Uczucia, uczucia i jeszcze raz uczucia. Spojlery

Tutaj poruszamy tematy ogólne dotyczące książek o Kate.<br>

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

wiedźma z bagna pisze:No niestety, nawet wzorzec ze złośnicy mi się nie wpisuje. Albo mam jakąś ograniczoną wyobraźnię, albo cierpię na skrajny aromantyzm, albo adeklaracjonizm albo jakieś inne a...
Też mi nic nie pasuje i jakoś wcześniej zanim nie poruszyłyście tego tematu w ogóle nie odczułam potrzeby takiej uroczystości. Kiedy widzę taką scenę to tylko Wolha mi przychodzi na myśl, a jak pogrzebię w głowie więcej to jeszcze Mercy, ale nie Kate. Takka scena po prostu mi do niej nie pasuje i mam nadzieję, że autorzy tego nie dali bo nie mieli pomysłu na taką scenę, która "zastrzeliła by mnie śmiechem", gdyby powstała.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
destrakszyn
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Posty: 974
Rejestracja: 07 sie 2010, 10:46

Post autor: destrakszyn »

Myślę, że Kate nie zgodziłaby się na huczną uroczystość choćby ze względu na to, że to byłoby wydarzenie publiczne i chyba wypadałoby zaprosić przedstawicieli innych magicznych grup z Atlanty. Zaś rozgłos to ostatnie, na czym Kasieńce zależy - zawsze pozostaje szansa, że ktoś nie będzie wiedział, że ta dziewczyna to Kate Daniels, tak, ta Towarzyszka Władcy Bestii. Poza tym Curran niespecjalnie lubi oficjalne przyjęcia, więc nie dziwię się, jeśli dostawałby gęsiej skórki na myśl o własnym weselu. :-)

Chociaż myślę, że w głębi serca Kate może marzyć o ślubie, o weselu, bo to jest takie... normalne. A ona zawsze tęskniła za normalnością.
Obrazek

Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Widzicie, nie widzicie, ale patrzcie jaka od razu dyskusja się wywiązała :-P

Ma ktoś może jednak przemyślenia odnośnie drugiej kwestii, o której pisałam?
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
destrakszyn
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Posty: 974
Rejestracja: 07 sie 2010, 10:46

Post autor: destrakszyn »

Ma ktoś może jednak przemyślenia odnośnie drugiej kwestii, o której pisałam?
W sensie, jak to wygląda w papierach Gromady, czy wymagana jest ceremonia? Jeśli o to chodzi, no cóż... Curran i Kate są Władcami Bestii, żaden papier czy przepis zmiennokształtnych im nie może nic nakazać. :-P Ja sądzę, że nie ma takiego wymogu, choćby ze względu na to, że rozwody się zdarzają. O ile odejście od siebie "tak po prostu" z wolnego związku nie ciągnie za sobą jakichś oficjalnych konsekwencji (noo, może poza podziałem kredytu czy coś), to próba rozwiązania zawartego małżeństwa może przyciągnąć niepotrzebną uwagę i narobić syfu. A zmiennokształtni nie lubią zwracać na siebie uwagi innych. Zatem - wolna wola.

Chyba wystarczy samo potwierdzenie "Towarzyszkości" z obu stron. :-)
Obrazek

Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1301
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

Coś tam jednak jest formalnoprawnego. Jakąś sprawę małżeńsko-rozchodową Kate musiała rozwiązywać pod nieprzytomność Jego Futerkowatości i wcale nie było to takie proste, z tego co pamiętam. Do jakiegoś precedensu jej się Curran kazał odwoływać.
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Awatar użytkownika
destrakszyn
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Posty: 974
Rejestracja: 07 sie 2010, 10:46

Post autor: destrakszyn »

Była para, a facet został wygnany, więc formalnie się nie mieli jak rozstać. Kobieta znalazła sobie nowego, dołączyła do Gromady, a potem pojawił się ów wygnany, również z pragnieniem dołączenia. Cały wic polegał na tym, że to były albo wilki, albo jakaś narodowość bardzo podkreślająca zasadę "jeden na całe życie" i z tego właśnie wynikał problem. Niby mieli być ze sobą do końca, ale kobieta sądząc, że nigdy więcej go nie spotka, ułożyła sobie nowe życie, zresztą on też, z tego co pamiętam. A Curran odwołał się do Drugiej Szansy czy coś w tym stylu - faceta uznano za zmarłego, po czym otrzymał nową tożsamość, co z kobiety uczyniło wdowę, dlatego spokojnie mogli zostać z tymi, których kochali. To rodziny się obruszały na taką postać rzeczy. Czwórki nie odświeżałam.

Może tylko w przypadku wilków są tak rygorystyczne zasady? W piątce widać, [spoiler]że mają lekkiego bzika na punkcie jeden partner na całe życie, mam na myśli rozprawę o postrzelonym chłopaku, jaką Jennifer wepchnęła Kate. Ktoś wyraził opinię, że trochę przeginają, jeśli o to chodzi.[/spoiler]

Może gdzieś się wpisuje, że para jest parą, ale po co zmuszać ludzi do ceremonii, jeśli jej nie chcą?
Obrazek

Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Ostatnio w urywkach obejrzałam ponownie Kod Da Vinci i padło tam wyjaśnienie słowa towarzyszka. Może jego zastosowanie i w Gromadzie ma coś wspólnego z pewnymi starożytnymi kanonami. Towarzyszka to dawniej małżonka. Zawsze mi się wydawało czytając Dar Vorona, że to jakieś wymyślone przez autorów słowo. A tu się okazuje, że nic podobnego. Wszystko jest celowe i zamierzone tylko czytelnik nieoczytany (mówię tylko o sobie ;-) )
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Po przeczytaniu Gunmetal Magic zdecydowanie doszłam do wniosku, że rzeczywiście nie może być czegoś takiego, jak konieczność zachowania jakiejś formy w wyborze wybranki/wybranka i urządzenie ceremonii zaślubin. To są w końcu zmiennokształtni i myślę, że dla nich najważniejsze jest, poza potwierdzeniem między sobą wyboru na Towarzysza, oficjalnie potwierdzić ten status przed alfą, a w przypadku Władcy Bestii przed Radą. To samo w sobie czyni tę parę w oczach Gromady małżeństwem. Jeśli natomiast pragną oni ślubu, to jest już ich wolna wola, no i oczywiście fakt, że muszą w tym celu wyznawać jakiś rodzaj wiary, a przecież prawo Gromady nie będzie narzucać nikomu praktykowanie bądź nie danej religii.

W ten mało zwięzły sposób próbuję napisać, że prawo Gromady formułuje w tym zakresie pewne wymogi formalnoprawne, ale niekoniecznie podobne do naszych zwyczajów :-P
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o serii Kate Daniels”