Strona 3 z 6

: 13 lis 2010, 17:01
autor: kuszumai
Tak, tylko teraz nareszcie dwa zespoÂ?y zwolennik??w Adama lub Samuela mogÂ? w ko??cu zako??czy?? sp??r (o ile miaÂ?y jakiÂ? powaÂ?niejszy).


Ale zapytam was: czy komuÂ? "gwaÂ?t"obrzydziÂ? podejÂ?cie do Mercy?* Lub og??lnie zmieniÂ? podejÂ?cie do jej osoby?


*spotkaÂ?am si?? z takim rozumowaniem .

: 13 lis 2010, 18:20
autor: hlukaszuk
Myślę, że tak mógł powiedzieć tylko facet. Cóż na tym świecie i kobiety są okrutne. Osobiście nie spotkałam się z takim stwierdzeniem.

: 13 lis 2010, 19:56
autor: Kat70
kuszumai pisze:Ale zapytam was: czy komuÂ? "gwaÂ?t"obrzydziÂ? podejÂ?cie do Mercy?* Lub og??lnie zmieniÂ? podejÂ?cie do jej osoby?
W moich oczach Mercy zyskaÂ?a bardzo wiele. Nareszcie pokazaÂ?a jakÂ?Â? delikatnoÂ??? ( czego absolutnie nie musiaÂ? wywoÂ?a?? aÂ? gwaÂ?t)ale teÂ? w miar?? szybko si?? jako , tako pozbieraÂ?a, co jest duÂ?ym wyczynem dla kobiety po takim przejÂ?ciu.

: 15 lis 2010, 05:34
autor: Loleczka
SÂ?dze, Â?e na prawd?? pomogÂ?o jej to, Â?e zabiÂ?a swojego napastnika. Nie musiaÂ?a si?? boryka?? ze strachem, Â?e on wr??ci. Z drugiej strony, nie wiem czy ona do ko??ca si?? z tym uporaÂ?a. W ko??cu nadal potrzebuj?? co chwile prysznica.

: 15 lis 2010, 09:17
autor: hlukaszuk
Trudno się z czymś takim uporać ale każda grupa wsparcia powie "czas leczy rany". Z czasem napady strachu będą rzadsze aż w końcu zniknął. Ale zapomnieć o tym się nie da. W takim sytuacja rozmowa z osobami o podobnych przejściach dużo daje. Nie każdy się jednak ma odwagę zdecydować na taki rodzaj terapii. Nie wyobrażam sobie aby Mercy się zdecydowała na coś takiego, choć nie z braku odwagi. Mercy uważa, że ze wszystkim poradzi sobie sama. Ale o tym co jej się przydarzyło powinna z kimś rozmawiać. Obojętnie z kim. Takie rozmowy leczą duszę.

: 15 lis 2010, 10:44
autor: Kat70
Dlatego napisaÂ?am "jako tako" gdyÂ? nie wierz?? iÂ? kiedykolwiek zapomni o tym zdarzeniu. Takie sprawy zostawiajÂ? Â?lad juÂ? na caÂ?e Â?ycie. Mimo to wyszÂ?a dosy?? szubko do ludzi i stara si?? nie pokazywa?? swojego cierpienia, a co jest juÂ? naprawd?? rekordem Â?wiata to to, iÂ? w bardzo niedÂ?ugim czasie zdecydowaÂ?a si?? na sex z Adamem. Kobiety po takich przejÂ?ciach nie dajÂ? si?? dotknÂ??? przez lata.

: 15 lis 2010, 17:47
autor: hlukaszuk
Myślę, że to się stało dzięki jej kojotowi.

: 15 lis 2010, 17:56
autor: Czarownica
A ja myÂ?l??, Â?e Mercy Â?atwiej pogodzi?? si?? ze sprawÂ? samego gwaÂ?tu fizycznego niÂ? ze sprawÂ? gwaÂ?tu psychicznego. Bo gwaÂ?t fizyczne przeszÂ?a kiedy dziaÂ?aÂ?a na niÂ? magia,natomiast gwaÂ?t psychiczny czyli zmuszanie jej do czegoÂ? czego naprawd?? nie czuÂ?a -i robienia z ochotÂ? tego czego naprawd?? nie chciaÂ?a robi?? - to juÂ? inna sprawa. Dla takiej indywidualnoÂ?ci jak Mercy to jest chyba gorsze.

: 15 lis 2010, 18:30
autor: Kometa
JeÂ?li chodzi o ostatniÂ? scen?? z PocaÂ?unku, to dla mnie byÂ?a to pr??ba przeforsowania czegoÂ? na siÂ?e i udowodnienie sobie, Â?e przecieÂ? nic mi nie jest, jestem normalna i mog?? to zrobi?? z facetem kt??rego sobie wybraÂ?am, a Tima niech zeÂ?rÂ? robaki. Tak naprawd?? w kolejnej cz??Â?ci sami si?? przekonacie, Â?e decyzja byÂ?a pochopna i podj??ta cokolwiek stanowczo za wczeÂ?nie.

