Strona 1 z 2

Ulubione momenty, cytaty.

: 20 maja 2010, 00:10
autor: Loleczka
Tak jak w temacie.

Moim ulubionym fragmentem jest jak Curran j? poca?owa? oraz jego odzywki w Epilogu. Zreszt? wszystkie przekomarzania Currana i Kate s? boskie. I tu sprawdza si? powiedzenie, ?e kto si? czubi ten si? lubi.
Wracaj?c do tematu, to podoba mi si? jeszcze moment gdy Kate odwiedza Saimana. Jest ?wietny! Moment oczywi?cie, a nie Saiman.

: 20 maja 2010, 00:27
autor: Kometa
Ja nie zapomn? fragmentu kiedy Kate pokaza?a Jimowi uroczy list z pogró?kami (?) jaki dosta?a od Strzygonia. Co Jim skwitowa? s?owami: "Znasz samych popierdole?ców."

Podoba?a mi si? te? scena w restauracji, kiedy Kate poprosi?a kelnera o podanie Curranowi spodeczka z mlekiem.

Oczywi?cie wszystkie k?ótnie Kate z W?adc? Bestii. Chocia? dobry by? te? tekst a propos stroju francuskiej pokojówki.

I te? mi si? podoba?o kiedy si? poznali, jak ona si? go zapyta?a o imi?, ?eby móc go jako? okre?li? w raporcie, bo Jego Wysoko?? W?adca Bestii to za d?ugo. "Mo?e by? W?adca. To bardzo krótko." xD

: 20 maja 2010, 00:37
autor: Loleczka
Tak to by?o ?wietne! Zw?aszcza to ze spodeczkiem mleczka xD
Mi si? jeszcze podoba tekst jak si? poznali ^^ ?wietny :D
Oraz jak Kate przej??a w?adz? nad wilko?akiem, Derekiem chyba :-)

: 20 maja 2010, 08:25
autor: Anne
Podoba mi si? moment kiedy Kate pozna?a W?adc? Bestii. Jak wszystkim chyba. Poza tym ka?de ich spotkanie jest rewelacyjne.

Do tego motyw kiedy Kate zamówi?a w restauracji spodek z mlekiem dla Currana. Le?a?am i ?mia?am si? z tego przez d?u?sz? chwil?.

Jest jeszcze wiele momentów które zwróci?y moja uwag? ale te dwa s? bezb??dne.

: 20 maja 2010, 19:29
autor: natka8
Mi podobaj? si? wszystkie spotkania Curran - Kate ... W ka?dym z nich jest troch? rywalizacji, a jednak d??enia do wspólnego celu o wspólnych si?ach...
Za to od pocz?tku nie lubi?am jej spotka? z tym cz?owiekiem ( nawet nie pami?tam jego imienia xD) , oraz z tym go?ciem co mo?e zmieni? swoj? posta? na ka?d? na któr? chce ( mówi? o postaciach ludzkich)...
Chyba musz? sobie imiona poprzypomina? ;P

: 20 maja 2010, 20:43
autor: Loleczka
natka8 pisze:Za to od pocz?tku nie lubi?am jej spotka? z tym cz?owiekiem ( nawet nie pami?tam jego imienia xD) , oraz z tym go?ciem co mo?e zmieni? swoj? posta? na ka?d? na któr? chce ( mówi? o postaciach ludzkich)...
Pierwszy to Max Grzebyk. Nazwisko ma boskie xD
A drugi to Saiman.

: 20 maja 2010, 21:02
autor: natka8
O no w?a?nie.... Chyba musz? zrobi? sobie jak?? ?ci?g? do nazwisk.... Mog? ci po ok?adce lub tytule i autorze opowiedzie? ca?? fabu??, ale gorzej z imionami bohaterów :P

: 20 maja 2010, 21:12
autor: Loleczka
To jak moja siostra, ona te? tak ma. Ja tam zapami?ta?am Maxa przez grzebie? xD
A Saiman w innych ksi??kach to m?skie ?ród?o mocy wi?c...

: 20 maja 2010, 21:54
autor: wojowniczka
Nie mówi si? o nieobecnych. :D
No w?a?nie, moim podstawowym problemem jest to, ?e mog? wy?piewa? kim by?, jak wygl?da?, co robi? bohater, ale imienia nigdy nie mog? do ko?ca zapami?ta?. Tylko takie przeb?yski posiadam.

