Strona 1 z 1

Ulubione fragmenty, cytaty z Iron Kissed

: 21 cze 2010, 23:59
autor: Kometa
MyÂ?l?? Â?e czas najwyÂ?szy Â?eby ten dziaÂ? dostaÂ? taki temat. Sporo z nas juÂ? przeczytaÂ?o Iron Kissed, a ci co nie albo wkr??tce mam nadziej?? doÂ?Â?czÂ? do fioletowych i zaznajomiÂ? si?? treÂ?ciÂ?, albo zwyczajnie zaczekajÂ? na polskie wydanie, kt??re majaczy si?? gdzieÂ? na fabrycznym horyzoncie.

Tak czy inaczej karma dla tego tematu juÂ? jest. Wi??c paluszki na klawiatury i chwalimy si?? swoimi ulubionymi fragmentami ;)


Moim ulubionym fragmentem chyba jest jednak ten moment kiedy Mercy przybiegÂ?a d domu Adama kiedy goniÂ? jÂ? ten nieczÂ?owiek (jak mu byÂ?o? JakoÂ? na eF).
Bardzo lubi?? teÂ? te fragmenty z Benem, kt??ry juÂ? po wszystkim zajmowaÂ? si?? Mercy, oczywiÂ?cie rozmowa jego z Adamem i Mercy jako kojot przysÂ?uchujÂ?ca si?? temu.
Och i sÂ?awetna awantura w domu Adama kiedy to Jesse zostaÂ?a troszk?? poobijana przez mÂ?odych rozrabiak??w.

: 22 cze 2010, 01:23
autor: pyczunia
To ja na poczÂ?tek to co teraz pami??tam (niedugo przeczytam sobie pewnie jeszcze raz to wzpisze juÂ? wszystko)

zaczn?? od cytatu z poczÂ?tku kt??ry mnie "rozwaliÂ?", ale tylko dlatego Â?e uwaÂ?am tak samo. Jest to stwiedzenie Mercy na seansie filmowym z Kylem i Warrenem:
"KaÂ?dy film, w kt??rym gra Wesley Snipes jest wart oglÂ?dni??cia, nawet, jeÂ?li musisz wyÂ?Â?czy?? gÂ?os"

Tu pewnie nikogo nie zdziwi Â?e mi teÂ? podobaÂ?y si?? sceny z Benem (najbardziej ta kiedy wÂ?aÂ?nie wyskakuje na tego nieludzia w obronie Mercy- gÂ?upie cho?? efektowne; oczywiÂ?cie jak postawiÂ? si?? alfie i opowiedziaÂ? troch?? o swojej przeszÂ?oÂ?ci oraz caÂ?a scena gdy Mercy zabraÂ?a go aby porozmawia?? z jednym z chopc??w kt??rzy pobili Jessy i opowiedzie?? mu o Â?mierci brata)

Jakby mogÂ?o by?? inaczej jakbym nie wymieniÂ?a momentu w drzwiach
Â?azienki jak Adam byÂ? "na granicy" :mrgreen:

fajne byÂ?o teÂ? to jak Gabriel opiekowaÂ? si?? Jess

: 22 cze 2010, 08:18
autor: WereWolf
A mnie si?? spodobaÂ? ten cytat (nawet swego czasu miaÂ?am go w podpisie):
Some people are like Slinkies. They aren’t really good for anything, but they still bring a smile to my face when I push them down a flight of stairs.

“Niekt??rzy ludzie sÂ? jak Spr??Â?ynki. WÂ?aÂ?ciwie nie sÂ? przydatni do niczego, ale nadal wywoÂ?ujÂ? uÂ?miech na mojej twarzy, gdy spycham ich ze schod??w”.

: 22 lis 2010, 19:20
autor: Sophie
A mnie najbardziej podobaÂ? si?? przedostatni rozdziaÂ?. A zwÂ?aszcza to co si?? dzieje po wywodzie Bena (kt??ry tak wÂ?aÂ?ciwie sÂ?abo zrozumiaÂ?am - pewnie wina tÂ?umaczenia).