A tak w og??le to trzeba przenieÂ??? te posty boÂ?cie naspojlerowali xD

: 16 lis 2010, 13:45
autor: Kat70
MyÂ?l??, iÂ? zrobiÂ?a to z nieodpowiednim facetem, bowiem Adam pomimo caÂ?ego swojego uroku osobistego , nie zna Mercy z jej rozterkami tak dobrze jak Samuel. Poza tym ta dziewczyna nadal lepiej i swobodniej czuje si?? przy swoim lokatorze, kt??rego zna od maÂ?ego i kt??ry doskonale jÂ? rozumie.

: 16 lis 2010, 16:36
autor: Gobur
tyle Â?e Samuela obecnie traktuje jak przyjaciela czy starszego brata i tym bardziej nie ma ochoty na nijakie fizyczne doznania z nim, szczeg??lnie Â?e juÂ? raz jÂ? zraniÂ?.

: 17 lis 2010, 13:46
autor: Oksa
Tym bardziej, Â?e w tej cz??Â?ci zdaÂ?a teÂ? sobie spraw??, Â?e to przy Adamie moÂ?e by?? naprawd?? sobÂ?. To on, kiedy potrzebowaÂ? pomocy w ZK zwr??ciÂ? si?? do niej, mimo, Â?e byÂ?o niebezpiecznie, mimo, Â?e nie jest tak silna jak wilkoÂ?aki - chodziÂ?o o Jesse i wszystkie "Â?rodki" byÂ?y potrzebne. ZdaÂ?a sobie spraw??, Â?e przy nim moÂ?e si?? rozwija?? i on to zrozumie - Â?e jest samodzielnÂ? kobietÂ? i, aby z niÂ? by?? musi jej na to pozwoli??.

Samuel z kolei - to, czego by chciaÂ? to zamknÂ??? jÂ? w maÂ?ym, bezpiecznym pudeÂ?eczku, z kt??rego wychodziÂ?yby ich zdrowe dzieci (no dobra tu byÂ?a czysta zÂ?oÂ?liwoÂ??? z mojej strony :roll: )

I na koniec, jak pisaÂ? Gobur, nie tylko ona traktuje go jak brata, ale i on przyznaÂ?, Â?e nie kocha jej tak naprawd??.

Dlatego pytam, czemu u diabÂ?a miaÂ?aby pozwoli?? jemu, aby pom??gÂ? jej pozbiera?? si?? do kupy? ;-)

: 17 lis 2010, 14:30
autor: Loleczka
Oksa pisze:Dlatego pytam, czemu u diabÂ?a miaÂ?aby pozwoli?? jemu, aby pom??gÂ? jej pozbiera?? si?? do kupy?
To zaleÂ?y jakim sposobem pomocy. Faktycznie Samuel sporo przeszedÂ?, jest r??wnieÂ? lekarzem wi??c m??gÂ?by jej pom??c. W ko??cu, kt??ry brat nie chroni swojej maÂ?ej siostrzyczki?
Natomiast Adam byÂ?by w stanie zapewni?? jÂ? o swoich uczuciach. O tym, Â?e mimo tego co si?? staÂ?o dalej mu na niej zaleÂ?y, kocha jÂ?. Jest to jednak specyficzna forma uzdrawiania i tak na prawd?? nie moÂ?na na siÂ??? jÂ? stosowa??. Mercy mogÂ?aby odebra?? jÂ? jako atak na jej przestrze?? osobistÂ?.
Wszystko sie sprowadza do tego, w jakim naprawd?? stanie jest Mercy.
W ko??c??wce PocaÂ?unku wydaje mi si??, Â?e gn??bi jÂ? jedynie "nieczystoÂ???" ciaÂ?a. Ale jestem pewna, Â?e to, iÂ? Tim magicznie jÂ? r??wnieÂ? wykorzystaÂ? jeszcze sie na niej odbije.

Tak obiegajÂ?c od tematu, Nieludzie majÂ? dÂ?ug u Mercy. Jestem bardzo ciekawa jak go spÂ?acÂ?. W ko??cu tak na prawd?? zrobila dla nich duÂ?o za duÂ?o.
Co dalej z tÂ? magicznÂ? laskÂ?, prastarym kosturem etc...?
No i oczywiÂ?cie, sÂ?owa Zee. Wy teÂ? mieliÂ?cie wraÂ?enie, Â?e w pewnym sensie Zee ma jakieÂ? ojcowskie uczucia w stosunku do Mercy?

: 17 lis 2010, 16:26
autor: Oksa
To zaleÂ?y jakim sposobem pomocy. Faktycznie Samuel sporo przeszedÂ?, jest r??wnieÂ? lekarzem wi??c m??gÂ?by jej pom??c. W ko??cu, kt??ry brat nie chroni swojej maÂ?ej siostrzyczki?
Nie no racja racja, ale akurat si?? zacz??Â?o odnoÂ?nie samego aktu fizycznego niosÂ?cego pomoc 8-)

Co do tych Nieludzi i dÂ?ugu u nich... Strasznie ch??tni do ich spÂ?acania to oni si?? nie wydajÂ?, ciekawe

: 17 lis 2010, 18:33
autor: Czarownica
JeÂ?li chodzi o ojcowskie uczucia to zgadzam si??. TeÂ? mi si?? wydaje Â?e Zee traktuje Mercy troch?? jak tatuÂ?. ciekawe dlaczego. MoÂ?e mu kogoÂ? przypomina. A moÂ?e podoba mu si?? jej zadziorny charakter i chciaÂ?by mie?? takÂ? c??rk??.