Ten ca?y Max Grzebyk czy Grzybek, czort go wie, nie pasowa? mi od samego pocz?tku. Jako? wyda? mi si? podejrzan? postaci? i mimo to, i? w ksi??ce mowy o tym nie ma, nadal mi nie pasuje. Za to Currana pokocha?am mi?o?ci? szczer? i prawdziw? od pocz?tku i do ko?ca. Jego s?awetne dialogi z Kate to co?, co uwielbiam ponad niebo. Tak?e, wi?c... Ulubione momenty w ksi??ce, a przynajmniej dla mnie, to s? te, w których wyst?puje W?adca Bestii, o.

: 27 maja 2010, 21:07
autor: tusia13pl
Podoba?y mi si? wszystkie momenty z Curranem ;-).

Loleczka: Tu?ka, na mi?o?? Bosk?! Chocia? ty nie pisz jednozdaniowych postów!

: 08 lip 2010, 18:31
autor: Anthien
Widzę, że nie będę oryginalna jeśli napiszę, że podobały mi się wszystkie starcia Kate-Curran, ich spotkanie, akcja w restauracji z mlekiem... W ogóle co tu pisać - po prostu cała książka jest świetna :-D

: 14 lip 2010, 18:00
autor: Czarownica
Mo?e si? troch? wy?ami?, ale prócz tych które wymienili?cie mi bardzo podoba?a si? scena kiedy Kate po polowaniu na salamandr? i jej w?a?ciciela musi dokona? wyboru co przynie?? do Gildii, ?eby otrzyma? nagrod?. W ko?cu decyduje si? na czyn do?? makabryczny - obci?cie g?owy - i nazywa to "drobnym problemem logistycznym. Tak samo kiedy Curran pyta? j? czy trzyma zw?oki wampira w lodówce - odpar?a ?e tylko g?ow?. W sumie s? to sceny do?? makabryczne, ale opowiedziane z du?? doz? sarkastycznego humoru. A zaraz po tych scenach randka z Maksem Grzebykiem - niesamowite!

: 19 lip 2010, 13:07
autor: @lma
Kometa pisze:Ja nie zapomn? fragmentu kiedy Kate pokaza?a Jimowi uroczy list z pogró?kami (?) jaki dosta?a od Strzygonia. Co Jim skwitowa? s?owami: "Znasz samych popierdole?ców."

Podoba?a mi si? te? scena w restauracji, kiedy Kate poprosi?a kelnera o podanie Curranowi spodeczka z mlekiem.

Oczywi?cie wszystkie k?ótnie Kate z W?adc? Bestii. Chocia? dobry by? te? tekst a propos stroju francuskiej pokojówki.

I te? mi si? podoba?o kiedy si? poznali, jak ona si? go zapyta?a o imi?, ?eby móc go jako? okre?li? w raporcie, bo Jego Wysoko?? W?adca Bestii to za d?ugo. "Mo?e by? W?adca. To bardzo krótko." xD
Dok?adnie, wszystkie te fragmenty :mrgreen:

Przed samym zetkni?ciem si? z W?adc?:
"A mo?e Jego Wysoko?? wyst?puj? w?a?nie w formie nied?wiedzia. Do licha, mog?am przynie?? miód."

Pierwsze "spotkanie" Kate z W?adc? - to si? akurat wszystkim podoba:
"Tutaj, koteczku, chod? do mnie, kici, kici, kici."

I jeszcze wiele takich cytatów, ale te najbardziej mi utkn??y w pami?ci ;-)

: 27 lip 2010, 21:54
autor: Rubi
Pierwsze spotkanie Kate z Curranem i przej?cie w?adzy nad Derekiem.

Spotkanie z Mstrzem Zakonu oraz walk? z wampirami i podpi?cie si? do wampirzycy Olathe. Zw?aszcza ten ostatni moment dobrze skonstruowany, nawet czytaj?c po raz drugi ca?? walk? jednym tchem czytam.

