio zmieniony 03 wrz 2011, 20:00 przez wiedźma z bagna, łącznie zmieniany 1 raz.
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Awatar użytkownika
Panthera
Starszy Asystent Balsamisty
Posty: 288
Rejestracja: 28 lis 2009, 08:56

Post autor: Panthera »

Zgadzam si?? z wiedÂ?mÂ? z bagna.

ZresztÂ? juÂ? o tym kiedyÂ? pisaÂ?am, uwaÂ?am motyw z gwaÂ?tem za Â?le poprowadzony i wprowadzony troch?? bezsensownie.
Ja rozumiem, Â?e chcemy troch?? dokopa?? naszej bohaterce, by jej si?? za dobrze w Â?yciu nie dziaÂ?o, by czytelnicy zacz??li jej wsp??Â?czu?? i jeszcze bardziej sta?? a niÂ? murem. Ale by pisa?? o gwaÂ?cie, no c??Â? to trzeba potrafi?? i mam wraÂ?enie Â?e jednak coÂ? o tym wiedzie?? wi??cej i tyle. Jak czytaÂ?am ksiÂ?Â?k??, to miaÂ?am wraÂ?enie iÂ? autorka w tym temacie nie ma Â?adnej sensownej wiedzy ani z doÂ?wiadczenia [na szcz??Â?cie] ale teÂ? nie dorobiÂ?a za bardzo zadania domowego r??wnieÂ?, bo spÂ?ycone to byÂ?a aÂ? mnie z??by bolaÂ?y i nic co si?? pojawi potem tego nie naprawi.
I jak pewnie juÂ? wpsominaÂ?am, jak czegoÂ? si?? nie potrafi zrobi?? dobrze, to lepiej sobie odpuÂ?ci??. A nie tak na siÂ??? wcisnÂ??? ten gwaÂ?t, bo dla mnie to byÂ?o na siÂ???, by udziwni??, by zrobi?? ksiÂ?Â?k?? bardziej dla dorosÂ?ych i poruszy?? taki mroczny temat... tyle, ze dla mnie wyszÂ?a troch?? groteska niÂ? powaÂ?nie i smuci mnie to.
&#8220;There is always some madness in love. But there is also always some reason in madness.&#8221;

shira84
Posty: 72
Rejestracja: 01 gru 2010, 19:56

Post autor: shira84 »

ja si?? z tym nie zgadzam dla mnie scena gwaÂ?tu byÂ?a dobrze poprowadzona,moÂ?e autorka nie rozpisuj?? sie dokÂ?adnie co on jej tam robiÂ?, ale chwaÂ?a jej za to bo nie chciaÂ?aby miec tego bardziej rozpisanego. A co do wprowadzenia tego wÂ?tku to nie wydaje mi sie Â?eby to byÂ?o bezsensowne wko??cu caÂ?a ta styuacja wprowadza duÂ?e zmiany do postaci gÂ???wnej bohaterki kt??ra uÂ?wiadamia sobie jak bardzo kocha Adama, jak gÂ?upio i nierozwaÂ?nie sie zachowuj??. To jest wprowadzenie do nastepnej ksiÂ?Â?ki i ewolucja Mercedes, kt??ra uÂ?wiadamia sobie, Â?e nie chce byc sama i nie chodzi mi tu tylko o Adama ale o caÂ?Â? wahate.

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1298
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

shira84 pisze: nie wydaje mi się, żeby to było bezsensowne w końcu cała ta sytuacja wprowadza duże zmiany do postaci głównej bohaterki, która uświadamia sobie jak bardzo kocha Adama, jak głupio i nierozważnie się zachowuje. To jest wprowadzenie do następnej książki i ewolucja Mercedes, która uświadamia sobie, że nie chce być sama i nie chodzi mi tu tylko o Adama ale o całą watahę.
I właśnie to ujęcie mi nie pasuje. Wygląda na to, że autorka niestety nie zadała sobie trudu aby zapoznać się z psychicznym aspektem i konsekwencjami gwałtu/silnej traumy.
Nie jest problemem dla mnie brak dokładniejszego opisu sceny gwałtu (bo to nic przyjemnego i niewiele wnosi pod względem merytorycznym), natomiast od strony psychicznej całe zdarzenie jest potraktowane bez podstawowej wiedzy. Autorka serwuje slogany z telewizji i tygodników dla nastolatek. Dla mnie to akurat jest duży minus, zakłóca mi odbiór lektury i wywołuje pewien niesmak i dysonans poznawczy.
Ostatnio zmieniony 03 wrz 2011, 18:46 przez wiedźma z bagna, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2960
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Post autor: Sophie »

wiedÂ?ma z bagna pisze:Autorka serwuje slogany z telewizji i tygodnik??w dla nastolatek. Dla mnie to akurat jest duÂ?y minus, zakÂ???ca mi odbi??r lektury i wywoÂ?uje pewien niesmak i dysonans poznawczy.
Bo Ty, wiedÂ?mo jesteÂ? zaznajomiona z nast??pstwami/traumami/uczuciami po gwaÂ?cie, nieprawdaÂ?? Jak sama stwierdziÂ?aÂ? to zboczenie zawodowe.
Mnie akurat nie przeszkadzaÂ?o takie potraktowanie tej sceny. By?? moÂ?e jest tak z racji tego Â?e tylko powierzchownie znam uczucia ofiar gwaÂ?tu.
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Ja osobiście nie znam ofiar gwałtu ani gwałtów. Moja wiedza to filmy programy wsparcia dla Tych osób a mimo wszystko wydawało mi się co nie tak z uczuciami Mercy po gwałcie. Trudno mi jest sprecyzować co ale to coś wyczuwam i seks tak szybko po gwałcie wydaje mi się absurdalny. Więc zgadzam się z WB. Wątek został spłycony.
Ostatnio zmieniony 28 sie 2011, 19:56 przez hlukaszuk, łącznie zmieniany 1 raz.

Kat70

Post autor: Kat70 »

Zachowanie Mercy w og??le byÂ?o dla mnie troch?? dziwne. To nie tak Â?e Â?ycz?? jej aby umartwiaÂ?a si?? do ko??ca Â?ycia, ale autorka za szybko pozwoliÂ?a przejÂ??? tej postaci prawie do porzÂ?dku dziennego. Podobnie jak hlukaszuk, jestem zniesmaczona decyzjÂ? o seksie w tak kr??tkim czasie po gwaÂ?cie. WiedÂ?ma z bagna sÂ?usznie czepia si?? tego wÂ?tku. Miejmy tylko nadziej??, iÂ? decyzja szybkiego seksu Mercy, wynika z niewystarczajÂ?cej znajomoÂ?ci tematu, a nie z przekonania autorki iÂ? jak to si?? m??wi : "klin , klinem si?? leczy"

ODPOWIEDZ

Wróć do „Iron Kissed”