: 01 gru 2010, 20:58
autor: wiedźma z bagna
A mnie najbardziej podobał się fragment, kiedy Adam załapał, że sam mógłby wywąchać napastników Jessy i zorientował się,że Mercy i jego ukochana córunia spuściły jego tropy pod prysznicem :mrgreen:

: 06 gru 2010, 22:37
autor: shira84
o tak ten moment ze spÂ?ukanym tropem byÂ? fajny,ale ja pÂ?akalam jak gÂ?upia, gdy czytaÂ?am o wszystkim co si?? wydaÂ?yÂ?o po gwaÂ?cie o ha??bie jakÂ? czuÂ?a Mercy, koszmarm dla mojej psychiki byÂ?o to jak ona si?? czoÂ?gaÂ?a przed Benem i caÂ?a rozmowa Adam - Ben rozpacz Adama odwaga Bena poprostu niesamowite i to jak gryzie jÂ? w nos.Normalnie rozklejam si?? jak o tym teraz pisz??.

: 08 gru 2010, 21:07
autor: wiedźma z bagna
No dla mnie to był akurat najgorszy fragment, spłycony maksymalnie i niewiarygodny. Nie wzbudził we mnie wzruszenia ani współczucia, tylko irytację na autorkę. Jako czytelnik poczułam się w tym momencie potraktowana trochę jak tłumok, co to wszystko łyknie, więc się nie trzeba za bardzo starać, byleby bohaterkę do szczęśliwości wszelakiej (w ramionach faworyta) doprowadzić.

: 30 gru 2010, 14:20
autor: Panthera
W sumie jakby si?? zastanowi??, to gÂ???wnej bohaterce gwaÂ?tu trzeba byÂ?o, by zdaÂ?a sobie spraw?? iÂ? jej facet w Â?yciu potrzebny i to wÂ?aÂ?nie ten a nie tamten... nie wiem ale sensu to nie ma dla mnie za bardzo no i na miejscu owego pana nie wiem jakbym si?? poczuÂ?a...
PomijajÂ?c juÂ? to iÂ? gwaÂ?t najcz??Â?ciej niestety rozbija zwiÂ?zki nawet te dÂ?ugotrwaÂ?e wi??c... nie rozumiem jego zastosowania w roli spoiwa zwiÂ?zku. Tak wi??c dopisuje si?? pod irytacjÂ?.

: 04 sty 2011, 15:29
autor: naja1985
Prawda jest tak ze oni dopiero wchodzÂ? w powaÂ?ny zwiÂ?zek, jakby to powiedzie?? pr??bujÂ? si?? na wzajem do siebie ustosunkowa??, wybada?? grunt po kt??rym stÂ?pajÂ?.

Mercy czuje si?? nie pewnie bo nie chce zosta?? zdominowana, i tak naprawd?? boi si?? okaza?? co czuje do Adama (nie myÂ?l?? w tej chwili o pociÂ?gu fizycznym, bo ciÂ?gnie ich do siebie jak magnes)

Adam jako alfa ma inne przyzwyczajenia, niÂ? da?? kobiecie wolna r??k?? :)

: 11 sty 2011, 12:11
autor: red_head
wiedÂ?ma z bagna pisze:No dla mnie to byÂ? akurat najgorszy fragment, spÂ?ycony maksymalnie i niewiarygodny. Nie wzbudziÂ? we mnie wzruszenia ani wsp??Â?czucia, tylko irytacj?? na autork??. Jako czytelnik poczuÂ?am si?? w tym momencie potraktowana troch?? jak tÂ?umok, co to wszystko Â?yknie, wi??c si?? nie trzeba za bardzo stara??, byleby bohaterk?? do szcz??Â?liwoÂ?ci wszelakiej (w ramionach faworyta) doprowadzi??.

Mimo, Â?e scena bardzo wzruszajÂ?ca, teÂ? uwaÂ?am Â?e spÂ?yciÂ?a caÂ?Â? tÂ? sytuacj??... Sprawa gwaÂ?tu to troch?? gÂ???bsza psychologicznie sprawa niÂ? sytuacja przedstawiona w ksiÂ?Â?ce, chociaÂ? monolog Bena tÂ?umaczÂ?cy co czuje Mercy- caÂ?kiem niezÂ?y (jeden z moich ulubionych kawaÂ?k??w).

: 13 sty 2011, 15:12
autor: atlanta
Najbardziej utkwiÂ?a mi w gÂ?owie scena po gwaÂ?cie gdy Mercy jest u Adama pilnowana przez Bena. To jak si?? budzi i czoÂ?ga si?? do Â?azienki a nawet myÂ?li o poÂ?oÂ?eniu si?? i pokazaniu brzucha Benowi. To byÂ?o makabryczne biorÂ?c pod uwag?? jej pozycje w stadzie.