: 09 sie 2010, 21:38
autor: Lexi
"- Powiesz mi wszystko, co wiesz - zacz??
- Albo? - rzuci?am
Nic nie odpowiedzia?, wi?c wyja?ni?am:
- Pos?uchaj, tego typu gro?ba zwykle ma na ko?cu jakie? "albo", wzgl?dnie "a". Na przyk?ad: "Powiesz mi, co wiesz, a ja zostawi? ci? przy ?yciu", czy co? w tym rodzaju.
Oczy W?adcy Bestii zap?on??y z?otym blaskiem, a jego wzrok sta? si? trudny do zniesienia.
- Mog? spowodowa?, ?e b?dziesz mnie b?aga?a, by? mog?a mi powiedzie? wszystko, co wiesz - Jego g?os zacz?? przypomina? ciche warczenie. Po plecach przebieg? mi lodowaty dreszcz"

"- Wiesz, dra?nienie Natarai nie by?o zbyt m?dre.
-I kto to mówi? - zadrwi?.
- To co innego, po mnie si? tego spodziewa?. Mimo wszystko wygl?da?o zabawnie. A co s?dzisz o Rowenie?
- Nie chcesz wiedzie? - próbowa? mnie zby?.
- Masz racj?, pewnie nie chc?. Dra?ni mnie - wy­zna?am szczerze
- Dlaczego? - spyta? powa?nie Derek. - Czy dla­tego, ?e jest ?adniejsza?
Skrzywi?am si?, ale postanowi?am mu to wyja?­ni?.
- Derek, nigdy w ?yciu nie mów kobiecie, ?e inna jest ?adniejsza ni? ona. Uwierz mi, post?puj?c w ten sposób, zrobisz sobie z niej wroga na ca?e ?ycie.
-Jeste? dowcipniejsza ni? Rowena - usi?owa? si? zrehabilitowa?. - I uderzasz mocniej.
- Och, dzi?kuj? ci bardzo - powiedzia?am ze ?miechem. - Prosz? bardzo, opowiedz jeszcze, ?e jest ode mnie atrakcyjniejsza, a kiedy stwierdzisz, ?e mo?e i wygl?da lepiej, ale liczy si? wn?trze, na­prawd? si? przekonasz, jak mocno mog? uderzy?.
Derek wyszczerzy? z?by w u?miechu"

"Obok niego zauwa?y?am co? ogromnego, wysokiego prawie na dwa i pó? metra. Mia?o humanoidalny kszta?t i sta?o na dwóch pot??nych, poro?­ni?tych futrem nogach. G?ow? i masywny kark pora­sta?a skudlona, szarawa grzywa. Ogromn? i dobrze umi??nion? pier? zdobi?y natomiast d?ugie, splecio­ne w kszta?cie siatki paski, niezbyt wyra?ne, raczej przydymione jak c?tki na futrze pantery.
Spojrza?am na twarz dziwnego stwora i moc, któ­ra bi?a z jego z?otych oczu, przygwo?dzi?a mnie do chodnika. Poczu?am, ?e na ca?ym ciele mam g?si? skórk?. Nie mog?am si? poruszy?. To co?, co sta?o przede mn?, mog?oby rzuci? si? na mnie, a ja w ?a­den sposób nie potrafi?abym si? obroni?. Mamucie musku?y jego karku nabrzmia?y jak poduszki, kiedy rozgrzewaj?c mi??nie, pokr?ci? ?bem najpierw w jed­n?, a potem w drug? stron?. Rozchyli? wargi jak pies, który marszczy pysk, by obna?y? z?by, ods?aniaj?c d?ugie na osiem centymetrów k?y. Gdy obliza? wargi, zobaczy?am, jak zadrga?y mu baki na skroniach, a po chwili us?ysza?am g??boki, warcz?cy g?os:
-Czy? nie jestem pi?kny?
To by? Curran w swojej zwierz?cej formie. Uwol­ni?am si? od jego spojrzenia.
-Po prostu uroczy."

"Dla ?artu wykona?am podda?czy uk?on, na co brzuch zareagowa? koszmarnym bólem.
-Czy co? jeszcze, Wasza Wysoko???
Nie obrazi? si?. Podj?? gr? i wykonuj?c rytualny ruch nadgarstka, powiedzia? wynio?le:
-Mo?esz odej??."

Kilka do kompletu :lol: